Muzykant też recenzent... wystawmy opinie Klubom Muzycznym!!

...czyli teoria i praktyka muzykowania

Moderator: mods

Postautor: dawszr » czerwca 13, 2009, 1:28 pm

Jest ktoś w stanie coś napisać o Blues Clubie w Gdyni ? :)
dawszr
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 10
Rejestracja: czerwca 12, 2009, 1:00 pm
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: Tomiszon » września 25, 2009, 5:16 pm

Trochę późno, ale już piszę.

Blues Club jest właściwie moim macierzystym klubem, chodziłem tutaj na pierwsze jam sessions, grałem pierwsze koncerty i nawiązałem bardzo dużo muzycznych znajomości.Jest to interes rodzinny, i taka też jest tam atmosfera, bardzo przyjazna i zdrowa. Bardzo otwarci ludzie, będąc osiemnastoletnim żółtodziobem nie miałem kłopotu by się w bluesclubowe środowisko wtopić.

a/ solidność ekonomiczna - 100%, jak ustalone tak zapłacone, nie ma mowy o jakichkolwiek niedociągnięciach czy kręceniu.
b/ muzykalność publiczności - ponadprzeciętna, jest spora grupa stałych bywalców którzy słuchają bardzo uważnie i znają się na tych dźwiękach bardzo dobrze, jeżeli ktoś chce koncert sobie odbimbać to raczej publiczności nie przekona ;)
c/ zaplecze sprzętowe - porządne mocne kolumny pod sufitem, mikser nie pamiętam ile ale chyba ponad 10 kanałów, perkusja, dobry piec basowy, dwa piece gitarowe nie rewelacyjne ale dające radę, mikrofony i statywy. Scena dobrze oświetlona, niedawno wyremontowana, wentylacja.
d/ pojemność właściwie spora, nie jestem dokładnie w stanie powiedzieć ile ale chyba 100 wejdzie... Klub ma przedsionek z kanapami z którego nie widać sceny, dalej jest bar, i za nim sala. stojąc lub siedząc na scenie widzi się wchodzących z przedsionku :) frekwencja w porządku, z tego co słyszałem sytuacje gdzie było mniej jak 10 osób można policzyć na palcach jednej ręki, a koncertów było ponad 300.
e/ kawa bardzo dobra. Piwo też :)
Awatar użytkownika
Tomiszon
bluesHealer
bluesHealer
 
Posty: 970
Rejestracja: lutego 6, 2005, 5:25 pm
Lokalizacja: Gdynia/Kraków

Postautor: Mr.Blues » lipca 1, 2010, 12:24 pm

Ja niestety ze złą opinią miejsca, a właściwie to człowieka.

Bielskie stowarzyszenie "Piątawka" jego szef pan Jerzy Rocławski.
Organizuje jakieś różne imprezy na terenie Bielska Białej, a przede wszystkim w Galerii BWA.
Koncert się odbył ponad 2 mce temu. Miała być umowa, przelew 7 dni. Nie było nic! Niedawno, po wielu telefonach, smsach itd... dostaliśmy
I ratę ! reszty nie widać.
Zawsze się zastanawiam czy powinno się takie rzeczy pisać, bo może gość miał zły dzień lub tydzień... ale niestety jeżeli chcecie uniknąć problemów radzę go omijać z daleka!!
Blues to jedyny naprawdę uczciwy rodzaj muzyki! (Bill Wyman)
Awatar użytkownika
Mr.Blues
blueslover
blueslover
 
Posty: 567
Rejestracja: marca 15, 2005, 8:27 am
Lokalizacja: Żory (Śląsk)

Postautor: andrzej » lipca 1, 2010, 2:02 pm

Tomiszon pisze:Trochę późno, ale już piszę.

Blues Club jest właściwie moim macierzystym klubem, chodziłem tutaj na pierwsze jam sessions, grałem pierwsze koncerty i nawiązałem bardzo dużo muzycznych znajomości.Jest to interes rodzinny, i taka też jest tam atmosfera, bardzo przyjazna i zdrowa. Bardzo otwarci ludzie, będąc osiemnastoletnim żółtodziobem nie miałem kłopotu by się w bluesclubowe środowisko wtopić.

