Oldjazzman - muzyczne wspominki

Tematy związane z muzyką bliższych i dalszych okolic bluesa.

Moderator: mods

Oldjazzman - muzyczne wspominki

Postautor: kora » grudnia 4, 2010, 12:12 pm

Oldjazzman - wyjątkowy człowiek :D
Proszę w imieniu nas wszystkich o tego typu - wspominki.




Oldjazzman pisze:Witam. Poruszyłem wątek zespołów jazzu tradycyjnego grających bluesy, jednak nie dysponuję możliwościami zamieszczenia tutaj jakiś nagrań z tamtych lat. Przypomina mnie się , że np. z Old Timersami miałem dwie sesje nagraniowe. Jedna w W-wie w Polskim Radio, druga w Polskim Radio we Wrocławiu, gdzieś na Krzykach (sala duża ze sceną, coś jakby Filharmonia?) w trakcie Festiwalu Jazz nad Odrą. Działo się to w latach 65-66. Czy te nagrania są gdzieś w archiwach? Dawniej tak często nie nagrywano zespołów jak dziś. Więc z nagraniami będzie gorzej. A wracając do Warszawskiej Stodoły to na jej deskach funkcjonowały za "moich" czasów zespoły jazzu tradycyjnego takie jak: 1. Ragtime Jazz Band - Władysław Dobrowolski - trumpet, Jerzy Galiński-klarnet, Zbigniew? Konopczyński- puzon, Mieczysław Mazur - fortepian i chyba Henryk Mazur -perkusja (braćmi nie byli). Był też suzafon-charakterystyczny wielki, basujący dęty instrument przykuwający uwagę w orkiestrach dętych amerykańskich na paradach ulicznych. Taka patelnia nad głową tego co w nią dmucha. Grał na nim Andrzej? Jastrzębski (imienia dobrze nie pamiętam). Zawsze zastanawialiśmy się skąd on bierze do tej rury powietrze, gdyż był wątłej postury, aż ktoś zagadkę rozwiązał i objawił wszystkim, że z....okularów. Nosił duże okulary. 2. Old Timers - Henryk Majewski - trumpet, Jerzy Kowalski - puzon, ja na klarnecie, Wojciech Kamiński-fortepian, Krzysztof Adamek lub Jerzy Dunin Kozicki - drums, "Grzybek" (nazwiska nie pamiętam - pogotowie kontrabasowe) na kontrabasie, banjo - nie pamietam. 3. Gold Washboard z Zawistowskim na puzonie. Miał ksywę, której tutaj nie przytoczę, mimo że pamiętam. Używano jej z upodobaniem, choć nie wiem czy przy pełnym aplauzie jej posiadacza. Ale to było bardzo sympatyczne. 4. Vistula Rivers Band - oni chyba byli póżniej. O ile sobie dobrze przypominam to grał tam Andrzej? Bigolas na klarnecie. 5. Hagaw z Grzegorzem Brudko na banjo (kierownikiem i założycielem grupy) oraz charakterystycznym saksofonem basowym Halika (imienia nie pamiętam). 6. Alfa Dixielanders - zespół złożony w zasadzie ze studentów Politechniki W-skiej, gdzie miałem przyjemność też grać razem z Mikołajem Lipowskim na fortepianie, który obecnie jest W-ce Prezesem Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego, Zbigniewem Kulhawczukiem na kontrabasie - póżniej w Paradoksie z Andrzejem Brzeskim oraz z Januszem Pliwko na trąbce (w zasadzie świetny pianista) - siedzi obecnie właśnie z Włodzimierzem Wanderem w Chicago. Ci muzycy mają tam jakiś klub i się spotykają. Tyle o zespołach skupionych w Klubie Jazzu Tradycyjnego Stodoła. Ojcem, patronem Klubu Jazzu Tradycyjnego w Stodole był i jest do dziś Jerzy Bojanowski - wspaniały człowiek, przyjaciel nas wszystkich. Dużą pracę wykonywał też w tym klubie Andrzej Górny - redaktor i prowadzący współcześnie program "Książki z górnej półki" w TV. Na Jego cześć Hagaw popełnił kompozycję "Taniec z czasów Górnego" - wspomniałem o tym wcześniej. Bojanowskiego i Górnego spotkałem chyba cztery lata temu w Iławie, w Amfiteatrze im. Louisa Armstronga na Old Jazz Meeting. Żyją ta muzyką do dziś! No więc zabawa co piątek w tej Stodole była przednia. Łza się w oku kręci. Obok muzyków grających w wymienionych zespołach, na scenie podczas Jamu przewijało się mnóstwo muzyków, głównie z tzw. Dziekanki, która była akademikiem Szkoły Muzycznej na Bednarskiej. Na widowni zaś przysłuchiwali się temu inni muzycy, w dużej mierze gitarzyści właśnie innych zespołów. Wspomniałem wcześniej też o ciekawym koncerciku, gdzie popełniono mariaż sekcji dętej z Old Timers i rytmicznej z Akwarel. Tyle na razie sobie przypomniałem. Gdyby zaś ktoś wydobył i umieścił tutaj nagrania tych zespołów, mogłyby być one bardzo ciekawe. Ja raczej będę miał z tym duże trudności. Służę zaś wspomnieniami o ile są one dla Was ciekawe. Kończąc zaś, ze swej strony zachęcałbym Was do przeżycia w przyszłym roku w okolicach 15 sierpnia Festiwalu Old Jazz Meeting w Iławie. Będąc raz na nim doznałem wielkiego przeżycia muzycznego. Grał tam Big Band pod kierunkiem Jerzego Fijałkowskiego. Odbiór tego bandu z wokalistami m.in. Ewą Bem na żywo, przy wspaniałym nagłośnieniu, co się rzadko zdarza, w amfiteatrze pośród jezior pozostanie w mojej pamięci na zawsze. Wybierzcie się tam. Tam też grają bluesy i to po mistrzowsku.
Pozdrawiam tymczasem



