Jimi Hendrix

...czyli nasze muzyczne tematy monograficzne

Moderator: mods

Postautor: Jurek Muszynski » sierpnia 9, 2011, 11:30 am

Rakiet pisze:villanova junction


Muszę powiedzieć, że zawsze byłem zdziwiony, że nikt nic o tym kawałku nie mówi. Może dlatego że instrumentalny? Jimi miał świetny głos, ale Villanova to dla mnie najczystszy błysk geniuszu... Cieszę się, że nie zwariowałem aż tak, żeby być w tym jedyny... Dzięki Rakiet... Ten kawałek, jego rozwinięcie, pokazuje gdzie był jako muzyk. Próbowałem to grać już jako nastolatek, ale za każdym razem mu tylko zazdroszczę talentu...
Awatar użytkownika
Jurek Muszynski
bluesman
bluesman
 
Posty: 202
Rejestracja: grudnia 30, 2008, 9:47 am
Lokalizacja: Watford

Postautor: agrypa » sierpnia 9, 2011, 12:49 pm

Jurek Muszyński pisze:
Muszę powiedzieć, że zawsze byłem zdziwiony, że nikt nic o tym kawałku nie mówi. Może dlatego że instrumentalny?


Mysle ze trafiles w sedno. Gdyby zechciano publikowac te wszystkie wysmienite utwory instrumentalne, rewelacyjna "Villanova" bylaby wierzcholkiem gory lodowej. W roznych prywatnych graniach, na jamach i bardziej kameralnych koncertach Jimi rzadko spiewal. A gral wtedy niesamowita muzyke. No ale nie byly to piosenki i na plyty trafialy bardzo nie czesto. Ktos powinien przekonac firme, a przede wszystkim Janie Hendrix [bo to ona dyrektoruje] ze oplaca sie nagrywac te malo znane utwory. To czesto arcydziela. Mysle ze nawet jesli jakosc nagran bylaby nienadzwyczajna spokojnie bysmy to przezyli :)
Awatar użytkownika
agrypa
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 8619
Rejestracja: grudnia 23, 2009, 6:06 pm
Lokalizacja: Southampton

Postautor: Rakiet » sierpnia 9, 2011, 2:31 pm

Jurek Muszyński pisze:
Rakiet pisze:villanova junction


Muszę powiedzieć, że zawsze byłem zdziwiony, że nikt nic o tym kawałku nie mówi. Może dlatego że instrumentalny? Jimi miał świetny głos, ale Villanova to dla mnie najczystszy błysk geniuszu... Cieszę się, że nie zwariowałem aż tak, żeby być w tym jedyny... Dzięki Rakiet... Ten kawałek, jego rozwinięcie, pokazuje gdzie był jako muzyk. Próbowałem to grać już jako nastolatek, ale za każdym razem mu tylko zazdroszczę talentu...


miło poczuć wspólnotę.
wielu ludzi których znam, szczególnie gitarzystów, uważa ten utwór za niezwykły.

co do grania trzeba pamiętać, że to jednak są 2 gitary, ta druga wprawdzie ledwie słyszalna, gra delikatne akordy, ale może konsternować - jak on to zagrał??? ;-)

ja uwielbiam koniec, utwór kończy się jakby ktoś zwinął solo jimiego i schował do kieszeni ;-)
w ogóle ten utwór jest niezwykle zamknięty jak na koncertową improwizację - zaczyna się od zera i na zerze kończy.

wydaje mi się, że częstym błędem osób piszących o jh jest nadmierne zwracanie uwagi na te wszystkie dość banalne atrybuty jazzu w jego kawałkach - swingujący rytm, granie czystym brzmieniem czy nawet użycie hammondów ;-).
kawałki jamowane, czy te z electric ladyland są w takim oczywistym jazzowym klimacie, mainstreamowym, którego jak myślę, hendrix na pewno by się w przyszłości nie trzymał. ot, były to tematy do improwizacji, ale nie możemy przecież myśleć że jimi, kiedy już nauczyłby się gać jazz, grałby jak joe pass czy kenny burrell ;-)))
hendrix przecież miał swój styl i na pewno by się nie cofał w rozwoju. właśnie takie utwory jak villanova, hymn z woodstock, czy niezwykłe "impromtu" które nam podsunął Agrypa - to są kierunki, którymi szedł jimi.

jego granie byłoby na pewno niezwykłe...
Ostatnio zmieniony sierpnia 12, 2011, 9:24 am przez Rakiet, łącznie zmieniany 1 raz
adam "rakiet" kozłowski.
tu robię strony www, animacje, ulotki, logotypy i reklamy: popcolor
a tu wspominam rakiety:adam & rakiety
Awatar użytkownika
Rakiet
bluesHealer
bluesHealer
 
Posty: 933
Rejestracja: lutego 23, 2006, 11:43 am
Lokalizacja: skierniewice/silesia

Postautor: Marek Kaczanowski » sierpnia 12, 2011, 8:07 am

Hej. Cześć. Dzięki Zbyszku Agrypo za zwrócenie mi uwagi na ten temat i za zaproszenie tutaj :D Wszyscy bardzo ciekawie tu piszecie i aż chce się czytać i oglądać te zdjęcia. Wiemy że pierwszą gitarę kupił Jimiemu ojciec na 11 urodziny. Na następne urodziny otrzymał kolejną gitarę którą używał do 15 urodzin. Właśnie na 15 -te urodziny otrzymał pierwszy półprofesjonalny instrument , elektryczną gitarę marki Epiphon. Póżniej nastał czas Stratocasterów.
Kiedy Jimi Hendrix zdobył sławę i pieniądze mógł kupować wiele instrumentów.
Właściciel sklepu muzycznego Mannys Music, Henry Goldrich wspominał jak sprzedał Jimiemu Gibsona ES 330 i elektryczne dobro które jeszcze tego wieczoru Jimi rozbił podczas koncertu.
Jimi Hendrix eksperymentował z różnymi wzmacniaczami wielu firm jednak większość to Marshalle. Zaczynał od Twin Reverb Póżniej były to Orange które zobaczył podczas koncertu Pink Floyd -Christmas On Earth 67. Spodobało się Jimiemu brzmienie ale okazało się że to brzmienie nie pasuje do jego zespołu.

CDN :D
Magazyn Bluesowy - niedziela godz 22:00
słuchaj przez internet *
Awatar użytkownika
Marek Kaczanowski
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 26331
Rejestracja: listopada 23, 2006, 7:34 pm
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: rocken » sierpnia 12, 2011, 8:46 am

Warto też zwrócić uwagę na technikę gry Jimiego wykorzystującą kciuk prawej dłoni która stała się jego znakiem rozpoznawczym a także techniką do dziś kontynuowaną i wykorzystywaną przez gitarzystów (np. John Mayer , John Frusciante). Hendrix miał duże dłonie a przy tym był wyjątkowo zręczny. Lubił grać akordy z kciukiem prawej ręki okalającym górną krawędź szyjki i dociskającym jednocześnie trzy struny basowe.

Obrazek

Obrazek
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7656
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am

Postautor: Marek Kaczanowski » sierpnia 12, 2011, 10:38 am

rocken pisze: Hendrix miał duże dłonie


Wszystkie Fendery Stratocastery na jakich grał Hendrix w latach 1967-1968 posiadały szyjki wykonane z drewna różanego, znacznie cieńsze od tych wykonywanych z klonu a produkowanych w latach 1969-1970.
Większość instrumentów była w jakiś sposób modyfikowana przez Hendrixa.
Nie były to jednak jakieś duże zmiany, chociaż dużo czasu poświęcał dżwigni wibratora.Chodziło Mu o to by przy odwrotnym położeniu gitary nie przeszkadzała w grze ale również wraz kostką mógł swobodnie trzymać uchwyt wibratora w lewej ręce.
Magazyn Bluesowy - niedziela godz 22:00
słuchaj przez internet *
Awatar użytkownika
Marek Kaczanowski
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 26331
Rejestracja: listopada 23, 2006, 7:34 pm
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: Rakiet » sierpnia 12, 2011, 10:46 am

rocken pisze:Warto też zwrócić uwagę na technikę gry Jimiego wykorzystującą kciuk prawej dłoni która stała się jego znakiem rozpoznawczym a także techniką do dziś kontynuowaną i wykorzystywaną przez gitarzystów (np. John Mayer , John Frusciante). Hendrix miał duże dłonie a przy tym był wyjątkowo zręczny. Lubił grać akordy z kciukiem prawej ręki okalającym górną krawędź szyjki i dociskającym jednocześnie trzy struny basowe.


