Joe Bonamassa -An Acoustic Evening At The Vienna Opera House

Wszelkie informacje o nowych płytach, zapowiedziach i planach wydawniczych.

Moderator: mods

Joe Bonamassa -An Acoustic Evening At The Vienna Opera House

Postautor: Marek-Browarek6 » lutego 10, 2013, 1:52 am

W kilku formatach ukaże się w marcu kolejne b. interesujące wydawnictwo Bonamassy...

http://www.rockserwis.pl/serwis.do?menu ... cat=12&l=1

http://www.rockserwis.pl/serwis.do?menu ... all&cat=12
Marek-Browarek6
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1683
Rejestracja: października 22, 2005, 5:51 am
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: mariuszgr4 » kwietnia 2, 2013, 7:15 pm

3 lipca 2012 roku został w wiedeńskiej operze zarejestrowany akustyczny występ Bonamassy, dwa dni potem grał w Zabrzu. Byłem, widziałem. Dwupłytowy album, dwadzieścia jeden utworów, to miód na skołataną duszę i piękne przypomnienie wrażeń wyniesionych z koncertu na Śląsku.
Unplugged to wielkie wyzwanie, któremu potrafili i potrafią sprostać tylko wybitni instrumentaliści. Gitara elektryczna pokryje jeszcze te czy inne niedostatki warsztatowe, instrument akustyczny obnaży je bezlitośnie. Joe Bonamassa nie musi się tego obawiać. Cała recenzja płyty na blogu.
Ostatnio zmieniony kwietnia 2, 2013, 7:28 pm przez mariuszgr4, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
mariuszgr4
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 51
Rejestracja: grudnia 11, 2012, 5:20 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: posener » kwietnia 2, 2013, 7:22 pm

mariuszgr4 pisze:Gitara elektryczna pokryje jeszcze te czy inne niedostatki warsztatowe


Abstrahując od Bonamassy i jego płyt pozwolę się nie zgodzić w powyższej kwestii. To jest obiegowa opinia, z którą nie raz się zetknąłem i mam takie podejrzenia, że sformułowana została po raz pierwszy przez kogoś kto nigdy nie miał w ręku mocno przesterowanej gitary elektrycznej.
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6011
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Postautor: rocken » kwietnia 2, 2013, 7:43 pm

posener pisze:
mariuszgr4 pisze:Gitara elektryczna pokryje jeszcze te czy inne niedostatki warsztatowe

[...]To jest obiegowa opinia, z którą nie raz się zetknąłem i mam takie podejrzenia, że sformułowana została po raz pierwszy przez kogoś kto nigdy nie miał w ręku mocno przesterowanej gitary elektrycznej.

Może i obiegowa ale moim zdaniem w pewnym sensie prawdziwa. Skoro obiegowa opinia dotyczy też i obiegowego poglądu na granie i umiejętności gitarzysty. Na pewno łatwiej wywołać u mało wprawionego słuchacza tzw. „łał” grają na gitarze elektrycznej a tym bardziej na elektrycznej z dużym przesterem. Zgoda, że jak ktoś ma pojęcie to bez względu na gitarę jest wstanie ocenić poziom wykonawczy.

Nawet pomijając taką sytuację również skłaniam się do poglądu, że akustyczne granie zdecydowanie bardziej obnaża niedostatki artykulacyjne, dynamiki, rytmiki itp.

Clapton kiedyś powiedział „aby rozróżnić chłopca od mężczyzny należy mu dać coś zagrać na gitarze akustycznej”
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7124
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Postautor: posener » kwietnia 2, 2013, 8:02 pm

rocken pisze: Na pewno łatwiej wywołać u mało wprawionego słuchacza tzw. „łał” grają na gitarze elektrycznej a tym bardziej na elektrycznej z dużym przesterem.


