Tandeta Blues Band-Od 13-widzę jaśniej

Chcecie podzielić się z innymi Waszymi odczuciami co do nowej lub ulubionej przez Was płyty? Oto miejsce dla Was!

Moderator: mods

Tandeta Blues Band-Od 13-widzę jaśniej

Postautor: bluesjanex » października 27, 2015, 8:51 pm

Jimiway Blues Festiwal 2015-jakże piękny, jakże bluesowy.O tym cudownym festiwalu i jego Twórcy Benku Kunickim , napisano już wiele peanów, więc skupię się na płycie Tandety Blues Band.Właśnie na tym przepięknym festiwalu nastąpił koncert promujący debiutancki krążek.Koncert , to wiadomo-trochę różnicy od zawartości płyty, ale tak jest zawsze.O koncercie nie będę pisał, bo także napisano dużo.Był energetyczny!!Płytę dostałem wraz z firmową koszulką kapeli, pięknie zapakowaną w szare pudełko z logo zespołu. ,,Od 13-widzę jaśniej"(później odniosę się do tego tytułu)-bo taki tytuł nosi płyta.2 skrzyżowane gitary na logo zapowiadały muzyczną bitwę dźwiękową.W pudełku także naklejka , przypinka-kapsel, i książeczka z podziękowaniami dla tych co przyczynili się do powstania płyty, oraz teksty z autorami utworów. Na okładce widnieją także 2 harmonijki-czyli zestaw instrumentów na początek bluesowy jak znalazł!Dużo czasu spędzam w samochodzie , więc płyta jeździła ze mną tydzień w odtwarzaczu. Co odpaliłem auto, już płynęły dźwięki z krążka.Oczywiście , trochę innej barwy uzyskują w w bardziej wyrafinowanym odtwarzaczu domowym.
Ale uruchamiam auto i jedziemy!
1.Telewizor-otwarcie płyty znanym z koncertów TBB szybkim bluesem, o trochę żartobliwym tekście.Fajne gitarowe dźwięki, harp solo przyjemny, oszczędny, wyważony.Podczas jednej z podróży , pasażerem był młody człowiek i zadał mi pytanie dlaczego taki dziwny tytuł? Musiałem się trochę spocić :oops: żeby delikatnie wytłumaczyć zawiłości w nabyciu napojów alkoholowych w zamierzchłych czasach.Nie jestem pewny czy do końca zrozumiał fakt , że alkohol można było kupić tylko od godz.13.Takie były czasy, a i klimat jakby specjalnie się nie zmienił. :D
2.Szatana brat-no to już byłem przygotowany na dźwięki ostre Behemota! A tu taki trochę mroczny, klimatyczny blues z ciekawym aranżem-spowiedź gitarzysty bluesmana.
3.Blues dla polityków-blues na czas wyborów i powyborczy! Politycy powinni słuchać tego numeru codziennie rano przy goleniu.
4.Winda-ile można się dowiedzieć podczas prozaicznej jazdy windą.Harmonijka ładnie komponuje się z dźwiękami gitary.Typowy blues, dobrze że winda nie jeździ szybko, bo na jej drodze mogłaby stanąć kapliczka :)
5.Jestem sam-utwór o żywym tempie.Ciekawy riff główny.Tutaj sekcja musiała się dobrze nagimnastykować.
6.Urodziny-utwór stylistycznie bardzo blisko Rzeki Dzieciństwa.(może się mylę).Dobre dźwięki harmonijki spójnie łączyły frazy.Ciekawe zakończenie.
7.O małej ten blues-utwór dedykowany Zdzichowi Paterczykowi-dobrej duszy bluesa-dylemat bluesmana-co ważniejsze?-dziewczyna czy gitara? Spokojne gitarowe brzmienia. delikatny pasaż basowy
8.Cocaine-toż to klasyka J.J Cole -numer grany chyba przez wszystkich muzyków nie tylko bluesowych.Tutaj tekst po polsku nadał temu utworowi nowego , ciekawego wymiaru.Sprawne gitarowe granie na 2 gitary solowe.
9.Czekam-gitara zagrana z efektem, bardzo ciekawe brzmienie.Solo basowe jakby trochę nieśmiałe-więcej czadu!Harp na swoim poziomie-spokojnie dodaje klimatu
10.Bieda-trochę zamieszania w numerologi , bo miał być Blues o mediach.Ale jest Bieda -bonusowy numer jako zapowiedź następnej płyty z utworami Tadeusza Nalepy, zrobiony na swing.Z niecierpliwością będziemy czekali na ten krążek , bo zapowiada ciekawe autorskie aranże.
11.Blues o mediach-ciekawe riffy harmonijki i na zakończenie 2 gitary ostrzej zabrzmiały.
Jadę dalej-płyta leci od początku.A to nie tylko bluesowe dźwięki.Trzeba dokładniej wsłuchać się w teksty, bo one niosą dużo wartości, spostrzeżeń.Tych z relacji damsko-męskich, jak i normalnego , codziennego życia.Czasami z lekkim przymrużeniem oka.Zaglądam do książeczki ściągawki. 5 tekstów napisał Maciej Hoffmann.Szacunek!!Skromny lekarz, a tak świetnie czuje bluesa!Także muzycy , którym dostarczył tekst , potrafili sie zrozumieć i stworzyć do tego muzyke-a to wielka umiejętnośc.Brawo!Praktycznie muzyka na tej płycie to autorstwo Leszka Sworowskiego.Jego charyzma, charakterystyczna barwa i tembr głosu nadaje brzmienie całej płycie.Nie stara się na siłę robić z siebie super wokalisty.Śpiewa tak jak czuje tego bluesa.Reszta kapeli także nie odstaje-fajne granie .Tomasz Gajewski robi dobrą gitarową robotę , no i progres harmonijkowy bardzo słyszalny!Dookoptowanie 2 gitarzysty solowego powiększyło brzmienie kapeli.Szykowalem się na walkę gitarową, ale nie bardzo to wyszło.Szymon Nowakowski dobrze się odnalazł w tym składzie.Cała sekcja- Leszek +Paweł Świca brzmi świetnie!Duch Nalepy wyczuwalny na płycie-ale to nie zarzut!
Na pewno znajdą się malkontenci, ale to jest Ich Blues! I tak trzymać!!
Płyta , tak czuję jeszcze długo pojeździ ze mną .
No i wreszcie pora żeby zmienić nazwę kapeli na bogatszy antonim!