ta technika grania kciukiem zamiast barre wywodzi się chyba z bluesa - starzy bluesmani grali w ten sposób na gitarach akustycznych. jest to bardzo wygodna metoda, masz wolne 4 palce którymi można modyfikować akord, podczas gdy basy są bezpieczne...

innym przykładem tej techniki może być występ richie havensa na woodstock '69, który też łapał kciukiem praktycznie wszystkie (:-)) struny...
adam "rakiet" kozłowski.
tu robię strony www, animacje, ulotki, logotypy i reklamy: popcolor
a tu wspominam rakiety:adam & rakiety
Awatar użytkownika
Rakiet
bluesHealer
bluesHealer
 
Posty: 933
Rejestracja: lutego 23, 2006, 11:43 am
Lokalizacja: skierniewice/silesia

Postautor: rocken » sierpnia 12, 2011, 11:05 am

Jest tak jak piszesz w akustycznym bluesie przy "finger picking" do prowadzenia linii basu również wykorzystywano kciuk. Lecz nie ulega wątpliwości że jest to u Jimiego w jego technice jeden ze znaków rozpoznawalnych.
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7656
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am

Postautor: JaRas » sierpnia 18, 2011, 1:22 am

SUPER ZAKŁADKA

PRZETRAWIŁEM PIERWSZĄ STRONĘ I TRZA IŚĆ SPAĆ
capsLock włączony aby POdkreślić wagę tematu
Jarek Ratajczak
zaAsiowany i zaCoolishowany
Bo jeśli....to właśnie spokój zwykłych dni- Zadra
Obrazek
Awatar użytkownika
JaRas
Prezes I FC Asi
Prezes I FC Asi
 
Posty: 20787
Rejestracja: września 14, 2007, 3:27 pm
Lokalizacja: Leszno

Postautor: agrypa » sierpnia 20, 2011, 6:08 pm

[quote="rocken"]Rodzina i koledzy przezywali Jimiego "Buster" (ang. frajer, gamoń). "Kiedy miał osiem lat, poprosił, żeby go tak nie nazywać, bo dzieci w szkole się z niego śmiały" - mówi Bob Hendrix, kuzyn Jimiego.[quote]

Nie to miala poczciwa ciotka Dolores na mysli. Buster to tez zwyczajne imie. Nie gorsze od innych. Ciotka byla zagorzala wielbicielka filmowego herosa Flasha Gordona ktorego gral jej rownie ukochany aktor Buster Crabbe. Z czystej sympatii nazwala Jimiego Buster. No i nie do konca jej to wyszlo :D

Dzien otwarty w Fort Ord w lipcu 1961 roku. Ten wojak z gitara to Jimi.

Obrazek
Awatar użytkownika
agrypa
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 8619
Rejestracja: grudnia 23, 2009, 6:06 pm
Lokalizacja: Southampton

Postautor: JaRas » sierpnia 20, 2011, 6:26 pm

niesamowita fota Zbyszku, nie znałem jej,
a chyba powinienem :oops:
Jarek Ratajczak
zaAsiowany i zaCoolishowany
Bo jeśli....to właśnie spokój zwykłych dni- Zadra
Obrazek
Awatar użytkownika
JaRas
Prezes I FC Asi
Prezes I FC Asi
 
Posty: 20787
Rejestracja: września 14, 2007, 3:27 pm
Lokalizacja: Leszno

Postautor: agrypa » sierpnia 20, 2011, 8:32 pm

Ja to wszystko Jarku pstrykam w domu z roznych moich zbiorow. Nawet nie wiem ile z tego mozna w necie znalezc.
To zdjecie z przepustki Jimiego.
Obrazek

Mial szczescie ze nie trafil do Wietnamu. A niewiele brakowalo.
ZAPRASZAM!!!
https://www.liszka-agrypa.com/

©Zbigniew Liszka
Awatar użytkownika
agrypa
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 8619
Rejestracja: grudnia 23, 2009, 6:06 pm
Lokalizacja: Southampton

