Inny wymiar rocka.

Tematy związane z muzyką bliższych i dalszych okolic bluesa.

Moderator: mods

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: posener » kwietnia 1, 2015, 10:58 am

rocken pisze:nazwać dziś rockiem można wszystko i jest to słowo kompletnie puste.

Nie jest tak źle. Można np. nazwać żabę krokodylem, ale większość odbiorców takiego komunikatu na podstawie swojego doświadczenia wyczuwa jakiś fałsz :wink: No chyba, że powtórzymy ten zabieg z 1000 razy :lol:
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6911
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: agrypa » kwietnia 1, 2015, 11:04 am

Acha. Jak ktos zagra rocka na gitarze to bedzie rock. Jak zagra to samo na violonczeli, to bedzia zaba :D
Lubie sobie czasem posluchac jak zaby rechoca :lol:
Ostatnio zmieniony kwietnia 1, 2015, 11:17 am przez agrypa, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
agrypa
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 8438
Rejestracja: grudnia 23, 2009, 6:06 pm
Lokalizacja: Southampton

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: posener » kwietnia 1, 2015, 11:15 am

agrypa pisze:Acha. Jak ktos zagra rocka na gitarze to bedzie rock. Jak zagra to samo na skrzypcach, to bedzia zaba :D
Lubie sobie czasem posluchac jak zaby rechoca :lol:

Tak zrozumiałeś mój wpis :shock: ?
No właśnie o to chodzi, że nie na czym, tylko kto i jak. I jak zrobi to Vanessa Mae, to raczej większość nie nazwie tego rockiem, a jak zrobi to np. Eddie Jobson na tych samych skrzypcach, to większość nie będzie miała tych wątpliwości.
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6911
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: rocken » kwietnia 1, 2015, 11:17 am

posener pisze:
rocken pisze:nazwać dziś rockiem można wszystko i jest to słowo kompletnie puste.

Nie jest tak źle. Można np. nazwać żabę krokodylem, ale większość odbiorców takiego komunikatu na podstawie swojego doświadczenia wyczuwa jakiś fałsz :wink: No chyba, że powtórzymy ten zabieg z 1000 razy :lol:

Umiejętność a nawet sama chęć wartościowania i selekcjonowania informacji w zakresie muzyki już dziś jest rzeczą bardzo rzadko spotykaną u większości odbiorców.
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7641
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: agrypa » kwietnia 1, 2015, 11:21 am

O :shock: Nawet emotikony nie pomogly. Znowu chcesz mi tlumaczyc co miales na mysli? Bo ja w tym ostatnim wpisie mialem na mysli zart (Twoj byl fajny) Myslalem ze to jasne.
Awatar użytkownika
agrypa
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 8438
Rejestracja: grudnia 23, 2009, 6:06 pm
Lokalizacja: Southampton

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: posener » kwietnia 1, 2015, 11:22 am

rocken pisze: Umiejętność a nawet sama chęć wartościowania i selekcjonowania informacji w zakresie muzyki już dziś jest rzeczą bardzo rzadko spotykaną u większości odbiorców.

To prawda. Nie tylko w zakresie muzyki :) Stąd spore sukcesy strategii nazywania czarnego białym w różnych dziedzinach życia i rosnące zastępy stosujących ją w praktyce codziennej.
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6911
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: rocken » kwietnia 1, 2015, 11:36 am

agrypa pisze:Acha. Jak ktos zagra rocka na gitarze to bedzie rock. Jak zagra to samo na violonczeli, to bedzia zaba :D
Lubie sobie czasem posluchac jak zaby rechoca :lol:

Każdy instrument może odegrać cokolwiek. Niektóre instrumenty naturalnie są wpisane w ramach jakiego gatunku inne mniej. Od czasu do czasu pojawiają się ludzie wybitni którzy potrafią w ramach jakiegoś gatunku zrobić coś pozwalającego lekko poszerzyć percepcję pojmowania jakiegoś stylu.

Całe zamieszanie w tym, że to co proponuje 2 Cellos, Vanessa Mae, Apocalyptica i wiele innych takich maszynek marketingowych to jakbym oglądał mecz piłkarski rozgrywany piłką lekarską, bo przecież też jest okrągła i da się nią zagrać. Nic to do rozwoju footbool'u ani piłki lekarskiej nie wnosi i jest zwykłym show cyrkowym.
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7641
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: agrypa » kwietnia 1, 2015, 11:41 am

agrypa pisze:O :shock: Nawet emotikony nie pomogly. Znowu chcesz mi tlumaczyc co miales na mysli? Bo ja w tym ostatnim wpisie mialem na mysli zart (Twoj byl fajny) Myslalem ze to jasne.


:)
Awatar użytkownika
agrypa
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 8438
Rejestracja: grudnia 23, 2009, 6:06 pm
Lokalizacja: Southampton

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: agrypa » kwietnia 1, 2015, 12:03 pm

Nie lubie ani Vanessy, ani Apocaliptyki. Nie mam zadnych plyt. Natomiast dobrze sie bawie ogladajac 2 Cellos. Poprawiaja mi humor :) Dobrze ze muzyka moze byc az tak roznorodna. Kocham violonczele i oczywiscie jak mam ochote na solidna muzyke, poslucham np. Anji Lechner.

https://www.youtube.com/watch?v=QcmP9plubzM

Jednak czasem potrzeba lekkiej zabawy. Chlopaki maja niezle opanowane instrumenty, nie najgorsze pomysly i potrafia bawic.
Awatar użytkownika
agrypa
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 8438
Rejestracja: grudnia 23, 2009, 6:06 pm
Lokalizacja: Southampton

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: posener » kwietnia 1, 2015, 12:13 pm

agrypa pisze:Jednak czasem potrzeba lekkiej zabawy. Chlopaki maja niezle opanowane instrumenty, nie najgorsze pomysly i potrafia bawic.

Ale tego przecież chyba nikt nie kwestionuje?
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6911
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: Dziadek Władek » kwietnia 1, 2015, 12:47 pm

"Naśladowanie", "wartościowanie", "rozwój", "gatunki"... A gdzie w tym nadętym pieprzeniu miejsce na muzykę - jakkolwiek by się nazywała - i jej osobisty odbiór? :evil:

Wiele osób z forum i "okolic" słucha muzyki, której nie trawię lub jest dla mnie obojętna - ale do głowy by mi nie przyszło nazwać tego "szmirą" czy podobnie.
Władek Pękała
K.K. Blues Band Hot Tamales Trio
" - Blues?... Jest tam, gdzie go słyszysz..."
Awatar użytkownika
Dziadek Władek
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 18366
Rejestracja: listopada 24, 2009, 10:48 am
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: posener » kwietnia 1, 2015, 12:58 pm

Dziadek Władek pisze:"Naśladowanie", "wartościowanie", "rozwój", "gatunki"... A gdzie w tym nadętym pieprzeniu miejsce na muzykę - jakkolwiek by się nazywała - i jej osobisty odbiór? :evil:

Takim wpisem trochę kwestionujesz sens istnienia forum, bo rzeczywiście odbiór muzyki oczyszczony ze sfery werbalnej sprowadza się do prostego "podoba się lub nie podoba", "robi na mnie wrażenie lub nie robi". Tyle tylko, że przy takim założeniu szkoda czasu na gadanie o tym. I coraz częściej dochodzę do wniosku, że rzeczywiście szkoda.
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6911
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: rocken » kwietnia 1, 2015, 1:03 pm

A ja mam wrażenie, że czasem potrzeba bardziej przytomnych Redaktorów którzy nawet na antenie Polskie Radia mają odwagę powiedzieć, że jak w TVP Kultura kilku specjalistów od sztuki deliberuje nad wywyższeniem disco-polo do rangi kultury narodowej, powiedzieć dosadnie, że pierdolą kocopoły, bo to zwyczajna szmira i powinni się ogarnąć. Mimo, że to może obrażać całe rzesze słuchaczy muzyki disco-polo.

W pozostałych kwestiach patrz wpis powyżej.
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7641
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: Dziadek Władek » kwietnia 1, 2015, 1:21 pm

posener pisze:
Dziadek Władek pisze:"Naśladowanie", "wartościowanie", "rozwój", "gatunki"... A gdzie w tym nadętym pieprzeniu miejsce na muzykę - jakkolwiek by się nazywała - i jej osobisty odbiór? :evil:

Takim wpisem trochę kwestionujesz sens istnienia forum, bo rzeczywiście odbiór muzyki oczyszczony ze sfery werbalnej sprowadza się do prostego "podoba się lub nie podoba", "robi na mnie wrażenie lub nie robi". Tyle tylko, że przy takim założeniu szkoda czasu na gadanie o tym. I coraz częściej dochodzę do wniosku, że rzeczywiście szkoda.

Nie kwestionuję. Tylko oczekiwałbym nieco innej "sfery werbalnej": "co, dlaczego podoba mi się lub nie", "co i jakie robi na mnie wrażenie"... A tu tylko czytam/słyszę "autorytatywne" opinie, że coś jest "sztuką" a to drugie coś "szmirą".
Władek Pękała
K.K. Blues Band Hot Tamales Trio
" - Blues?... Jest tam, gdzie go słyszysz..."
Awatar użytkownika
Dziadek Władek
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 18366
Rejestracja: listopada 24, 2009, 10:48 am
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: Dziadek Władek » kwietnia 1, 2015, 1:25 pm

rocken pisze:[...] Redaktorów którzy nawet na antenie Polskie Radia mają odwagę powiedzieć, [...]

Niezbyt droga jest taka "odwaga".
A przykład z disco-polo dość demagogiczny...
Władek Pękała
K.K. Blues Band Hot Tamales Trio
" - Blues?... Jest tam, gdzie go słyszysz..."
Awatar użytkownika
Dziadek Władek
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 18366
Rejestracja: listopada 24, 2009, 10:48 am
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: rocken » kwietnia 1, 2015, 1:27 pm

Dziadek Władek pisze:Nie kwestionuję. Tylko oczekiwałbym nieco innej "sfery werbalnej": "co, dlaczego podoba mi się lub nie", "co i jakie robi na mnie wrażenie"... A tu tylko czytam/słyszę "autorytatywne" opinie, że coś jest "sztuką" a to drugie coś "szmirą".

Dziadek Władek pisze:A przykład z disco-polo dość demagogiczny...

Podobne mam wrażenie jeśli chodzi o Twoje posty.
Czepiasz się tego jednego faktycznie dosadnego stwierdzenia, a reszty zupełnie nie dostrzegasz lub nie chcesz, bo tak Ci wygodnie. Wyszogrodzki wskazał precyzyjnie, co wg niego dyskwalifikowało kierunek rozwoju rocka w latach 70. (totalne oderwanie od korzeni, sztuczne implanty).
W kwestii 2 Cellos wydaje mi się, że też dość precyzyjne wyraziłem się, co w tego typu "projektach" mi nie odpowiada.
Ostatnio zmieniony kwietnia 1, 2015, 1:32 pm przez rocken, łącznie zmieniany 1 raz
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7641
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: posener » kwietnia 1, 2015, 1:32 pm

Dziadek Władek pisze:Tylko oczekiwałbym nieco innej "sfery werbalnej": "co, dlaczego podoba mi się lub nie", "co i jakie robi na mnie wrażenie


posener pisze: No właśnie o to chodzi, że nie na czym, tylko kto i jak. I jak zrobi to Vanessa Mae, to raczej większość nie nazwie tego rockiem, a jak zrobi to np. Eddie Jobson na tych samych skrzypcach, to większość nie będzie miała tych wątpliwości.


No przecież staram się :wink:. W stylu łopatologicznym - też źle? :)
Przechodzę od wniosków do czynów - kończę gadanie, zaczynam słuchanie. Pozdrawiam koleżeństwo i życzę dobrej zabawy.
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6911
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: Dziadek Władek » kwietnia 1, 2015, 1:34 pm

rocken pisze:A ja mam wrażenie, że czepiasz się tego jednego faktycznie dosadnego stwierdzenia, a reszty zupełnie nie dostrzegasz lub nie chcesz, bo tak ci wygodnie. [...]

Sam nieco wyżej sugerujesz, że ten przypadek "dosadności" nie jest odosobniony. Ja potraktowałem go jako reprezentatywny.
A resztę jak najbardziej dostrzegam - tylko po prostu nie polemizuję, bo albo się z tym zgadzam albo za malo wiem na temat ;)
Władek Pękała
K.K. Blues Band Hot Tamales Trio
" - Blues?... Jest tam, gdzie go słyszysz..."
Awatar użytkownika
Dziadek Władek
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 18366
Rejestracja: listopada 24, 2009, 10:48 am
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: Dziadek Władek » kwietnia 1, 2015, 1:35 pm

posener pisze:[...]
No przecież staram się :wink:. [...]

