Bob Brozman

...czyli nasze muzyczne tematy monograficzne

Moderator: mods

Postautor: kora » marca 13, 2010, 2:56 pm

agrypa pisze:Przy tak ogromnym talencie muzycznym nie wszyscy slysza bardzo dobry wokal



NIE ZGADZAM SIĘ !!! :D
Obrazek
Awatar użytkownika
kora
Elf
Elf
 
Posty: 30142
Rejestracja: września 1, 2005, 12:44 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: kora » marca 13, 2010, 3:04 pm

Tu nie chodzi o moją rację !! :wink:

Chodzi o fakt,że.... Bob.B jest świetnym gitarzystą, który swobodnie porusza się pomiędzy różnymi stylami :wink: i tu możemy Go gloryfikować.
Natomiast w kwestii wokalnej... - to całkiem inna bajka!!!!
Obrazek
Awatar użytkownika
kora
Elf
Elf
 
Posty: 30142
Rejestracja: września 1, 2005, 12:44 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: JaRas » marca 13, 2010, 8:54 pm

Dejcie so na luz
Bob mnie się podoba, każdemu nie musi
mogę Wam podziękować za tę awanturę bo dzięki niej poznałem gościa :idea: :lol:
Jarek Ratajczak
zaAsiowany i zaCoolishowany
Bo jeśli....to właśnie spokój zwykłych dni- Zadra
Obrazek
Awatar użytkownika
JaRas
Prezes I FC Asi
Prezes I FC Asi
 
Posty: 20787
Rejestracja: września 14, 2007, 3:27 pm
Lokalizacja: Leszno

Postautor: WitekBielski » marca 13, 2010, 9:16 pm

Pytałem o to, dlaczego Barticowi nie podoba się śpiew Boba. dlatego że zdania słuchaczy są mocno podzielone (jak widać) i staram się zrozumieć stosunek przeciwnej strony. Mi podoba się jego śpiew - nie jest wokalistą, ale sam też za takiego siebie nie uważa. Potrafi operować dynamiką, ma ładny, głęboki głos i potrafi się nim bawić (np. w Minnie the Moocher).

Może podoba mi się jego śpiew ponieważ 1) mam podobne podejście do śpiewania 2) lubię ładnie brzmiące głosy 3) słucham wielu starych bluesmanów którzy na pewno nie byli wokalistami (prędzej określiłbym ich mianem pieśniarzy)?

Pozdrawiam,
WB
Ostatnio zmieniony marca 13, 2010, 9:25 pm przez WitekBielski, łącznie zmieniany 1 raz
WitekBielski
blueslover
blueslover
 
Posty: 652
Rejestracja: grudnia 17, 2005, 12:15 pm
Lokalizacja: Warszawa/Brighton

Postautor: JaRas » marca 13, 2010, 10:00 pm

słucham audycji Kuby Chmiela, z jego ust padło zdanie, że Jimi najlepszym wokalista nie był. No i trudno się z nim nie zgodzić, ale niech ktoś coś złego na niego powie - odsądzony od czci i wiary. Podobnie Bob Dylan, przez lata uważałem, ze jego wokal największe zasługi odniósł przez to, że pośrednio skłonił Jimiego do śpiewu.
poplątane te moje zeznania, ale to jest całe sedno dyskusji o gustach.

a jak nie wiecie,
to Asia jest najlepsza na świecie :lol:
Jarek Ratajczak
zaAsiowany i zaCoolishowany
Bo jeśli....to właśnie spokój zwykłych dni- Zadra
Obrazek
Awatar użytkownika
JaRas
Prezes I FC Asi
Prezes I FC Asi
 
Posty: 20787
Rejestracja: września 14, 2007, 3:27 pm
Lokalizacja: Leszno

Postautor: kora » marca 14, 2010, 12:19 pm

WitekBielski pisze:Pytałem o to, dlaczego Barticowi nie podoba się śpiew Boba. dlatego że zdania słuchaczy są mocno podzielone (jak widać) i staram się zrozumieć stosunek przeciwnej strony. Mi podoba się jego śpiew - nie jest wokalistą, ale sam też za takiego siebie nie uważa. Potrafi operować dynamiką, ma ładny, głęboki głos i potrafi się nim bawić


Miałam się już tu nie odzywać :twisted: ale chyba bardziej mi zależy na tym abym została przez Was dobrze zrozumiana.

Nigdzie nie napisałam,ze mi się nie podoba wokal Brozmana,dałam jedynie wyraz tego,ze nie zgadzam się z tymi,którzy uznają go za bardzo dobrego wokalistę.

Np.
Louis Armstrong,Withesrpoon, Rushing, Big Joe Turner, - to są przykłady bardzo dobrych wokalistów. Bardzo wiele osób może powiedzieć -
"mi się nie podoba jak oni śpiewają " - ma do tego prawo, bo jest to kwestia gustu, natomiast jeżeli ktoś napisze ,ze nie byli b.dobrymi wokalistami, to walnie gafę :lol:

Ja do swoich ulubieńców wokalnych zaliczam wielu czarnych bluesmenów, jednak nie o wszystkich z nich napiszę,że byli b.dobrymi wokalistami, bo to po prostu jest nieprawda i walnęłabym gafę .

Generalnie chodzi mi o to,ze w ocenach ,zanim wpadnie się w euforię,trzeba kierować się zdrowym rozsądkiem :wink: i odróżnić od tego, co mi się podoba, to,czy to jest naprawdę dobre pod względem artystycznym .

i tak dla mnie Bob Brozman jest świetnym gitarzystą i poprawnym,ciekawie brzmiącym wokalistą.
Obrazek
Awatar użytkownika
kora
Elf
Elf
 
Posty: 30142
Rejestracja: września 1, 2005, 12:44 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: agrypa » marca 14, 2010, 1:49 pm

Miedzy poprawnym,ciekawie brzmiacym a slabym i takim co lepiej zeby nie spiewal, spora roznica. To juz lepiej. Wokalista, gorszym czy lepszym byl wymieniony przez Jarasa pan Lazuka. Bob Brozman , jak slusznie zauwazyl Witek jest piesniarzem. Ma niezwykly talent budowania klimatu, w duzym stopniu dzieki zdolnosciom wokalnym. Blues to blues, calipso to calipso. Kazdy utwor pan profesor spiewa inaczej. Nikt nie napisal ze jest genialnym wokalista. Ma swietnie opanowany warsztat, posiadl wszystkie wymienione przez Roberta umiejetnosci.
Kazdy utwor jest porzadnie i bardzo ciekawie opracowany, tak wokalnie jak i instrumentalnie. Mozna go wiec nazwac swietnym wokalista, bo do tego nie koniecznie potrzebny jest potezny glos. Ja wole nazwac go za Witkiem piesniarzem.
Wykonan z youtube wlasciwie nie znam. Poznalem go dzieki audycji radiowej o nim. Teraz mam wiekszosc z jego plyt. Z przyjemnoscia slucham i czytam wszelkie z nim zwiazane informacje. To wspanialy i bardzo ciekawy czlowiek.
Awatar użytkownika
agrypa
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 8505
Rejestracja: grudnia 23, 2009, 6:06 pm
Lokalizacja: Southampton

Postautor: RockOnCellBlock » marca 15, 2010, 10:44 am

Bob Brozman - świetny gitarzysta, świetny wokalista.
Jakkolwiek Tobie, Kora, czy komuś innemu może nie podobać się barwa pana Brozmana, tak nie da się ukryć, że po prostu potrafi śpiewać. I nie jest to chyba moja opinia, a fakt. Bo to, czy się coś potrafi, a cy ię to komuś podoba, to dwie odrębne sprawy.
Nina Sawicka.
Last fm
Awatar użytkownika
RockOnCellBlock
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 5001
Rejestracja: lipca 27, 2008, 1:01 pm
Lokalizacja: Opole/Kraków

Postautor: B&B » marca 15, 2010, 11:37 am

RockOnCellBlock pisze:Jakkolwiek Tobie, Kora, czy komuś innemu może nie podobać się barwa pana Brozmana, tak nie da się ukryć, że po prostu potrafi śpiewać. I nie jest to chyba moja opinia, a fakt.

He, he, CHYBA :lol:
Ktos tu się na BBC powoływał. To ja zerknąłem na recenzję w AllMusic:
There's no comparison between the aforementioned singers' vocal qualities and Brozman's, but lyrically he makes up for his mediocre tone and lack of blues rasp with some incisive lyrics...
No i nie tylko u nas na forum głosy są podzielone. Dowcipnie ujął to jeden z forumowiczów na Amazon:
First, as always, you have to ignore Bob's singing style. It's sort of cross between Dean Martin and someone playing the saw. (Maybe not exactly Dean Martin, but definitely a saw.) He reminds me of Leon Redbone, the guy who did the beer commercials in the 1980s. I mean, if a band needed just a lead singer, Bob wouldn't get the call. Sorry, Bob....

Może dolewam oliwy do ognia, ale wszystkim oczarowanym głosem Boba chciałbym zwrócić uwagę na fakt, iż wielu osób ten głos nie zachwyca. Jeśli wyłączymy nasze uszy (nie wnikając, kto ma lepszy a kto gorszy słuch) i oczy i skupimy sie tylko na statystyce to jasnym się stanie, że cos tu z tym wokalem Boba jest nie tak. Tylko co?
Awatar użytkownika
B&B
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6972
Rejestracja: października 9, 2005, 10:14 pm
Lokalizacja: spod lasu...

Postautor: RockOnCellBlock » marca 15, 2010, 11:46 am

Hahaha, ten komentarz z Amazona zabawny :mrgreen:

Wiesiu, podkreśliłam, że nie o głos tu chodzi, bo to oczywiste, że jednych on zachwyci, innych nie i zdania zawsze mogą być podzielone. Ja skupiłam się na stronie technicznej - facet zwyczajnie dobrze robi, co robi. A jeśli jeszcze komuś się to podoba, to w ogóle super - mi się podoba szalenie.
Nina Sawicka.
Last fm
Awatar użytkownika
RockOnCellBlock
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 5001
Rejestracja: lipca 27, 2008, 1:01 pm
Lokalizacja: Opole/Kraków

Postautor: Makaron » marca 15, 2010, 8:02 pm

Super się czyta te wasze wpisy :mrgreen: Mi tam Bob Brozman przypadł od razu do gustu, bardzo dobry muzyk, wokalnie wolę trochę inną barwę ot np. tego pana http://www.youtube.com/watch?v=ux6N00Cw ... re=related ciepło pozdrawiam
Makaron
blueslover
blueslover
 
Posty: 633
Rejestracja: lipca 29, 2007, 5:02 pm

Postautor: bartic » marca 15, 2010, 8:52 pm

ciekawe, ciekawe, bo zastanawiałem się, co (i komu) może podobać się w jego głosie. w sumie dalej nie wiem :)

a tak schodząc z tematu. te gitary co on używa, to normalnie można kupić czy są wykonywane na specjalne zamówienie? z ciekawości się pytam
pozdrawiam
bartłomiej czerniak
Awatar użytkownika
bartic
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 2761
Rejestracja: maja 22, 2004, 5:04 pm
Lokalizacja: Wrcłw

Postautor: agrypa » marca 15, 2010, 9:02 pm

To wielka kolekcja instrumentow. Nie tylko gitar. Czesc instrumentow robiona na zamowienia, Czesc kupowane w roznych miejscach swiata, Niektore wiekowe. Bob Brozman gra na 27 roznych instrumentach.Sa wsrod nich bardzo egzotyczne. No i mozna by muzeum otworzyc i pokazywac instrumenty z jego zbiorow.
Ostatnio zmieniony lipca 9, 2011, 5:58 pm przez agrypa, łącznie zmieniany 2 razy
Awatar użytkownika
agrypa
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 8505
Rejestracja: grudnia 23, 2009, 6:06 pm
Lokalizacja: Southampton

Postautor: Stan.Antoskiewicz » marca 15, 2010, 9:04 pm

Bardzo lubię i Cenię Brozmana !!!
Dawałem już wielokrotnie temu dowód w swych audycjach :)
Ma w sobie tę Wielkość i ,przypuszczam, skromność pomimo w/w wielkości :D
Awatar użytkownika
Stan.Antoskiewicz
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 16302
Rejestracja: września 28, 2008, 4:54 pm
Lokalizacja: Ciechanów

