Umiejestnosc sluchania muzyki

Tematy związane z muzyką bliższych i dalszych okolic bluesa.

Moderator: mods

Umiejestnosc sluchania muzyki

Postautor: Robert007Lenert » maja 30, 2011, 1:21 pm

W sobote w ramach krakowskiego festiwalu bluesowego "Bluesroads" w Instytucie Muzykologi Uniwersytetu Jagielonskiego mialem prelekcje o takim tytule: "Umiejestnosc sluchania muzyki .....nawet free jazz nie bedzie ci obcy". Spotkanie cieszylo sie sporym zainteresowaniem. W zwiazku z powyzszym zakladam ten temat na forum.
Ostatnio zmieniony maja 30, 2011, 2:16 pm przez Robert007Lenert, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
Robert007Lenert
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7074
Rejestracja: października 22, 2004, 5:31 pm
Lokalizacja: Galicja, to oczywiste:)

Postautor: B&B » maja 30, 2011, 1:27 pm

Założył i poszedł. Jak już się trochę podszkoliłeś w temacie to podziel się wiedzą :twisted:
Awatar użytkownika
B&B
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7039
Rejestracja: października 9, 2005, 10:14 pm
Lokalizacja: spod lasu...

Postautor: Robert007Lenert » maja 30, 2011, 1:51 pm

Moze wypowiedza sie ci co byli i sluchali tego co mowilem i tego co zaprezentowalem ze sterty plyt , ktore mialem ze soba :mrgreen:
Awatar użytkownika
Robert007Lenert
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7074
Rejestracja: października 22, 2004, 5:31 pm
Lokalizacja: Galicja, to oczywiste:)

Postautor: rocken » maja 30, 2011, 2:00 pm

B&B pisze:Założył i poszedł. Jak już się trochę podszkoliłeś w temacie to podziel się wiedzą :twisted:


Pewnie to jakaś metoda kilku kroków coś w stylu diety cud :) albo może jakieś ćwiczenia fizyczne :) W najgorszym przypadku piramida argentyńska :)
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7648
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Postautor: Dziadek Władek » maja 30, 2011, 2:30 pm

Robert007Lenert pisze:Moze wypowiedza sie ci co byli i sluchali tego co mowilem i tego co zaprezentowalem ze sterty plyt , ktore mialem ze soba :mrgreen:

Na pewno się odezwą...
Ale może na początek podałbyś jakiś szkic, konspekt Twojego wykładu? Główne tezy chociaż...
Władek Pękała
" - Blues?... Jest tam, gdzie go słyszysz..."
Awatar użytkownika
Dziadek Władek
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 18477
Rejestracja: listopada 24, 2009, 10:48 am
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: Marek "Dziki" » maja 30, 2011, 6:45 pm

Aby sie wypowiedzieć należało być. No tak. Szkoda, ze nie potrafię sie poddać procesowi pączkowania (choć patrząc na moje gabaryty niewiele mi brakuje :) ale brakuje i juz) wtedy mógłbym zaliczyć wszystkie ciekawe wydarzenia za jednym zamachem. A temat ciekawy. Oj, juz widze te zażarte polemiki i.....docinki od niespolemizowanych nielejów wodnych :)
Robert. Już tak bardziej serio. Temat ciekawy,. Może warto by go rozwinąć w tym wątku. Ale musiałyś dla niepączkujących i niesklonowanych a głodnych wiedzy rzucić cokolwiek na pożarcie. Noooo....musimy mieć jakiś punkt odniesienia :)
Pozdrawiam Marek Orłowski
Awatar użytkownika
Marek "Dziki"
blueslover
blueslover
 
Posty: 425
Rejestracja: maja 5, 2011, 1:07 pm
Lokalizacja: Będzin

Postautor: RockOnCellBlock » maja 30, 2011, 6:59 pm

Zacznijmy od najważniejszego.
Jak słuchać muzyki?
Nie stawiać plecaka z płytami na stoliku.
Nina Sawicka.
Last fm
Awatar użytkownika
RockOnCellBlock
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 5002
Rejestracja: lipca 27, 2008, 1:01 pm
Lokalizacja: Opole/Kraków

Postautor: kora » maja 30, 2011, 7:20 pm

"Umiejestnosc sluchania muzyki .....nawet free jazz nie bedzie ci obcy"

To trzeba mieć jakieś umiejętności aby słuchać muzykę, nawet free jazz ? :roll:
No co Wy :lol:

Wystarczy dobry sprzęt, wygodny fotel i chęć słuchania .
Ot,cała filozofia :wink:
Obrazek
Awatar użytkownika
kora
Elf
Elf
 
Posty: 30153
Rejestracja: września 1, 2005, 12:44 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: RockOnCellBlock » maja 30, 2011, 7:31 pm

kora_ pisze:"Umiejestnosc sluchania muzyki .....nawet free jazz nie bedzie ci obcy"

To trzeba mieć jakieś umiejętności aby słuchać muzykę, nawet free jazz ? :roll:
No co Wy :lol:

Wystarczy dobry sprzęt, wygodny fotel i chęć słuchania .
Ot,cała filozofia :wink:


Nieprawda. Należy jeszcze nie stawiać plecaka z płytami na stoliku, bo - jak tuż przed wykładem - może z tego stołu spaść, a wszystkie płyty co do jednej mogą się połamać. :lol: :lol: :lol:

A ten wykład... był rewelacyjny.
Nie wiedziałam, że Robert potrafi tak pięknie mówić o muzyce. Pięknie w dosłownym znaczeniu.
A prócz tego było między innymi o tym jaki jest kontekst muzyczny kilku dzieł, których słuchaliśmy, jak do nich podejść w związku z tym kontekstem, co jest w nich ważne i trochę teorii muzyki bluesowej, jazzowej - dlaczego blues się tak różni od muzyki europejskiej, dlaczego brzmi inaczej, dlaczego na początku było to przyjmowane nieprzychylnie i przykłady tego, co teraz jest nie do końca przychylnie przyjmowane też dlatego, że jest inne. Tu pozdrawiam fanów Makoto.
I trochę filozofowania na temat przekazu i odbioru.

Myślę, że to tyle z mojej strony, może ktoś jeszcze coś dopisze. Może sam Robert? ;)
Nina Sawicka.
Last fm
Awatar użytkownika
RockOnCellBlock
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 5002
Rejestracja: lipca 27, 2008, 1:01 pm
Lokalizacja: Opole/Kraków

Postautor: kora » maja 30, 2011, 7:41 pm

Co do płyt, to w pełni się zgadzam. Płyty powinny być utrzymywane w higienie, niczym zęby :lol:

Kto nosi płyty w plecaku ? :evil:

Ciekawa jestem jak ten temat się rozwinie .
Obrazek
Awatar użytkownika
kora
Elf
Elf
 
Posty: 30153
Rejestracja: września 1, 2005, 12:44 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Marek "Dziki" » maja 30, 2011, 9:16 pm

kora_ pisze:"Umiejestnosc sluchania muzyki .....nawet free jazz nie bedzie ci obcy"

To trzeba mieć jakieś umiejętności aby słuchać muzykę, nawet free jazz ? :roll:
No co Wy :lol:

Wystarczy dobry sprzęt, wygodny fotel i chęć słuchania .
Ot,cała filozofia :wink:


Nie zgadzam się. O jakich umiejętnościach piszesz? O umiejętnościach odróżniania dźwięków, składania ich do kupy i odbioru wrażeń w całości? Żeby słuchać muzyki, trzeba po prostu chcieć jej słuchać. Po to nam natura dała narząd słuchu, zeby nim można było słuchać. Muzyki też. Umiejętności nie mają tu nic do rzeczy. Co innego gdy chodzi o słuchnie muzyki i jej interpretowanie,....... chociaż. Muzyka i jej odbiór jest sprawą tak indywidualną dla każdego człowieka, ze trudno jest dyskutować, ale w tym przypadku pewna wiedza na temat muzyki w ogóle i muzyki "tej właśnie" jest wskazana. Zwróć uwagę nie piszę "konieczna". :)

RockOnCellBlock.
Troszkę Ci zazdroszczę, ze miałaś to szczeście być tam. Lubię wiedzieć, co inni mądrzy ludze mają do powiedzenia w danym temacie. Zawsze się czegoś nowego dowiem. Zazwyczaj. :)
Pozdrawiam Marek Orłowski
Awatar użytkownika
Marek "Dziki"
blueslover
blueslover
 
Posty: 425
Rejestracja: maja 5, 2011, 1:07 pm
Lokalizacja: Będzin

Postautor: Marek "Dziki" » maja 30, 2011, 9:19 pm

kora_ pisze:"Umiejestnosc sluchania muzyki .....nawet free jazz nie bedzie ci obcy"

To trzeba mieć jakieś umiejętności aby słuchać muzykę, nawet free jazz ? :roll:
No co Wy :lol:

Wystarczy dobry sprzęt, wygodny fotel i chęć słuchania .
Ot,cała filozofia :wink:


Sorki. Nie przeczytałem dokładnie postu i całkowicie odmiennie go "zinterpretowałem" Generalnie masz rację. Przepraszam.
Jak juz pisałem wyżej, ja bym sie skupił na chęci suchania
Pozdrawiam Marek Orłowski
Awatar użytkownika
Marek "Dziki"
blueslover
blueslover
 
Posty: 425
Rejestracja: maja 5, 2011, 1:07 pm
Lokalizacja: Będzin

Postautor: Robert007Lenert » maja 30, 2011, 9:24 pm

Oczywisce, ze napisze cos wiecej. Musze tylko znalezc troche czasu.
Pierwsze punkty:
1. Nosic w plecaku mozna /chodzi o cd/
2. Digipacki sa lepsze od plastikowych pudelek /20 takowych trafil szlag...na szczescie poligrafia nic a nic nie ucierpiala i same krazki tez/ Digipacki przezyly upadek bezbolesnie.
3. Fortepian moze ograniczac soliste np saksofoniste.
CDN
Awatar użytkownika
Robert007Lenert
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7074
Rejestracja: października 22, 2004, 5:31 pm
Lokalizacja: Galicja, to oczywiste:)

Postautor: Marek "Dziki" » maja 30, 2011, 9:38 pm

Robert007Lenert pisze:Oczywisce, ze napisze cos wiecej. Musze tylko znalezc troche czasu.
CDN


O.K. Rozumiem. No to masz 15 minut. :)

A tak poważniej. Nie należę do tzw. teoretyków muzyki, raczej należę do praktyków w ramach oczywiście moich możliwości, ale zawsze z ogromną chęcią chłonę, każdy fragment wiedzy o niej (tak mi wpojono w Szkole Muzycznej na zajęciach z "Słuchania muzyki"), albowiem, to pozwala niekiedy zrozumieć jeśli nawet nie muzykę (tej nie trzeba rozumieć trzeba ją czuć) to pewne uwarunkowania z nią związane. I w ogóle i w szczególe. Bo w muzyce jak w życiu zawsze coś z czegoś wynika i dobrze jest wiedzieć z czego. :), bo wtedy, a nuż może będzie ja łatwiej.....grać?
Pozdrawiam Marek Orłowski
Awatar użytkownika
Marek "Dziki"
blueslover
blueslover
 
Posty: 425
Rejestracja: maja 5, 2011, 1:07 pm
Lokalizacja: Będzin

Postautor: Agatka Malczyk » maja 30, 2011, 10:14 pm

No ciekawa jestem wykładu :)

Ogólnie jestem zdania Kory ;) ale domyślam się, że bardziej chodziło o radochę dojrzewania do pewnych dźwięków, ponowne odkrywanie "po latach" albo po prostu "innego dnia i w innym nastroju" i pewnie jeszcze pogłębianie wiedzy, które daje wrażenie, że "teraz jesteś lepszy/sprytniejszy, bo rozumiesz, o co w żarcie chodzi i wiesz z czego się śmiać" ;)

pozdrawiam cieplutko Agencie :)
But if you can't sing it you simply have to swing it!
Cause it don't mean a thing if you ain't got that swing!
Awatar użytkownika
Agatka Malczyk
blueslover
blueslover
 