Oldjazzman, to może tak od początku ? :wink:
Będę /będziemy bardzo wdzięczni !
Ostatnio zmieniony grudnia 4, 2010, 12:49 pm przez kora, łącznie zmieniany 1 raz
Obrazek
Awatar użytkownika
kora
Elf
Elf
 
Posty: 30148
Rejestracja: września 1, 2005, 12:44 pm
Lokalizacja: Katowice

Re: Oldjazzman - historia polskiej muzyki .

Postautor: Oldjazzman » grudnia 4, 2010, 12:14 pm

kora_ pisze:Oldjazzman - wyjątkowy człowiek :D
Proszę w imieniu nas wszystkich o tego typu - wspominki.




Oldjazzman pisze:Witam. Poruszyłem wątek zespołów jazzu tradycyjnego grających bluesy, jednak nie dysponuję możliwościami zamieszczenia tutaj jakiś nagrań z tamtych lat. Przypomina mnie się , że np. z Old Timersami miałem dwie sesje nagraniowe. Jedna w W-wie w Polskim Radio, druga w Polskim Radio we Wrocławiu, gdzieś na Krzykach (sala duża ze sceną, coś jakby Filharmonia?) w trakcie Festiwalu Jazz nad Odrą. Działo się to w latach 65-66. Czy te nagrania są gdzieś w archiwach? Dawniej tak często nie nagrywano zespołów jak dziś. Więc z nagraniami będzie gorzej. A wracając do Warszawskiej Stodoły to na jej deskach funkcjonowały za "moich" czasów zespoły jazzu tradycyjnego takie jak: 1. Ragtime Jazz Band - Władysław Dobrowolski - trumpet, Jerzy Galiński-klarnet, Zbigniew? Konopczyński- puzon, Mieczysław Mazur - fortepian i chyba Henryk Mazur -perkusja (braćmi nie byli). Był też suzafon-charakterystyczny wielki, basujący dęty instrument przykuwający uwagę w orkiestrach dętych amerykańskich na paradach ulicznych. Taka patelnia nad głową tego co w nią dmucha. Grał na nim Andrzej? Jastrzębski (imienia dobrze nie pamiętam). Zawsze zastanawialiśmy się skąd on bierze do tej rury powietrze, gdyż był wątłej postury, aż ktoś zagadkę rozwiązał i objawił wszystkim, że z....okularów. Nosił duże okulary. 2. Old Timers - Henryk Majewski - trumpet, Jerzy Kowalski - puzon, ja na klarnecie, Wojciech Kamiński-fortepian, Krzysztof Adamek lub Jerzy Dunin Kozicki - drums, "Grzybek" (nazwiska nie pamiętam - pogotowie kontrabasowe) na kontrabasie, banjo - nie pamietam. 3. Gold Washboard z Zawistowskim na puzonie. Miał ksywę, której tutaj nie przytoczę, mimo że pamiętam. Używano jej z upodobaniem, choć nie wiem czy przy pełnym aplauzie jej posiadacza. Ale to było bardzo sympatyczne. 4. Vistula Rivers Band - oni chyba byli póżniej. O ile sobie dobrze przypominam to grał tam Andrzej? Bigolas na klarnecie. 5. Hagaw z Grzegorzem Brudko na banjo (kierownikiem i założycielem grupy) oraz charakterystycznym saksofonem basowym Halika (imienia nie pamiętam). 