Postautor: agrypa » marca 15, 2010, 9:39 pm

Stan, to cytat profesora Brozmana z Blues Reflex. " Zblizam sie do polwiecza zycia i 45 lat grania na gitarze. Zrozumialem ze jestem na poczatku zrozumienia podstawowej idei muzyki....."
Awatar użytkownika
agrypa
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 8505
Rejestracja: grudnia 23, 2009, 6:06 pm
Lokalizacja: Southampton

Postautor: Makaron » marca 15, 2010, 10:40 pm

agrypa pisze:Stan, to cytat profesora Brozmana z Blues Reflex. " Zblizam sie do polwiecza zycia i 45 lat grania na gitarze. Zrozumialem ze jestem na poczatku zrozumienia podstawowej idei muzyki....."

Pięknie powiedziane ,tu widać pokorę i Wielkość Mistrza, Dziękuję i pozdrawiam.
Makaron
blueslover
blueslover
 
Posty: 633
Rejestracja: lipca 29, 2007, 5:02 pm

Postautor: ewcia » marca 16, 2010, 1:26 am

Ach dawno się już nie wdawałam w dyskusję na forum :) aż się stęskniłam :mrgreen:

Bob - ja jak JaRas, dzięki Waszej dyskusji poznałam i polubiłam :)
Jego wokal - super!

ale wiem chyba o co korze chodzi. On ma małą skalę. A znając korę każdego wokalistę porównuje do Jimmiego Witherspoona :) Tylko przy takim sposobie wokalu ona nie jest wymagana.

No, ale najważniejsza rzecz o której chciałam napisać. No boga, Robercie, Andrzeju i inni lekko zdenerwowani - przecież to jest Kora! Nasza kochana Kora. Jakby mi kora powiedziała (choć niewykluczone, że już nie raz mówiła :) ), że jestem głucha i mam klapki itp to bym się tylko uśmiechnęła od ucha do ucha. Ma dziewczyna swoje zdanie, które ja szanuje, a że je wyraża w .. czasem niedelikatny sposób, to trudno. Taki ma styl.
Już wkrótce zacznie się sezon festiwali i wszystko się utopi w ... bluesie :D

Pozdrówki
E.
Obrazek
Awatar użytkownika
ewcia
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 3381
Rejestracja: maja 9, 2008, 8:41 pm
Lokalizacja: Kraków

Postautor: kora » marca 16, 2010, 5:20 am

Ewo :wink: gdybym miała każdego wokalistę przyrównywać do J.W, to bym oszalała :D
Przecież ja w tym temacie wyraźnie napisałam,ze Brozman ma ciekawy wokal,
nie zgodziłam się jedynie z faktem,iż jest bardzo dobrym wokalistą i broniłam zaciekle swojego zdania :wink: niestety ,wyszło tak jak wyszło .
Obrazek
Awatar użytkownika
kora
Elf
Elf
 
Posty: 30142
Rejestracja: września 1, 2005, 12:44 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: JaRas » marca 16, 2010, 8:13 am

Ewcia tym razem ja się z Tobą zgadzam.
Wkrótce Wszyscy przyjedziemy do Radzynia
i co z powodu braku wilków w tym pięknym Lesie
porobimy za nie :?:
Jarek Ratajczak
zaAsiowany i zaCoolishowany
Bo jeśli....to właśnie spokój zwykłych dni- Zadra
Obrazek
Awatar użytkownika
JaRas
Prezes I FC Asi
Prezes I FC Asi
 
Posty: 20787
Rejestracja: września 14, 2007, 3:27 pm
Lokalizacja: Leszno

Postautor: RockOnCellBlock » marca 16, 2010, 11:19 am

kora_ pisze:Przecież ja w tym temacie wyraźnie napisałam,ze Brozman ma ciekawy wokal,
nie zgodziłam się jedynie z faktem,iż jest bardzo dobrym wokalistą i broniłam zaciekle swojego zdania ;)


Fałszuje? Nie mieści się w rytmie? Nie panuje nad głosem? Nie potrafi improwizować? Gubi się w skalach? Śpiewa swoim głosem, czy coś udaje? I przede wszystkim: śpiewa czy krzyczy? Bo to podstawa.
Pokaż mi jeden fragment w jakimś jego utworze, który jest źle technicznie zaśpiewany.
Nina Sawicka.
Last fm
Awatar użytkownika
RockOnCellBlock
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 5001
Rejestracja: lipca 27, 2008, 1:01 pm
Lokalizacja: Opole/Kraków

