Zakup pierwszego Strata

zapytania, porady itp.

Moderator: mods

Zakup pierwszego Strata

Postautor: sahel » listopada 4, 2011, 9:21 pm

Witam Was.
Przymierzam się do zakupu Stratocastera i mam w związku z tym kilka rozterek o rozwianie których chciałem Was poprosić.
Dysponuję budżetem w okolicach 2-2,5 tyś. W sklepach ogrywałem już kilka wersji meksykańskich i zastanawiam się poważnie nad zakupem gitary używanej. Wiem, że w tym budżecie i tak nie poszaleję, ale może uda się coś trafić, jednak i tak będę musiał gitarę ograć, bo z tych które próbowałem jedne leżały mi lepiej, inne gorzej (jestem raczej początkującym gitarzystą pomimo kilkunastoletniego grania).
Te ogrywane w sklepach miały zamontowane fabrycznie progi, które według specyfikacji to medium jumbo, ale na 100% to nie były one. W jednym ogrywanym Tele były nabite takie progi i grało mi się cudownie. Więc wiem na pewno, że gitara ma mieć właśnie medium jumbo.
Co do innych wymagań, to 3 single. Najlepiej Tex-Mex ale to może później jak dozbieram kaskę:)

I tu pojawiają się pytania:
1. Czy kupić nowego, względnie lekko używanego meksyka i wymienić progi na medium jumbo i w następnej kolejności pickupy, czy też
2. Szukać używanego, ogranego, sprawdzonego i ułożonego modelu (co w przedziale do 2,5 tyś nie będzie najłatwiejsze)

Będę wdzięczny za Wasze sugestie.
Piotr Kosiński
Awatar użytkownika
sahel
bluesman
bluesman
 
Posty: 396
Rejestracja: stycznia 5, 2007, 12:07 pm
Lokalizacja: W-wa Stara Miłosna

Postautor: rocken » listopada 4, 2011, 10:36 pm

W tym przedziale cenowym może też szukać używek fendera made in japan.
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7641
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Postautor: leszekblues » listopada 4, 2011, 10:42 pm

Tylko opcja 2

Jak gra i lezy to brac
leszekblues
 

Postautor: Paweł Stomma » listopada 4, 2011, 10:45 pm

rocken pisze:W tym przedziale cenowym może też szukać używek fendera made in japan.

To samo chciałem napisać. Lepiej od tych japońców brzmi chyba tylko American Standard, ale to inny przedział cenowy. Te meksyki, co sprawdzałem, grały gorzej. Highwaye też. Ja osobiście też nie kierowałbym sie zbytnio wygodą gry (człowiek sie przyzwyczaja) a raczej brzmieniem, ale to juz kwestia preferencji. Japońskie Fendery (nie Squiery!) trafiają sie na Allegro czasem...
Dont you step on my blue suede shoes.
You can do anything but lay off of my blue suede shoes

https://www.facebook.com/Breakmaszyna
Awatar użytkownika
Paweł Stomma
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 3105
Rejestracja: czerwca 9, 2008, 8:52 pm
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: rocken » listopada 4, 2011, 10:55 pm

W moim avatarze jest foto właśnie fendera made in japan rocznik 94-96, ale nie jest na sprzedaż :)
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7641
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Postautor: piotrkałuski » listopada 5, 2011, 6:39 pm

http://allegro.pl/blade-texas-standard- ... 40832.html

mi ostatnio takie cos wpadlo w rece bardzo fajne gitary moze cos tego typu
Awatar użytkownika
piotrkałuski
blueslover
blueslover
 
Posty: 471
Rejestracja: października 27, 2009, 12:09 am
Lokalizacja: kolbuszowa/kraków

Postautor: sahel » listopada 6, 2011, 10:33 am

Też skłaniam się do używanej, ale ponieważ nie mam doświadczenia w ocenie stanu boję się, że trafię na zjechany egzemplarz. Znajomy kupił ostatnio gitarę z niedającym się wyregulować prętem w gryfie.