Nie wypowiadam się na temat "czym łatwiej wywołać "łał". Skłaniałbym się do poglądu, że przesterownym elektrykiem, natomiast wszelkie kiksy i nieczystości dużo bardziej rażą na przesterowanym elektryku niż na gitarze akustycznej. Na akustyku brzmią naturalniej i nie są wzmacniane. Do tego dochodzi kwestia wzbudzeń, niezamierzonych pogłosów i innych przypadkowo (niecelowo) generowanych dźwięków. Inaczej mówiąc jeżeli ja nie umiejąc grać zagram to samo na elektrycznej i akustycznej, to zapewniam, że na przesterze słuchaczy będą zęby boleć, a na akustyku jakoś stolerują.
Ostatnio zmieniony kwietnia 2, 2013, 8:58 pm przez posener, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6011
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Postautor: mariuszgr4 » kwietnia 2, 2013, 8:19 pm

Uciekamy od Bonamassy. Znacie? Wolicie elektrycznego czy akustycznego? A może nie ma powodu, by to oddzielać, wartościować, bo w obu przypadkach widać, że jest to kawał grajka i kompozytora (to moje zdanie) ? We wpisie na blogu pokpiwam sobie z polskiego zespołu, w którym nikt przez trzydzieści lat nie nauczył się choćby poprawnie grać - ze szczególnym uwzględnieniem gitarzystów.
Awatar użytkownika
mariuszgr4
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 51
Rejestracja: grudnia 11, 2012, 5:20 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: posener » kwietnia 2, 2013, 8:23 pm

mariuszgr4 pisze:Uciekamy od Bonamassy. Znacie?


Coś słyszałem. To ten gość, który akompaniuje "królowej bluesa" BH?
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6011
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Postautor: rocken » kwietnia 2, 2013, 8:26 pm

posener pisze:Skłaniałbym się do poglądu, że przesterownym elektrykiem, natomiast wszelkie kiksy i nieczystości dużo bardziej rażą na przesterowanym elektryku niż na gitarze akustycznej.

Jeśli gitara elektryczna naturalnie przesterowana końcówką mocy wzmacniacza, to w pewnym sensie jest to też pewna umiejętność grania która wcale nie jest jakaś prosta. Choć mimo to uważam, że jednak akustyczne granie jest chyba jednak czymś bardziej „szlachetniejszym” i wymagającym jeszcze większego opanowania instrumentu. Trzeba jednak przyznać, że mamy też inne środki wyrazu i każda z opcji ma inne swoje mocne i słabe strone a także środki wyrazu. Na pewnym poziomie wykonawstwa takie stwierdzenie jest na pewno nie sprawiedliwe.

Co do przesteru to jeszcze bardzo często w muzyce jest wykorzystywany taki z bardzo dużą ilością potocznie nazywanej „siary” lub „dży dży”. Duża ilość tych wymiataczy blues-rockowych a już nagminnie szybkogracze lubują się w takich brzmieniach. W takim przypadku uważam, że brzmienie gitary jest „zabite” jak również artykulacja i w tym wypadku na pewno elektronika sporo tuszuje, nie wspominając o tym że większość tych gitarzystów brzmi tak samo.
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7124
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Postautor: mariuszgr4 » kwietnia 2, 2013, 8:28 pm

Pozdrawiam mistrzów ironii.
Ostatnio zmieniony kwietnia 2, 2013, 8:33 pm przez mariuszgr4, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
mariuszgr4
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 51
Rejestracja: grudnia 11, 2012, 5:20 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: posener » kwietnia 2, 2013, 8:29 pm

Rocken, coś mi się wydaje, że ten offtop jest ciekawszy od właściwego tematu. Trzeba by to przenieść gdzie indziej i ewentualnie kontynuować.
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6011
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Postautor: posener » kwietnia 2, 2013, 8:31 pm

mariuszgr4 pisze:TZagrał w wieloma swoimi mistrzami, m.in. Claptonem czy Rodgersem.


Aha.
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6011
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Postautor: mariuszgr4 » kwietnia 2, 2013, 8:42 pm

posener pisze:
rocken pisze:
posener pisze:
mariuszgr4 pisze: Na pewno łatwiej wywołać u mało wprawionego słuchacza tzw. „łał” grają na gitarze elektrycznej a tym bardziej na elektrycznej z dużym przesterem.


Ale ja tego nie napisałem...
Awatar użytkownika
mariuszgr4
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 51
Rejestracja: grudnia 11, 2012, 5:20 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: rocken » kwietnia 2, 2013, 8:53 pm

Mariuszgr4, Posener przy cytowaniu pewnie za dużo usunął. Nie przejmuj się tak.