6. Alfa Dixielanders - zespół złożony w zasadzie ze studentów Politechniki W-skiej, gdzie miałem przyjemność też grać razem z Mikołajem Lipowskim na fortepianie, który obecnie jest W-ce Prezesem Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego, Zbigniewem Kulhawczukiem na kontrabasie - póżniej w Paradoksie z Andrzejem Brzeskim oraz z Januszem Pliwko na trąbce (w zasadzie świetny pianista) - siedzi obecnie właśnie z Włodzimierzem Wanderem w Chicago. Ci muzycy mają tam jakiś klub i się spotykają. Tyle o zespołach skupionych w Klubie Jazzu Tradycyjnego Stodoła. Ojcem, patronem Klubu Jazzu Tradycyjnego w Stodole był i jest do dziś Jerzy Bojanowski - wspaniały człowiek, przyjaciel nas wszystkich. Dużą pracę wykonywał też w tym klubie Andrzej Górny - redaktor i prowadzący współcześnie program "Książki z górnej półki" w TV. Na Jego cześć Hagaw popełnił kompozycję "Taniec z czasów Górnego" - wspomniałem o tym wcześniej. Bojanowskiego i Górnego spotkałem chyba cztery lata temu w Iławie, w Amfiteatrze im. Louisa Armstronga na Old Jazz Meeting. Żyją ta muzyką do dziś! No więc zabawa co piątek w tej Stodole była przednia. Łza się w oku kręci. Obok muzyków grających w wymienionych zespołach, na scenie podczas Jamu przewijało się mnóstwo muzyków, głównie z tzw. Dziekanki, która była akademikiem Szkoły Muzycznej na Bednarskiej. Na widowni zaś przysłuchiwali się temu inni muzycy, w dużej mierze gitarzyści właśnie innych zespołów. Wspomniałem wcześniej też o ciekawym koncerciku, gdzie popełniono mariaż sekcji dętej z Old Timers i rytmicznej z Akwarel. Tyle na razie sobie przypomniałem. Gdyby zaś ktoś wydobył i umieścił tutaj nagrania tych zespołów, mogłyby być one bardzo ciekawe. Ja raczej będę miał z tym duże trudności. Służę zaś wspomnieniami o ile są one dla Was ciekawe. Kończąc zaś, ze swej strony zachęcałbym Was do przeżycia w przyszłym roku w okolicach 15 sierpnia Festiwalu Old Jazz Meeting w Iławie. Będąc raz na nim doznałem wielkiego przeżycia muzycznego. Grał tam Big Band pod kierunkiem Jerzego Fijałkowskiego. Odbiór tego bandu z wokalistami m.in. Ewą Bem na żywo, przy wspaniałym nagłośnieniu, co się rzadko zdarza, w amfiteatrze pośród jezior pozostanie w mojej pamięci na zawsze. Wybierzcie się tam. Tam też grają bluesy i to po mistrzowsku.
Pozdrawiam tymczasem



Oldjazzman, to może tak od początku ? :wink:
Będę /będziemy bardzo wdzięczni !

O jejku, jejku!!!! Co ja narobiłem!!. Stan mi nie wybaczy.
Koro! Pozdrawiam serdecznie.
Oldjazzman
blueslover
blueslover
 
Posty: 727
Rejestracja: marca 1, 2009, 2:00 pm

Postautor: kora » grudnia 4, 2010, 12:15 pm

Stan, będzie dumny, a my szczęśliwi :mrgreen:

Pozdrówka :wink:
Obrazek
Awatar użytkownika
kora
Elf
Elf
 
Posty: 30148
Rejestracja: września 1, 2005, 12:44 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Spaniel » grudnia 4, 2010, 12:29 pm