Postautor: JaRas » sierpnia 20, 2011, 8:46 pm

nie wiem czemu jakoś nie kojarzyłem go z armią, myślałem że się wymigał :lol:
tak jak ja :idea: :idea: :idea:
Jarek Ratajczak
zaAsiowany i zaCoolishowany
Bo jeśli....to właśnie spokój zwykłych dni- Zadra
Obrazek
Awatar użytkownika
JaRas
Prezes I FC Asi
Prezes I FC Asi
 
Posty: 20787
Rejestracja: września 14, 2007, 3:27 pm
Lokalizacja: Leszno

Postautor: rocken » sierpnia 20, 2011, 8:53 pm

JaRas pisze:nie wiem czemu jakoś nie kojarzyłem go z armią, myślałem że się wymigał :lol:
tak jak ja :idea: :idea: :idea:


Co do wojska to Jimi też długo tam nie wytrzymał i również się wymigał. Są dwie wersje jedna bardziej oficjalna druga mniej oficjalna powodu z którego zwolniono Jimiego ze służby wojskowej (do tego mniej oficjalnego Jimi potem się nie przyznawał i często lubił pogadać jak to wojsko łączy na całe życie i takie tam różne kombatanckie gadanie itp. :). Nie mam niestety pod ręką "Pokoju pełnego luster" a niechce za bardzo pokręcić z faktami ale niech Agrypa to fachowo i z dokumentacją fotograficzną opisze :)
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7656
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am

Postautor: Syd » sierpnia 22, 2011, 11:04 am

Brzmienie i zabawa czasem . Sekcja sennie , Hendrix modeluje tonem .

http://youtu.be/r4llQBjO9Lc



.
Syd
bluesman
bluesman
 
Posty: 258
Rejestracja: stycznia 9, 2007, 9:01 am

Postautor: Syd » sierpnia 23, 2011, 9:01 pm

Red house . Isle of Wight .

http://youtu.be/KCnAj-6VU0A

Film , Blue wild angel , pokazuje inne ujecia kamery . Polecam .
Konstrukcja architektoniczna muzyki , stukanie w gipsona , zjazd dłoni po gryfie . Praca stopą . Też zagrywanie , palcami . I brzmienie . Hendrix swoim organizmem , fizycznym i duchowym , kreował muzykę . To legatto , zawijanie nut , wibracja tonalna , nie miały źrodła w sprzęcie i fizjonomii muzyka . Są filmy , pokazujące Hendrixa , nie dotykajacego gitary , nie operujacego stopami a, muzyka jest kreowana . Na jednym nagraniu koncertowym , strat Hendrixa brzmi jak Wes Montgomery . To Jimi Hendrix , a nie akcesoria , gitara etc.

Sound , muzyka , konstrukcja - osobowość . To wyznacznik Hendrixa .
Praktycznie , zamknął na sztabę żelazną , muzykę XX wieku .
I trochę z innej beczki , Jimi Hendrix nie był gitarzystą .
Był objawieniem na Ziemi . Dźwiękowym i , nie tylko .

.
Syd
bluesman
bluesman
 
Posty: 258
Rejestracja: stycznia 9, 2007, 9:01 am

Postautor: Syd » sierpnia 31, 2011, 10:52 am

Jimi Hendrix gra :) na skrzypeczkach i fortepianie .

http://youtu.be/nayarBrD6mk




.
Syd
bluesman
bluesman
 
Posty: 258
Rejestracja: stycznia 9, 2007, 9:01 am

Postautor: JaRas » sierpnia 31, 2011, 11:45 am

Syd pisze:Jimi Hendrix gra :) na skrzypeczkach i fortepianie .

http://youtu.be/nayarBrD6mk




.


