Jericho

...czyli nasze muzyczne tematy monograficzne

Moderator: mods

Jericho

Postautor: Holy Diver » lutego 15, 2013, 4:33 pm

http://www.youtube.com/watch?v=SK-boH0DkYs

Lubię zespoły, o których nigdzie nie mogę znaleźć praktycznie żadnych informacji.
Tak właśnie jest z formacją Jericho, która w 1972 roku wydała niezwykle interesujący progresywno-hardrockowy album. Członkowie zespołu pochodzili z Izreala, a swoje płyty nagrywali w Anglii.

Zacznijmy od tego, że gdy byłem jeszcze wypierdkiem, tata podsunął mi pewną jaskrawo żółtą płytę.
Bez zastanowienia odpaliłem krążek. W moim pokoju rozległa się muzyka.
I to jaka muzyka!
Ze zdumienia aż otworzyłem swoją sześcioletnią paszczę. Czegoś takiego jeszcze nigdy nie słyszałem! W prawdzie lubiłem już wtedy Rainbow, czy inne AC/DC, ale tamte kapele jakoś nie wstrząsnęły mną do tego stopnia.
Takiego uderzenia było mi trzeba.
Dobra! Koniec tego sentymentalnego pitolenia!

Sama kapela na dobrą sprawę częściej zmieniała nazwy niż wydawała płyty.
Przyjrzyjmy się temu całemu cyrkowi od samego początku...

Mamy rok 1965...
W Tel Aviv powstaje jedna z pierwszych tamtejszych kapel rockowych. W roku pańskim 1968 dołączył do niej angielski gitarzysta Robb Huxley, który akurat zakończył swoją służbę wojskową. Członkowie przyjęli nazwę The Churchills. Pod takim szyldem w 1969 roku nagrali album zatytułowany "Cherchilim".
Zespół miał spore problemy z wybiciem się. W zasadzie to jego największym osiągnięciem było granie supportu przed Deep Purple.
Łapcie kawałek z pierwszej płyty, która w sumie nie była jakimś szczególnym dziełem i nie wyróżniała się na tle światowego nurtu rocka psychodelicznego.

http://www.youtube.com/watch?v=N0jmcxVPq_M

Następnie panowie zmienili nazwę na znacznie bardziej wymowne i wpadające w ucho Jericho Jones. I zaczęło się...
Pod tym szyldem zarejestrowali naprawdę solidny krążek: "Junkies, Monkeys and Donkeys", który szczerze Wam polecam!
Jak go upolujecie na jakim targu, nie wahajcie się ani chwili!
Oto utwór na zachętę. Takich riffów nie powstydziłby się sam Tony Iommi!

http://www.youtube.com/watch?v=DC_JWWVIk74

No i mamy rok 1972, będący prawdziwym apogeum artystycznym kapeli, która to skróciła nazwę do samego Jericho.
Właśnie ten wspaniały i dojrzały krążek posiadam.
Na początku Ethiopia – bardzo mocny, dynamiczny kawałek z wyrazistą, rozbudowaną linią gitary i agresywnym, wręcz histerycznym wokalem. Don’t You Let Me Down to już więcej spokojniejszych, artrockowych klimatów.
Wrażenie robi wielowątkowy Feathered, w którym płynnie łączą się delikatne fragmenty z mocnymi gitarowymi zagrywkami, a wszystko to scalone jest pomysłową linią wokalu i polane lekko psychodelicznym sosem (zwłaszcza w środkowej – instrumentalnej części). Jedynie mam wrażenie, że skoczny refren jakoś nie pasuje do misternie skomponowanej całości.

Opus magnum płyty stanowi z pewnością utwór Justin and Selena... to jest Nova!
Psychodeliczny początek i ujmujący motyw gitary akustycznej, fortepianu i wokaliz wprowadza nas do pełnego rockowej pasji utworu. To dla mnie jedna z tych „największych” kompozycji tamtych lat. Monument, obok którego żadna wrażliwa i osłuchana dusza nie przejdzie obojętnie. Choć jak na moim przykładzie widać mały psychopata, lubujący się w żartach o niekoniecznie żywych dzieciach też może znaleźć coś dla siebie. :P
Płytę wieńczy tajemniczy, psychodeliczny Kill Me With Your Love, który pod koniec przeistacza się w hardrockową jazdę.

Zespół oficjalnie zawiesił swoją działalność, jednak nie powiedział ostatniego słowa. Oto bowiem nagranie koncertowe tejże kapeli z roku 2009. :D

http://www.youtube.com/watch?v=-nvLbRw8-_o
Można też znaleźć fragmenty występów pamiętających 2011. Panowie grają w zasadzie nie zmienionym składzie.
Mój kumpel porównał ich kiedyś do Coronora, który również pozostaje odrobinę w cieniu.
Może i miał w tym trochę racji. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że gdy wspominani thrsherzy zajęci byli sypaniem sobie piaskiem po oczach na placu zabaw, panowie z Jericho świętowali nagranie trzeciego albumy.
Post przyklejam.
Nie po się tak naszukałem, żeby mi ktoś go jakąś podrzędną kapelą przysłonił. :D
Dodam, że aby podzielić się z Wami tymi nic niewartymi informacjami musiałem przefiltrować 3/4 Internetu (łącznie z 4chanem :P) i komunikować się z pewnym żydem w celu przetłumaczenia pewnego artykułu, gdyż wszystkie translatory działały tak, że można było najwyżej o kant dupy je rozbić.
Pozdrowienia dla Stana! :D
Rock 'N' Roll Ain't Noise Pollution!
Awatar użytkownika
Holy Diver
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 153
Rejestracja: stycznia 16, 2011, 5:18 pm

Postautor: Holy Diver » lutego 16, 2013, 12:27 am

https://www.youtube.com/watch?v=3XqKtmBPREc
Cho! Ho! Znalazłem na YT cały album. :D
Jako ciekawostkę dodam, że ich kawałek Mama's Going to Take You Home śpiewał również Brian Johnson za czasów Geordie. :D
https://www.youtube.com/watch?v=Tw5Pd02n-es
Tu macie oryginał.
https://www.youtube.com/watch?v=2SVOhdsetJ4
Choć chyba nawet wolę wersję brianową.
Rock 'N' Roll Ain't Noise Pollution!
Awatar użytkownika
Holy Diver
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 153
Rejestracja: stycznia 16, 2011, 5:18 pm

Postautor: F.H.Johnson » lutego 17, 2013, 2:35 pm

No stary,kawał dobrej roboty!Trafiłeś w jedna z moich ulubionych kapel.
Awatar użytkownika
F.H.Johnson
blueslover
blueslover
 
Posty: 513
Rejestracja: września 18, 2004, 11:50 pm
Lokalizacja: Wroc?aw


nowoczesne kuchnie tarnowskie góry piekary śląskie będzin świętochłowice zawiercie knurów mikołów czeladź myszków czerwionka leszczyny lubliniec łaziska górne bieruń

Wróć do Na jeden temat...

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 22 gości

cron