Postautor: agrypa » marca 16, 2010, 12:27 pm

Jestem w roznych miejscach "wywolywany do tablicy. Nie lubie tego , ale chyba nie ma wyjscia.
Po1. Zarzucacie mi ze czegos nie rozumiem, w blogiej nieswiadomosci ze zupelnie nie rozumiecie tematu rozmowy. Obydwoje i ja i Robert swietnie slyszymy ze Bob Brozman mocnego glosu nie ma. Robert napisal ze slyszy kiedy ktos potrafi wrzasnac, ale moze trzeba umiec czytac cudze posty. Ja tez mialem juz czas nauczyc sie odrozniac glos slaby od mocnego. Tyle ze Korze bynajmniej nie oto chodzilo. My uwazamy ze mimo slabego glosu Bob Brozman jest swietnym wokalista. Wymienilismy powody tego pogladu, sprobujcie znalezc wsrod nich mocny glos. Tak wiec Kora, powinna moze przeczytac zakladke i zauwazyc kto kogo nie zrozumial. Choc moze latwiej bedzie spytac RockOnCellBlock. Ona zrozumiala. Brawo Nina.
Po2 Ja wymieniam przyklady w ktorych wysoko oceniane sa umiejetnosci wokalne, takie jak swietny warsztat, duze zdolnosci interpretacyjne, B&B cytuje tych ktorym sie glos pana profesora nie podoba. Kazdemu moze sie nie podobac, tylko co to ma do rzeczy. Wydaje mi sie ze temat rozmowy nie zostal przez was zrozumiany. Znowu odsylam do Niny.
Awatar użytkownika
agrypa
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 8505
Rejestracja: grudnia 23, 2009, 6:06 pm
Lokalizacja: Southampton

Postautor: Robert007Lenert » marca 16, 2010, 1:13 pm

Ja moge tylko przytaknac i Ninie i Agrypie. Bob Brozman jest w mojej opinii bdb wokalista. Mowiac inaczej spelnia kryteria, ktore powinien spelniac zawodowy spiewak. Na takiej samej zasadzie jak Mark Knopfler. Natomiat czy sie to bedzie podobac, czy nie jest juz sprawa gustu. Przykladowo ja nie przepadam za Alem Jarreau mimo, ze patrzac obiektywnie musze przyznac iz to fenomenalny wokalista.
Awatar użytkownika
Robert007Lenert
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7074
Rejestracja: października 22, 2004, 5:31 pm
Lokalizacja: Galicja, to oczywiste:)

Postautor: Pawel Freebird Michaliszy » marca 16, 2010, 4:59 pm

Tom Waits wielkiego glosu nie ma..a spiewa..az mrozi...

toż samo:

SP HUGHIE THOMASSON
NEVILLE QUINLAN
NEIL YOUNG
BOB DYLAN
NICK CAVE
WILL HOGE
JERRY JOSEPH

ZADEN Z NICH NIE MA WIELKIEGO GŁOSU..A PRZECIEZ SPIEWAJA ŻE HEJ...
............................

a z naprawde wybornych spiewaków polecam:

GLEN HANSARD
LIAM O MAONLAI
RAY LaMONTAGNE
BRIAN BUCKLEY
DAVE MATTHEWS
BEN HARPER
MAC POWELL
EDDIE VEDDER
MIKE FARRIS
BARRY OTEWELL

..............
takich paru..warto przyjrzec sie z bliska / znaczy sie posłuchać..
Pawel Freebird Michaliszy
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 80
Rejestracja: kwietnia 10, 2004, 9:49 am

Postautor: RockOnCellBlock » marca 16, 2010, 5:13 pm

Pawe Freebird Michaliszyn pisze:Tom Waits wielkiego glosu nie ma..a spiewa..az mrozi...

toż samo:

SP HUGHIE THOMASSON
NEVILLE QUINLAN
NEIL YOUNG
BOB DYLAN
NICK CAVE
WILL HOGE
JERRY JOSEPH

ZADEN Z NICH NIE MA WIELKIEGO GŁOSU..A PRZECIEZ SPIEWAJA ŻE HEJ...
............................

a z naprawde wybornych spiewaków polecam:

GLEN HANSARD
LIAM O MAONLAI
RAY LaMONTAGNE
BRIAN BUCKLEY
DAVE MATTHEWS
BEN HARPER
MAC POWELL
EDDIE VEDDER
MIKE FARRIS
BARRY OTEWELL

..............
takich paru..warto przyjrzec sie z bliska / znaczy sie posłuchać..


PAWLE, SUPER !!!!!!!!!!!!

Może i z kilku nie znam, ale wymienieni przez Ciebie Panowie (z tych, których znam) to mistrzowie!!! (no i Eddie Vedder, moja jakże nieodwzajemniona miłość...;) )

Ale zaraz i tak znajdzie się ktoś, kto napisze, że Dylan, Young, Cave i reszta "gromadki" nie potrafią śpiewac - no cóż, nie dla nich oni śpiewają, tylko dla nas, więc nie ma co się kłócić, a raczej być dumnym z tego, że to NASZA muzyka i NASZYCH serc!
Nina Sawicka.
Last fm
Awatar użytkownika
RockOnCellBlock
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 5001
Rejestracja: lipca 27, 2008, 1:01 pm
Lokalizacja: Opole/Kraków

Postautor: Pawel Freebird Michaliszy » marca 16, 2010, 5:15 pm

ach a Broznan..
cóż... wokal jakoś mi nie wchodzi. Dokładniej.... nie zawsze..

Nie twierdzę że to zły wokalista ale..

jego podejście do śpiewu przypomina mi stylistyke Petera hammilla.

Na ale Hammill to progresja...inaczej TO odbieram.
Hammilla uwielbiam...no ale PH to WIELKI głos

pozdr
Ostatnio zmieniony marca 16, 2010, 5:17 pm przez Pawel Freebird Michaliszy, łącznie zmieniany 1 raz
Pawel Freebird Michaliszy
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 80
Rejestracja: kwietnia 10, 2004, 9:49 am

Postautor: Pawel Freebird Michaliszy » marca 16, 2010, 5:16 pm

RockOnCellBlock pisze:
Pawe Freebird Michaliszyn pisze:Tom Waits wielkiego glosu nie ma..a spiewa..az mrozi...

toż samo:

SP HUGHIE THOMASSON
NEVILLE QUINLAN
NEIL YOUNG
BOB DYLAN
NICK CAVE
WILL HOGE
JERRY JOSEPH

ZADEN Z NICH NIE MA WIELKIEGO GŁOSU..A PRZECIEZ SPIEWAJA ŻE HEJ...
............................

a z naprawde wybornych spiewaków polecam:

GLEN HANSARD
LIAM O MAONLAI
RAY LaMONTAGNE
BRIAN BUCKLEY
DAVE MATTHEWS
BEN HARPER
MAC POWELL
EDDIE VEDDER
MIKE FARRIS
BARRY OTEWELL

..............
takich paru..warto przyjrzec sie z bliska / znaczy sie posłuchać..


PAWLE, SUPER !!!!!!!!!!!!

Może i z kilku nie znam, ale wymienieni przez Ciebie Panowie (z tych, których znam) to mistrzowie!!! (no i Eddie Vedder, moja jakże nieodwzajemniona miłość...;) )

Ale zaraz i tak znajdzie się ktoś, kto napisze, że Dylan, Young, Cave i reszta "gromadki" nie potrafią śpiewac - no cóż, nie dla nich oni śpiewają, tylko dla nas, więc nie ma co się kłócić, a raczej być dumnym z tego, że to NASZA muzyka i NASZYCH serc!

..................
dokladnie napisałem to wyżej w kontekście Petera Hammilla

Pozdr :D
Pawel Freebird Michaliszy
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 80
Rejestracja: kwietnia 10, 2004, 9:49 am

Postautor: 74yaro » marca 16, 2010, 7:43 pm

RockOnCellBlock pisze:

Ale zaraz i tak znajdzie się ktoś, kto napisze, że Dylan, Young, Cave i reszta "gromadki" nie potrafią śpiewac -


Nino nie ważne czy potrafią czy nie ale ważne, że jest w ich sposobie śpiewania to coś, co przyciąga do ich muzyki i nie pozostawia obojętnym na ich twórczość.
Awatar użytkownika
74yaro
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6386
Rejestracja: stycznia 10, 2008, 10:06 pm
Lokalizacja: Lublin

Postautor: agrypa » marca 19, 2010, 4:12 pm

Jeden z naszych forumowych kolegow nazwal Boba Brozmana {klezmerem udajacym bluesmana.} Co prawda pomylil zakladki, ale fakt pozostaje faktem. Bob Brozman bluesmanem nie jest i za takiego sie nie uwaza. Nikogo tez udawac nie zamierza. Jest profesorem etnomuzykologii i wybitnym muzykiem. Pieknie bawi sie wszelakimi gatunkami muzycznymi w tym i bluesem. I uczy jak grac ta wszelaka muzyke, ale uczy zaawansowanych muzykow. Prowadzi tez cykle swietnych wykladow o muzyce wlasnie. Stwierdzenie ze profesor Brozman kogos udaje, wydaje mi sie nieco zabawne. Choc ,byc moze wyniklo z nadmiaru emocji.
Ostatnio zmieniony marca 19, 2010, 7:01 pm przez agrypa, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
agrypa
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 8505
Rejestracja: grudnia 23, 2009, 6:06 pm
Lokalizacja: Southampton

Postautor: Sław » marca 19, 2010, 10:20 pm

agrypa pisze:Bob Brozman bluesmanem nie jest i za takiego sie nie uwaza. Nikogo tez udawac nie zamierza. Jest profesorem etnomuzykologii i wybitnym muzykiem. Pieknie bawi sie wszelakimi gatunkami muzycznymi w tym i bluesem. I uczy jak grac ta wszelaka muzyke, ale uczy zaawansowanych muzykow.


Hej!
No dobrze, ale ja nadal w sumie nie wiem. Tak szczerze. Podoba ci się, gdy Bob śpiewa bluesa, porusza cię? Przekonuje cię, gdy śpiewa bluesa?
Pozdrawiam Sław
www.ftb.blues.org.pl
R.L. Burnside - "The blues ain’t nothin’ but dance music".
Sław
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 2585
Rejestracja: stycznia 13, 2005, 9:53 pm

Postautor: RockOnCellBlock » marca 19, 2010, 10:57 pm

Sław pisze:
agrypa pisze:Bob Brozman bluesmanem nie jest i za takiego sie nie uwaza. Nikogo tez udawac nie zamierza. Jest profesorem etnomuzykologii i wybitnym muzykiem. Pieknie bawi sie wszelakimi gatunkami muzycznymi w tym i bluesem. I uczy jak grac ta wszelaka muzyke, ale uczy zaawansowanych muzykow.


Hej!
No dobrze, ale ja nadal w sumie nie wiem. Tak szczerze. Podoba ci się, gdy Bob śpiewa bluesa, porusza cię? Przekonuje cię, gdy śpiewa bluesa?
Pozdrawiam Sław


Mnie owszem i rozumiem agrypę w stu procentach.
Facet ma piękną ekspresję, jak buja się z tą gitarą, patrzy gdzieś w górę, do tego ma w głosie wszystkie emocje, które można sobie wyobrazić - wyśpiewywane słowa brzmią w głosie, można by ich w ogóle nie używać. Ja bym go postawiła gdzieś obok Taja Mahala.

Choć jasne, że profesor etnomuzykologii to trochę zaprzeczenie stereotypowego bluesmana - wykształcony, nie umarli mu pies, ojciec, matka, żona nie odeszła od niego z dziećmi i jej nowy mężczyzna nie spalił mu domu - no bywa ;)
Nina Sawicka.
Last fm
Awatar użytkownika
RockOnCellBlock
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 5001
Rejestracja: lipca 27, 2008, 1:01 pm
Lokalizacja: Opole/Kraków

PoprzedniaNastępna

nowoczesne kuchnie tarnowskie góry piekary śląskie będzin świętochłowice zawiercie knurów mikołów czeladź myszków czerwionka leszczyny lubliniec łaziska górne bieruń

Wróć do Na jeden temat...

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 14 gości

cron