Posty: 498
Rejestracja: listopada 10, 2005, 5:38 pm
Lokalizacja: Nowy Dwór Mazowiecki

Postautor: RafałS » maja 31, 2011, 8:57 am

kora_ pisze:"
Wystarczy dobry sprzęt, wygodny fotel i chęć słuchania .
Ot,cała filozofia :wink:


Zgadzam się. Ale te warunki wcale nie jest łatwo spełnić. Sporo ludzi nie ma dobrego sprzętu, fotela lub chęci. Rozwinę to na swoim przykładzie. Jako dziecko słuchałem muzyki na jednogłośnikowym radiomagnetofonie. W liceum już na dwugłośnikowym, ale wciąż z kaset i radia. Jakość dźwięku była słaba. Wysokie i średnie tony jeszcze, jeszcze, ale basy - tragedia. Na koncerty rockowe nie chodziłem. Dopiero jak doczekałem się własnego odtwarzacza CD (miałem wtedy jakieś 20 lat) to po raz pierwszy usłyszałem gitarę basową jako instrument na tyle wyraźnie, że mogłem śledzić jej linię w utworach. Wcześniej właściwie nie wiedziałem, co to jest ten bas, a bezprogowy to po prostu brałem za zwykłą gitarę. I wiecie co? Po latach przekonałem się, że nie ja jeden tak miałem. To samo dotyczy wielu osób, które nie słuchało muzyki z przyzwoitych głośników lub nigdy się nią specjalnie nie interesowało. Zaryzykuję tezę, że jakieś 90% społeczeństwa wciąż nie słyszy basu i nie wie po co on jest. A dla 50% muzyka to piosenki, czyli melodia wokalu plus jakiś szum w tle. :)
Awatar użytkownika
RafałS
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6455
Rejestracja: lutego 2, 2007, 12:05 pm

Postautor: rocken » maja 31, 2011, 9:06 am

Ja po przesłuchaniu na pierwszym w życiu własnym odtwarzaczu płyty CD byłem zmieszany sterylnością i że wszystko tak dokładnie słychać aż miałem wrażenie że do muzyki rockowej to nie przystoi :)
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7648
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Postautor: Robert007Lenert » maja 31, 2011, 9:31 am

Bylo tez o tym , ze nie poprawiamy pracy inzyniera dzwieku, producenta. Nagminne uzywanie korektora barwy w sprzecie domowym czesto powoduje takie znieksztalcenie efektu finalnego pracy tych panow, ze lepiej nie gadac.
Awatar użytkownika
Robert007Lenert
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7074
Rejestracja: października 22, 2004, 5:31 pm
Lokalizacja: Galicja, to oczywiste:)

Postautor: rocken » maja 31, 2011, 10:03 am

Robert007Lenert pisze:Bylo tez o tym , ze nie poprawiamy pracy inzyniera dzwieku, producenta. Nagminne uzywanie korektora barwy w sprzecie domowym czesto powoduje takie znieksztalcenie efektu finalnego pracy tych panow, ze lepiej nie gadac.


Nie świadome stosowanie eq. psuje odbiór nagrania, ale przy umiejętnym stosowaniu można dobrze dostosować do akustyki pomieszczenia a także np. "wyciągnąć na wierzch" jakiś instrument którego partia szczególnie nas interesuje.
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7648
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Postautor: Paweł Stomma » maja 31, 2011, 10:08 am

Ja to zauwazyłem, że jak słucham, kto co gra, albo jak, albo jaki instrument co robi, to oznacza, że tak naprawdę, sama muzyka właściwie to mi sie nie podoba.
Jak mi sie rzeczywiście podoba, to te sprawy schodza na dalszy plan i raczej pozwalam sie jej (muzyce) nieść.
Dont you step on my blue suede shoes.
You can do anything but lay off of my blue suede shoes

https://www.facebook.com/Breakmaszyna
Awatar użytkownika
Paweł Stomma
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 3105
Rejestracja: czerwca 9, 2008, 8:52 pm
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: RafałS » maja 31, 2011, 10:09 am

Robert007Lenert pisze:Bylo tez o tym , ze nie poprawiamy pracy inzyniera dzwieku, producenta.