:D :D :D :D
Blues mieszka w Polsce !
Awatar użytkownika
Spaniel
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 2689
Rejestracja: lutego 10, 2010, 2:49 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Andrzej Jerzyk`e » grudnia 4, 2010, 5:41 pm

Kurcze! Oldjazzmanie pisz dalej, wszak to nie odkryte jeszcze opowieści i fakty. Wiem właśnie od Staśka, że masz bardzo dużo do powiedzenia w tym temacie. A z innych żródeł wiem, że cieszysz się wielką estymą na naszym własnym jazzowym podwórku. Dziel się z nami swoją wiedzą. Dla nas Starszaków to wspomnienia i wiele nowych informacji o których nie mieliśmy pojęcia. Ale przede wszystkim, to obowiązkowa lektura dla naszej forumowej Młodzieży!

Pozdrawiam!!! :)
Awatar użytkownika
Andrzej Jerzyk`e
Ojciec Dyrektor
Ojciec Dyrektor
 
Posty: 25110
Rejestracja: kwietnia 16, 2004, 8:54 pm
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Postautor: Dziadek Władek » grudnia 4, 2010, 5:48 pm

To już drugi temat "historyczny" do czytania z wypiekami! Wojtku, szacunek wielki!
Jak widzisz, Włodku, Twój przykład jest zaraźliwy - i dzięki Ci za to :)
Władek Pękała
" - Blues?... Jest tam, gdzie go słyszysz..."
Awatar użytkownika
Dziadek Władek
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 18472
Rejestracja: listopada 24, 2009, 10:48 am
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: single malt » grudnia 4, 2010, 6:41 pm

Pięknie się czyta to , co pisze Oldjazzman.Zwłaszcza,jeśli to przypomina naszą młodość.Szkoda,że ta muzyka niestety zanika gdzieś na obrzeżach polskich estrad.Może właśnie wartoby czasem wyciągnąć tych ludzi z lamusa i zaprezentować właśnie na koncertach, czy festiwalach bluesowych? Nawet w celach czysto poznawczych dla młodych ludzi,dla których to może być pełna egzotyka.Ale może niektórzy z nich zainteresują się takimi klimatami? A warto.
Tu mamy obraz środowiska warszawskiego.Warto by dorzucić cos o Krakowie i grupach tam grających.Taki Old Metropolitan band z Andrzejem Jakubcem na trąbce i wokalu! Jak oni grali Bandoskę! Niby polski folklor na jazzowo,ale dla mnie artykulacja i emocja czysto bluesowa.
single malt
bluesman
bluesman
 
Posty: 398
Rejestracja: czerwca 28, 2005, 2:29 pm
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Spaniel » grudnia 4, 2010, 7:23 pm

Dziadek Władek pisze:To już drugi temat "historyczny" do czytania z wypiekami! Wojtku, szacunek wielki!
Jak widzisz, Włodku, Twój przykład jest zaraźliwy - i dzięki Ci za to :)
:evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:
Blues mieszka w Polsce !
Awatar użytkownika
Spaniel
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 2689
Rejestracja: lutego 10, 2010, 2:49 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: agrypa » grudnia 4, 2010, 7:50 pm

Awatar użytkownika
agrypa
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 8555
Rejestracja: grudnia 23, 2009, 6:06 pm
Lokalizacja: Southampton

Postautor: Oldjazzman » grudnia 4, 2010, 8:09 pm

single malt pisze:Tu mamy obraz środowiska warszawskiego.Warto by dorzucić cos o Krakowie i grupach tam grających.Taki Old Metropolitan band z Andrzejem Jakubcem na trąbce i wokalu! Jak oni grali Bandoskę! Niby polski folklor na jazzowo,ale dla mnie artykulacja i emocja czysto bluesowa.