Najlepiej byłoby kupić taką gitarę od kogoś zaufanego...
Piotr Kosiński
Awatar użytkownika
sahel
bluesman
bluesman
 
Posty: 396
Rejestracja: stycznia 5, 2007, 12:07 pm
Lokalizacja: W-wa Stara Miłosna

Postautor: Paweł Stomma » listopada 6, 2011, 10:48 am

Dpbry lutnik takie cos potrafi naprawić. No można kupić idealną gitarę i być pewnym, ale to za np. 12 tys. :) A w nowych, też są wady ukryte, np. "wilki" albo niedosezonowane drewno i wtedy po kilku latach może sie zwichrować gryf, albo zaczną wychodzić progi! W używanych przeważnie co miało już pójśc - to poszło. Tak, że ryzyko zawsze jest, czy takie, czy inne. W nowych niby jest ta gwarancja, ale nie chodzi przeciez o to, zeby instrument reklamować, ale, żeby na nim grać! A tez nie wszystkie wady sprzedawca uzna, albo nawet obiektywnie nie sa to wady, tylko będa nimi dla Ciebie. Najbardziej prawdopodobne jest, że bez wizyty u lutnika sie nie obejdzie i tak i tak, nawet z nową, bo często sa np. ostre krawędzie progów, regulacja do używanej akurat przez Ciebie grubości strun i różne takie. I tak przy okazji i na przyszłość radziłbym też mieć "swojego" lutnika, coś podobnego, jak z mechanikiem samochodowym ... :)
Dont you step on my blue suede shoes.
You can do anything but lay off of my blue suede shoes

https://www.facebook.com/Breakmaszyna
Awatar użytkownika
Paweł Stomma
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 3105
Rejestracja: czerwca 9, 2008, 8:52 pm
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: sahel » listopada 6, 2011, 8:23 pm

Dzięki za rozwianie wątpliwości. W takim razie ruszam na poszukiwania :D
Piotr Kosiński
Awatar użytkownika
sahel
bluesman
bluesman
 
Posty: 396
Rejestracja: stycznia 5, 2007, 12:07 pm
Lokalizacja: W-wa Stara Miłosna

Postautor: rocken » listopada 7, 2011, 9:36 am

sahel pisze:Dzięki za rozwianie wątpliwości. W takim razie ruszam na poszukiwania :D


Pochwal się na forum jak znajdziesz i zakupisz :)
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7641
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Postautor: sahel » listopada 7, 2011, 2:19 pm

Nie omieszkam. I pewnie będę tu wrzucał linki do gitar, które będę brał pod uwagę.
Piotr Kosiński
Awatar użytkownika
sahel
bluesman
bluesman
 
Posty: 396
Rejestracja: stycznia 5, 2007, 12:07 pm
Lokalizacja: W-wa Stara Miłosna

Postautor: sahel » listopada 7, 2011, 5:11 pm

No i znalazłem japoński egzemplarz. Na razie tylko online bez ogrywania.
http://warszawa.olx.pl/fender-stratocas ... -223187209


Cena do uzgodnienia, ale myślę że do 2700 dam radę wytargować. Tylko czy warto za takie pieniądze ten model??? Nie mogę nigdzie znaleźć lepszej specyfikacji, może wiecie co w nim siedzi?
Piotr Kosiński
Awatar użytkownika
sahel
bluesman
bluesman
 
Posty: 396
Rejestracja: stycznia 5, 2007, 12:07 pm
Lokalizacja: W-wa Stara Miłosna

Postautor: Paweł Stomma » listopada 7, 2011, 9:29 pm

Myślałem, że poniżej 2500, takie widziałem na allegro, ale jak fajnie gada....
Trza by pograć.
Dont you step on my blue suede shoes.
You can do anything but lay off of my blue suede shoes

https://www.facebook.com/Breakmaszyna
Awatar użytkownika
Paweł Stomma
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 3105
Rejestracja: czerwca 9, 2008, 8:52 pm
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: sahel » listopada 8, 2011, 10:47 am

Pytanie w kwestii ściągania instrumentu z USA. Znalazłem ofertę w sklepie w stanach i finansowo wygląda ona świetnie, ale, no właśnie czy trzeba dopłacić jeszcze cło? Stawiam, że tak, bo inaczej mielibyśmy w PL tańsze instrumenty. Jednak orientujecie się ile wynosi cło? I jak wygląda opcja przywiezienia gitary samemu? Rozumiem, że wtedy cło omijamy???
http://www.ebay.pl/itm/Fender-American- ... 53e9f02015
Piotr Kosiński
Awatar użytkownika
sahel
bluesman
bluesman
 
Posty: 396
Rejestracja: stycznia 5, 2007, 12:07 pm
Lokalizacja: W-wa Stara Miłosna

Postautor: leszekblues » listopada 8, 2011, 2:11 pm

koszt przesyłki + wartosc zakupu + 7 % cła o ile pamietam na istrumenty
potem to sumujemy i dowalamy od tej zliczonej kwoty 23% vatu
Nadal sie opłaci?
:D
Osobiscie chyba najlepije albo jak ktos przywiezie
Transport z usa tez czasem ryzykowna sprawa
leszekblues
 

Postautor: sahel » listopada 8, 2011, 5:19 pm

Nieźle. Pozostaje więc rodzimy rynek.
Piotr Kosiński
Awatar użytkownika
sahel
bluesman
bluesman
 
Posty: 396
Rejestracja: stycznia 5, 2007, 12:07 pm
Lokalizacja: W-wa Stara Miłosna

Postautor: sahel » listopada 10, 2011, 11:59 am

Znalazłem takie cudo w niezłej cenie, która jednak odstaje (na moją korzyść) od innych japończyków aktualnie oferowanych i nie wiem, czy ma swoje uzasadnienie w osprzęcie czy stanie gitary. Zastanawiam się czy warto jechać do Trójmiasta.

http://allegro.pl/fender-stratocaster-t ... 17456.html
Piotr Kosiński
Awatar użytkownika
sahel
bluesman
bluesman
 
Posty: 396
Rejestracja: stycznia 5, 2007, 12:07 pm
Lokalizacja: W-wa Stara Miłosna

Postautor: kozee » listopada 10, 2011, 1:27 pm

Witam,
Dwa miesiące temu miałem podobny dylemat. Na poczatek powiem - nie ograniczaj wyboru jedynie do Fendera.
Też byłem w sklepie, ogrywałem meksykańce + wyższe modele squiera. Potem zacząłem szperać i szukać rodzynków z drugiej ręki. To był strzał w 10. Niestety dwie świetne gitary w cenie ok 1500 zł sprzątnięto mi sprzed nosa (sam jestem sobie winny) - pięknego Tokaia Goldstar Sound oraz Tribute S-500 by G&L. Ale nie ma tego złego... Trafiłem na ogłoszenie Ibaneza Blazera Custom z 1981 r., i na szczęście tym razem zebrałem się bardziej konkretnie :) Przy okazji poznałem parę świetnych ludzi :)
Za kwotę poniżej 2000zł stałem się posiadaczem pięknego, ponad 30 letniego strata w idealnym stanie, który brzmieniem kładzie American Standarda (o mexach nie mówię), którego miałem kilka lat temu. Naprawdę warto poszukać, a kiedy trzeba - odczekać.


Wg mnie opcja warta uwagi, tyle że masz pod mostem humbacker - koniecznie trzebaby posłuchać jak to brzmi. Kolega ma gitarę Greco - jest na poziomie Fendera USA:
http://allegro.pl/stratocaster-77r-podr ... 44556.html

Tu niepozorne ogłoszenie które może kryć świetną gitarę :
http://allegro.pl/fender-stratocaster-j ... 73704.html

Pozdrawiam i życzę powodzenia
fly a little wing...
Awatar użytkownika
kozee
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 27
Rejestracja: stycznia 11, 2007, 11:35 am
Lokalizacja: Łódź, Głowno

Re: Zakup pierwszego Strata

Postautor: Mean Machine » listopada 10, 2011, 2:48 pm

sahel pisze:Witam Was.
Przymierzam się do zakupu Stratocastera i mam w związku z tym kilka rozterek o rozwianie których chciałem Was poprosić.


Krok ze wszech miar słuszny - zarówno kupno strata, jak i poproszenie nas, a właściwie mnie :-) o radę.
Teraz uważaj:
Ceny jakie osiągają na allegro gitary japońskie są mocno przesadzone. Jest to wynik pewnej quasi PR-owej działalności osób sprzedających takie wiosła, które to osoby konsekwentnie budują ów nieprzystający do rzeczywistości branding. Bo one nie są tyle warte. Cena z przedziału 2000 - 2400 to nieporozumienie za gitarę wartą 1500 - 1800. Nie przeczę że zdarzają się dobre egzemplarze, ale są to po prostu przyzwoite gitary - bez szału. I wszystkie ochy i achy na temat pozornej świetności tych gitar są wyssane z palca. Podobnie jak opinie że coś tam coś tam jest na poziomie USA strata. W 90% wynika z faktu że wyjątkowo udany wyrób japoński porównywano z hujowym stratem.
Oczywiście na japońcach da się grać - SRV na okładce Texas Flood trzyma w łapach Tokai'a. Faktycznie, przeważa opinia że Tokai ze wszystkich japończyków jest marką najbardziej wyuzdaną. Jestem skłonny się z tym zgodzić, zważywszy że np. kopie LP by Tokai są bardzo udane i istotnie nie ustępują seryjnym Gibsonom.



sahel pisze:I tu pojawiają się pytania:
1. Czy kupić nowego, względnie lekko używanego meksyka i wymienić progi na medium jumbo i w następnej kolejności pickupy, czy też
2. Szukać używanego, ogranego, sprawdzonego i ułożonego modelu (co w przedziale do 2,5 tyś nie będzie najłatwiejsze)
.


1. Nie. Z meksów gra 1 - 2 na 10. Cena nowego meksa jest zresztą też za wysoka i po prostu to sie nie opłaca, chyba że kupisz używanego. Po drugie - jaki jest sens wymieniać progi w kupionej gitarze? To dodatkowy koszt rzędu 400 PLN. Sam sobie odpowiedz.
Od siebie dodam że wymiana progów jest często nadużywanym manewrem. Progi się szlifuje, a to że mają spłaszczone nieco topy to o niczym nie świadczy. Jak gitara stroi w progach to się ich nie wymienia.
2. Tak. Może 2500 to mało, ale dołóż trochę, zapożycz się, ukradnij, whatever. Ja ostatnio kupiłem Lonestara USA 99 r. za 2800 z kejsem fendera. Więc można, trzeba szukać, targować się etc.

sahel pisze:No i znalazłem japoński egzemplarz. Na razie tylko online bez ogrywania.
http://warszawa.olx.pl/fender-stratocas ... -223187209


Cena do uzgodnienia, ale myślę że do 2700 dam radę wytargować. Tylko czy warto za takie pieniądze ten model??? Nie mogę nigdzie znaleźć lepszej specyfikacji, może wiecie co w nim siedzi?


Sprzedawca zrobiłby interes życia.
Ta gitara jest warta dokładnie 1000 PLN mniej. Cokolwiek w niej siedzi (chyba że banknoty 100-dolarowe, to wtedy bierz.)

kozee pisze:Wg mnie opcja warta uwagi, tyle że masz pod mostem humbacker - koniecznie trzebaby posłuchać jak to brzmi. Kolega ma gitarę Greco - jest na poziomie Fendera USA:
http://allegro.pl/stratocaster-77r-podr ... 44556.html
Pozdrawiam i życzę powodzenia


A to jest idealna ilustracja tego co napisałem na początku mojego postu.
Jak widać, mit powtarzany nieskończoną ilość razy staje się prawdą :-)
Sądząc po główce, pochodzi z epoki CBS, czyli dla pierwowzoru raczej niezbyt pochlebnej.
Sprzedawcy życz powodzenia, a sam szukaj dalej.
I generalnie - ostygnij, kupno gitary to ma być przyjemność, a nie droga przez mękę i stresy :-)
Awatar użytkownika
Mean Machine
blueslover
blueslover
 
Posty: 466
Rejestracja: stycznia 18, 2011, 3:07 pm
Lokalizacja: Poznań

Postautor: sahel » listopada 10, 2011, 4:50 pm

Jednak problemem dla mnie jest fakt, iż nie grałem nigdy na stratach i ciężko będzie mi odróżnić instrument, który gada lepiej od innego (przy założeniu małych różnic). Jedyne co będę mógł ocenić, to jak leży mi w ręce. Co do cen na rynku, to są jakie są i oczywiście można się targować, ale zawyżenie ceny o 1000 PLN byłoby nieopłacalne, bo wtedy nikt by takiej gitary nie kupił, więc przyjmimy, że ceny są rynkowe. Każdy pewnie zakłada odchyłki w granicach 10%, ale nie sądzę, że więcej. Co do gitar nawiązujących do strata, to nie znam się na tyle dobrze by ocenić, czy dany instrument jest warty danej ceny i zabawa zaczyna się jak przy stratach z Japonii.
Piotr Kosiński
Awatar użytkownika
sahel
bluesman
bluesman
 
Posty: 396
Rejestracja: stycznia 5, 2007, 12:07 pm
Lokalizacja: W-wa Stara Miłosna

Postautor: kozee » listopada 14, 2011, 1:19 pm

Nie wiem co złego jest w stwierdzaniu że gitara bez loga Fendera na główce jest na poziomie - jakby na to nie patrzeć - wyznacznika brzmienia, którego Kolega poszukuje.
Stratocaster dawno stał się gitarą kultową, i nieuniknione są porównania, szczególnie że wiele firm produkuje stricte kopie Fenderów.
Jeśli chodzi o gitary Greco to złego słowa o nich nie powiem (biorąc pod uwagę cenę), nie wiem jak grają starsze egzemplarze - dlatego napisałem że trzeba by posłuchać tego - a to nie znaczy kupować.
Stwierdzenie że "na japońcach da się grać" to już za to krok od przegięcia ... :)
Nie wiem w zasadzie o czym dyskusja - miałem dobry egzemplarz Fendera made in USA, a teraz mam połowę tańszego japońca który brzmi wyraźnie lepiej. Kropka.
pozdrawiam
fly a little wing...
Awatar użytkownika
kozee
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 27
Rejestracja: stycznia 11, 2007, 11:35 am
Lokalizacja: Łódź, Głowno

Postautor: sahel » listopada 15, 2011, 8:40 pm

Zdaję sobie sprawę, że skupianie się tylko na Fenderach jest pewnym ograniczeniem, ale Ty kozee miałeś już skalę porównawczą wybierając swoją gitarę. Ja nie mam punktu odniesienia.
Byłem dzisiaj w sklepie i ogrywałem Fendera Highway One. Gdzieś wcześniej czytałem, żeby się nie rozglądać za używanymi Highwayami (nie wiem dlaczego???) bo są tańszymi wersjami American Standard. Czytałem opisy obu gitar i nie wiem z czego biorą się tak duże różnice w cenie. Model na którym dzisiaj grałem (nowy, w sklepie) kosztował 3000 zł. Am. Std. kosztował coś koło 4500. Różnica kolosalna, ale skąd?

Kolejnym pytaniem i zarazem prośbą o ocenę są dwie gitary Tokai. Przeczytałem bardzo ciekawy artykuł na temat historii Tokai'a i powoli otwieram się na rozważenie gitar przez nich produkowanych jeszcze przed wykupieniem ich przez Fendera.
Może ktoś sie wypowiedzieć na temat:
http://allegro.pl/tokai-silver-star-str ... 73451.html
oraz
http://allegro.pl/tokai-springy-sound-i1931159312.html
Piotr Kosiński
Awatar użytkownika
sahel
bluesman
bluesman
 
Posty: 396
Rejestracja: stycznia 5, 2007, 12:07 pm
Lokalizacja: W-wa Stara Miłosna

Postautor: Mean Machine » listopada 17, 2011, 8:50 am

sahel pisze:Kolejnym pytaniem i zarazem prośbą o ocenę są dwie gitary Tokai. Przeczytałem bardzo ciekawy artykuł na temat historii Tokai'a i powoli otwieram się na rozważenie gitar przez nich produkowanych jeszcze przed wykupieniem ich przez Fendera.
Może ktoś sie wypowiedzieć na temat:
http://allegro.pl/tokai-silver-star-str ... 73451.html
oraz
http://allegro.pl/tokai-springy-sound-i1931159312.html


Nawet skonsultowałem to z moim kolegą, specjalizującym się w stratach, który orzekł iż obie te gitary mogą być dobre i złe, ale przyjmując za kryterium fotki i informacje, wolałby jednak tę:
http://allegro.pl/tokai-springy-sound-i1931159312.html

od siebie dodam - o ile pasuje Ci klonowa podstrunnica (jak powiedział Kotzen: i'm a mapple boy :-))
Mi osobiście zawsze na klonowych grało się gorzej, ale to tylko personalna kwestia i nie ma się co nią przejmować.
No i co najważniejsze - jeśli już ten Springy sound, to tylko za cenę tego silvera, bo ta za którą jest wystawiony jest stanowczo obraźliwa. Tym bardziej że obie gitary są bez kejsa.
Awatar użytkownika
Mean Machine
blueslover
blueslover
 
Posty: 466
Rejestracja: stycznia 18, 2011, 3:07 pm
Lokalizacja: Poznań

Postautor: leszekblues » listopada 17, 2011, 11:26 am

Ja tez zawsze wolałem palisander, heban az do czasu
Klon to jest to i najlepiej olejowy
No jest szybszy
Ostatnio zmieniony listopada 17, 2011, 9:23 pm przez leszekblues, łącznie zmieniany 1 raz
leszekblues
 

Postautor: Mean Machine » listopada 17, 2011, 11:46 am

No podobno niektórym rzeczywiście łatwiej stosować bending na klonie.
Ale z drugiej strony - brudzi się, lakierować trzeba, potem i tak się wyciera i zostają te sine plamy, i w ogóle...
A ja w jednym Tele mam podstrunnicę z czarnego wenge. O, i to jest dopiero wyczyn zagrać na czymś takim, no nie ma lekko :-)
Awatar użytkownika
Mean Machine
blueslover
blueslover
 
Posty: 466
Rejestracja: stycznia 18, 2011, 3:07 pm
Lokalizacja: Poznań

Postautor: leszekblues » listopada 17, 2011, 9:23 pm

No ja mało staram sie podciagac

Jest jeszcze idea nielakierowania czyli olejowwanie



Za to zwarty heban jest jak lotnisko
Tez mi sie podobało w stracie
leszekblues
 

Postautor: sahel » lutego 17, 2012, 12:52 pm

Gitara zakupiona :D
Padło na Fujigen Neo Classic (więcej w temacie natemat FGN).

Wszystkim bardzo dziękuję za podpowiedzi!
Piotr Kosiński
Awatar użytkownika
sahel
bluesman
bluesman
 
Posty: 396
Rejestracja: stycznia 5, 2007, 12:07 pm
Lokalizacja: W-wa Stara Miłosna


nowoczesne kuchnie tarnowskie góry piekary śląskie będzin świętochłowice zawiercie knurów mikołów czeladź myszków czerwionka leszczyny lubliniec łaziska górne bieruń

Wróć do Instrumenty muzyczne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 11 gości

cron