Jaka kolumna do head'a 5W ?

porady, zapytania itp.

Moderator: mods

Jaka kolumna do head'a 5W ?

Postautor: rocken » grudnia 5, 2012, 10:43 am

Posiadam Marshall Class 5W w wersji head. Zastanawiam się w jaką paczkę się doposażyć do tego wzmacniacza. Zestaw będzie wykorzystywany do domowego muzykowania i homerecordingu na własna potrzeby. Chciałbym aby rozwiązanie było optymalne ale również pod względem gabarytowym, a więc 4x12" chciałbym uniknąć a nawet 2x12".
Kolumna dedykowana do tego zestawu to 1x10" tak naprawdę najbardziej mnie zastanawia czy szukać kolumny 1x10" czy jednak lepszym rozwiązaniem będzie 1x12". Obecnie podpinam pod głośnik Comba 12” czy przy 10” na niewielkich głośnościach będzie to słabiej brzmiało ?

Konstrukcja zakładam że dla takiej paczki najlepsza typu "tył zamknięty".

Zastanawiam się nad Orange PPC112 z głośnikami Vintage30 ale rozważam również zakup jakieś innej paczki np. tańszej i zmianę głośników. Tu kolejne pytanie czy Jenseny w takim zestawieniu z Stratem i Tele będzie dobrą konfiguracją ?
Jak ktoś ma jakieś przemyślenia lub propozycje czekam na info.
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7645
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Postautor: Paweł Stomma » grudnia 5, 2012, 1:28 pm

Jenseny do Strata - super. Przynajmniej te stare, nowe nie wiem jak gadają, może nie gorzej? Fender lepiej będzie brzmiał z tyłem otwartym kolumny. Zachodzą wtedy zjawiska fazowe, które przy takiej gitarze (single) mają raczej korzystny wpływ na brzmienie (oczywiście wg. mojego gustu :)) za to paczka zamknięta lepiej z Gibonem.
Ja wolę też dwugłośnikowe sprawy właśnie ze względu na te fazy.
A czy dziesiątki, czy dwunastki to kwestia gustu. Ja do Strata zdecydowanie wolę brzmienie 12-stek, dziesiątki za słodkie, ale do Tele (nie mam) to już bym sie chyba zastanawiał.
Dont you step on my blue suede shoes.
You can do anything but lay off of my blue suede shoes

https://www.facebook.com/Breakmaszyna
Awatar użytkownika
Paweł Stomma
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 3105
Rejestracja: czerwca 9, 2008, 8:52 pm
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: rocken » grudnia 5, 2012, 1:44 pm

Paweł Stomma pisze:Jenseny do Strata - super.

No wiadomo, stare wzmacniacze Fendera są na Jensenach. Z Marshallem też się sprawdzi ?

Przy mocy 5W również lepiej się pakować w 2x12" niż w 1x12" ?
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7645
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Postautor: Paweł Stomma » grudnia 5, 2012, 3:30 pm

rocken pisze:
Paweł Stomma pisze:Jenseny do Strata - super.

No wiadomo, stare wzmacniacze Fendera są na Jensenach. Z Marshallem też się sprawdzi ?

Przy mocy 5W również lepiej się pakować w 2x12" niż w 1x12" ?

No właśnie, trochę papieru tam już by było do rozbujania. Z tymi dwoma 12-stkami. Za dużo chyba :(
A czy Jenseny z Marszałkiem - raczej tak. Co on ma w końcówce? Przypuszczam, że el84. Jeżeli tak, to oczywiście takiej żylety jak na 6l6, że muchy mrą w powietrzu, to raczej nie będzie. Za to zarówno el34, jak i 84 mają taki ciepły niski środek i jak kto na takich lampach pograł, to potem zawsze mu na innych tego brakuje. Bardzo uzależniający. Jensen do tego byłby OK, dla mnie nawet lepiej niż Celestion Vintage, którego przecież każdy już ma, prawda?
Dont you step on my blue suede shoes.
You can do anything but lay off of my blue suede shoes

https://www.facebook.com/Breakmaszyna
Awatar użytkownika
Paweł Stomma
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 3105
Rejestracja: czerwca 9, 2008, 8:52 pm
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: rocken » grudnia 5, 2012, 3:57 pm

Paweł Stomma pisze:Co on ma w końcówce? Przypuszczam, że el84. Jeżeli tak, to oczywiście takiej żylety jak na 6l6, że muchy mrą w powietrzu, to raczej nie będzie. Za to zarówno el34, jak i 84 mają taki ciepły niski środek i jak kto na takich lampach pograł, to potem zawsze mu na innych tego brakuje. Bardzo uzależniający.

przedwzmacniacz 2 x ECC83; końcówka 1 x EL84. Nie chce też z niego robić amp Fendera. W planach mam również jakieś małe combo Fender'a np. Fender Champ.
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7645
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Postautor: scichol » grudnia 5, 2012, 4:27 pm

Miałem tego Marszałka (przez zawrotne dwa tygodnie) ogrywałem go z kolumną Fendera Supersonic, Moją Bugerą (2x 12 Celestion Greenback i zwykły Bugerowy) i z jednogłośnikowym Palmerem (12 cali do wyboru wszystkie Celestiony - ja grałem na Cannabis Rex czy jakoś tak..).
Najlepiej wypadł Palmer, otwarty dźwięk, naturalny (jestem fanem małych wzmacniaczy lampowych przerobiłem mase średnio drogich i tanich konstrukcji od starych wyrobów NRD poprzez Epiphony, japońskie kopie fendera Guyaton -świetne lecz troche za drogie do utrzymania i awaryjne, zostałem przy dwóch zmodyfikowoanych Harleyach Bentonach GA15 - i zagrały ze mną bezawaryjnie tyle koncertów, że mam ochote sprzedać Fendera Princetona...bo go nie używam).

Troszke się rozpisałem nie na temat ale jednym słowem, polecam ograć te Palmery :).

PS.
w trakcie pisania tego postu doszedł do mnie ze stanów Lap Steel...!

pozdrawiam i nie zanudzam :)
Kuba Ścichocki

"Uważam siebie za in­te­ligen­tne­go, wrażli­wego człowieka o duszy klow­na, która przej­mu­je na­de mną kon­trolę w naj­ważniej­szych chwilach" J.D Morisson

http://www.facebook.com/pages/20-mil-od ... 8080599898
http://20milband.pl/
http://www.hpg.net.pl/
Awatar użytkownika
scichol
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 187
Rejestracja: lutego 9, 2009, 6:09 pm

Postautor: rocken » grudnia 5, 2012, 4:48 pm

scichol pisze:Najlepiej wypadł Palmer, otwarty dźwięk, naturalny[...]

Widziałem właśnie że pojawiło się otatnio sporo sprzętu tej marki, jak jest z wykonaniem w przypadku ich paczek ?
Ja najbardziej aktualnie zastanawiam się nad Orange PPC112 i Egnater Rebel 112X.
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7645
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Postautor: scichol » grudnia 5, 2012, 4:56 pm

Rockenie, Palmer to dość nowa firma, wzmacniacze są podobno świetne klasy światowej. Co do kolumn wykonanie to standard (w tym pozytywnym znaczeniu) sklejka brzozowa autorska konstrukcja kolumny obite tolexem - estetycznie.
No i mam wrażenie, że te kolumy są wykonywane w Niemczech.
Kuba Ścichocki

"Uważam siebie za in­te­ligen­tne­go, wrażli­wego człowieka o duszy klow­na, która przej­mu­je na­de mną kon­trolę w naj­ważniej­szych chwilach" J.D Morisson

http://www.facebook.com/pages/20-mil-od ... 8080599898
http://20milband.pl/
http://www.hpg.net.pl/
Awatar użytkownika
scichol
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 187
Rejestracja: lutego 9, 2009, 6:09 pm

Re: Jaka kolumna do head'a 5W ?

Postautor: Mean Machine » grudnia 6, 2012, 3:27 pm

rocken pisze:Posiadam Marshall Class 5W w wersji head. Zastanawiam się w jaką paczkę się doposażyć do tego wzmacniacza. Zestaw będzie wykorzystywany do domowego muzykowania i homerecordingu na własna potrzeby. Chciałbym aby rozwiązanie było optymalne ale również pod względem gabarytowym, a więc 4x12" chciałbym uniknąć a nawet 2x12".

Konstrukcja zakładam że dla takiej paczki najlepsza typu "tył zamknięty".

Zastanawiam się nad Orange PPC112 z głośnikami Vintage30 ale rozważam również zakup jakieś innej paczki np. tańszej i zmianę głośników. Tu kolejne pytanie czy Jenseny w takim zestawieniu z Stratem i Tele będzie dobrą konfiguracją ?
Jak ktoś ma jakieś przemyślenia lub propozycje czekam na info.


Jest tu na forum taki Spec Od Wzmacniaczy Lampowych I Innych Takich (nazwijmy go SOWLIIT), ale on się nieczęsto ujawnia, więc może przeoczyć ten wątek. Zanim sie ujawni i zechce coś napisać, zrobię to ja, no bo dlaczego nie.