Wiem. Regularnie podczytuję Zagadki :)
Władek Pękała
K.K. Blues Band Hot Tamales Trio
" - Blues?... Jest tam, gdzie go słyszysz..."
Awatar użytkownika
Dziadek Władek
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 18366
Rejestracja: listopada 24, 2009, 10:48 am
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: rocken » kwietnia 1, 2015, 1:38 pm

A czy jest możliwość, aby Władek nam zdradził co i dlaczego podoba mu się w 2 Cellos?
Ciągle nie wiem, czy mu się to podoba czy nie. 8)
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7641
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: posener » kwietnia 1, 2015, 1:46 pm

Dziadek Władek pisze:Regularnie podczytuję Zagadki :)

Ty nie podczytuj, Ty zgaduj :D
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6911
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: Dziadek Władek » kwietnia 1, 2015, 1:52 pm

rocken pisze:A czy jest możliwość, aby Władek nam zdradził co i dlaczego podoba mu się w 2 Cellos?
Ciągle nie wiem, czy mu się to podoba czy nie. 8)

:lol: :lol: :lol:
Podoba mi się ich zabawa muzyką, właśnie ta otoczka, którą nazwałeś "maszynką marketingową", a którą prezentują zachowując szacunek dla muzycznej materii. Padło tu porównanie do Grupy MoCarta, której też z przyjemnością słucham. Dla mnie koncert - jakikolwiek - musi być widowiskiem, publiczność przychodzi przecież, żeby przyjemnie spędzić czas, za to płaci...
A czy ową "materią muzyczną" jest rock, blues czy bałkański folk to dla mnie nie ma znaczenia. To tworzywo, z którego też można "ulepić" dzielo sztuki. Potrzebne są tylko odpowiednie "kwalifikacje" - a ci dwaj wiolonczeliści je niewątpliwie mają :)
Władek Pękała
K.K. Blues Band Hot Tamales Trio
" - Blues?... Jest tam, gdzie go słyszysz..."
Awatar użytkownika
Dziadek Władek
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 18366
Rejestracja: listopada 24, 2009, 10:48 am
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: Dziadek Władek » kwietnia 1, 2015, 1:53 pm

posener pisze:
Dziadek Władek pisze:Regularnie podczytuję Zagadki :)

Ty nie podczytuj, Ty zgaduj :D

Przy Tobie i Rafale nie mam szans :D
Władek Pękała
K.K. Blues Band Hot Tamales Trio
" - Blues?... Jest tam, gdzie go słyszysz..."
Awatar użytkownika
Dziadek Władek
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 18366
Rejestracja: listopada 24, 2009, 10:48 am
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: posener » kwietnia 1, 2015, 2:01 pm

Dziadek Władek pisze:
posener pisze:
Dziadek Władek pisze:Regularnie podczytuję Zagadki :)

Ty nie podczytuj, Ty zgaduj :D

Przy Tobie i Rafale nie mam szans :D

Bez przesady. Zagadki mają różny stopień trudności, a tak muszę się sam zmagać z instrumentalami Rafała (czasem B&B wesprze).
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6911
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: Roj » kwietnia 1, 2015, 3:53 pm

Dziadek Władek pisze:
rocken pisze:A czy jest możliwość, aby Władek nam zdradził co i dlaczego podoba mu się w 2 Cellos?
Ciągle nie wiem, czy mu się to podoba czy nie. 8)

:lol: :lol: :lol:
Podoba mi się ich zabawa muzyką, właśnie ta otoczka, którą nazwałeś "maszynką marketingową", a którą prezentują zachowując szacunek dla muzycznej materii. Padło tu porównanie do Grupy MoCarta, której też z przyjemnością słucham. Dla mnie koncert - jakikolwiek - musi być widowiskiem, publiczność przychodzi przecież, żeby przyjemnie spędzić czas, za to płaci...
A czy ową "materią muzyczną" jest rock, blues czy bałkański folk to dla mnie nie ma znaczenia. To tworzywo, z którego też można "ulepić" dzielo sztuki. Potrzebne są tylko odpowiednie "kwalifikacje" - a ci dwaj wiolonczeliści je niewątpliwie mają :)
Czy rocken jest zadowolony z odpowiedzi Władka ? :)
Awatar użytkownika
Roj
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7314
Rejestracja: sierpnia 8, 2009, 7:16 am
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: RafałS » kwietnia 1, 2015, 4:34 pm

rocken pisze:Wyszogrodzki wskazał precyzyjnie, co wg niego dyskwalifikowało kierunek rozwoju rocka w latach 70. (totalne oderwanie od korzeni, sztuczne implanty).


Rocken, Wyszogrodzki jest ignorantem i typowym trollem. W ogóle nie powinieneś go cytować na serio. Weźmy to zdanie: "Rock do muzyki poważnej nie wniósł nic, a klasyczne przeszczepy w muzyce rockowej nie mogły się przyjąć.".

Alberto Ginastera był zachwycony tym, co Emerson zrobił z jego kompozycją.

http://en.wikipedia.org/wiki/Alberto_Ginastera
Awatar użytkownika
RafałS
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6455
Rejestracja: lutego 2, 2007, 12:05 pm

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: Dziadek Władek » kwietnia 1, 2015, 5:41 pm

RafałS pisze:[...] Wyszogrodzki jest ignorantem i typowym trollem. [...]

Też mi to przyszło na myśl ale za słabo gościa znam, żeby tak kategorycznie się o nim wypowiedzieć.
Władek Pękała
K.K. Blues Band Hot Tamales Trio
" - Blues?... Jest tam, gdzie go słyszysz..."
Awatar użytkownika
Dziadek Władek
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 18366
Rejestracja: listopada 24, 2009, 10:48 am
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: rocken » kwietnia 1, 2015, 5:57 pm

Roj pisze:Czy rocken jest zadowolony z odpowiedzi Władka ? :)

Tak, w końcu się określił. 8)
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7641
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: rocken » kwietnia 1, 2015, 6:04 pm

RafałS pisze:
rocken pisze:Wyszogrodzki wskazał precyzyjnie, co wg niego dyskwalifikowało kierunek rozwoju rocka w latach 70. (totalne oderwanie od korzeni, sztuczne implanty).


Rocken, Wyszogrodzki jest ignorantem i typowym trollem. W ogóle nie powinieneś go cytować na serio. Weźmy to zdanie: "Rock do muzyki poważnej nie wniósł nic, a klasyczne przeszczepy w muzyce rockowej nie mogły się przyjąć.".

Alberto Ginastera był zachwycony tym, co Emerson zrobił z jego kompozycją.

http://en.wikipedia.org/wiki/Alberto_Ginastera

Dla jednych rock zaczyna się na Deep Purple z orkiestrą symfoniczną, a dla innych w tym momencie właśnie się kończy. Napisał to co myśli i czuje, przynajmniej ja to tak odbieram. Dla niego muzyka rockowa to rytmika, skala i forma wywodząca się wprost z muzyki bluesowej którą w latach 70 część zespołów tzw. art.-rockowych starało się doszczętnie wyeliminować z rocka.

Muzyce klasycznej oprócz celów promocyjno-marketingowych które też są mocno wątpliwe muzyka rockowa nigdy nie była potrzebna.

Mariaż rocka z klasyką najbardziej przyczynił się do powstania muzyki metalowej, w której można bez problemu wskazać wiele punktów styku i zapożyczeń. Nie lubię tej estetyki i nie mam zamiaru ukrywać, że budzi jedynie u mnie ironiczny uśmiech. Dlatego dla mnie też tam gdzie nie ma bluesowej pulsacji nie ma rock’n’rolla a zaczyna się neoklasyczny metal-rock który nie ma nic wspólnego z moją definicją muzyki rockowej.
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7641
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Re: Inny wymiar rocka.

Postautor: RafałS » kwietnia 1, 2015, 6:46 pm

rocken pisze:Mariaż rocka z klasyką najbardziej przyczynił się do powstania muzyki metalowej, w której można bez problemu wskazać wiele punktów styku i zapożyczeń. Nie lubię tej estetyki i nie mam zamiaru ukrywać, że budzi jedynie u mnie ironiczny uśmiech. Dlatego dla mnie też tam gdzie nie ma bluesowej pulsacji nie ma rock’n’rolla a zaczyna się neoklasyczny metal-rock który nie ma nic wspólnego z moją definicją muzyki rockowej.


Zgadzam się, że metal (neoklasyczny bądź inny) to już nie rock i też nie jestem fanem. Ale akurat ELP trudno nazywać prekursorami metalu. Nie wiem czy wiesz, ale oni nie mieli w składzie gitary elektrycznej, a w metalu na ogół gitara jest. Yes ze Stevem Howem też chyba nie było tak całkiem metalowe. Sam oceń (ja się na metalu nie znam):

https://www.youtube.com/watch?v=p3fQ1wPCFdc

Nawiasem mówiac Howe grywa też jazz w formacie organowego trio, ale nie wiem na jakim poziomie, bo nie słuchałem. :)
Awatar użytkownika
RafałS
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6455
Rejestracja: lutego 2, 2007, 12:05 pm

PoprzedniaNastępna

nowoczesne kuchnie tarnowskie góry piekary śląskie będzin świętochłowice zawiercie knurów mikołów czeladź myszków czerwionka leszczyny lubliniec łaziska górne bieruń

Wróć do Muzykowanie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 21 gości