Dzięki za zainteresowanie tym tematem. Nawiązując zaś do Krakowa, to był tam wtedy też bardzo prężny ośrodek jazzu w Polsce, w tym i jazzu tradycyjnego. Przypominam sobie dwa zespoły stamtąd, z którymi się spotykaliśmy na scenach. Jazz Band Ball z Kudykiem na trąbce i Januszem? Bobą na fortepianie, obaj świetni muzycy oraz Old Metropolitan Band z Jakubcem. Utarło sie wtedy takie przekonanie, że jeśli jakiś muzyk wywodził się z Krakowa, to można było mieć pewność, że coś mądrze zagra. Jeśli zaś chodzi o przypominanie dziś tych klimatów, to dodam, że kiedyś niedawno Stan Antośkiewicz dobierając zespoły do koncertu w Ciechanowie miał zamiar zaprosić zespół, który gra jazz tradycyjny. Podzielił się ze mną tym pomysłem i przedstawił mi jakiś (nie pamiętam w tej chwili jaki) zespół dziś istniejący, pytając czy ich znam. Rozpoznałem w nim Wolskiego - puzonistę z "mojej" Stodoły. Grał m.in. też w Ragtime Jazz Band oraz w Hagawie. Kiedyś też (dwa lata temu) Why Ducky grały koncercik w Mławie. Przed nami grali muzycy z dawnego Ragtime Jazz Bandu w sile: Mieczysław Mazur - piano oraz Andrzej Jastrzębski - ten suzafon plus jeszcze klarnecista. Spotkaliśmy się po latach z wielką radością. Oprócz mnie znał się z Mieciem nasz saksofon barytonowy- Wiesio Moszczyński. Razem mieszkali w tej sławnej warszawskiej Dziekance. Więc radocha była wielka z takiego przypadkowego spotkania. Podczas ich koncertu, a grali przeważnie ragtime (tutaj Miecio Mazur jest mistrzem nad mistrze) sala bardzo spontanicznie reagowała. Nie sądziłem wcześniej, że zdobędą właśnie u młodzieży taki aplauz. Odkrywali dla tej młodzieży piękny świat ragtimu, tak bliski czarnemu bluesowi. Przeżywałem ten ich sukces sceniczny razem z Nimi. Kończąc kolejnego tasiemca jeszcze raz zachęcam zainteresowanych tą muzyką do odwiedzenia Iławy w okolicy 15 sierpnia przyszłego roku. To nie reklama. Nie mam w tym żadnego interesu poza takim, abyście się skusili przeżywać wśród jezior tą piękną muzykę. Pozdrawiam przyjaciół.
Oldjazzman
blueslover
blueslover
 
Posty: 727
Rejestracja: marca 1, 2009, 2:00 pm

Postautor: Oldjazzman » grudnia 4, 2010, 8:50 pm

Małe wyjaśnienie. Pisząc o tamtych czasach przeżywam to jakby drugi raz. Tęsknię za tamtymi czasami i wykorzystuję okazję, którą jest to forum oraz wsparcie ze strony Spaniela, które pozwoliło przezwyciężyć mnie obawy, że będzie to nie na temat. Stąd ta moja nieustająca pisanina. Sądzę, że gdyby drugi taki "odchył" z plejady muzyków-dinazaurów się tutaj pojawił, mógłby napisać równie ciekawie a nawet ciekawiej. W każdym razie dziękuję za wyrozumiałość i ciepłe słowa.
Oldjazzman
blueslover
blueslover
 
Posty: 727
Rejestracja: marca 1, 2009, 2:00 pm

Postautor: agrypa » grudnia 4, 2010, 10:00 pm

A w Krakowie jeszcze Andrzej Marchewka , caly Beale Street Band no i Jurek Bozyk przede wszystkim :)

http://www.youtube.com/watch?v=pCwWORmsLMQ
Awatar użytkownika
agrypa
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 8555
Rejestracja: grudnia 23, 2009, 6:06 pm
Lokalizacja: Southampton

Postautor: single malt » grudnia 4, 2010, 10:20 pm

Stary, pisz,bo coraz mniej tych, co wiedzą,pamiętają i potrafią to opisać.
single malt
bluesman
bluesman
 
Posty: 398
Rejestracja: czerwca 28, 2005, 2:29 pm
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: agrypa » grudnia 4, 2010, 10:25 pm

Maly kawaleczek JAZZU Jurka z Jamy Michalika. :D

http://www.youtube.com/watch?v=0HGxBkiCkho
Awatar użytkownika
agrypa
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 8555
Rejestracja: grudnia 23, 2009, 6:06 pm
Lokalizacja: Southampton