Nie poprawiamy, jeśli zrobił dobrze. Poprawiamy jeśli schrzanił. Niektóre płyty (oczywiście niueliczne) naprawdę wymagają korektora. No i można pokręcić gałkami, jeśli słuchamy na poziomie głośności odbiegającym od normy tzn. zdecydowanie ciszej lub głośniej niż zwykle. :)
Awatar użytkownika
RafałS
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6455
Rejestracja: lutego 2, 2007, 12:05 pm

Postautor: rocken » maja 31, 2011, 10:12 am

Paweł Stomma pisze:Ja to zauwazyłem, że jak słucham, kto co gra, albo jak, albo jaki instrument co robi, to oznacza, że tak naprawdę, sama muzyka właściwie to mi sie nie podoba.
Jak mi sie rzeczywiście podoba, to te sprawy schodza na dalszy plan i raczej pozwalam sie jej (muzyce) nieść.


Też przy pierwszych 10 przesłuchaniach czegoś co mi się podoba to głównie odbiór tego ładunku emocjonalnego, niestety później zaczynam wnikać co i jak jest zagrane itp. :)
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7648
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Postautor: RafałS » maja 31, 2011, 10:15 am

Paweł Stomma pisze:Ja to zauwazyłem, że jak słucham, kto co gra, albo jak, albo jaki instrument co robi, to oznacza, że tak naprawdę, sama muzyka właściwie to mi sie nie podoba.
Jak mi sie rzeczywiście podoba, to te sprawy schodza na dalszy plan i raczej pozwalam sie jej (muzyce) nieść.


U mnie to zalezy od typu muzyki. Im prostsza i bardziej melodyjna, tym bardziej daję się nieść. Ale już w instrumentalnym jazzie staram się choć trochę słuchać, kto co gra, bo inaczej mam wrażenie, że nie okazuję niektórym instrumentalistom dość szacunku. :)
Awatar użytkownika
RafałS
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6455
Rejestracja: lutego 2, 2007, 12:05 pm

Postautor: RockOnCellBlock » maja 31, 2011, 10:19 am

A ja nie lubię wgłębiać się w kto jak gra. Jeśli mi się podoba, jeśli jest ciekawe i nie nudzi, to może to być najgorszy instrumentalista, ale ja i tak będę kochać tą muzykę.
Jednak na wykładach nie było utworów słabych instrumentalistów. Podobało mi się, naprawdę.
Nina Sawicka.
Last fm
Awatar użytkownika
RockOnCellBlock
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 5002
Rejestracja: lipca 27, 2008, 1:01 pm
Lokalizacja: Opole/Kraków

Postautor: RafałS » maja 31, 2011, 11:32 am

Myślę, że to nie do końca prawda, co niektórzy piszą, że nie słuchają, jak kto gra. Może nie w pełni końca świadomie, ale chyba jednak słuchacie. Bo inaczej jakbyście wypełniali co roku ankietę? Głosując w ciemno na wszystkich muzyków ulubionej kapeli, czy na zasadzie sympatii pozamuzycznej? :wink:
Awatar użytkownika
RafałS
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6455
Rejestracja: lutego 2, 2007, 12:05 pm

Postautor: RockOnCellBlock » maja 31, 2011, 11:35 am

RafałS pisze:Myślę, że to nie do końca prawda, co niektórzy piszą, że nie słuchają, jak kto gra. Może nie w pełni końca świadomie, ale chyba jednak słuchacie. Bo inaczej jakbyście wypełniali co roku ankietę? Głosując w ciemno na wszystkich muzyków ulubionej kapeli, czy na zasadzie sympatii pozamuzycznej? :wink:


Rafał, napisałam: nie słucham, czy umie, tylko czy mi się podoba i czy jest ciekawe. I na podstawie TEGO głosuję na ULUBIONYCH, a nie najlepszych :)
I tak, czasem zwraca się na technikę uwagę... ale ja tego nie lubię. Staram się słuchać tak i takich rzeczy, żeby to nie było wazne.
Nina Sawicka.
Last fm
Awatar użytkownika
RockOnCellBlock
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 5002
Rejestracja: lipca 27, 2008, 1:01 pm
Lokalizacja: Opole/Kraków

Postautor: Paweł Stomma » maja 31, 2011, 11:35 am

RafałS pisze:Myślę, że to nie do końca prawda, co niektórzy piszą, że nie słuchają, jak kto gra. Może nie w pełni końca świadomie, ale chyba jednak słuchacie. Bo inaczej jakbyście wypełniali co roku ankietę? Głosując w ciemno na wszystkich muzyków ulubionej kapeli, czy na zasadzie sympatii pozamuzycznej? :wink:

Czepiasz się.
:)
A Ty wiesz który ma lepszą dykcję?
De Niro czy Pacino?
Dont you step on my blue suede shoes.
You can do anything but lay off of my blue suede shoes

https://www.facebook.com/Breakmaszyna
Awatar użytkownika
Paweł Stomma
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 3105
Rejestracja: czerwca 9, 2008, 8:52 pm
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: Robert007Lenert » maja 31, 2011, 11:40 am

Muzyka powstaje w glowie. Palce /pianista, gitarzysta itd dla innych instrumentow np zeby, usta itp/ sa potrzebne do "polaczenia" mozgu z instrumentem. Jesli to co z mozgu wyslane da sie tymi "palcyma" to jest ok i to wystarcza. Jesli w mozgu jest mniej niz w pacach to nadmiar w "palcach" nie pomoze. Jak w "palcach" jest za malo dla mozgu to sie cwiczy by nadgonic.
Ostatnio zmieniony maja 31, 2011, 11:43 am przez Robert007Lenert, łącznie zmieniany 2 razy
Awatar użytkownika
Robert007Lenert
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7074
Rejestracja: października 22, 2004, 5:31 pm
Lokalizacja: Galicja, to oczywiste:)

Postautor: RockOnCellBlock » maja 31, 2011, 11:40 am

Paweł Stomma pisze:
RafałS pisze:Myślę, że to nie do końca prawda, co niektórzy piszą, że nie słuchają, jak kto gra. Może nie w pełni końca świadomie, ale chyba jednak słuchacie. Bo inaczej jakbyście wypełniali co roku ankietę? Głosując w ciemno na wszystkich muzyków ulubionej kapeli, czy na zasadzie sympatii pozamuzycznej? :wink:

Czepiasz się.
:)
A Ty wiesz który ma lepszą dykcję?
De Niro czy Pacino?

:lol: :lol: :lol: :lol:
Nina Sawicka.
Last fm
Awatar użytkownika
RockOnCellBlock
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 5002
Rejestracja: lipca 27, 2008, 1:01 pm
Lokalizacja: Opole/Kraków

Postautor: RafałS » maja 31, 2011, 12:18 pm

Paweł Stomma pisze:A Ty wiesz który ma lepszą dykcję?
De Niro czy Pacino?


Kiedyś nie wiedziałem, bo w telewizji lektor zagłuszał, a w kinie nie mogłem się skupić przez hałas. Od czasu jak pożyczam filmy na DVD to wiem i poznaję niektórych aktorów po głosie zanim zobaczę twarz. Pacino wygrywa.
Awatar użytkownika
RafałS
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6455
Rejestracja: lutego 2, 2007, 12:05 pm

Następna

nowoczesne kuchnie tarnowskie góry piekary śląskie będzin świętochłowice zawiercie knurów mikołów czeladź myszków czerwionka leszczyny lubliniec łaziska górne bieruń

Wróć do Muzykowanie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości

cron