a/ solidność ekonomiczna - 100%, jak ustalone tak zapłacone, nie ma mowy o jakichkolwiek niedociągnięciach czy kręceniu.
b/ muzykalność publiczności - ponadprzeciętna, jest spora grupa stałych bywalców którzy słuchają bardzo uważnie i znają się na tych dźwiękach bardzo dobrze, jeżeli ktoś chce koncert sobie odbimbać to raczej publiczności nie przekona ;)
c/ zaplecze sprzętowe - porządne mocne kolumny pod sufitem, mikser nie pamiętam ile ale chyba ponad 10 kanałów, perkusja, dobry piec basowy, dwa piece gitarowe nie rewelacyjne ale dające radę, mikrofony i statywy. Scena dobrze oświetlona, niedawno wyremontowana, wentylacja.
d/ pojemność właściwie spora, nie jestem dokładnie w stanie powiedzieć ile ale chyba 100 wejdzie... Klub ma przedsionek z kanapami z którego nie widać sceny, dalej jest bar, i za nim sala. stojąc lub siedząc na scenie widzi się wchodzących z przedsionku :) frekwencja w porządku, z tego co słyszałem sytuacje gdzie było mniej jak 10 osób można policzyć na palcach jednej ręki, a koncertów było ponad 300.
e/ kawa bardzo dobra. Piwo też :)


Ile razy jestem w Gdyni to tam zagladam. Jest jak napisal T. :lol: :lol: :lol: i to samo polecam innym.
andrzej
blueslover
blueslover
 
Posty: 466
Rejestracja: kwietnia 2, 2007, 9:16 am
Lokalizacja: charzykowy

Postautor: mazdah » października 9, 2010, 10:28 pm

No to teraz ja:

Lizard King Poznań: (dane z 2008)

a/ Ekonomicznie wielce solidnie, ładnie płacą, zawsze tyle ile było dogadane + rachuneczek w barze.
b/ Publiczność średnio muzyczna. Grałem tam dwa razy, klub zawsze był pełen, ale niekoniecznie ludzi którzy wiedzieli o co chodzi w tym co dochodzi ze sceny
c/ zaplecze sprzetowe...ciężko powiedzieć, gdyż architektura klubu jest trudna i koncert nagłaśniany jest na przód + dodatkowe nagłośnienie w głębi sali. Ogólnie to nikt nie narzekał. Akustyk bardzo sympatyczny i kumaty, chociaż sam przyznał że cudów nie ma do dyspozycji jeśli chodzi o graty.
d/ Duży klub, zawsze gdy tam grałem był wypchany po brzegi.

Lizard King Łódź: (dane z 2008)

Grałem tam zdaje się tylko raz.
a/ ekonomicznie jak wyżej
b/ publiczność jak wyżej, z tym że było mniej ludzi
c/ zaplecze sprzętowe jest. Bez cudów, ale jest. Niestety scena dość trudna do grania - dudni, buczy itp itd.
d/ Klub jest ogromny, niestety był trochę wyludniony jak graliśmy.

Dodatkowo Lizard King (cała "sieć" bo jest ich w kraju kilka) całkiem aktywnie promuje odbywające się u nich imprezy. Plakaty, bogate zapowiedzi na stronach WWW.
Generalnie wiedzą co robią i robią to na styl amerykański - całkiem dobrze płacą, robią imprezy niebiletowane, oczekują długogrającej muzyki na żywo dla klientów którzy chcą wypić piwko przy muzie live.

Blue Note Poznań: (dane z 2008)
Wielki zawód, klub legenda i w ogóle a tu taki klops.

a/ ekonomicznie wielka klapa. Granie tylko za bilety.
b/ publiczność ... ciężko powiedzieć, ale sądzę BARDZO wymagająca i BARDZO muzykalna - ale o tym w punkcie d.
c/ bardzo w porządku akustyk, nagłośnił całkiem dobrze (tak, postanowiliśmy zagrać do pustej sali)
d/ klub duży, niestety na nasz koncert NIKT nie przyszedł. Zagraliśmy dla obsługi.

Promocja to jakieś totalne nieporozumienie albo ogromna porażka - mimo dostarczenia plakatów (na życzenie osoby odpowiedzialnej za organizacje koncertów) ANI JEDEN plakat nie pojawił się na mieście w miejscach, w których podobno miały się pojawić a co gorsza ANI JEDEN PLAKAT NIE ZOSTAŁ POWIESZONY W KLUBIE! Ani na drzwiach, ani nawet w kiblu. No to jak ludzie mieli przyjść? Porażka, dno i żenada.

Kalisz - Pod Muzami (dane z 2009)

a/ Granie raczej tylko z biletów. Szczerze mówiąc nigdy się nie interesowałem, bo z klubem jestem związany emocjonalnie na tyle, że nigdy nie będę tam grał za kasę i nigdy nie interesowałem się tematem.
b/ Publiczność bardzo różna. Raczej są to stali bywalcy, a czasem nie-bywalcy. Czasem trochę posępni ale da się ich rozruszać
c/ zdaje się, że coś tam ostatnio ściągnęli i całkiem fajnie to brzmi (jak się nie gra za głośno, co w sumie nie powinno nikogo dziwić, w końcu gramy muzykę a nie robimy hałas) ale nie wiem jak w tej kwestii z dostępnością.
d/ Często malutka frekwencja (zapomnij o udanym koncercie kiedy w TV jest boks albo mecz:/) i ogólnie bywa z tym różnie.

Dodać mogę jedynie, że klub się stara i z własnej inicjatywy dodrukowuje ulotki i rozwiesza plakaty w paru strategicznych muzycznie częściach miasta. Niby niewiele, ale zawsze jakiś miły ukłon w stronę grających. Pani Ania to złota kobieta :]

Toruń - Tantra (dane z 2008)
a/ Wszystko bardzo solidnie. Zapłacili a do tego przenocowali i napoili!
b/ Publiczność całkiem artystyczna, a więc i dość muzyczna. Kulturka!
c/ Brak sceny i jakiegokolwiek zaplecza. A przynajmniej tak było przed remontem.
d/ Klub pękał w szwach, bardzo wielu osobom nie udało się niestety wejść bo brakło miejsca.

Bardzo miło wspominam Tantrę, chociaż trochę tam pohałasowaliśmy i chyba Daria miała przez nas sporo kłopotów później.

Dubliner - Poznań (dane z 2008)

a/ Wszystko jak najbardziej OK
b/ Publiczność amuzykalna
c/ ciasna scena, nagłośnienie kiepskawe
d/ frekwencja kiepska

Ogólnie nic specjalnego, chociaż zagraliśmy za stawkę i podejrzewam że na tym koncercie klub był stratny. Nie wiem co zawiodło, więc zakładam że mógł być to po prostu mój zespół ;)

Wrocław - Od Zmierzchu Do Świtu (dane z 2008)

a/ Wszystko OK, chociaż mniej znane zespoły mogą zapomnieć o niedokładaniu do koncertu. Granie tylko w środę, jeśli chce się zagrać w weekend Ivar robi imprezę biletowaną a ZESPÓŁ musi zapłacić za sprzęt, akustyka, ochronę i promocję. Czyli trochę żena jak na klub muzyczny, bo na takich warunkach to ja w Sphinxie zagrać mogę.
b/ publiczność muzykalna, raczej rockowo-metalowa
c/ duża scena, w porządku akustyk, nagłośnienie wystarczające. Przody + odsłuchy (oj rzadkość w klubach niestety rzadkość)
d/ frekwencja kiepska, promocja koncertu kiepska. Na dodatek zanim zeszliśmy ze sceny po koncercie bar był już ZAMKNIĘTY więc nawet nie udało mi się napić piwa.

Ivar to świetny gość, przegadaliśmy sporo czasu ale chyba wolę nie grać już w tym klubie i nie jest to chyba wina Ivara.

Dąbrowa Górnicza - Cafe Racer Club (dane z 2009)

a/ Wszystko jak najbardziej słownie i zgodnie z ustaleniami
b/ Publiczność dość muzykalna, raczej rockowo-metalowa (motocykliści)
c/ Spora scena, niestety akustyka fatalna, nagłośnienie za słabe.
d/ Frekwencja w porządku. Bez szału, ale tragedii nie było.

Bardzo miła atmosfera, niestety fatalna akustyka (na scenie dudni, za to publika nie słyszy w ogóle niskich rejestrów). Pewnie przy spokojniejszym graniu nie byłoby problemów.

Kalisz - Pub Beka. (dane z 2010)

a/ Grałem tam charytatywnie, nie wiem jak sprawa wygląda. Sądzę, że wszystko jest w porządku.
b/ Publiczność "artystyczna". Często bardzo muzykalna i wyrobiona, zwłaszcza w gatunkach, które nas najbardziej interesują :)
c/ Brak sceny, z przodami bywa różnie, ale zazwyczaj są na głowie klubu. Akustycznie średnio - gra się na płytkach, brzmienie trochę niekomfortowe. Fajnym patentem jest ekran na końcu klubu na którym wyświetlany jest koncert dla tych, którzy nie mają jak podejść do przodu
d/ Klub średnich rozmiarów, obłożenie miejsc w 90% przypadków bardzo duże.

Świetne miejsce na bardziej lajtowe klimaty. Zarówno publiczność jak i klub nastawiony głównie na bluesa i okolice i takie rzeczy gra się tam bardzo fajnie.
Zagalą
Awatar użytkownika
mazdah
bluesman
bluesman
 
Posty: 300
Rejestracja: kwietnia 25, 2007, 6:33 pm
Lokalizacja: Kalisz

Postautor: Jurek Muszynski » października 12, 2010, 8:44 am

Muszę niestety napisać tym razem ostrzeżenie przed pubem Fort Colomb w Poznaniu.

Sprawa jest tym bardziej przykra, że współpracowaliśmy od jakichś 4 lat. Grałem tam kilka razy w roku - sam, albo z zespołem. Zawsze było OK. Aż do ostatniej soboty, kiedy okazało się, że pod pretekstem braku kasy w kasie dostanę tylko "zwrot kosztów". Jadąc do klubu nie ma już gwarancji pełnej (umówionej) zapłaty! Jeżeli na sali będzie "za mało" publiczności, albo kupią za mało piwa (!!) - tylko zwrot kosztów. Rozumiem, że może być wyjątkowa sytuacja - np. koncert Erica Claptona w pobliżu itp. i klub jest pusty. Ale tym razem na sali (dość małej w końcu) było kilkanaście doskonale bawiących się osób!

Podobno zasady zmieniły się dwa lata temu (??)

Od tej chwili omijam to miejsce szerokim łukiem.
Awatar użytkownika
Jurek Muszynski
bluesman
bluesman
 
Posty: 202
Rejestracja: grudnia 30, 2008, 9:47 am
Lokalizacja: Watford

Postautor: olekblues » stycznia 2, 2012, 10:26 pm

bluesly pisze:
azazzello pisze:
Poziom klubow jest (nie oceniam jaki on jest, to jest osobna sprawa) taki jak sredni poziom muzykow , to muzycy tworza klimat miejsca i z czasem wyrabiajac marke dyktuja warunki. W tym kontekscie obrazanie sie na kogokolwiek i bojkotowanie klubow jest moim zdaniem bezjajeczne.

Jesli wlasciciel klubu Cie raz wydymal to wroc do niego drugi raz z tak skontruowana umowa ze juz Cie nie wydyma.

W rezultacie jest tak jak jest. A jest tak ze najprawdopodobniej ludzie w Polsce wola rozmawiac o muzyce niz ja grac. W przeciwnym razie nie byloby w ogole tego watku .


Mnie się wydaje, że pomysł z utworzeniem tego wątku był dobry. Odbieram to jako wzajemną pomoc w polecaniu sobie klubów, w których warto zagrać. A jeśli się dowiaduję, że jakiś klub się nie wywiązuje, a właściciel ściemnia, to wiadomo, że jeśli już miałabym tam zagrać, to stworzyłabym taką umowę, o jakiej wspominałeś, a jeśli facet na nią nie przystanie to do widzenia.
Ale pertraktując z jakimś klubem, wolę wiedzieć na czym stoję.
Jak (prawie) wszystkim wiadomo, zostałam bardzo brzydko potraktowana w pewnym prestiżowym klubie o dużej renomie. Graliśmy tam już drugi raz dlatego, że pierwszy był wspaniały i publika dopisała i wszyscy byli zadowoleni i świetnie się bawili. Więc to, co się wydarzyło za drugim razem bardzo mnie zasmuciło. W tej chwili mogę podzielić się tym doświadczeniem z innymi muzykami, bo nie chciałabym, żeby spotkało ich to samo. I nie chodzi już w tym momencie o renomę zespołu, czy o klimat jaki tworzy, tylko o postawę właściciela klubu. Coś się zmieniło.

Podsumowując, warto pisać o swoich ulubionych i mniej ulubionych miejscach :)

Asiu ale o jakim klubie mówisz??? przestroga dziala jak ludzie wiedza co i gdzie piszczy! Pozdrawiam!
Awatar użytkownika
olekblues
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1702
Rejestracja: lutego 6, 2008, 7:45 pm
Lokalizacja: Kalisz

Postautor: Robert007Lenert » stycznia 11, 2012, 2:44 pm

O ile mnie pamiec nie myli to Aska pisala o "Blue Note" w Poznaniu.
Awatar użytkownika
Robert007Lenert
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7074
Rejestracja: października 22, 2004, 5:31 pm
Lokalizacja: Galicja, to oczywiste:)

Postautor: olekblues » stycznia 11, 2012, 9:03 pm

Nigdzie tego nie spostrzegłem. ale skoro Ty Robert to piszesz to pewnie tak jest. 8)
Awatar użytkownika
olekblues
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1702
Rejestracja: lutego 6, 2008, 7:45 pm
Lokalizacja: Kalisz

Re: Muzykant też recenzent... wystawmy opinie Klubom Muzyczn

Postautor: Felix » listopada 27, 2014, 4:49 pm

SARMATA - Sosnowiec
Jest to nowy przybytek na mapie bluesowej (i nie tylko), w woj. Śląskim.
Lokal istnieje długo, ale od niedawna (2 lata i kila m-cy) funkcjonuje tu scena muzyczna, którą udało mi się rozkręcić wraz Andrzejem Czabarą i oczywiście przy nakładzie właścicielki pani Basi.
Tak więc odbywają się koncerty i systematyczne jam session's co piątek po g.19.
Atmosfera jest bardzo fajna, a przecież o to chodzi. Imprezy kończą się grubo po północy.
Plusem jest stałe nagłośnienie (power mikser, kompletne bębny, oświetlenie, majki na statywach, 2 basowe piecyki). Za barem ceny umiarkowane. W letniej porze można posiedzieć w odgrodzonym od ulicy gęstym szpalerem drzew, ogródku pod zadaszeniem. Chyba najlepsza pizza w mieście. Akustyka w miarę dobra.Przyjeżdżają tu muzycy z całego województwa. Lokal na ok. 100-:130 miejsc. Parking osiedlowy 20 m od lokalu, Miejsca parkingowe znajdą się też po obydwu stronach ulicy.
Ostatnio organizowałem tu III Sosnowieckie Warsztaty Harmonijkowe z Marcinem Dyjakiem. Może nie było zbyt wielu harmonijkarzy, ale wyszło tak jak zaplanowałem. Jam session z sekcją i wybornymi gitarzystami trwał do północy, choć wiem, że grali po 24-tej.
Kokosów za występ kapel nie ma, ale właścicielka jest w porządku i zawsze wypłaca zgodnie z umową.Tak przynajmniej stwierdzam po występie zespołów w których gram - OLD WAVE i ROCKOMOTIVE, a także innych wykonawców, dla których organizowałem granie m.in. Romana "PAZURA" Wojciechowskiego. Grał tu także ś.p. "Kyks" , Marek Mcaroon, SKL Blues, Grzegorz Kapołka.
W wakacje jest z reguły przerwa i od września lokal startuje z nowymi konsertami i jam'ami
https://www.facebook.com/pages/Sarmata- ... 25?fref=ts
Obrazek
Obrazek
Bardzo polecam :) :)


c.d.n.
Ostatnio zmieniony sierpnia 8, 2016, 8:19 pm przez Felix, łącznie zmieniany 8 razy
Felix - (Rockomotive, Old Wave)
Awatar użytkownika
Felix
bluesman
bluesman
 
Posty: 244
Rejestracja: grudnia 8, 2009, 11:27 pm
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Muzykant też recenzent... wystawmy opinie Klubom Muzyczn

Postautor: Felix » kwietnia 8, 2016, 2:40 pm

Stara piwnica, Czerwionka-Leszczyny
Lokal faktycznie w piwnicy. Mało miejsca na wąskiej scenie, jak na 6 osobową kapelę z perką.Nagłośnienie takie sobie, trzeba mieć własne piecyki. Trochę odbija echo i nie za łatwo dobrze nagłośnić, Ściany z cegiel, a podłoga płytki ceramiczne. Oświetlenie może być, choć d. nie urywa. Jamów to tu raczej nie robią - przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo.Pub raczej nastawiony na koncerty kapel i wyszynk. Jest zaplecze dla artystów i tu jest plus. Miła nawet atmosfera, lecz bardziej kibicowska, tak miało się po meczu jak wparowała gawiedź mocno usportowiona i podminowana wynikiem meczu swojej drużyny. Generalnie to były owacje i bisy, ale ileż można......? Właściciel lokalu w porządku, miły i szanuje muzyków.
Ogólnie oceniam lokal na 4 w pięciopunktowej skali

Obrazek
Obrazek
Ostatnio zmieniony kwietnia 13, 2016, 7:21 pm przez Felix, łącznie zmieniany 4 razy
Felix - (Rockomotive, Old Wave)
Awatar użytkownika
Felix
bluesman
bluesman
 
Posty: 244
Rejestracja: grudnia 8, 2009, 11:27 pm
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Muzykant też recenzent... wystawmy opinie Klubom Muzyczn

Postautor: Felix » kwietnia 13, 2016, 6:36 pm

MUSIC PARK CAFE - Sosnowiec
Jamy w tym miejscu odbywają się 1 raz w miesiącu. Czasami koncerty małych zespołów lub solistów.
Lokal jest kameralny, choć są dwie rozdzielne sale. Trochę mało miejsca dla publiki. Lokal na ok 60 -100 miejsc w obydwu salach łącznie.
Gram tam w miarę systematycznie na Jamach, gdzie przygrywa sekcja rytmiczna Patryka Filipowicza, a czasami kompletny zespół BLUES BAZAR. Minusem jest brak stałego nagłośnienia estradowego i choćby bębnów. Zespół przywozi sobie swój sprzęcik. Nie ma tam jakichś kokosów, ale właściciel zawsze rozlicza się sumiennie.Ceny niskie, a jedzonko wyśmienite za sprawą mistrza w kuchni.
Organizowałem tam Warsztaty połączone z Jamami zarówno z Bartkiem Łęczyckim jak i z Łukaszem "Wiśnią" Wiśniewskim. Było rewelacyjnie, bo warsztaty były w jednej sali, a sala konsumpcyjna była odgrodzona kotarą - nikt nie przeszkadzał. Wszyscy uczestnicy byli zadowoleni.Miejsc do parkowania jest dużo na pobliskim, otwartym i b. dobrze oświetlonym parkingu przy szkole muzycznej.
Od jakiegoś czasu (2015 r.) do obecnie jamów jak na lekarstwo !!!a i z koncertami też nie gęsto.
Jak sie coś zmieni to zakualizuję info.
https://www.facebook.com/groups/1401021 ... 5/?fref=ts
Polecam :)
Obrazek
Obrazek
Ostatnio zmieniony sierpnia 8, 2016, 8:23 pm przez Felix, łącznie zmieniany 2 razy
Felix - (Rockomotive, Old Wave)
Awatar użytkownika
Felix
bluesman
bluesman
 
Posty: 244
Rejestracja: grudnia 8, 2009, 11:27 pm
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Muzykant też recenzent... wystawmy opinie Klubom Muzyczn

Postautor: Felix » kwietnia 13, 2016, 6:39 pm

KATOFONIA - Katowice
Wielokrotnie tam byłem. Jest porządne nagłośnienie i akustyk Arek. Oświetlenie sceniczne też jest. Mało jest miejsca dla publiki,(ok. 80 miejsc), ale co tu wymagać od zaadaptowanego mieszkania w starej kamienicy. Jest Miejsce do spania dla muzyków z odległych miejscowości.
Raz tam zagrałem z OLD WAVE na koncercie charytatywnym, a przed nami jeszcze inne dwie kapele. Publika dopisała, i dobrze się bawiła, co skłoniło mnie do stwierdzenia, że jest klimat.
Też jak w Harrisie były warsztaty z Wiśnią i wsio zagrało.
Ceny jak na bar różne, ale nie najsroższe.
Od pewnego okresu na jamach pojawiło się mnóstwo jazzmanów z pobliskiej Akademii Muzycznej i zrobiło się ciasno, są zapisy do jamowania. Jak chce się zagrać koncert w lokalu z wł. bandem, to też trzeba się zapisywać przynajmniej pół roku wcześniej, a i to nie jest pewne. Z parkowaniem w pobliżu jest problem, mało miejsc i trzeba dalej parkować. Plus to centrum i wszędzie blisko.
http://katofonia.pl/
Polecam :)
Obrazek
Ostatnio zmieniony sierpnia 8, 2016, 8:13 pm przez Felix, łącznie zmieniany 4 razy
Felix - (Rockomotive, Old Wave)
Awatar użytkownika
Felix
bluesman
bluesman
 
Posty: 244
Rejestracja: grudnia 8, 2009, 11:27 pm
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Muzykant też recenzent... wystawmy opinie Klubom Muzyczn

Postautor: Felix » kwietnia 13, 2016, 6:46 pm

HARRIS PIANO JAZZ BAR - Kraków
Zespół OLD WAVE zagrał tram kilka razy, ja osobiście jeden raz, ale to wystarczyło do polubienia tego miejsca.
Jest proszę państwa klimat, jest publika i to więcej niż się spodziewaliśmy, lokal "pękał w szwach".
ponad 50% publiczności to obcokrajowcy z Europy zachodniej.
Pomimo, iż menago od nagłośnienia się spóźnił, to żadnych innych problemów nie było. Wyplata za koncert tak jak w kontrakcie. :) Zagraliśmy Koncert od 22.00 do 02.00 w 3 setach po 10 utworów. Publika bawiła się przednio nawet jakiś europejczyk na stole zaczął tańczyć. Troszkę mało miejsca na scenie jak na 6 osobowy band.
Bałem się, że z parkowaniem busa będzie problem, ale przy za i wyładunku nikt się nie czepiał, choć to pod samym komisariatem jest lokal.
Sprzęt podstawowy (power-mikser, nagłośnienie, bębny) są. Browarek drogi, ale dla kapeli było po 3 na twarz :)
Pamiętam też to miejsce z warsztatów harmonijkowych z "Wiśnią". Było miło, nikt nie przeszkadzał.
http://harris.krakow.pl/
Minus to brak blisko bezpłatnych parkingów, jak to w Krakowie wszystko płatne. :(
Pomimo tego ostatniego - bardzo polecam :) :)
Obrazek
Ostatnio zmieniony kwietnia 13, 2016, 11:51 pm przez Felix, łącznie zmieniany 1 raz
Felix - (Rockomotive, Old Wave)
Awatar użytkownika
Felix
bluesman
bluesman
 
Posty: 244
Rejestracja: grudnia 8, 2009, 11:27 pm
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Muzykant też recenzent... wystawmy opinie Klubom Muzyczn

Postautor: Felix » kwietnia 13, 2016, 6:49 pm

7 Niebo - Chorzów
Jamy w tym miejscu odbywają się kilka razy w miesiącu, zawsze w piątki.
Bywają też czasami koncerty małych zespołów lub solistów.
Lokal jest kameralny, choć są dwie rozdzielne sale. Trochę mało miejsca dla publiki w pomieszczeniu do Jamowania. Lokal na ok 60 -100 miejsc w obydwu salach łącznie.
Sprzęt podstawowy (power-mikser, nagłośnienie, bębny), kolorowe oświetlenie miejsca grania.
Za barem ceny umiarkowane. W letniej porze można posiedzieć w odgrodzonym od ulicy drewnianym tarasem.
Minusy: Ciasno w WC i brak dmuchawy bądź papieru do rąk - trzeba wycierać ręce we własną chusteczkę. :(
Byłem tu dwukrotnie. Czasami jest dużo chętnych do grania i ciężko się dopchać do majka lub miejsca z własnym piecykiem. Muzycy przychodzą tu przedni, część po szkołach muzycznych lub z większą praktyką.
Grało mi się fajnie choć nie za dużo. Ale wszystko przed nami :)
Jest klimat :) i to jest dość ważny argument zastępujący czasami inne wcześniej wymienione niedogodności.
W m-cach wakacyjnych jest przerwa do września.
https://www.facebook.com/7-NIEBO-Chorz% ... 0/?fref=ts
link do zdjęć z ostatniego jamu:
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=608546259310814&set=a.608535532645220.1073741896.100004663357781&type=3

Obrazek
Ostatnio zmieniony sierpnia 8, 2016, 8:20 pm przez Felix, łącznie zmieniany 1 raz
Felix - (Rockomotive, Old Wave)
Awatar użytkownika
Felix
bluesman
bluesman
 
Posty: 244
Rejestracja: grudnia 8, 2009, 11:27 pm
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Muzykant też recenzent... wystawmy opinie Klubom Muzyczn

Postautor: Felix » kwietnia 17, 2016, 7:34 pm

LIVERPOOL - Wrocław

To lokal kultowy na muzycznej mapie dolnego Śląska. (1996)
Klub mieści się w podziemiach zabytkowego budynku, więc posiada swój naturalny wystrój i klimat, dobrą akustykę oraz mocne nagłośnienie i światła estradowe.
Zagrałem tam jeden raz z OLD WAVE, ale pomimo tego mogłem sobie wyrobić zdanie.
Muza tu sączy się różnych gatunków, ale rockowo-bluesowe Czwartki są zawsze aktualne.W Środy są jamy Jazzowe, a we wtorki zaś WroStage czyli Wrocławska Scena Rockowa.W piątki, soboty i niedziele organizowane są również koncerty znanych wykonawców.
Lokal jest przestronny, w miarę dużo miejsca, osobne pomieszczenie baru oraz palarnia za szybą. Ceny wyszynku raczej wyższe niż gdzie indziej :( - przecież to centrum miasta. :!: :?:
Nie jest wygodne znoszenie sprzętu muzycznego po wielu schodkach, szczególnie jak ma ktoś chory kręgosłup. :(
Z parkowaniem samochodu też nie było najlepiej. :!: Staliśmy busem na awaryjnych światłach przed lokalem. Szczęście jakoś, że nie było stróżów prawa z pretensjami :)
Właściciele dotrzymali warunków umowy za koncert. Publika w środku tygodnia dopisała, choć mogło być więcej. Gra tu elita stałych muzyków, którym prym wiedzie "LOLA" czyli Włodek Krakus.
Klub ma własną web stronę na której można się zorientować co jest grane. http://www.liverpool.wroclaw.pl/site/

Obrazek

Obrazek

Ogólnie oceniam dobrze w.w. miejsce i polecam tu zagrać. :)
Ostatnio zmieniony sierpnia 8, 2016, 8:08 pm przez Felix, łącznie zmieniany 2 razy
Felix - (Rockomotive, Old Wave)
Awatar użytkownika
Felix
bluesman
bluesman
 
Posty: 244
Rejestracja: grudnia 8, 2009, 11:27 pm
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Muzykant też recenzent... wystawmy opinie Klubom Muzyczn

Postautor: Felix » kwietnia 17, 2016, 8:03 pm

LATAWIEC Kultury - Będzin
Nowy lokal, a właściwie przebudowany w 100 % dawniejszy "Parapet BUM BUM". Nowy właściciel i nowa jakość. (niebo, a ziemia) Ok.100 miejsc siedzących i deczko więcej w pionie.:)
Ci co byli w dawniejszym lokalu zapewne nie poznają tego miejsca. Lokal otwarto oficjalnie 15. Kwietnia 2016r . koncertem reage'owego zespołu KONOPIANS.
Byłem na Sylwku i koncercie kapeli MOONSTONE , CREE Sala była wypełniona na obydwu koncertach po brzegi, co świadczy, że rok braku muzyki w Będzinie wypościło muzyczną publikę. Tak więc lokal rokuje jak najbardziej.Zagrałem koncert z Rockomotive'm i cały koncert z Bluesferajną
Od jakiegoś czasu są też czwartkowe jam session.. Czasami koncerty prowadzi Christian van Horn znany na Śląsku manager i konferansjer muzyczny.
Wszystko pachnie świeżością. Można wypić i zjeść szybkie dania. Ceny umiarkowane :)
Nagłośnienie podstawowe (mikser, przody, wzmacniacz i bardzo dobre oświetlenie), choć potrzeba będzie dokupić, choćby odsłuchy. Większe bandy zabierają jak na razie swój sprzęt i akustyków. Mam nadzieję, że w miarę funkcjonowania Szef (też muzyk) zainwestuje w akustykę.Plusem jest też kompletna perkusja na scenie udostępniona przez szefa Michała.
Położenie lokalu dobre w centrum koło ronda tzw. "nerka". Miejsca parkingowe są, na uliczkach wokół lokalu i pobliskiej stacji paliw Lotos - nigdy nie zabrakło wolnych miejsc.
Dojazd dobry z wielu kierunków - niedaleko trasa szybkiego ruchu "Gierkówka".
Szef lokalu płaci sumiennie czasami nawet przed koncertem. Z nim też trzeba negocjować chęć zagrania i wszystkie z tym związane tematy.
W lokalu gra się rożną muzę najczęściej koncerty są w soboty.
Załączam parę fotek z lokalu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Felix - (Rockomotive, Old Wave)
Awatar użytkownika
Felix
bluesman
bluesman
 
Posty: 244
Rejestracja: grudnia 8, 2009, 11:27 pm
Lokalizacja: Sosnowiec

Poprzednia

nowoczesne kuchnie tarnowskie góry piekary śląskie będzin świętochłowice zawiercie knurów mikołów czeladź myszków czerwionka leszczyny lubliniec łaziska górne bieruń

Wróć do Warsztaty i dyskusje...

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 19 gości

cron