Postautor: Oldjazzman » grudnia 5, 2010, 8:31 pm

Pociągnę jeszcze troszkę temat dalej. Będzie o Hagawie, Złotej Tarce, nagraniu dla stacji TV z USA oraz Jazz Cinema w Medyku. Hagaw - Byłem przy narodzinach tego zespołu. Założył go student Architektury Politechniki W-skiej już niestety śp. Grzegorz Brudko, który podobnie jak ja w tym czasie, chyba więcej grał niż studiował. Wyszli na scenę w Stodole jeszcze na ul. Trębackiej gdzieś tak w roku 64. To był Ich debiut. Rzucił się w oczy od razu nietypowy skład, a więc skrzypce - Henryk Kowalski, banjo - Grzegorz Brudko, suzafon - Andrzej Jastrzębski, był jeszcze Piwowarski i Papliński + tarka do prania. Ze sceny oznajmili ku rozbawieniu nas wszystkich, że tarkę do prania podarował im Ich przyjaciel, działacz w Stodole, o ile pamiętam dobrze nazywał się Zarębski. O tej podarowanej tarce piszę dlatego, że jest ona pierwowzorem corocznej nagrody Złota Tarka na Festiwalu Old Jazz Mityng w Iławie. Stad cały jej pomysł. Złoto na niej to prawdopodobnie azotek tytanu, którym pokrywane są narzędzia dla podniesienia trwałości, lub precjoza dla dam serca co zdecydowanie nas mniej kosztuje. Nazwa grupy od imion założycieli, dalsza ich kariera to Opole z Rosiewiczem, Halik z największym chyba w Polsce saksofonem itd. Teraz o ciekawym zdarzeniu raczej w roku 66. Mianowicie dowiedziałem się, że mam wziąć klarnet i przyjść na koncert do SPATIF-u na ul.Kruczej. Dla znających W-wę było to wtedy pomiędzy Hożą a Koszykową po tej samej stronie co Grand Hotel. Tam już czekali koledzy z Old Timers. Weszliśmy na trochę przymałą scenę i zaczęliśmy grać, z tym że na perkusji był Jagiełło a na basie chyba Marian Komar. Pojawiła się ekipa z kamerą i mikrofonem o długości około 60 cm owiniętym gąbką. Wtedy dla nas egzotyka. Była to ekipa jakiejś stacji TV z USA, nagrywająca audycję o sytuacji jazzu w Polsce. Dlaczego tylko myśmy tam grali? Nie wiem. Ale nagle na scenie obok mnie pojawił się Zbigniew Namysłowski z altem i wtopił się w nas ze swoimi solówkami jednak w konwencji jazzu tradycyjnego. Było to filmowane. Na widowni zaś Andrzej Trzaskowski udzielał tej stacji wywiadu. Zapewne opowiadał o tym co się w Polsce dzieje z jazzem. A wtedy trzeba przyznać dla jazzu był dobry w Polsce klimat. O tym zdarzeniu napisał póżniej miesięcznik Jazz umieszczając stosowne fotki. Gdzieś mi ten egzemplarz przepadł i nie będę mógł wnukom tego pokazać. Środowisko jazzowe w Polsce było tym mocno podekscytowane, (trwała przecież atmosfera żelaznej kurtyny), a mnie przyszło to przeżyć. Na koniec przypomnę, że w klubie Medyk na ul.Oczki odbywały się seanse filmów niemych, do których muzykę podkładały kapele jazzu tradycyjnego, m.in. Old Timers. Trzeba było pewne sytuacje na ekranie podkreślać jakimiś akcentami muzycznymi podczas grania kawałków. Była to w sumie dobra zabawa, tym większa im więcej piw podczas jej trwania się wypiło. Naoglądałem się Bustera Keatona, Charlie Chaplina, Flipa i Flapa i jeszcze mi zapłacili. Pozdrawiam.
Oldjazzman
blueslover
blueslover
 
Posty: 727
Rejestracja: marca 1, 2009, 2:00 pm

Postautor: single malt » grudnia 5, 2010, 10:09 pm

tarkę do prania podarował im Ich przyjaciel, działacz w Stodole, o ile pamiętam dobrze nazywał się Zarębski.

Podejrzewam,że chodzi o Andrzeja Zarębskiego,propagatora jazzu tradycyjnego,który obok Marka Cabanowskiego (obaj niestety już nie żyją)współtworzył wydawnictwo płytowe Poljazz i kultową dziś serię płyt Biały Kruk czarnego Krążka.W serii tej wyszła cała masa znakomitych płyt z muzyką jazzową polską i zagraniczną.Poljazz wydal też cykl płyt pt.The Legacy of The Blues.Mam jeszcze mocno zniszczonego winyla Bukki White'a, właśnie z tej serii.
single malt
bluesman
bluesman
 
Posty: 398
Rejestracja: czerwca 28, 2005, 2:29 pm
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Oldjazzman » grudnia 5, 2010, 10:25 pm

single malt pisze:
tarkę do prania podarował im Ich przyjaciel, działacz w Stodole, o ile pamiętam dobrze nazywał się Zarębski.