:lol: no trudno, ale gra :lol:
Jarek Ratajczak
zaAsiowany i zaCoolishowany
Bo jeśli....to właśnie spokój zwykłych dni- Zadra
Obrazek
Awatar użytkownika
JaRas
Prezes I FC Asi
Prezes I FC Asi
 
Posty: 20787
Rejestracja: września 14, 2007, 3:27 pm
Lokalizacja: Leszno

Postautor: Zdzisław Pająk » sierpnia 31, 2011, 1:12 pm

Witajcie,
przypadkiem trafiłem na tę zakładkę i przyznam, że wiedza Agrypy o Jimim bardzo mnie zaskoczyła - jak również zbiory (ksiązki i fotki) - gratuluję.
Pracuję nad biografią Hendrixa, sporo w różnych źródłach jest informacji sprzecznych i nieprawdziwych (także w książce Crossa "Room full of mirrors"), więc praca jest raczej benedyktyńska. Miałem też szczęście, że o Jimim i tamtych czasach mówili mi trochę ludzie, którzy byli z koncertami w Polsce, choć najczęściej były to ogólniki (fajny facet, wariat, świetny muzyk etc) - mimo to, niektóre z wypowiedzi wykorzystam. Co do zaproszenia Jimiego do Polski mówił mi Andrzej Nebeski, jeden z muzyków "Polan", którymi zainteresowany był Chas Chandler, niestety ówczesne układy nie pozwoliły na sprowadzenie go do Polski. W dawnych materiałach "Jazz" znaleźć można też zdjęcie Jimiego z dedykacją dla Polski (podpisał "Poleland"). I chyba to wszystko...
A moja książka niestety nie wyjdzie tak jak planowałem na XX JimiWay Festival, ale będzie o rok spóźniona - będzie w niej też coś na temat śmierci Hendrixa - i nie będzie to teoria spiskowa, lecz jak twierdzi pewna osoba - absolutna prawda.
Obrazek
Awatar użytkownika
Zdzisław Pająk
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 2543
Rejestracja: stycznia 27, 2005, 6:06 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: JaRas » sierpnia 31, 2011, 2:55 pm

Zdzisław Pająk pisze:....
A moja książka niestety nie wyjdzie tak jak planowałem na XX JimiWay Festival, ale będzie o rok spóźniona - będzie w niej też coś na temat śmierci Hendrixa - i nie będzie to teoria spiskowa, lecz jak twierdzi pewna osoba - absolutna prawda.


szkoda, że się nie udało, ale kiedy wyjdzie to wyjdzie ja już zamawiam i żeby nie było :idea: :idea: :idea: :wink:
Jarek Ratajczak
zaAsiowany i zaCoolishowany
Bo jeśli....to właśnie spokój zwykłych dni- Zadra
Obrazek
Awatar użytkownika
JaRas
Prezes I FC Asi
Prezes I FC Asi
 
Posty: 20787
Rejestracja: września 14, 2007, 3:27 pm
Lokalizacja: Leszno

Postautor: Rakiet » września 2, 2011, 8:45 am

Zdzisław Pająk pisze:...będzie w niej też coś na temat śmierci Hendrixa - i nie będzie to teoria spiskowa, lecz jak twierdzi pewna osoba - absolutna prawda.


coś a propos: telewizyjna wiadomość o śmierci jimiego
http://youtu.be/wpgkRYeBoKw

a tu naprawdę śmieszna reklama pepsi (oczywiście na temat hendrixa ;-)):
http://youtu.be/ao6JntNIPHc
adam "rakiet" kozłowski.
tu robię strony www, animacje, ulotki, logotypy i reklamy: popcolor
a tu wspominam rakiety:adam & rakiety
Awatar użytkownika
Rakiet
bluesHealer
bluesHealer
 
Posty: 933
Rejestracja: lutego 23, 2006, 11:43 am
Lokalizacja: skierniewice/silesia

Postautor: rocken » września 2, 2011, 9:18 am

Rakiet pisze:a tu naprawdę śmieszna reklama pepsi (oczywiście na temat hendrixa ;-)):
http://youtu.be/ao6JntNIPHc


W dodatku dość autentycznie pod względem gitarowym zrobiona :) w pierwszym momencie rzuciło mi się w oczy dlaczego dali w reklamie telecaster z którym chyba Hendrix najmniej jest kojarzony. Jednak podana w reklamie jest informacja że to rok 1953r. więc tele było już na rynku od 2lat natomiast produkcja stratocastera rozpoczęto rok później.

ps. Hendrix latem 1959 roku dostał od ojca pierwszą elektryczną gitarę Supro Ozark 1560S (w kolorze białym). Spotkałem się też z informacją że było to w sklepie Myers Music w Seattle w 1958r.

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7656
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am

Postautor: agrypa » września 2, 2011, 2:47 pm

Zdzisław Pająk pisze:Witajcie,
przypadkiem trafiłem na tę zakładkę i przyznam, że wiedza Agrypy o Jimim bardzo mnie zaskoczyła - jak również zbiory (ksiązki i fotki) - gratuluję.
Pracuję nad biografią Hendrixa, sporo w różnych źródłach jest informacji sprzecznych i nieprawdziwych (także w książce Crossa "Room full of mirrors"), więc praca jest raczej benedyktyńska. Miałem też szczęście, że o Jimim i tamtych czasach mówili mi trochę ludzie, którzy byli z koncertami w Polsce, choć najczęściej były to ogólniki (fajny facet, wariat, świetny muzyk etc) - mimo to, niektóre z wypowiedzi wykorzystam. Co do zaproszenia Jimiego do Polski mówił mi Andrzej Nebeski, jeden z muzyków "Polan", którymi zainteresowany był Chas Chandler, niestety ówczesne układy nie pozwoliły na sprowadzenie go do Polski. W dawnych materiałach "Jazz" znaleźć można też zdjęcie Jimiego z dedykacją dla Polski (podpisał "Poleland"). I chyba to wszystko...
A moja książka niestety nie wyjdzie tak jak planowałem na XX JimiWay Festival, ale będzie o rok spóźniona - będzie w niej też coś na temat śmierci Hendrixa - i nie będzie to teoria spiskowa, lecz jak twierdzi pewna osoba - absolutna prawda.


Szanowny Panie Zdzislawie.
W moich zbiorach znajduja sie pana biografie Claptona i Burdona. Mam nadzieje ze ksiazka o Jimim tez do mnie trafi. Mysle ze malo kto zdaje sobie sprawe jak karkolomnego zadania Pan sie podjal. Chyba o nikim z muzycznego swiata nie spotkamy tylu plotek, sprzecznych informacji, konfabulacji i sensacyjkowatych bzdur jak o Jimim Wlasnie. Czesto zaglebianie sie w te materialy sprawia przykrosc, a nawet drazni. Nie chcialem o tym pisac na forum, ale wspomne tylko jako o swoistym kuriozum. Jest np. dostepny film na DVD ktorego tematem sa rozwazania roznych pan i rozne, powiedzmy eksponaty, dotyczace seksualnosci Hendrixa. Swietnym przykladem jest wlasnie "Pokoj pelen luster" Publikacja w zasadzie wartosciowa, tyle ze autor nie do konca uczciwy. Przy Pana solidnosci i dbalosci o fakty, praca musi byc czasem bardzo nielatwa. Dziekuje za poprzednie, bardzo solidne opracowania i czekam na Hendrixa.
Pozdrawiam serdecznie.
Awatar użytkownika
agrypa
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 8619
Rejestracja: grudnia 23, 2009, 6:06 pm
Lokalizacja: Southampton

Postautor: Rakiet » września 2, 2011, 11:08 pm

niedawno dowiedziałem się o teorii, że hey joe, fire i purple haze na pierwszej płycie zostały nagrane na telecasterze pożyczonym od reddinga. skądinąd wiadomo, że noel miał telecastera zanim zaczął grać z hendrixem.
słyszeliście coś o tym?
http://www.gibson.com/en-us/Lifestyle/Features/myth-busters-jimi-hendrix/
adam "rakiet" kozłowski.
tu robię strony www, animacje, ulotki, logotypy i reklamy: popcolor
a tu wspominam rakiety:adam & rakiety
Awatar użytkownika
Rakiet
bluesHealer
bluesHealer
 
Posty: 933
Rejestracja: lutego 23, 2006, 11:43 am
Lokalizacja: skierniewice/silesia

Postautor: rocken » września 5, 2011, 10:15 am

Zdzisław Pająk pisze:...będzie w niej też coś na temat śmierci Hendrixa - i nie będzie to teoria spiskowa, lecz jak twierdzi pewna osoba - absolutna prawda.


Mógłby Pan chociaż coś zdradzić która to wersja będzie opisana jako ta "absolutna prawda" ?
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7656
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am

Postautor: Zdzisław Pająk » września 5, 2011, 1:20 pm

rocken pisze:
Zdzisław Pająk pisze:...będzie w niej też coś na temat śmierci Hendrixa - i nie będzie to teoria spiskowa, lecz jak twierdzi pewna osoba - absolutna prawda.


Mógłby Pan chociaż coś zdradzić która to wersja będzie opisana jako ta "absolutna prawda" ?



Polecam książkę Tappy'ego Wrighta "Rock roadie" - podana tam wersja śmierci Jimiego jest najbardziej prawdopodobna i logiczna.
Obrazek
Awatar użytkownika
Zdzisław Pająk
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 2543
Rejestracja: stycznia 27, 2005, 6:06 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: Zdzisław Pająk » września 5, 2011, 1:22 pm

agrypa pisze:Szanowny Panie Zdzislawie.
W moich zbiorach znajduja sie pana biografie Claptona i Burdona. Mam nadzieje ze ksiazka o Jimim tez do mnie trafi. Mysle ze malo kto zdaje sobie sprawe jak karkolomnego zadania Pan sie podjal. Chyba o nikim z muzycznego swiata nie spotkamy tylu plotek, sprzecznych informacji, konfabulacji i sensacyjkowatych bzdur jak o Jimim Wlasnie. Czesto zaglebianie sie w te materialy sprawia przykrosc, a nawet drazni. Nie chcialem o tym pisac na forum, ale wspomne tylko jako o swoistym kuriozum. Jest np. dostepny film na DVD ktorego tematem sa rozwazania roznych pan i rozne, powiedzmy eksponaty, dotyczace seksualnosci Hendrixa. Swietnym przykladem jest wlasnie "Pokoj pelen luster" Publikacja w zasadzie wartosciowa, tyle ze autor nie do konca uczciwy. Przy Pana solidnosci i dbalosci o fakty, praca musi byc czasem bardzo nielatwa. Dziekuje za poprzednie, bardzo solidne opracowania i czekam na Hendrixa.
Pozdrawiam serdecznie.


Też pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa.
Staram się, żeby książka o Hendrixie była obszerna i w miarę możliwości jak najbliższa prawdy, choć nie ukrywam - nie jest to łatwe. :)
Obrazek
Awatar użytkownika
Zdzisław Pająk
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 2543
Rejestracja: stycznia 27, 2005, 6:06 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: rocken » września 5, 2011, 1:34 pm

Zdzisław Pająk pisze:Polecam książkę Tappy'ego Wrighta "Rock roadie" - podana tam wersja śmierci Jimiego jest najbardziej prawdopodobna i logiczna.


A więc morderstwo dokonane przez menagera.
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7656
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am

Postautor: JaRas » września 5, 2011, 1:35 pm

Zdzisław Pająk pisze:...........

Też pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa.
Staram się, żeby książka o Hendrixie była obszerna i w miarę możliwości jak najbliższa prawdy, choć nie ukrywam - nie jest to łatwe. :)


wyobrażam to sobie zwłaszcza, że pewnie im dalej tym więcej mądrali którzy widzieli, rozmawiali, byli przy "tym" itp
to co innego niż pisać o żyjących
Ale jak skończysz to ja czekam na "Stones story by Zdzisław Pająk" :idea:
Jarek Ratajczak
zaAsiowany i zaCoolishowany
Bo jeśli....to właśnie spokój zwykłych dni- Zadra
Obrazek
Awatar użytkownika
JaRas
Prezes I FC Asi
Prezes I FC Asi
 
Posty: 20787
Rejestracja: września 14, 2007, 3:27 pm
Lokalizacja: Leszno

Postautor: Syd » września 5, 2011, 2:03 pm

:lol: no trudno, ale gra :lol:


Wiolinowe instrumenty , brzmienie tych , było bardzo bliskie
Hendrixowi .

Zejście z tego świata Jimi Hendrixa , nie było przypadkiem .
Jako że , przypadek nie jest , przypadkowy .


.
Syd
bluesman
bluesman
 
Posty: 258
Rejestracja: stycznia 9, 2007, 9:01 am

PoprzedniaNastępna

nowoczesne kuchnie tarnowskie góry piekary śląskie będzin świętochłowice zawiercie knurów mikołów czeladź myszków czerwionka leszczyny lubliniec łaziska górne bieruń

Wróć do Na jeden temat...

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 15 gości

cron