Czy przyszlosc bluesa wyglada tak ???

Tu porozmawiacie o najpiękniejszej muzyce jaką jest Blues; o tradycji, teraźniejszości i przyszłości "błękitnych nutek"...

Moderator: mods

Postautor: posener » kwietnia 11, 2013, 3:46 pm

Ja tutaj nie chcę robić za adwokata Karolaka, ale wydaje mi się oczywiste, że Hendrix mieści się w kanonie estetycznym Karolaka. I nie mam na myśli wyglądu Hendrixa. Znowu kłania się blues. Więcej pytań musisz skierować do p.Wojciecha.
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6911
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Postautor: Robert007Lenert » kwietnia 11, 2013, 4:13 pm

Nie wiem, czy Kid Koala zaszczepi bluesa w klubach Londynu /tych dla mlodych/ jest filarem jednej z najwazniejszych wytworni Dj/acid jazzowych - Ninja Tune..... czyli isnieje jakas szansa.
Awatar użytkownika
Robert007Lenert
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7074
Rejestracja: października 22, 2004, 5:31 pm
Lokalizacja: Galicja, to oczywiste:)

Postautor: Robert007Lenert » kwietnia 11, 2013, 4:16 pm

posener pisze:Ja tutaj nie chcę robić za adwokata Karolaka, ale wydaje mi się oczywiste, że Hendrix mieści się w kanonie estetycznym Karolaka. I nie mam na myśli wyglądu Hendrixa. Znowu kłania się blues. Więcej pytań musisz skierować do p.Wojciecha.
A pogadam z Wojciechem Karolakiem przy najblizszej sposobnosci, bo mnie to intryguje.
Awatar użytkownika
Robert007Lenert
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7074
Rejestracja: października 22, 2004, 5:31 pm
Lokalizacja: Galicja, to oczywiste:)

Postautor: RafałS » kwietnia 11, 2013, 6:50 pm

rocken pisze:
Robert007Lenert pisze:Zastanawiam sie nad przyszloscia bluesa jako gatunku.

A ja się nie zastanawiam, jakieś na siłę unowocześnianie jest bez sensu. Przyszłość należy do tych którzy w ramach starej konwencji są w stanie wpisać się zachowując w pewnym sensie "współczesność/nowoczesność"


Myślę tak samo. Ewolucja dokonuje się siłą rzeczy bo młodzi, nawet grający po staremu, świadomie lub nie wprowadzają do bluesa to czym nasiąkaja żyjąc dziś. Natomiast bluesowej rewolucji nie potrzebuję.

Powtórzę to co już raz mówiłem: każdy będzie miał taką przyszłość bluesa, jaką sobie wybierze, w tym Robert - swoją bluesową awangardę. Nie sądzę jednak, żeby ta awangrda miała kiedyś znacząco zmienić mainstream, tak jak stało się to w jazzie, bo statystyczny słuchacz bluesa chyba jednak czego innego oczekuje. Myślę, że nie po to się słucha bluesa, żeby poczuć nowatorską sztukę, tylko po to żeby poczuć bluesa. :)
Awatar użytkownika
RafałS
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6455
Rejestracja: lutego 2, 2007, 12:05 pm

Postautor: kora » kwietnia 11, 2013, 7:38 pm

Raf ! Pięknie napisane :mrgreen:
Obrazek
Awatar użytkownika
kora
Elf
Elf
 
Posty: 30142
Rejestracja: września 1, 2005, 12:44 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: RafałS » kwietnia 11, 2013, 9:57 pm

E, po prostu myślimy podobnie i tyle. :wink:
Awatar użytkownika
RafałS
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6455
Rejestracja: lutego 2, 2007, 12:05 pm

Postautor: TJ Łysy » kwietnia 11, 2013, 11:16 pm

Nie dajmy się zwariować :wink: Nie chodzi chyba o to, aby wszyscy grali tak jak 100 lat temu.
Chociaz mam wrażenie, że ktoś tak grający dzisiaj mógłby uchodzić za wielkiego nowatora, albo wiekszośc nie uznałaby tego za blues :lol:
Awatar użytkownika
TJ Łysy
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 30
Rejestracja: marca 1, 2012, 10:02 pm

Postautor: Andrzej Serafin » kwietnia 11, 2013, 11:35 pm

RafałS pisze:Ewolucja dokonuje się siłą rzeczy bo młodzi, nawet grający po staremu, świadomie lub nie wprowadzają do bluesa to czym nasiąkaja żyjąc dziś. Natomiast bluesowej rewolucji nie potrzebuję.