Podejrzewam,że chodzi o Andrzeja Zarębskiego,propagatora jazzu tradycyjnego,który obok Marka Cabanowskiego (obaj niestety już nie żyją)współtworzył wydawnictwo płytowe Poljazz i kultową dziś serię płyt Biały Kruk czarnego Krążka.W serii tej wyszła cała masa znakomitych płyt z muzyką jazzową polską i zagraniczną.Poljazz wydal też cykl płyt pt.The Legacy of The Blues.Mam jeszcze mocno zniszczonego winyla Bukki White'a, właśnie z tej serii.

Tak jest. Chciałem nawet napisać Jego imię ale nie byłem tego pewien. Był bardzo w owym czasie w Stodole popularny i lubiany przez muzyków. Jak sobie przypominam, to na tym inauguracyjnym koncercie Hagawu w pewnym momencie wszedł na scenę i na tej tarce krzesał jakąś pięciozłotówką rytm.
Dziękuję za wspomaganie. Napisałem wcześniej błędnie ulicę w kontekście siedziby SPATiF-u. Nie pomiędzy Hożą a Koszykową a Hożą i Wilczą. Koszykowa za placem Konstytucji przechodzi w Piękną. Taki szczegół. Wracając do nazwisk, to boję się troszkę je podawać, gdyż pamięć może mnie zawieść. Jeszcze raz dziękuję za pomoc.
Oldjazzman
blueslover
blueslover
 
Posty: 727
Rejestracja: marca 1, 2009, 2:00 pm

Postautor: Oldjazzman » grudnia 5, 2010, 10:52 pm

Jeszcze jedna ciekawostka mnie się przypomniała. Latem (65 lub 66r.) mieliśmy (Old Timers) koncercik w amfiteatrze na terenie ZOO. Śpiewał z nami Jan Tadeusz Stanisławski - ten od "wyższości Świat Wielkiej Nocy od Świat Bożego Narodzenia" oraz specjalisty od mniemanologii stosowanej. Dawał sobie z nami świetnie radę śpiewając bluesy i standardy jazzowe. Może nie wszyscy Jego od tej strony znali?
Oldjazzman
blueslover
blueslover
 
Posty: 727
Rejestracja: marca 1, 2009, 2:00 pm

Postautor: single malt » grudnia 7, 2010, 3:58 pm

Ostatnio wspomniałem wydawnictwo płytowe Poljazz istniejące przy Polskim Stowarzyszeniu Płytowym.Warto chyba to wspomnieć ich sztandarowe "dziecko",jakim był 11-płytowy(!) box archiwalnych nagrań pod tytułem The Jazz Legends.To chyba był licencja z Biblioteki Kongresu USA.A poszczególne płyty,to:
1/The South (m.in.oryginalne nagrania worksongów),
2/The Blues ( zarówno nagrania bluesmanów jak Blind Willie Johnson,czy Blind Lemon Jefferson, jak też bluesy w konwencji jazzu lat 20-tych np. Jerry Roll Morton,Tuxedo Jazz Orchestra itp.),
3/New Orleans ( a też co drugi utwór , to blues),
4/Jazz Singers ( a wtym Ma Rainey, Bessie Smith, Sonny Terry, Champion Jack Dupree),
5/Chicago (1)
6/Chicago (2)
7/New York (1922-1934)
8/Big Bands (1924-1934)
9/Piano
10/Boogie Woogie/Jump & Kansas City ( w tym Albert Ammons,Meade Lux Lewis,Jimmy Rushing),
11/Addenda.

Razem kawał wspaniałego jazzowego i bluesowego grania. To był ewenement na polskim,jakże ubogim rynku płytowym.
single malt
bluesman
bluesman
 
Posty: 398
Rejestracja: czerwca 28, 2005, 2:29 pm
Lokalizacja: Warszawa


nowoczesne kuchnie tarnowskie góry piekary śląskie będzin świętochłowice zawiercie knurów mikołów czeladź myszków czerwionka leszczyny lubliniec łaziska górne bieruń

Wróć do Muzykowanie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 20 gości