Mobilność paczek głośnikowych to często problem. O ile nie jesteś Młodym Metalowcem - a tacy jak oni dzielą paczki na 4x12 albo zepsute - to raczej nie potrzebujesz wielkiego stwora tylko po to żeby stojąc zasłąniało pół sceny i dodawało +3 do lansu. Osobiście przerabiałem ten temat swojego czasu po to żeby skończyć z paczką 1x12 na której gram aktualnie. Jest to paczka specjalnej konstrukcji i mimo że małych rozmiarów to już nieraz słyszałem na koncertach które zdarzało nam się współdzielić z innymi zespołami: "tyyyy... a mogę grać na twojej paczce?" Tak więc wielkość nie jest tutaj absolutnie wyznacznikiem.
Co ciekawe, mądrzejsi już wpadli na ten pomysł - wynikiem tego jest seria cabinetów znakomitej firmy CAA. Dzięki specjalnej konstrukcji ich paczka 1x12 gra jak normalne 2x12 a ichniejesze 2x12 jak 4x12. Jak to robią nie wiem, nie wnikam. Czy to prawda, a nie tylko chiński chłyt markentingowy, przekonam się niebawem, bo takie 1x12 już do mnie płynie. Więc pewnie jeszcze w tym roku będę mógł na ten temat coś powiedzieć.

Co do Twoich potrzeb - wszystko zależy od tego co chcesz grać, no ale przy założeniu ogólnobluesrockowym - to na pewno bym nie szedł w stronę V30. Wokół tego głośnika narosło sporo mitów, a najpopularniejszy jest ten że jest to super głośnik do wszystkiego, co jest oczywistą nieprawdą. Wystarczy zobaczyć do jakich klocków pakuje go np. Mesa i jaką muzykę się na nim gra. Z V30 jest trochę tak jak z Dodą - znana z tego że jest znana. Plus marketingowe walory tego rozwiązania, bo przeciętny potencjalny klient jak słyszy "V30 inside" to od razu myśli że to musi być dobre.
O wiele fajniejszym głośnikiem jest jego amerykański odpowiednik - Eminence V12 (nawiasem mówiąc mam go w swojej paczce). Pełny, cieplejszy, nie jazgotliwy i suchy jak V30, nie powoduje krwi z uszu i innych takich. Nagrałem na nim swoją płytę, więc jak ktoś ciekaw, to zapraszam do odsłuchu - jest to jakaś próbka jego możliwości, choć oczywiście to tylko ułamek brzmień jakie oferuje. Nawiasem mówiąc, te CAA które do mnie płynie, też zamówiłem sobie z V12, zamiast defaultowych V30.

Jednakowoż w pełni podtrzymuje opinię, że niewiele na świecie skonstruowano głośników lepszych niż Greenback. Jeżeli do Class5, który chyba nie zabija mocą - 5W?- to przede wszystkim szukałbym tego właśnie. Co do większych mocy - ani V12 ani V30 nie dostanie dość paliwa żeby na tym wykazać się w pełni, tak sądzę.

10 wydają mi się typowo bluesowe, znam je tylko z teorii bo nigdy nie miałem ampa na 10tkach. Więc nie wiem. Ja i tak wolę Gibsony więc 10-tki jakby odpadają.
Co do wzmacniaczy to od jakichś 10-lat mam ciągle te same 3 lampowe wzmaki zbudowane przez wspomnianego wyżej SOLWIIT. W międzyczasie próbowałem różnych fabrycznych wypustów znanych firm, ale raczej przegrywały te competition. Obecnie ów magik buduje mi 20W combo, takie w sam raz do grania w mniejszych klubach. Pochwalę się jeszcze że jakiś czas temu udało mi się nabyć do tego comba nie byle co - Celestion G12-65. Głośnik skonstruowany jako mocniejszy następca Greenbacka. Ostatnio zrobiono jego reedycję, jednakowoż mi udało się dostać oryginał brytyjski z 81 roku w świetnym stanie, praktycznie - NOS. Ależ to będzie gadać! :-)
Już się normalnie doczekać nie mogę.
[/b]
Awatar użytkownika
Mean Machine
blueslover
blueslover
 
Posty: 466
Rejestracja: stycznia 18, 2011, 3:07 pm
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Mean Machine » grudnia 6, 2012, 3:28 pm

Acha, i jeszcze jedno - jak byś chciał fajną paczkę 2x12 zamkniętą/otwartą na V12 i Jensen CN to mam taka do sprzedania :-)
Awatar użytkownika
Mean Machine
blueslover
blueslover
 
Posty: 466
Rejestracja: stycznia 18, 2011, 3:07 pm
Lokalizacja: Poznań

Postautor: TITO » grudnia 6, 2012, 9:55 pm

Mean Machine - czy ja zaliczać mam się już do metalowców, bo wyraźnie rozróżniam warkot z 4x12 od 1x12? Chociaż nie myślę tu o graniu w mieszkanku czy też studyjnym nagrywaniu.
Najlepszą pakę jaką miałem (mam) jest Laboga 4x12 na tych tak nie lubianych Celestion Vintage 30!
Odbiegam trochę od tematu, ale Rocken mi wybaczy (tak myślę), bo podobnie jak ja lubi poczytać o sprzęcie! Ale do rzeczy - tak dla obrony Celestion V 30 - zdarzyło mi się w tym roku zagrać bardzo dobry koncert na festiwalu Kolskim. Pal licho moje odczucia, ale szef akustyków nagłaśniających imprezę po występie robił zdjęcia sprzętu basisty i mojego! Powiedział, że do tej pory żadna kapela tak nie zabrzmiała jak my (graliśmy ostatniego dnia), że mógł nas rozkręcić na przodach do oporu, bo z głośników płynął miód (brzmieniowo)! Nie wiem na jakich głośnikach jest Ashdown Klystron basisty, ale to też potężny zestaw - to tak na obronę "wielogłośnikowości"!
Nie ma nic piękniejszego niż gitara...
chyba, że dwie!
Awatar użytkownika
TITO
blueslover
blueslover
 
Posty: 781
Rejestracja: stycznia 26, 2011, 12:51 pm
Lokalizacja: White Plums Town

Postautor: Mean Machine » grudnia 7, 2012, 3:31 pm

TITO pisze:Mean Machine - czy ja zaliczać mam się już do metalowców, bo wyraźnie rozróżniam warkot z 4x12 od 1x12?


Niestety, TITO, nie ma już dla Ciebie nadziei.
Jesteś Metalowcem! :-)

TITO pisze:Najlepszą pakę jaką miałem (mam) jest Laboga 4x12 na tych tak nie lubianych Celestion Vintage 30!


Hehe :-) To wstaw do niej V12 albo Greenbacki. Jeżeli nie zmienisz zdania, to przy najbliższej okazji stawiam browara.

TITO pisze:szef akustyków nagłaśniających imprezę po występie robił zdjęcia sprzętu basisty i mojego! Powiedział, że do tej pory żadna kapela tak nie zabrzmiała jak my (graliśmy ostatniego dnia), że mógł nas rozkręcić na przodach do oporu, bo z głośników płynął miód (brzmieniowo)!


No ale co w tym dziwnego. Zabrzmieliście najlepiej bo byliście najlepszym zespołem na festiwalu, a nie dlatego że V30. Po prostu.
...już nie bądź taki skromny :-)
Awatar użytkownika
Mean Machine
blueslover
blueslover
 
Posty: 466
Rejestracja: stycznia 18, 2011, 3:07 pm
Lokalizacja: Poznań

Postautor: TITO » grudnia 7, 2012, 3:58 pm

Mean Machine pisze:
No ale co w tym dziwnego. Zabrzmieliście najlepiej bo byliście najlepszym zespołem na festiwalu, a nie dlatego że V30. Po prostu.
...już nie bądź taki skromny :-)


W formie żartu dodam tylko, że mająca grać po nas kapela z Kutna GHETTO i główna gwiazda wieczoru Jan Gałach Band nie wystąpili, bo zdążyliśmy spakować sprzęt i z nieba jebło tak, że akustycy walczyli o życie swoje i sprzętu!
My też ponieśliśmy stratę, bo nasz perkusista pożyczył koledze z Ghetto dywan pod perkusję i w panicznej ucieczce wszystkich - oprócz widzów (ci mieli radochę) - dywan zaginął!

Pytanka:
A nie sądzisz MM, że jakiś głośnik może np. zabrzmieć lepiej z daną gitarą? Np. V30 z humbuckerem? A inny lepiej brzmi z singlem? Czy Greenbacki są ogólnie "wyjebane w kosmos"? Słyszałem, że nawet znaczenie ma obudowa paczki a ściślej mówiąc odpowiednia kompatybilność głośnika z drewnem! Podobnie zresztą w gitarach!
Nie ma nic piękniejszego niż gitara...
chyba, że dwie!
Awatar użytkownika
TITO
blueslover
blueslover
 
Posty: 781
Rejestracja: stycznia 26, 2011, 12:51 pm
Lokalizacja: White Plums Town

Postautor: Mean Machine » grudnia 7, 2012, 4:26 pm

Co do paczek to powiem tylko że paczka z drewna to jest to co tygrysy lubią najbardziej. Nie kumam co prawda jakie to drewno, ale na pewno nie żadna sklejka czy inny paździerz.
Sława greenbacków urosła wraz z Marshallami, niedługo po tym kiedy w Wielkiej Brytanii było największe ssanie na LP (a było okrutne). Wszystkie miśki chciały mieć Gibsona, bo okazało się że to co w US&A uważano za wadę i starano się wyeliminować ze wzmacniaczy Fendera (trend był taki żeby był superclean) - brytole przełknęli gładko podłączając do Marshalli Gibsony z humbuckerami.
Na temat koherencji głośnik <=> gitara trudno się wypowiedzieć nie ryzykując własnego autorytetu, toteż zamilknę, mając na uwadze że porównujemy dwa maksymalnie od siebie oddalone ogniwa toru akustycznego. Po drodze między gitarą - czy też pickupem - a głośnikiem - zachodzi mnóstwo zjawisk fizyczno-elektrycznych które zapewne można wykorzystać celem najlepszego dopasowania danej gitary do danego głośnika. Tak że kurde nie wiem. V30 istotnie kojarzy mi się głównie z humbuckerowcami, ale zauważyłem to dopiero jak to napisałeś :-)
Awatar użytkownika
Mean Machine
blueslover
blueslover
 