Zastanów się co piszesz.
Ciebie nie będzie, a młodzi zostaną i świat pójdzie(czy Ty tego chcesz czy nie)do przodu.
To może TY nie będziesz potrzebny, a nie Oni Tobie Panie RafałS i Pani Kora - Kora
(to tylko dlatego, że tak dopingujesz kolegę i też nie myślisz potakując).....

....zresztą ja też bo miałem zamilknąć (jak zwykle na tym forum)

Przepraszam
Grotołazy
jutro to dziś - tyle, że jutro
Awatar użytkownika
Andrzej Serafin
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1764
Rejestracja: września 28, 2008, 11:32 pm
Lokalizacja: Kolbuszowa

Postautor: RafałS » kwietnia 11, 2013, 11:57 pm

Andrzej Serafin pisze:Ciebie nie będzie, a młodzi zostaną i świat pójdzie(czy Ty tego chcesz czy nie)do przodu.
To może TY nie będziesz potrzebny, a nie Oni Tobie Panie RafałS


Ale może zdążę przed śmiercią zarazić kogoś wirusem ortodoksji? Tego nie przewidziałeś, co? :wink:
Ostatnio zmieniony kwietnia 12, 2013, 12:00 am przez RafałS, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
RafałS
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6455
Rejestracja: lutego 2, 2007, 12:05 pm

Postautor: Andrzej Serafin » kwietnia 12, 2013, 12:00 am

Śpiesz się.
Historia goni.
Ja nie przewiduję, ja gram....a Ty?
jutro to dziś - tyle, że jutro
Awatar użytkownika
Andrzej Serafin
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1764
Rejestracja: września 28, 2008, 11:32 pm
Lokalizacja: Kolbuszowa

Postautor: RafałS » kwietnia 12, 2013, 12:07 am

A ja Ci tego grania szczerze gratuluję, bo przecież nie każda muzyka musi być dla mnie. :D
Awatar użytkownika
RafałS
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6455
Rejestracja: lutego 2, 2007, 12:05 pm

Postautor: Andrzej Serafin » kwietnia 12, 2013, 12:13 am

Którego grania? Bo się pogubiłem.......
jutro to dziś - tyle, że jutro
Awatar użytkownika
Andrzej Serafin
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1764
Rejestracja: września 28, 2008, 11:32 pm
Lokalizacja: Kolbuszowa

Postautor: rocken » kwietnia 12, 2013, 7:13 am

Andrzej Serafin pisze:Ciebie nie będzie, a młodzi zostaną i świat pójdzie(czy Ty tego chcesz czy nie)do przodu.

"Niech nikt kiełka małego z dębem nie przymierza.[...]A to co dookoła powstaje od nowa to jest nasza codzienność, w której my żyjemy."

Andrzej Serafin pisze:Historia goni.

sam to wymyśliłeś ? :? :?
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7641
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Postautor: Roj » kwietnia 12, 2013, 8:12 am

Mam wrażenie, że usilne starania Rafała wypracowania konsensusu w tym temacie są daremne :)
Awatar użytkownika
Roj
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7314
Rejestracja: sierpnia 8, 2009, 7:16 am
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: RafałS » kwietnia 12, 2013, 8:30 am

Andrzej Serafin pisze:Którego grania? Bo się pogubiłem.......


Andrzej, to może kawa na ławę. Troszkę się nam ta różnica zdań zaogniła. Chyba dlatego, że nieopatrznie, dla przykładu wspomniałem o tym wibrafonie i wziąłeś rzecz do siebie. Problem w tym, że w tej rozmowie nie ma symetrii: ja sobie tak na z głupia frant filozofuję, bo dopóki będą nagrywać muzycy, którzy mnie interesują, to cała reszta jest dla mnie czysto teoretyczna. A dla Ciebie nie jest, bo jesteś czynnym muzykiem, który w tym świecie funkcjonuje. Ogólnie chciałem powiedzieć, że chociaż z powodów, powiedzmy, prywatnej ideologii estetycznej nie mogę podzielać Waszych gustów, to nie zmienia to faktu, że szanuję wszelką profesjonalną twórczość, szczególnie taką, która nie idzie na kompromis z komercją. A że mojemu szacunkowi do tej twórczości nie zawsze towarzyszą jakieś gorętsze uczucia, to już nic na to nie poradzę. Pozdrawiam. :)
Awatar użytkownika
RafałS
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6455
Rejestracja: lutego 2, 2007, 12:05 pm

Postautor: lauderdale » kwietnia 12, 2013, 8:42 am

Ci ,ktorzy szanuja tradycje chca by to co kochaja pozostalo niezmienne. Ta stalosc to podstawa przetrwania. Na tradycji opiera sie kultura. Zmiany nawet jesli sa akceptowane nie moga byc zmianami zbyt radykalnymi gdyz jako takie zmieniaja istote rzeczy.