A Joe to pewnie na zawsze zostanie maskotką tego forum :)

Bardziej mnie ciekawi kto to ten w Twojej recenzji od tego akustyka ? urodzony 1963 roku co nie powinien grać. Jako nie mogę skojarzyć.
:?
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7124
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Postautor: posener » kwietnia 2, 2013, 8:56 pm

rocken pisze:A Joe to pewnie na zawsze zostanie maskotką tego forum :)


Jest kultowy jak Rysiek z Klanu (opieram się na opinii młodzieży, bo niedlugo rok minie jak pożegnałem się z telewizornią :D ).
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6011
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Postautor: posener » kwietnia 2, 2013, 8:59 pm

mariuszgr4 pisze:
posener pisze:
rocken pisze:
posener pisze:
mariuszgr4 pisze: Na pewno łatwiej wywołać u mało wprawionego słuchacza tzw. „łał” grają na gitarze elektrycznej a tym bardziej na elektrycznej z dużym przesterem.


Ale ja tego nie napisałem...


mariuszgr4, specjalnie dla Ciebie poprawiłem :wink:
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6011
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Postautor: posener » kwietnia 2, 2013, 9:02 pm

rocken pisze:Bardziej mnie ciekawi kto to ten w Twojej recenzji od tego akustyka ? urodzony 1963 roku co nie powinien grać. Jako nie mogę skojarzyć. :?


Może lepiej nie drążyć tego tematu? Gość z okazji pięknej rocznicy (50 lat) dowie się, że zmarnował tyle lat. Nie zazdroszczę. :lol:
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6011
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Postautor: Sergiusz » kwietnia 2, 2013, 9:34 pm

Wieje nudą...
Sergiusz
Sergiusz
blueslover
blueslover
 
Posty: 550
Rejestracja: kwietnia 7, 2010, 9:25 pm
Lokalizacja: Połczyn Zdrój

Postautor: rocken » kwietnia 3, 2013, 10:41 am

cytat z blogu mariuszgr4:
Dlatego ci, co grają na sześciu strunach jak przy ognisku (np. taki bardzo popularny i poważany zespół, na którego czele stoi jeszcze bardziej poważany artysta urodzony w marcu 1963 roku) w ogóle nie powinni brać się do tej roboty. Bo to wtedy nie tylko nie swinguje, ale wręcz rani uszy chyba każdego choć trochę osłuchanego ze starym rockiem słuchacza.
Bonamassa nie musi się tego obawiać.



Czy to porównanie J.B. z zespołem Kult i Kazikiem Staszewskim ? 8)
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7124
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Postautor: Paweł Stomma » kwietnia 3, 2013, 12:05 pm

posener pisze:
rocken pisze: Na pewno łatwiej wywołać u mało wprawionego słuchacza tzw. „łał” grają na gitarze elektrycznej a tym bardziej na elektrycznej z dużym przesterem.


Nie wypowiadam się na temat "czym łatwiej wywołać "łał". Skłaniałbym się do poglądu, że przesterownym elektrykiem, natomiast wszelkie kiksy i nieczystości dużo bardziej rażą na przesterowanym elektryku niż na gitarze akustycznej. Na akustyku brzmią naturalniej i nie są wzmacniane. Do tego dochodzi kwestia wzbudzeń, niezamierzonych pogłosów i innych przypadkowo (niecelowo) generowanych dźwięków. Inaczej mówiąc jeżeli ja nie umiejąc grać zagram to samo na elektrycznej i akustycznej, to zapewniam, że na przesterze słuchaczy będą zęby boleć, a na akustyku jakoś stolerują.

No ale piszesz tu o kompletnym braku umiejetniości, wtedy OK, masz rację. Ale na jakims tam juz poziomie to na elektrycznej przesterowanej gitarze jest dużo łatwiej grać niż na akustycznej. Przester mnóstwo ukrywa. :)
Dont you step on my blue suede shoes.
You can do anything but lay off of my blue suede shoes
Paweł Stomma
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 2992
Rejestracja: czerwca 9, 2008, 8:52 pm
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: Marek-Browarek6 » kwietnia 3, 2013, 10:03 pm