Posty: 466
Rejestracja: stycznia 18, 2011, 3:07 pm
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Jurek Muszynski » grudnia 7, 2012, 9:38 pm

Podlaczalem kiedys 5W glowke do paczki 4x12 (Greenbacki) i uwazam ze radzily sobie obie swietnie. Moim bardzo skromnym zdaniem, wiekszy wplyw na efekt koncowy bedzie miala mozliwosc wycisniecia krwi z koncówki mocy (przesterowania jej), niz niuanse wynikajace z wiekszego lub mniejszego rozbujania glosników. Zreszta w normalnym zespole blues-rockowym nie dostarczamy paczce duzo wiekszej mocy.

Co do wielkosci paczki, zycie zweryfikuje Twoje potrzeby. Jesli masz odpowiednia posture i mozesz trzymac sprzet w garazu, to mozesz sie przymierzyc do 2x12. Duzo latwiej osiagnac swietne brzmienie z takiej paczki niz 1x12. (10" w ogóle nie lubie). Jesli natomiast mieszkasz w bloku, albo jezdzisz jakims maluchem, w którym kierowca musi mylic zmiane biegów ze statywami, a zeby spojrzec w lusterko, trzeba najpierw podniesc werbel, to wez to pod uwage, ze po przeniesieniu sprzetu, nie pozostanie wiele energii na koncert.
Awatar użytkownika
Jurek Muszynski
bluesman
bluesman
 
Posty: 202
Rejestracja: grudnia 30, 2008, 9:47 am
Lokalizacja: Watford

Postautor: Jurek Muszynski » grudnia 7, 2012, 9:43 pm

Mean Machine pisze:No ale co w tym dziwnego. Zabrzmieliście najlepiej bo byliście najlepszym zespołem na festiwalu, a nie dlatego że V30. Po prostu.
...już nie bądź taki skromny :-)


Tak Tito, nie badz taki skromny ;) Jestescie zgrana kapela, a to daje 99% efektu brzmieniowego.
Awatar użytkownika
Jurek Muszynski
bluesman
bluesman
 
Posty: 202
Rejestracja: grudnia 30, 2008, 9:47 am
Lokalizacja: Watford

Postautor: TITO » grudnia 8, 2012, 4:18 pm

Mean Machine pisze:.
Na temat koherencji głośnik <=> gitara trudno się wypowiedzieć nie ryzykując własnego autorytetu, toteż zamilknę...


Gdy pisałem wcześniej zdanie: Podobnie zresztą w gitarach, miałem na myśli brzmienie pickupa w zależności od tego w jakim jest umieszczony otoczeniu, drewnie!
Wiadomo bowiem, że NOISELESSY inaczej zabrzmią w jesionowym fenderze a inaczej w olchowym!
Myślę, że podobnie jest z głośnikami i ich obudową!

P.S.
Dziękuję Jurek i MM za miłe słowa!
Nie ma nic piękniejszego niż gitara...
chyba, że dwie!
Awatar użytkownika
TITO
blueslover
blueslover
 
Posty: 781
Rejestracja: stycznia 26, 2011, 12:51 pm
Lokalizacja: White Plums Town

Re: Jaka kolumna do head'a 5W ?

Postautor: Zoltan » grudnia 10, 2012, 8:28 pm

rocken pisze:Posiadam Marshall Class 5W w wersji head. Zastanawiam się w jaką paczkę się doposażyć do tego wzmacniacza. Zestaw będzie wykorzystywany do domowego muzykowania i homerecordingu na własna potrzeby.


Witam po dłuuugiej przerwie!

CZOŁEM Chłopczyska!!!

Wedle stawu grobla!!!

Zapora solińska na strumyczku to lekka przesada...

Jakie 2x 12"???
Jakie 1x 12"???

Silnik malucha do dostawczaka?

Jeżeli nawet ruszy z miejsca to nie rozpędzi takich garów do pełnej ich efektywności!
Owszem, będzie słychać, i to całkiem głośno ale to nie będzie "czad" a tylko donośnie grający duży głośnik... albo charczący duzy głosnik, gdy 5W maluch zacznie się dusić z maksymalnego przesterowania ;/

No, chyba, że ktoś ma prawdziwego zielonodupca G12 z lat 60-70 albo porównywalny RFT L3401 (no, niech i 3501) lub 3060PB - bądź nasz słynny głośnik Tonsil GD30/10 albo nieco późniejsze GD30/13 lub 30/30 (lic. Pioneer) - wtedy jak najbardziej!

Cały wic kryje się w tym, że te dawne głośniki z samego założenia przewidziane były do pełnego wysterowywania stosunkowo małą mocą z lampowców, więc miały ogromną efektywność przy bardzo lekkich (rzekłbym "zwiewnych") membranach, które rozbujać do pełnej amplitudy wychyleń potrafiło nawet 10W. No, jeszcze jakieś Jenseny, Eminence - byle z epoki lampowej... lekkie, szybkie i łatwowysterowywalne niskimi mocami.

Te dzisiejsze głośniki (a i to nie wszystkie) mimo zachowania symboliki to nie do końca to samo co ich poprzednicy - są przystosowane do "tolerowania" większej mocy (z subiektywnie cichszych tranzystorowców przy takiej samej mocy) więc musiano zredukować przede wszystkim ich efektywność - choćby drogą zmniejszenia amplitudy wychyleń membrany, żeby uniknąć zniszczenia przy wysterowaniu ich ustroju większą mocą konieczną dla uzyskania takiej samej głośności.

Może nie za jasno to wyłożyłem, ale chyba czujecie, Ojcowie, bluesa?

Porównywałem z ciekawości własny wintadżowy 25W G12 z pożyczonym dla porównania 25W G12 współczesnej produkcji - na oko identyczne głośniki.

G12 wintadżowy po przytknięciu 4,5V bateryjki wychylał się nieomal do maksimum, G12 dzisiejszy ledwie połowę z tego... już to chyba coś mówi - nieprawdaż???

A jeżeli nie ma staroci to 8" - max 10". Wprawdzie brzmienie nie będzie aż tak dynamiczne, jak można by oczekiwać - ale równie soczyste i głośne.

Oczywiście to moje opinie - każdy tak robi jak sam uważa... niemniej, wedle stawu grobla!

Pozdrawiam, Zoltan
Motto: "...nigdy nie dyskutuj i nie spieraj się z głupcem: niezorientowany słuchacz może nie dostrzec różnicy..."
Awatar użytkownika
Zoltan
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 178
Rejestracja: września 1, 2006, 8:51 am
Lokalizacja: Gliwice

Re: Jaka kolumna do head'a 5W ?

Postautor: rocken » grudnia 10, 2012, 9:25 pm

Zoltan pisze:A jeżeli nie ma staroci to 8" - max 10". Wprawdzie brzmienie nie będzie aż tak dynamiczne, jak można by oczekiwać - ale równie soczyste i głośne.

Przesterowanych brzmień mało używam głównie clean ewentualnie lekki crunch, bardzo głośno też nie lubię grać a i zresztą nie mam możliwości.

A czy przy głośniku 8" niskie tony będą dobrze przenoszone i pełnym basem zagra ? miałem małe karaluchy lampowe typu combo na głośniku 8" i właśnie nie do końca byłem zadowolony bo brakowało mi takiego pełnego dołu.
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7645
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Re: Jaka kolumna do head'a 5W ?

Postautor: Zoltan » grudnia 11, 2012, 8:46 pm

rocken pisze:
Zoltan pisze:A czy przy głośniku 8" niskie tony będą dobrze przenoszone i pełnym basem zagra ? miałem małe karaluchy lampowe typu combo na głośniku 8" i właśnie nie do końca byłem zadowolony bo brakowało mi takiego pełnego dołu.


Raczej za dużo nie oczekuj, membrana jest zbyt mała, niemniej przy dobrej ośmiocalówce gitara może naprawdę ładnie zabrzmieć i dynamicznie i "szerokopasmowo" - tak, że nawet nie zauważysz niedostatku basów.

Mocniejsze basy pojawią się już bardziej przy 10".

Oczywiście solowa albo akordowa, byle nie basówka - bo wtedy będzie patyk w najniższych rejestrach.
Motto: "...nigdy nie dyskutuj i nie spieraj się z głupcem: niezorientowany słuchacz może nie dostrzec różnicy..."
Awatar użytkownika
Zoltan
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 178
Rejestracja: września 1, 2006, 8:51 am
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: rocken » grudnia 11, 2012, 9:29 pm

Mój wybór to jednak Orange PPC112. A więc będzie prawie w 100% British sprzętowo.
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7645
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Postautor: Zoltan » grudnia 12, 2012, 8:58 am

TITO pisze:
Mean Machine pisze:.Myślę, że podobnie jest z głośnikami i ich obudową!


Taaak, mam w domu testowy 35W głośnik 8" (Celestion) zabudowany w grubo-grubo przedwojennej niemieckiej obudowie po jakimś radiowęzłowym głośniku.

Dużej, choć nie za głębokiej, w przybliżeniu rozmiarami zbliżonej do minikomba LR1 Labogi.

Stary, wysezonowany conajmniej przez 80 lat jesion albo dab.
Nie sklejka czy "panel" a lite i niezbyt grube drewno.
Obudowa jak najbardziej markowa - nazwę uzupełnię po południu: Lumophon D45

Całość brzmi nie przymierzając jak stare mistrzowskie skrzypce, dźwięcznie i obszernie - a co najciekawsze bez niepożądanych rezonansów czy stłumień.
Ostatnio zmieniony grudnia 13, 2012, 10:31 am przez Zoltan, łącznie zmieniany 1 raz
Motto: "...nigdy nie dyskutuj i nie spieraj się z głupcem: niezorientowany słuchacz może nie dostrzec różnicy..."
Awatar użytkownika
Zoltan
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 178
Rejestracja: września 1, 2006, 8:51 am
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: rocken » grudnia 12, 2012, 10:53 am

Zoltan pisze:Dużej, choć nie za głębokiej, w przybliżeniu rozmiarami zbliżonej do minikomba LR1 Labogi.

Do dziś mam jeszcze ten zabytek, nawet chyba to pierwsza seria tego wzmacniacza.
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7645
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Postautor: Zoltan » grudnia 12, 2012, 1:34 pm

rocken pisze:
Zoltan pisze:Dużej, choć nie za głębokiej, w przybliżeniu rozmiarami zbliżonej do minikomba LR1 Labogi.

Do dziś mam jeszcze ten zabytek, nawet chyba to pierwsza seria tego wzmacniacza.


Przerabiam je rutynowo na małe 5W SE clean/crunch lampowe "Excitery ClubMany" (ad www.fonar.com.pl/audio/diy/wzm6/wzm.htm i www.youtube.com/watch?v=U-ka1_Vvalo ) wykorzystując samą obudowę, chassis i nawet nie bawiąc się w przemalowywanie napisów - bo i po cholerę?

Pzdr. Zoltan
Motto: "...nigdy nie dyskutuj i nie spieraj się z głupcem: niezorientowany słuchacz może nie dostrzec różnicy..."
Awatar użytkownika
Zoltan
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 178
Rejestracja: września 1, 2006, 8:51 am
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: rocken » grudnia 12, 2012, 1:43 pm

Zoltan pisze:Przerabiam je rutynowo na małe 5W SE clean/crunch lampowe "Excitery ClubMany" (ad www.fonar.com.pl/audio/diy/wzm6/wzm.htm i www.youtube.com/watch?v=U-ka1_Vvalo ) wykorzystując samą obudowę, chassis i nawet nie bawiąc się w przemalowywanie napisów - bo i po cholerę?

Pzdr. Zoltan

A jaki jest koszt takiej przeróbki ? a także jaki jest koszt i czy można przerobić na lampkę o mocy 1W ?
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7645
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Postautor: Zoltan » grudnia 12, 2012, 2:19 pm

rocken pisze:A jaki jest koszt takiej przeróbki ? a także jaki jest koszt i czy można przerobić na lampkę o mocy 1W ?


Na gotowo taki piecyk to ca 500zł, z surowca ca 250-300zł.

Mam na tapecie jednego LRa - powinienem skończyć go za miesiąc, moze półtora, jestem starszym facetem, więc nie zawsze się chce siadac do lutowania...

Nie próbowałem takiej przeróbki, ale chyba tak: z pentoda 6Ż52P w miejscu EL84, wtedy moc około 1,5W powinna wyjść.

Lampa ta jest zamienna z EL84 (ma identyczny układ połączeń wewnątrz - wchodzi sztuka za sztukę w podstawkę) więc drogą podmiany samej lampy (no, z jakimś przełącznikiem trybów pracy - powiedzmy, że napięć) mozna to zrealizować.
Wkładasz 6Z52P = ca 1,5W, wkładasz 6P14P = ok. 5W.

A właściwie to czemu nie dwie zrównoleglone lampy plus wspomniany przełącznik trybów 6P14P/6Ż52P??? Przejscie z 4,5W na 1,5W bez fizycznej podmiany lamp a tylko z przełączeniem samego napięcia anodowego...

Ale to muszę sprawdzić, żeby nie puścić knota i sadzy sobie nie narobić w środowisku!

To co napisałem w tamtym poście to nie była reklama a tylko prezentacja adaptacji tranzystorowca na lampowiec.

Zresztą, rzuć okiem w to: http://pl.rec.muzyka.gitara.narkive.com ... ampk-kombo
Ostatnio zmieniony grudnia 13, 2012, 10:36 am przez Zoltan, łącznie zmieniany 1 raz
Motto: "...nigdy nie dyskutuj i nie spieraj się z głupcem: niezorientowany słuchacz może nie dostrzec różnicy..."
Awatar użytkownika
Zoltan
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 178
Rejestracja: września 1, 2006, 8:51 am
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: Jurek Muszynski » grudnia 12, 2012, 11:48 pm

Zoltan pisze:Przerabiam je rutynowo na małe 5W SE clean/crunch lampowe "Excitery ClubMany"


To wlasnie Twojego ClubMana podlaczalem do paczki 4x12 :) Zreszta byl swietny, do dzis zaluje ze go musialem sprzedac. Poza brzmieniem, które zawsze pozytywnie zaskakiwalo obecne na i pod scena towarzystwo, moglem na nim polegac jak na Zawiszy. Kiedy bede bogaty bede chcial go kupic ponownie. Jakosc montazu dzieli przepasc od nawet nie najtanszych wzmacniaczy fabrycznych.

Akurat jutro wybieram sie na pol-akustyczne jam session -- bylby jak znalazl ...
Awatar użytkownika
Jurek Muszynski
bluesman
bluesman
 
Posty: 202
Rejestracja: grudnia 30, 2008, 9:47 am
Lokalizacja: Watford

Postautor: Zoltan » grudnia 13, 2012, 11:07 am

Jurek Muszynski pisze:
Zoltan pisze:Przerabiam je rutynowo na małe 5W SE clean/crunch lampowe "Excitery ClubMany"


To wlasnie Twojego ClubMana podlaczalem do paczki 4x12 :) Zreszta byl swietny, do dzis zaluje ze go musialem sprzedac. Poza brzmieniem, które zawsze pozytywnie zaskakiwalo obecne na i pod scena towarzystwo, moglem na nim polegac jak na Zawiszy. Kiedy bede bogaty bede chcial go kupic ponownie. Jakosc montazu dzieli przepasc od nawet nie najtanszych wzmacniaczy fabrycznych.

Akurat jutro wybieram sie na pol-akustyczne jam session -- bylby jak znalazl ...


Jurku, to kwestia dziesiątek (ca 45) lat praktyki - jak u starej, zawodowej kuchty, która po prostu bierze mąke, wodę plus inne składniki, razem to miesza, ugniata, formuje i wychodzi z tego udane ciasto, czy inna potrawa, zawsze taka sama i zawsze o powtarzalnym smaku.
Ile bierze? Tyle, ile potrzeba - bez odważania, mierzenia i zaglądania w przepisy.

Czy jak stary mechanik samochodowy, który klientowi każe załączyć silnik i WIE, on po prostu wie co jest grane - ale który rozłoży się na łopatki przy nowym współczesnym samochodzie (jak i ja na wzmakach ze scalakami i cyfrówką w sterowaniu).

Do tego dochodzi się całymi latami, drogą prób, porównań, analiz błędów i tego nie da się przeskoczyć czytaniem dzisiejszych książek typu "the tube amplifiers cookbook" czy gmeraniem w Google.

W kwestii samego Exciterka: jestem gotowy do pomocy - tylko muszę przekonać jednego pana, mojego "zwierzchnika i sternika" - towarzysza Lenia, który zawsze mi wynajdzie jakiś powód do nieróbstwa i odłożenia "na zaś" najpilniejszej nawet sprawy, więc to trudna kwestia, chociaż do przezwyciężenia ;)

Ten (roboczo Exciter Nostalgia), który powoli powstaje w bólach i cierpieniach będzie w wersji superclean (jako pewien eksperyment, nawracający do brzmienia w stylu The Shadows), jego brat zaś (roboczo ClubMan R) jako klasyczny high gain - ale z innym, niż obecnie rozpowszechnione, korektorem barwy dźwięku.

Oczywiście oba z rewerbami - czego zdecydowanie brakowało ich poprzednikom.

Inna sprawa, że w moich Gliwicach właściwie nic się muzycznie nie dzieje, większość zespołów to młode "szarpidruty": jakieś punki, metale, hiphopy, dla których wzmacniacz musi zabrzmieć jak krajzega albo żużlowy motocykl a tube sound to abstrakcja - o cleanie, czy crunchu, absolutnie nie wspominając.

Nie ma kto zdopingować, nie ma kto zachęcić, nie ma kto odsłuchać, życzliwie skrytykować i wskazać aktualne trendy - więc po prostu się nie chce! A lat wciąż przybywa, czasu ubywa i coraz mniej go pozostaje.

Zaś zrobić coś na skład, wtopić sporą kasę a potem szukać ewentualnego amatora, który w pierwszym zdaniu wystęka "nic taniej?", napraszać się, włazić nieproszonym komuś na próby - młodzi patrzą się na starego nieznanego faceta z gitarowa paczką pod pachą jak na jakiegoś ciotowatego dziwaka - a na cholerę mi to???

Zaś starych ogranych wyg już prawie nie ma, a jak nawet są, to tylko okazyjnie brzdąkają w przerwie między podcieraniem tyłków czy usypianiem wnucząt a oglądaniem "M jak miłość"...

Żebranina o odsłuch pieca... eee tam, już mnie to nie bawi... :?
Motto: "...nigdy nie dyskutuj i nie spieraj się z głupcem: niezorientowany słuchacz może nie dostrzec różnicy..."
Awatar użytkownika
Zoltan
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 178
Rejestracja: września 1, 2006, 8:51 am
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: rocken » grudnia 14, 2012, 8:26 pm

zestaw finalnie, póki co wygląda tak
Obrazek
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7645
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.


nowoczesne kuchnie tarnowskie góry piekary śląskie będzin świętochłowice zawiercie knurów mikołów czeladź myszków czerwionka leszczyny lubliniec łaziska górne bieruń

Wróć do Sprzęt ..

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 24 gości

cron