Moje ulubione porownanie kulinarne. Sol jesli dodac jej odrobine podkresla smak potrawy natomiast dodanie jej zbyt duzo zabija smak. W przypadku muzyki rowniez poczucie smaku u sluchajacego.

Dlatego osobiscie wole np muzyke Joaquín'a Rodrigo niz np atonalne experymenty Arnolda Schoenberga, ktore zaliczam do jednej kategorii z halasami jakie wydaje popsuta koparka, czy nienasmarowane lozysko. I nie przekonuja mnie argumenty , ze do tej "muzyki" trzeba dorosnac.
Mielem 13 lat i byl to halas a teraz kiedy mam 4 razy tyle lat wciaz jest to halas nie do zniesienia.

Eksperymentatorstwo nie lezy na tej samej polce co rozwoj... wlasciwie to posunalbym sie do stwierdzenia, ze wiecej nosi w sobie destrukcji niz rzeczywistego aktu tworzenia.
A ze zniszczyc zawsze jest latwiej niz zbudowac dlatego cala inwencje panow experymentatorow polega na destrukcji tego co w muzyce jest najistotniejsze. Harmonia , tonalnosc, rytm to wszystko niepotrzebne. Hepeningi z tykajacym taktomierzem czy gosc siedzacy przy fortepianie nawet go nie dotknawszy przez dwadziescia minut to jest teraz nowa jakosc.
Cage wciskajacy kartki popieru miedzy struny fortepianu i sprawdzajacy na koncercie czym by jeszcze poskrobac popukac czy zaszelescic.

Patrzec na "artystow" malarzy i rzezbiarzy, ktorzy wykoncypowali okreslenie INSTALACJA dla np umieszczonych na wystawie ekskrementow , czy polaczonych w siec monitorow pokazujacych jedno i to samo meskie przyrodzenie ( zrobilem zdjecia jednego z tych dziel w muzeum sztuki wspolczesnej w NY) to spodziewam sie ze i w fortepian gitare czy wibrafon ktos w koncu g..owno wlozy zeby moglo dojsc do prawdziwej fuzji doznan i powstania kolejnego kolazu nowoczesnych technik tworczych.

Dlatego Sonny Boy choc szczerbaty ... bo ja zamykam oczy i slysze nie musze pytac co to jest.
I dlatego Kid Koala - nie! Bo nawet jesli ktos lubi te dzwieki, w co nie watpie, to czy wszystko uparcie trzeba nazywac bluesem?
Lauder Dale

...zeby grac, trzeba grac ...
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

STOLEN BLUES
lauderdale
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 3392
Rejestracja: października 26, 2006, 8:55 am
Lokalizacja: Z drogi do Polski :)

Postautor: rocken » kwietnia 12, 2013, 8:54 am

lauderdale pisze:Patrzec na "artystow" malarzy i rzezbiarzy, ktorzy wykoncypowali okreslenie INSTALACJA dla np umieszczonych na wystawie ekskrementow , czy polaczonych w siec monitorow pokazujacych jedno i to samo meskie przyrodzenie ( zrobilem zdjecia jednego z tych dziel w muzeum sztuki wspolczesnej w NY) to spodziewam sie ze i w fortepian gitare czy wibrafon ktos w koncu g..owno wlozy zeby moglo dojsc do prawdziwej fuzji doznan i powstania kolejnego kolazu nowoczesnych technik tworczych.

Mam o tym podobne zdanie :) świetnie to ująłeś.

ps. wracam do mojego projektu instalacji (ale takiej bardzo staroświeckiej bo budowlanej) :)
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7641
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Postautor: Dziadek Władek » kwietnia 12, 2013, 9:06 am

lauderdale pisze:[...] czy wszystko uparcie trzeba nazywac bluesem?

Znakomita, celna pointa!
I to bez względu na to, co kto słyszy w utworach Kida Koali (patrz: cytat w moim podpisie) ;)
Władek Pękała
K.K. Blues Band Hot Tamales Trio
" - Blues?... Jest tam, gdzie go słyszysz..."
Awatar użytkownika
Dziadek Władek
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 18366
Rejestracja: listopada 24, 2009, 10:48 am
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: lauderdale » kwietnia 12, 2013, 9:31 am

Dziekuje. Rocken , Wladek ... :)
Lauder Dale

...zeby grac, trzeba grac ...
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

STOLEN BLUES
lauderdale
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 3392
Rejestracja: października 26, 2006, 8:55 am
Lokalizacja: Z drogi do Polski :)

Postautor: Robert007Lenert » kwietnia 12, 2013, 9:46 am

Kurde udalo mi sie rozpetac dyskusje jak za dawnych czasow. A wracajac do meritum. Ja nie gardze tradycja...tylko po co mi tworca grajacy tak jak ktos 40 lat temu, gdy bez problemu moge siegnac po plyte wtedy nagrana? Ponaddto awangarda czy chcemy czy nie odcisnela bardzo wyrazne pietno na muzyce. To co robil John Coltrane na plycie "A Love Supreme" w roku 1964 bylo zaskakujace a dla czesci odbiorcow szokujace. Dzisiaj jest wzorcem, drogowskazem dla glownego nurtu. W zasadzie nie ma liczacego sie wspolczesnie tenorzysty, ktory nie jest pod wplywem Trane.
Awatar użytkownika
Robert007Lenert
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7074
Rejestracja: października 22, 2004, 5:31 pm
Lokalizacja: Galicja, to oczywiste:)

Postautor: RafałS » kwietnia 12, 2013, 9:50 am

Robert007Lenert pisze:po co mi tworca grajacy tak jak ktos 40 lat temu, gdy bez problemu moge siegnac po plyte wtedy nagrana?


Bo lepszy dźwięk, nowe numery i może jednak troszkę inaczej?
Awatar użytkownika
RafałS
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6455
Rejestracja: lutego 2, 2007, 12:05 pm

Postautor: RafałS » kwietnia 12, 2013, 9:52 am

Robert007Lenert pisze:Kurde udalo mi sie rozpetac dyskusje jak za dawnych czasow.


Prawda. Tylko po co rozpętywać nową dyskusję, identyczną jak stara, skoro można sięgnąć do tej sprzed kilku lat? :wink:
Awatar użytkownika
RafałS
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6455
Rejestracja: lutego 2, 2007, 12:05 pm

Postautor: rocken » kwietnia 12, 2013, 9:56 am

RafałS pisze:
Robert007Lenert pisze:Kurde udalo mi sie rozpetac dyskusje jak za dawnych czasow.

Prawda. Tylko po co rozpętywać nową dyskusję, identyczną jak stara, skoro można sięgnąć do tej sprzed kilku lat? :wink:

RafałS pisze:Bo lepszy dźwięk, nowe numery i może jednak troszkę inaczej?


:lol: :lol: :lol:
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7641
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Postautor: lauderdale » kwietnia 12, 2013, 9:57 am

Robert007Lenert pisze:... Ja nie gardze tradycja...tylko po co mi tworca grajacy tak jak ktos 40 lat temu, gdy bez problemu moge siegnac po plyte wtedy nagrana? Ponaddto awangarda czy chcemy czy nie odcisnela bardzo wyrazne pietno na muzyce. To co robil John Coltrane na plycie "A Love Supreme" w roku 1964 bylo zaskakujace a dla czesci odbiorcow szokujace. Dzisiaj jest wzorcem, drogowskazem dla glownego nurtu. W zasadzie nie ma liczacego sie wspolczesnie tenorzysty, ktory nie jest pod wplywem Trane.


To jest dobry przyklad bo mimo innowacyjnosci Coltrane wciaz jednak pozostal w jazzie i co do tego nigdy nie bylo watpliwosci.
Ale inny przyklad; kiedy sluchasz Joe Pass'a jakikolwiek utwor ze slowem blues w tytule... "Blues for Alicane" "Blue for Fred" itd... To czy slyszysz "bluesa czy jazza" ? Dla mnie to sa utwory zdecydowanie w konwencji jazzu. I nikt nie nazywa tego inaczej. Uwielbiam takie granie ale to nie jest BLUES w znaczeniu rodzaju muzyki. To jazz. Tak samo ten Twoj Kid. Ja nie mowie , ze to zla muzyka.
Ja mowie ; nie nazywajmy bluesem na sile wszystkiego co lubimy.
Czy nie wystarcza fakt, ze uwazamy cos za dobre?
Lauder Dale

...zeby grac, trzeba grac ...
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

STOLEN BLUES
lauderdale
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 3392
Rejestracja: października 26, 2006, 8:55 am
Lokalizacja: Z drogi do Polski :)

Postautor: RafałS » kwietnia 12, 2013, 10:01 am

Słusznie. A poza tym, Lauder, fajnie znów Cię spotkać na forum. :)
Z jakiego zakątka świata dziś nadajesz?
Awatar użytkownika
RafałS
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6455
Rejestracja: lutego 2, 2007, 12:05 pm

Postautor: Robert007Lenert » kwietnia 12, 2013, 10:04 am

Ja nazywam bluesem jego najnowsza plyte: 12 Bit Blues. Od tego zaczyna sie ta zakladka:
http://www.youtube.com/watch?v=3kfI5qZjGyw

http://www.youtube.com/watch?v=gnCihw9dZuE
Awatar użytkownika
Robert007Lenert
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7074
Rejestracja: października 22, 2004, 5:31 pm
Lokalizacja: Galicja, to oczywiste:)

Postautor: Robert007Lenert » kwietnia 12, 2013, 10:24 am

RafałS pisze:
Robert007Lenert pisze:Kurde udalo mi sie rozpetac dyskusje jak za dawnych czasow.


Prawda. Tylko po co rozpętywać nową dyskusję, identyczną jak stara, skoro można sięgnąć do tej sprzed kilku lat? :wink:

O Koali nie bylo...czyli nie bylo :)
Awatar użytkownika
Robert007Lenert
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7074
Rejestracja: października 22, 2004, 5:31 pm
Lokalizacja: Galicja, to oczywiste:)

Postautor: lauderdale » kwietnia 12, 2013, 12:24 pm

RafałS pisze:Słusznie. A poza tym, Lauder, fajnie znów Cię spotkać na forum. :)
Z jakiego zakątka świata dziś nadajesz?

:)
Pozdrawiam z Aqaby w Jordanii .
Lauder Dale

...zeby grac, trzeba grac ...
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

STOLEN BLUES
lauderdale
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 3392
Rejestracja: października 26, 2006, 8:55 am
Lokalizacja: Z drogi do Polski :)

Postautor: lauderdale » kwietnia 12, 2013, 12:38 pm

Robert007Lenert pisze:Ja nazywam bluesem jego najnowsza plyte: 12 Bit Blues. Od tego zaczyna sie ta zakladka:
http://www.youtube.com/watch?v=3kfI5qZjGyw

http://www.youtube.com/watch?v=gnCihw9dZuE


Ja nie jestem jakims wielkim fanem elektroniki, ale to co robia np. "Deep Forest" czy "Koop" posluchaj przykladu ktory zamiescilem powyzej... zwlaszcza ci ostatni to jest sztuka przez gigantyczne "s" w porownaniu do tych topornych cietych japonska siekierka na poziomie egipskiej madrasy sampli posklejanych guma arabska rodem ze starego PRL-u. To sie nie trzyma kupy.

Taki efekt jaki osiagneli muzycy z Koop to jest OGROMNA praca i talent i OGROMNA praca. Az trudno uwierzyc, ze to wszystko sa dzwieki posklejane elektronika a nie zagrane w studio.

Ale oczywiscie zdaje sobie sprawe , ze niemal kazdy rodzaj tworczosci znajduje sobie nabywce czy wielbiciela ... i dobrze.

Natomiast z uporem "amoniaka" odzegnuje sie od nazywania bluesem tego typu moim zdaniem nieudanych eksperymentow okolomuzycznych.

No tak mam i nic nie poradze. :)
Lauder Dale

...zeby grac, trzeba grac ...
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

STOLEN BLUES
lauderdale
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 3392
Rejestracja: października 26, 2006, 8:55 am
Lokalizacja: Z drogi do Polski :)

Postautor: Robert007Lenert » kwietnia 12, 2013, 12:47 pm

Mamy rozne zdania Laudi.
Awatar użytkownika
Robert007Lenert
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7074
Rejestracja: października 22, 2004, 5:31 pm
Lokalizacja: Galicja, to oczywiste:)

PoprzedniaNastępna

nowoczesne kuchnie tarnowskie góry piekary śląskie będzin świętochłowice zawiercie knurów mikołów czeladź myszków czerwionka leszczyny lubliniec łaziska górne bieruń

Wróć do Blues i tylko blues

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości

cron