Te wszystkie pomówienia , insynuacje i inne tzw. "pierdoły" nie dotyczą naszego Geniusza. Czy to akustyczna czy elektryczna to i tak dla Niego tzw. bułka z masłem :lol:
Ostatnio zmieniony kwietnia 3, 2013, 10:05 pm przez Marek-Browarek6, łącznie zmieniany 1 raz
Marek-Browarek6
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1683
Rejestracja: października 22, 2005, 5:51 am
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: posener » kwietnia 3, 2013, 10:05 pm

Marek-Browarek6 pisze:Te wszystkie pomówienia , insynuacje i inne tzw. pierdoły nie dotyczą naszego Geniusza. Czy to akustyczna czy elektryczna to i tak dla Niego tzw. bułka z masłem :lol:


Świat z zapartym tchem czeka na hawajską.
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6011
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Postautor: Marek-Browarek6 » kwietnia 3, 2013, 10:09 pm

posener pisze:
Marek-Browarek6 pisze:Te wszystkie pomówienia , insynuacje i inne tzw. pierdoły nie dotyczą naszego Geniusza. Czy to akustyczna czy elektryczna to i tak dla Niego tzw. bułka z masłem :lol:


Świat z zapartym tchem czeka na hawajską.


Akurat w tym temacie uważam , że nie musimy męczyć Mistrza. Widzę kilku godnych zastępców na tym forum :wink:
Marek-Browarek6
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1683
Rejestracja: października 22, 2005, 5:51 am
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: posener » kwietnia 4, 2013, 7:03 am

Marek-Browarek6 pisze:
posener pisze: Świat z zapartym tchem czeka na hawajską.


Akurat w tym temacie uważam , że nie musimy męczyć Mistrza.


Musimy, chcemy i czekamy! I oczywiście kolejne DVD.
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6011
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Postautor: kora_ » kwietnia 4, 2013, 10:41 am

Ten zapis koncertowy jest przepięknie wydany. Zadbano o wszelkie szczegóły .
Z całą pewnością to nie lada gratka dla fanów .
Bonamasie towarzyszy ( moim zdaniem ) bardzo doby zespół ,szkoda,ze jest tak mało wyeksponowany.

Od kilku dni próbuje przedrzeć się przez tą płytę .
Nie daję rady :lol: A na prawdę staram się jak mogę :mrgreen:
♫"From The Valley" - jak do tej pory,najbardziej mi się podoba ( bo J.B nie śpiewa :lol: ). Zagrane z lekkością i w miarę naturalnie aż się zdziwiłam :lol:,tu nawet cisza gra .. No ale brakuje mi tu emocji , tej przysłowiowej kropki nad "i" .

Gra na akustyku ( moim zdaniem ), to wyższa szkoła jazdy. Tu nie wystarczy być dobrym technikiem, to zdecydowanie za mało ,tu trzeba generować napięcie ,które wypływa z serducha .


Wszystko ładne,poprawne,"wycacane" ale emocji brak .
( ja bynajmniej ich nie odczuwam)
Każdy utwór zaśpiewany, kora wróć :lol: odśpiewany w podobny sposób

(wokalna okropność :wink:)

p/s Browarek, Ty naprawdę "kupujesz " J.B w akustycznej odsłonie ?
To ja już wolę te jego techniczne "łojenie " :lol:

Pozdrówka :D

Obrazek
Ostatnio zmieniony kwietnia 8, 2013, 1:35 pm przez kora_, łącznie zmieniany 1 raz
Obrazek
Awatar użytkownika
kora_
Elf
Elf
 
Posty: 29821
Rejestracja: września 1, 2005, 12:44 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: RafałS » kwietnia 5, 2013, 8:30 am

Moje trzy grosze na temat tego, jaka gitara gorzej brzmi w niewprawnych rękach. Pamiętam, że jak się kiedyś próbowałem uczyć grać na gitarze to zarówno dźwięki akustyczne, jak i elektryczne z przesterem byłem jeszcze jakoś w stanie znieść. Najgorszy był elektryk bez przesteru. To było coś tak upiornego, że zaraz włączałem przester, bo naprawdę nie szło wytrzymać.

A teraz o Bonamassie. Z różnych powodów nie podoba mi się, gdy jest nazywany królem bluesa (chyba, że na forum i w charakterze ironicznym). No i jego twórczość podoba mi się dość wybiórczo. Niemniej, tak sobie myślę, że w sumie to jego marketingowe podejście zasługuje na pewien szacunek. Skutecznie się wylansował i w czasach nikłej popularności gitarowego bluesrocka i mizernej sprzedaży płyt zupełnie nieźle sobie radzi i powoli zaczyna się mierzyć z pomniejszymi gwiazdkami muzycznego mainstreamu. Fajnie, że komuś z tego gatunku (i z młodszego pokolenia) w ogóle się to udaje. :)

A sama płyta jest nie dla mnie, bo jego akustyczne granie lubię tylko jako przerywnik pomiędzy elektrycznymi numerami.
Awatar użytkownika
RafałS
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 5865
Rejestracja: lutego 2, 2007, 12:05 pm

Postautor: rocken » kwietnia 5, 2013, 8:53 am

RafałS pisze:Najgorszy był elektryk bez przesteru. To było coś tak upiornego, że zaraz włączałem przester, bo naprawdę nie szło wytrzymać.

Ładny "clean" to przecież najpiękniesze co można sobie wymarzyć :)

RafałS pisze:Skutecznie się wylansował i w czasach nikłej popularności gitarowego bluesrocka i mizernej sprzedaży płyt zupełnie nieźle sobie radzi i powoli zaczyna się mierzyć z pomniejszymi gwiazdkami muzycznego mainstreamu.

Bo ja wiem czy jest aż tak źle :? "podaż" wydaje mi się, że jest naprawdę duża. Popyt cieżko ocenić ale nie wydaje mi się mniejszy niż w latach 90 lub początku XXI w.
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7124
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Postautor: Dziadek Władek » kwietnia 5, 2013, 11:02 am

rocken pisze:
RafałS pisze:Najgorszy był elektryk bez przesteru. To było coś tak upiornego, że zaraz włączałem przester, bo naprawdę nie szło wytrzymać.

Ładny "clean" to przecież najpiękniesze co można sobie wymarzyć :)
[...]

Wiem, o czym pisze Rafał... o ładnym cleanie można mówić, jak się już umie grać :twisted:
Władek Pękała
K.K. Blues Band
" - Blues?... Jest tam, gdzie go słyszysz..."
Awatar użytkownika
Dziadek Władek
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 12625
Rejestracja: listopada 24, 2009, 10:48 am
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: RafałS » kwietnia 5, 2013, 12:47 pm

rocken pisze:Bo ja wiem czy jest aż tak źle :? "podaż" wydaje mi się, że jest naprawdę duża. Popyt cieżko ocenić ale nie wydaje mi się mniejszy niż w latach 90 lub początku XXI w.


Że podaż jest duża, to ja wiem. Mam pełne półki tej podaży, a to wciąż tylko drobny ułamek tego, co jest dostępne na rynku. Natomiast z popytem gorzej i właśnie dysproporcja pomiędzy jednym a drugim jest problemem muzyków. Niedługo będzie więcej producentów niż konsumentów. Już teraz w Okolicach Bluesa mamy pewnie więcej forowiczów grających niż niegrających i wielu z tych pierwszych wydaje płyty. :)
Awatar użytkownika
RafałS
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 5865
Rejestracja: lutego 2, 2007, 12:05 pm

Postautor: rocken » kwietnia 5, 2013, 1:14 pm

RafałS pisze:Niedługo będzie więcej producentów niż konsumentów.

Ale to chyba zjawisko dotyczące nie tylko muzyki. Wystarczy popatrzeć ilu mamy "aktorów". Dwa razy gębę pokaże w jakimś serialu i jest aktorem.

Kiedyś "bogowie gitary" też byli lepsi.... :twisted:
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7124
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Postautor: Marek-Browarek6 » kwietnia 5, 2013, 10:01 pm

Ostatnie 4 wpisy nie wnoszą nic nowego do tematu ...
Marek-Browarek6
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1683
Rejestracja: października 22, 2005, 5:51 am
Lokalizacja: Warszawa

Następna

nowoczesne kuchnie tarnowskie góry piekary śląskie będzin świętochłowice zawiercie knurów mikołów czeladź myszków czerwionka leszczyny lubliniec łaziska górne bieruń

Wróć do Nowe płyty, zapowiedzi wydawnicze

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość