Fenomen lat 60?

Tematy związane z muzyką bliższych i dalszych okolic bluesa.

Moderator: mods

Postautor: agrypa » stycznia 21, 2010, 10:58 pm

O, to juz kawal socjologi. Bitnicy, hippisi, Jack Kerouac, Allan Ginsberg.... Muzyka
jest juz tylko czescia w tej strukturze. To byla, no duze slowo, EPOKA.
Awatar użytkownika
agrypa
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 8589
Rejestracja: grudnia 23, 2009, 6:06 pm
Lokalizacja: Southampton

Postautor: easy-blues » stycznia 22, 2010, 12:39 am

Marciniasty

Zrozumiałem z Twojej wypowiedzi, że cudowne lata 60/70 były wynikiem dobrobytu w USA(tak w dużym uproszczeniu) sam teraz widzisz dlaczego w Polsce nigdy nie powstał i nie powstanie jakiś znaczący ruch muzyczny - u Nas nigdy dobrobytu nie było i nie będzie - muzycznie jesteśmy skazani na "powielanie" :D :D :D
Awatar użytkownika
easy-blues
bluesman
bluesman
 
Posty: 255
Rejestracja: grudnia 22, 2009, 11:46 am

Postautor: Marciniasty » stycznia 22, 2010, 9:29 am

Nie chodzi o dobrobyt sam w sobie ile o to, ze narzucony styl bycia i życia w takim dobrobycie nie każdemu odpowiada. Podobnie jak estetyka i sztuka promowana i uważana za dobrą i ciekawą. Stad to COŚ innego. To czym my się zachwycamy. U nas było coś podobnego, ale nie powodowane dobrobytem ile batem, nahajką i ruskim karabinem. SBB, dojrzały kapke późniejszy już nasz niepowtarzalny Niemen. Może nie mieliśmy przemysłowych ilości bandów, ale podobne zjawisko i u nas było.
Awatar użytkownika
Marciniasty
blueslover
blueslover
 
Posty: 584
Rejestracja: listopada 6, 2005, 9:42 pm
Lokalizacja: Kujawy

Postautor: Marciniasty » stycznia 22, 2010, 11:41 am

a podając inne przykłady potwierdzające, ze to czas i narzucony wzór są źródłem rewolucyjnych wręcz przemian - romantyzm i Chopin, fenomen "muzycznego sumienia francji" czyli Noir Desir, czy NWOBHM. Może nie wszystko jest tak mocne (za wyjątkiem Chopina) jak nasze lata 60/70, ale zasada jest podobna. W każdej epoce coś się dzieje, coś co budzi sprzeciw mas, które do tej pory udawały, ze godzą się na aktualny stan rzeczy. Moim zdaniem tak to się zrodziło. w latach 60ch inspiracja do muzycznego "wykrzyczenia" sprzeciwu nabrała szczególnej siły, stąd moim zdaniem fenomen lat 60ch i po części 70ch w muzyce.
Awatar użytkownika
Marciniasty
blueslover
blueslover
 
Posty: 584
Rejestracja: listopada 6, 2005, 9:42 pm
Lokalizacja: Kujawy

Postautor: agrypa » stycznia 22, 2010, 1:15 pm

Marciniasty pisze:a podając inne przykłady potwierdzające, ze to czas i narzucony wzór są źródłem rewolucyjnych wręcz przemian - romantyzm i Chopin, fenomen "muzycznego sumienia francji" czyli Noir Desir, czy NWOBHM. Może nie wszystko jest tak mocne (za wyjątkiem Chopina) jak nasze lata 60/70, ale zasada jest podobna. W każdej epoce coś się dzieje, coś co budzi sprzeciw mas, które do tej pory udawały, ze godzą się na aktualny stan rzeczy. Moim zdaniem tak to się zrodziło. w latach 60ch inspiracja do muzycznego "wykrzyczenia" sprzeciwu nabrała szczególnej siły, stąd moim zdaniem fenomen lat 60ch i po części 70ch w muzyce.

Ja swietnie rozumiem o czym mowisz,bo sam jestem z tej wlasnie epoki.
Ale zeby doglebnie sprawe wyjasnic i byc do konca zrozumialym, musialbys napisac rozprawke o subkulturach, oddzialywaniach globalnych
itd, itd.
Awatar użytkownika
agrypa
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 8589
Rejestracja: grudnia 23, 2009, 6:06 pm
Lokalizacja: Southampton

Postautor: Marciniasty » stycznia 22, 2010, 9:58 pm

Hehe. nie, to zostawię mądrzejszym ludziom :) A swoją droga zazdroszczę Wam, którzy dorastaliście wtedy. Każda płyta musiała być wydarzeniem, pewnie zupełnie inaczej słuchało się muzyki za "Waszych" czasów...
Awatar użytkownika
Marciniasty
blueslover
blueslover
 
Posty: 584
Rejestracja: listopada 6, 2005, 9:42 pm
Lokalizacja: Kujawy

Postautor: agrypa » stycznia 22, 2010, 10:52 pm

Ano ,czasem nie bylo to latwe. Jesli Cie to nie zanudzi przeczytaj "Muzyka z zyciem w tle" Ot takie wapniacze wspominki ,ta sama zakladka.
Awatar użytkownika
agrypa
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 8589
Rejestracja: grudnia 23, 2009, 6:06 pm
Lokalizacja: Southampton

Postautor: SiPolina » stycznia 23, 2010, 7:20 pm

Polecam obejrzeć film "Woodstock: 3 dni pokoju i Muzyki" :)
Ten film oddaje klimat lat 60. :)

"Proszę uważać na brązowy kwas krążący pod sceną. Nie mówię, że jest on niedobry, bo każdy kwas jest dobry, ale ten jest gorszy od normalnego" :D

Ale jednak najlepsza z tego filmu jest Muzyka... ;]
Awatar użytkownika
SiPolina
bluesman
bluesman
 
Posty: 291
Rejestracja: kwietnia 11, 2009, 10:26 pm

Poprzednia

nowoczesne kuchnie tarnowskie góry piekary śląskie będzin świętochłowice zawiercie knurów mikołów czeladź myszków czerwionka leszczyny lubliniec łaziska górne bieruń

Wróć do Muzykowanie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości