Vademecum Jammowicza

...czyli teoria i praktyka muzykowania

Moderator: mods

Postautor: jomm » marca 26, 2008, 10:19 pm

fender strato70 pisze:Tak powinno byc jomm, to mi się podoba,chyba kiedys przyjade na jamm do Wrocławia :D pozdro


To przyjeżdżaj :!: :D ,
Awatar użytkownika
jomm
blueslover
blueslover
 
Posty: 649
Rejestracja: sierpnia 22, 2006, 12:54 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Betsztyn » marca 26, 2008, 10:37 pm

Wlasnie przeczytalem mysl zlowroga: "PIJE-NIE GRAM, GRAM- NIE PIJE !!! :shock:
...i co teraz? :roll:
Awatar użytkownika
Betsztyn
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 5454
Rejestracja: listopada 15, 2007, 3:38 pm

Postautor: jomm » marca 26, 2008, 11:01 pm

Betlsztyn pisze:Wlasnie przeczytalem mysl zlowroga: "PIJE-NIE GRAM, GRAM- NIE PIJE !!! :shock:
...i co teraz? :roll:


Piję jak zagram :D
Awatar użytkownika
jomm
blueslover
blueslover
 
Posty: 649
Rejestracja: sierpnia 22, 2006, 12:54 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Wojtek Młynarczyk » marca 26, 2008, 11:08 pm

fender strato70 pisze:Tak powinno byc jomm, to mi się podoba,chyba kiedys przyjade na jamm do Wrocławia :D pozdro


Albo jomm przyjedzie do nas! Ciekawe, kto pierwszy pokona te 200 km i w ktorą stronę :D
"Jeśli blues jest łatwą muzyką, to dlaczego tak niewielu go dzisiaj gra?" - B.B. King
Awatar użytkownika
Wojtek Młynarczyk
blueslover
blueslover
 
Posty: 746
Rejestracja: listopada 30, 2007, 1:09 pm
Lokalizacja: Budapeszt

Postautor: jomm » marca 26, 2008, 11:30 pm

Wojciech Młynarczyk pisze:
fender strato70 pisze:Tak powinno byc jomm, to mi się podoba,chyba kiedys przyjade na jamm do Wrocławia :D pozdro


Albo jomm przyjedzie do nas! Ciekawe, kto pierwszy pokona te 200 km i w ktorą stronę :D


Od Was do nas jest te krótsze 200km, :D
Jak będę w tzw. poblizu to na pewno zajrzę :? :D :!:
Awatar użytkownika
jomm
blueslover
blueslover
 
Posty: 649
Rejestracja: sierpnia 22, 2006, 12:54 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Betsztyn » marca 27, 2008, 1:18 am

jomm pisze:
Betlsztyn pisze:Wlasnie przeczytalem mysl zlowroga: "PIJE-NIE GRAM, GRAM- NIE PIJE !!! :shock:
...i co teraz? :roll:


Piję jak zagram :D

To tez :lol:
Awatar użytkownika
Betsztyn
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 5454
Rejestracja: listopada 15, 2007, 3:38 pm

Postautor: olekblues » kwietnia 12, 2008, 3:31 pm

Oj taki temat był strasznie potrzebny i najbardziej z czego sie ciesze to to ze ci którzy są młodymi i czasami bardzo dobrze zapowiadającymi sie muzykami i wokalistami nie zostali starci na proch, tylko zauważeni i w pewnym sensie zaakceptowani.
Moim zdaniem najczęściej brakuje wzajemnego zrozumienia i poszanowania względem siebie.
Życzę wspaniałym Jamów i pozytywnych dźwięków z radością dla siebie i innych.
Awatar użytkownika
olekblues
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1702
Rejestracja: lutego 6, 2008, 7:45 pm
Lokalizacja: Kalisz

Postautor: krak68 » kwietnia 14, 2008, 4:27 pm

....Szkoda, że nie da się zrobić na "odległość" jammu...w wirtualym świecie :/ Podłączyć ukochane "wiosło" w kompa i w czasie rzeczywistym zagrać. Chyba że się mylę i jest już coś takiego?
...Dzisiaj miałem piękny sen...
Blues Drive
Awatar użytkownika
krak68
bluesman
bluesman
 
Posty: 240
Rejestracja: marca 28, 2007, 7:18 am
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Bluesman » września 17, 2008, 8:33 am

Taki jam nie jest możliwy z powodu opóźnień w necie, ale jest możliwa inna forma jamu. Mianowicie do przygotowanego podkładu dogrywają się kolejni wykonawcy. Brałem kiedyś udział w czymś takim. Ciekawa sprawa!
Obrazek
Awatar użytkownika
Bluesman
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 97
Rejestracja: sierpnia 1, 2006, 10:34 am
Lokalizacja: Zielona Góra

Postautor: krienai » września 19, 2008, 1:47 pm

Witam

Do listy dorzuciłbym jeszcze trochę rock'n'roll'a. A jak to powiedział Keith Richards "Gdyby rock'n'roll miał nazywać się inaczej to nazywałby się Chuck Berry":) Proponuję więc "Johnny B. Goode" Chucka Berry'ego i "Goin' Down" Freddiego Kinga (nie wiem czy ktoś zaproponował to wcześniej - jeśli nie doczytałem to przepraszam)

Pozdrawiam
"There must be some kind of way out of here..."
Awatar użytkownika
krienai
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 66
Rejestracja: lutego 11, 2007, 1:40 am
Lokalizacja: wieś stołeczna

Postautor: Electric Muddy » października 13, 2008, 4:55 pm

A czy np. Help Me nie jest grane na takich Jam Session??? Taki fajny utwór złożony z prostych akordów w sam raz dla początkujących :)
Marcin
Awatar użytkownika
Electric Muddy
bluesHealer
bluesHealer
 
Posty: 854
Rejestracja: marca 9, 2007, 3:23 pm

Postautor: Smyrdek » kwietnia 13, 2009, 4:39 pm

Smokestack Lightinin'-Howlin Wolf
All My Love in Vain-Sonny Boy Williamson
She's So Sweet-Sonny Terry
I'm a Man-Muddy Waters
(I'm a) Hoochie Coochie Man-Muddy Waters
Everything Gonna Be Alwright-James Cotton
Southside Story-John Mayall
Crrosroads-Robert Johnson
Blues With A feeling-Little Walter
Juke-Little Walter
Have a Good Time-Big Walter
Christine-Big Walter
Lovin' My Babe-Big Walter

Sądzę że takie utwory mogłyby się pojawiać na jamach.
Smyrdek
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 28
Rejestracja: grudnia 23, 2008, 4:49 pm

Postautor: olekblues » kwietnia 14, 2009, 8:06 am

No to kto zaczyna od pierwszych dzwięków do czego (jaki utwór) i komu przesyła i niech maszyna ruszy a zabawa sama nada wymiar temu projektowi.
Awatar użytkownika
olekblues
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1702
Rejestracja: lutego 6, 2008, 7:45 pm
Lokalizacja: Kalisz

Postautor: MarudniK » maja 11, 2009, 10:08 pm

Zanim sie na scene wejdzie powinno sie zorientowac kto na niej jest.
Czyli dla poczatkujacych. Najpierw po sesjach pochodzic jako sluchacz i przedewszystkim obserwator!

To pomaga przed nadzianiem sie na scenicznych egoistow. Niestety dozo tego jest.

Czasami jest lepiej zrezygnowac z grania, anizeli sie ponizyc z jakims palantem ktory sie chce prezentowc. My mamy paru specjalistow z ktorymi nikt nie chce grac:) Tak sie to pozniej dzieje.

Sory za gramatyke i ortografie ale mam do Bytomia 1000 km.

Pozdrawiam

Anton
MarudniK
bluesgość
bluesgość
 
Posty: 3
Rejestracja: maja 11, 2006, 10:00 pm

Postautor: dawszr » czerwca 14, 2009, 1:49 pm

A może jakieś taby riffów ?
dawszr
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 10
Rejestracja: czerwca 12, 2009, 1:00 pm
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: Maikl » czerwca 15, 2009, 9:27 am

A może jakieś taby riffów ?


Zamieszczanie nut lub tabulatur do wspomnianych tutaj jamowych standardów z pewnością byłoby dobrym pomysłem. Obawiam się jednak, że byłoby to przedsięwzięcie zbyt szerokie jak na ten temat.
A może się mylę? Ktoś się podejmie?

Napisałbym jak gram część tych utworów, ale nie czuję się kompetentny :)
Awatar użytkownika
Maikl
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 102
Rejestracja: stycznia 31, 2009, 1:58 pm
Lokalizacja: Bielsko-Biała / Kraków

Postautor: Electric Muddy » czerwca 15, 2009, 6:18 pm

dawszr pisze:A może jakieś taby riffów ?

Może taby, a może akordy :wink:
Wstęp do Help Me zdaje się że wyglądałby tak
1x A, 2x E, 1x G, 1x A (chyba)

Im Your Hoochie Coochie Man
http://www.guitaretab.com/m/muddy-waters/67331.html
Marcin
Awatar użytkownika
Electric Muddy
bluesHealer
bluesHealer
 
Posty: 854
Rejestracja: marca 9, 2007, 3:23 pm

Postautor: azazzello » lutego 18, 2010, 12:08 pm

1) jesli na scenie stoi 2,3.....n harmonijkarzy to gra tylko jeden (=na scenie stoi jeden piec z wpietym mikrofonem) i po prezentacji swoich wypocin podaje mikrofon kolejnemu. To jest naprawde dobry patent (patrzn p. Blow Outy Marka Hummela), harmonijkarze sluchajacy sie nawzajem to rzadkosc . Czesto nie sluchaja nikogo i napier... ile fabryka dala kladac sie na wszystko, granie wokol wokalu to abstrakcja, a jesli stoi obok drugi harmonijkarz to konieczne nalezy go zmiazdzyc, cytuje doslownie "stoczyc pojedynek", zasypujac go w ciagu sekundy milardem triol i tremol, czy przesterowanych plam, ktore wydlubuja bebenki z uszu, a z ktorych nic nie wynika .
2) To samo co wyzej powinno dotyczyc gitarzystow, jesli jest 2 to niestety , nawet jesli obaj sa przynajmniej swiadomi, ze jednoczesnie solowek sie nie gra , jeden i tak zaczyna pitolic polgodzinne bezwysilkowe solo, potem zmiana i potem juz nie ma nikogo na sali...
Gitarzystom ustawic jedna 15 watowa lampe rozkrecona na full, galke zdjac i zabrac zeby nie przekrecil potencjometru probujac sie dalej podglasniac.
Z moich obserwacji na slabomoderowanych lub niemoderowanych jamach takie warunki brzegowe bylyby sensowne.
Awatar użytkownika
azazzello
blueslover
blueslover
 
Posty: 720
Rejestracja: sierpnia 17, 2006, 2:51 pm

Postautor: Wojtek Młynarczyk » lutego 18, 2010, 12:32 pm

He, he, he, nic dodać, nic ująć... O ile harmonijkarzom zdarza się grać solówki tylko na 2-3 chorusy, o tyle u gitarzystów 5 to absolutne minimum... Z kolei, o ile gitarzysta potrafi się czasem powstrzymać od grania solówek równocześnie z wokalem, o tyle wielu harpiarzy jedzie swoje, nie patrzac na to, czy ktoś śpiewa, czy nie...

W pełni popieram brzegowe warunki podane przez azazzello. Jeszcze bym do tego tylko dodał, że najbardziej doświadczony harmonijkarz i gitarzysta musiałby wziąć na siebie obowiązek kontrolowania głośności pieca i długości wypocin poszczególnych solistów. Przekroczenie granicznej bariery 3 chorusa kończyłoby się bezapealcyjnym ściszeniem pieca i banem na najblizszy kawałek, w przypadku recydywy, na cały jam.
"Jeśli blues jest łatwą muzyką, to dlaczego tak niewielu go dzisiaj gra?" - B.B. King
Awatar użytkownika
Wojtek Młynarczyk
blueslover
blueslover
 
Posty: 746
Rejestracja: listopada 30, 2007, 1:09 pm
Lokalizacja: Budapeszt

Postautor: azazzello » lutego 18, 2010, 3:32 pm

Wojtek Młynarczyk pisze:o tyle u gitarzystów 5 to absolutne minimum...


3) Nagrywac sie na takich imprezkach. Odsluchanie tego pozniej moze byc bolesnym doswiadczeniem....a jesli ktos nie uslyszy, ze przez 5 kolek mamrusi bez sensu to nie ma dla niego ratunku
Awatar użytkownika
azazzello
blueslover
blueslover
 
Posty: 720
Rejestracja: sierpnia 17, 2006, 2:51 pm

Postautor: Roj » lutego 18, 2010, 4:07 pm

Dobre , dawno się tak nie uśmiałem... lepsze jak anegdoty o bluesmenach .
Azazzello , Wojtku , proszę kontynuować , pozdrawiam :)
Awatar użytkownika
Roj
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7314
Rejestracja: sierpnia 8, 2009, 7:16 am
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: Wojtek Młynarczyk » lutego 18, 2010, 8:36 pm

Proszę bardzo, mój autorski patent: jeżeli nie mamy do dyspozycji 15watowego lampiaka ze zdjętym pokrętłem, o którym pisał azazzello i musimy dopuścić do użytku jakieś pięćdziesięcio- i więcej watowe bydlę dla gitarzystów, wówczas konieczne jest zafiksowanie potencjometru volume na "1" za pomocą młotka i kilkucalowych gwoździ (minimum trzech, nie należy lekceważyć instynktu przetrwania u szarpidrutów), a jeszcze lepiej - zaspawania w tej pozycji.

Ale żeby nie było, że się czepiam gitarzystów, muszę uczciwie wrzucić kamyczek do własnego ogródka: wspomniałem, że zdarzają się (choć rzadko) harpiarze, którzy swoje solo ograniczają do 2-3 chorusów. Tyle, że myliłby się ten, kto by pomyślał, że to dlatego, iż są dojrzałymi muzykami, którzy doszli już do tego, że lepiej zagrać mniej a lepiej, niż więcej, ale gorzej. Co to, to nie. Przyczyny (jest ich kilka) są różne, wymienię w kolejnosci "od tyłu" czyli zaczynając od najrzadszej :

1) Chorus 3. od połowy stanowi niemal wierną kopie chorusa 1. Grający kończy z braku pomysłu na dalsze granie. Przyczyna najrzadsza, bo wymaga już pewnej świadomości - zorientowania się, że się powtarza...

2) W braku reakcji na kolejne: "..gościu, k..a, skończ pitolić", wyciszono mu mikrofon (wcześniej przez pomyłkę go podgłaśniając, powodując potworny pisk sprzężenia, skutkujący rejteradą publiczności, zniszczeniem głośników wysokotonowych i uruchomieniem alarmu przeciwpożarowego).

3) Gitarzysta-profan, od początku przebierający nogami i mający za nic piękno partii solowej harmonijki, skorzystał z sekundowej pauzy, która miała podkreślić moc mającego po niej nastąpić dłuuuugieeeegoooo wibrata i postanowił wszystkim pokazać, że Jimmi Page i Hendrix razem wzięci, to przy nim cieniarze. Próba podjęcia rywalizacji kończy się piskiem sprzężenia skutkującym...[patrz punkt 2]

4) Zabrakło tchu i gitarzysta-profan...[patrz punkt 3].
"Jeśli blues jest łatwą muzyką, to dlaczego tak niewielu go dzisiaj gra?" - B.B. King
Awatar użytkownika
Wojtek Młynarczyk
blueslover
blueslover
 
Posty: 746
Rejestracja: listopada 30, 2007, 1:09 pm
Lokalizacja: Budapeszt

Postautor: Wojtek Młynarczyk » lutego 18, 2010, 8:47 pm

azazzello pisze:3) Nagrywac sie na takich imprezkach. Odsluchanie tego pozniej moze byc bolesnym doswiadczeniem....a jesli ktos nie uslyszy, ze przez 5 kolek mamrusi bez sensu to nie ma dla niego ratunku

To jest metoda szczególnie godna polecenia na tych, którzy już dawno odkryli, że po jednym piwku gra się lepiej i obecnie znajdują się na etapie dziesiątego piwa wspartego kilku(nastoma) głębszymi - "...by gralo się lepiej. (niestety, NIE)Wszystkim". Trzeba tylko uchwycić ten krótki moment, kiedy delikwent już nie jest i jeszcze nie jest "na orbicie". Wówczas szansa, że dotrze do niego, iż kumulacja to jest dobra w totku, a w przypadku wpływu C2H5OH na ogólną percepcję już niekoniecznie - jest spora. Na mnie to przed kilkunastu laty podziałało bezbłędnie i działa do dziś. :)
"Jeśli blues jest łatwą muzyką, to dlaczego tak niewielu go dzisiaj gra?" - B.B. King
Awatar użytkownika
Wojtek Młynarczyk
blueslover
blueslover
 
Posty: 746
Rejestracja: listopada 30, 2007, 1:09 pm
Lokalizacja: Budapeszt

Postautor: MarudniK » marca 12, 2010, 8:27 pm

Ja ostatnio gralem z 5-cioma H-kami:)
Da sie:)
Trzeba tylko jednego ktory ich pod katrola ma!
Najlepsza metoda na nie poslusznych, jest Opuszczenie sceny.

Stary sposob, ale skuteczny.

To boli, jak powoli muzycy scene opuszcza i jelen sam tam zostanie.

Ma gwaranje ze juz nikt z nim nie bedzie gral. Bedzie musial bardzo ciezko o to walczyc.

Wlasnie w srode mialem mozliwosc obserwowanie takiej sceny:
Chlopak sobie nie pogral!
MarudniK
bluesgość
bluesgość
 
Posty: 3
Rejestracja: maja 11, 2006, 10:00 pm

Postautor: marek haga » marca 13, 2010, 11:47 am

MarudniK pisze:/.../
Najlepsza metoda na nie poslusznych, jest Opuszczenie sceny.
Stary sposob, ale skuteczny.
To boli, jak powoli muzycy scene opuszcza i jelen sam tam zostanie.
/.../


Ewentualnie dołączy do niego drugi jeleń z łosiem i zacznie się prawdziwe rykowisko... ;)
MS
Awatar użytkownika
marek haga
bluesman
bluesman
 
Posty: 244
Rejestracja: stycznia 5, 2006, 11:09 am
Lokalizacja: Bjałystok

Postautor: Wojtek Młynarczyk » marca 13, 2010, 2:53 pm

Otóż to. Niestety, czasami dawka znieczulacza jest tak duża, że delikwent nie widzi nic, a już najmniej mu przeszkadza to, że brak innych. Toż wtedy cała scena dla niego!
"Jeśli blues jest łatwą muzyką, to dlaczego tak niewielu go dzisiaj gra?" - B.B. King
Awatar użytkownika
Wojtek Młynarczyk
blueslover
blueslover
 
Posty: 746
Rejestracja: listopada 30, 2007, 1:09 pm
Lokalizacja: Budapeszt

Postautor: MarudniK » marca 14, 2010, 12:10 am

marek haga pisze:
MarudniK pisze:/.../
Najlepsza metoda na nie poslusznych, jest Opuszczenie sceny.
Stary sposob, ale skuteczny.
To boli, jak powoli muzycy scene opuszcza i jelen sam tam zostanie.
/.../


Ewentualnie dołączy do niego drugi jeleń z łosiem i zacznie się prawdziwe rykowisko... ;)


Najwazniesze zeby Jak jelen nie wygladac ! :)
Nakrycie glowy nie robi z jelenia od razu bluesmana :)
MarudniK
bluesgość
bluesgość
 
Posty: 3
Rejestracja: maja 11, 2006, 10:00 pm

Postautor: @ndy.w » marca 15, 2010, 4:21 pm

pewnego 1u (już db parę L temu) Bardzo Znany I Lubiany Zepsół obchodził 11-lecie istnienia (co jak się później okazało było łabędzim śpiewem tegoż). ponieważ swego czasu kolaborowałem z tym zepsołem, zostałem zaproszony na imprezkę. ale tego wieczora miałem sztukę z innym zepsołem.

więc kiedy dotarłem na urodziny, było już dobrze po północy i WSZYSCY mieli wciągnięte mnóstwo alko z powodu wielokrotnych toastów na cześć jubilatów. dotarłszy do sceny skonstatowałem, że fortepian jest zajęty. nie przeszkodziło mi to wziąć udział w jamie, bo akurat nieopodal stała sobie gitara podłączona do wzmacniacza. przyłączyłem się więc do grających.

akurat pianista zaintonował nową piosenkę i jak to u pianistów bywa, zapodał tonację zgoła nieblusową i niegitarową czyli "F". po krótkiej chwili do grania przyłączył się Bardzo Znany I Lubiany Gitarzysta. uderzył (jak to u gitarzystów bywa) "E" i - co oczywiste nie zgadzało mu się. więc szybciutko i sprawnie, jak na stan w którym się znajdował, przestroił gitarę o odpowiedni interwał. kiedy nadeszła jego kolej, rozpoczął swoje solo na 78 chorusów. po zakończonej piosence nastąpiła wymiana w sekcji rytmicznej a zwłaszcza w basie...

Bardzo Znany I Lubiany Gitarzysta zaintonował następną pieśń w 1nej z ulubionych przez gitarzystów tonacji, czyli w "A". basista popatrzył mu na gryf i zaczął akopmpaniować. jest oczywistym że nie mogło się zgadzać bo bas nie był przestrajany. ale ani 1nemu ani 2giemu to WOGULE nie przeszkadzało. podszedłem więc do basisty, żeby go jakoś naprostować. ale niespecjalnie można się było z nim dogadać, ponieważ obok bębny łomotały jak cholera, a ponadto basista, jak i pozostali, również był pod przemożnym wpływem alko. wreszcie (po ładnych kilku chorusach) udało misie go przekonać żeby popatrzył na gryf "mojej" gitary (oczywiście grałem w "Bb") i wyjaśnić że TA tonacja jest obowiązująca w TEJ piosence...

ubawiłem się przy tym setnie a przy tym nie zauważyłem żeby poza mną komukolwiek to przeszkadzało. ponieważ publiczność również była pod przemożnym wpływem alko i zupełnie nie interesowała się wydarzeniami na scenie 8)
Awatar użytkownika
@ndy.w
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1519
Rejestracja: marca 26, 2007, 11:37 am
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: kora » maja 18, 2010, 9:06 pm

Wojtek Młynarczyk pisze:Otóż to. Niestety, czasami dawka znieczulacza jest tak duża, że delikwent nie widzi nic, a już najmniej mu przeszkadza to, że brak innych. Toż wtedy cała scena dla niego!


Kultura grania w pigułce ♫ klik :lol: :lol:
Ostatnio zmieniony maja 20, 2010, 11:20 am przez kora, łącznie zmieniany 1 raz
Obrazek
Awatar użytkownika
kora
Elf
Elf
 
Posty: 30142
Rejestracja: września 1, 2005, 12:44 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: @ndy.w » maja 18, 2010, 11:34 pm

świetne. btw - niektórym fraza grana przez sekcję WOGULE nie przeszkadzała 8)
Awatar użytkownika
@ndy.w
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1519
Rejestracja: marca 26, 2007, 11:37 am
Lokalizacja: Wrocław

PoprzedniaNastępna

nowoczesne kuchnie tarnowskie góry piekary śląskie będzin świętochłowice zawiercie knurów mikołów czeladź myszków czerwionka leszczyny lubliniec łaziska górne bieruń

Wróć do Warsztaty i dyskusje...

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 17 gości