Janusz Szmat
Ostatnio zmieniony października 28, 2015, 5:23 pm przez bluesjanex, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
bluesjanex
bluesman
bluesman
 
Posty: 200
Rejestracja: maja 7, 2011, 8:15 am
Lokalizacja: Wroclaw&okolice

Re: Tandeta Blues Band-Od 13-widzę jaśniej

Postautor: kora » października 28, 2015, 9:22 am

_______________________

obrazek
Kliknij obrazek, aby powiększyć

https://www.facebook.com/TandetaBluesBand
Obrazek
Awatar użytkownika
kora
Elf
Elf
 
Posty: 30142
Rejestracja: września 1, 2005, 12:44 pm
Lokalizacja: Katowice

Re: Tandeta Blues Band-Od 13-widzę jaśniej

Postautor: Maciej''Hoffi'' » października 28, 2015, 9:00 pm

Odpowiadam "bluesjanexowi" :wink:
Januszu drogi,

Poniekąd czuję się wywołany do odpowiedzi - Twymi mianowicie ciepłymi słowy o tekstach, które napisałem do utworów zawartych na CD "Od 13 widzę jaśniej".

Piszesz tak sympatycznie o "czuciu bluesa"... Dzięki! Ale żeby być zupełnie szczerym: ja po prostu miałem ochotę je pisać. A to dzięki zaraźliwemu zapałowi Leszka "Dyndy" Sworowskiego. Musiałbym w tym miejscu opowiedzieć jak wyglądały kulisy tworzenia tych numerów... hm, myślę, że Leszek się nie obrazi, gdy zdradzę parę tajemnic kuchni :D .

Obaj Leszka znamy. Parafrazując Sienkiewicza: "On człowiek gorączka, ale zacny"... To mój bliski kolega, ale obserwuję Go od dawna obiektywnie. I obiektywnie stwierdzam: "Dynda" to klasyczny frontman, taki z krwi i kości, taki z definicji. Tzn. nie tylko gra pierwsze skrzypce na scenie (bo śpiewa, pilnuje brzmienia; no i to głównie On trzyma kontakt z publiką), ale przede wszystkim po zejściu z estrady nie wyłącza się, tylko dalej myśli o zespole, o jego przyszłości, planuje... To Jego drugi świat (pierwszym są Ewelina, Tola i Nela; a trzecim - firma, którą Leszek zarządza :D ). I - co ważne - potrafi tym entuzjazmem skutecznie zarażać...

No, przynajmniej mnie. Nie zapomnę tego niedzielnego, czerwcowego popołudnia, gdy namówił swe Kobiety, żeby nas (tzn. moją Ewunię i mnie) odwiedzić. Przezornie umówiliśmy się niby na grilla, coby nasze Baby nosami nie kręciły :wink: . Grill był, a jakże! Ale przede wszystkim na dzień dobry Leszek wyjął z samochodu swojego Fendera, ja wystawiłem na ogród mój piec, odpaliłem... I poooooooooooooszło!!!

Poszło - przez jakieś trzy godziny Leszek prezentował mi swoje wymyślone wcześniej motywy. Ba, prezentował?... To były momentami Jego głośne rozmowy z samym sobą (do mnie kierował te pytania raczej retorycznie...): "A może lepiej byłoby, jakby w tym miejscu użyć synkopy?.. A może ten w tym fragmencie zrobić pochód swingowy?... A może ten motyw powtórzyć?"... Tak sobie Leszek głośno myślał.

A ja słuchałem. I czułem się tak, jakbym znów miał naście lat, jakbym siedział na próbie mojego pierwszego zespołu i dziewiczo odkrywał niuanse grania gitarowego intro do "Stairway To Heaven". Wiesz: ten chłopięcy, nieskażony entuzjazm, ten szczery, odurzający zachwyt Muzyką... Znasz to, na pewno, Januszku.

Nasze dziewczyny gawędziły sobie przy stole (a może nabijały się z nas :D ...), a my siedzieliśmy przy grillu (niby pilnując mięska) - i Leszek wyśpiewywał mi swoje nowe pomysły, wspomagając się swym basowym wiosłem... Po jakichś 3 godzinach nagraliśmy te motywy na moją komórkę. Czujesz to? Niedzielne popołudnie. Inni ludzie gnili w swym lenistwie, a Leszek swój wolny czas (którego ma naprawdę za mało) poświęcał na nowe numery kapeli...

I uwierz mi, Januszu: gdy Leszek ze swymi dziewczynami wyjechał, to ja miałem takiego potężnego, pozytywnego kopa, że siadłem do komputera, włączyłem odtwarzanie z komórki... i jeszcze tego samego wieczora napisałem dwa teksty "na gotowo", "pod klucz". Bo chciałem Mu jak najszybciej je wysłać...
Dlatego uważam, że motorem tej kapeli jest Leszek, nie tylko nominalnie. Ma do dyspozycji dwóch doświadczonych, wrażliwych gitarzystów i rzetelnego, sprawnego perkusistę. No i czegóż więcej trzeba Tandecie, żeby iść do przodu? :lol: Ale uważam, że połowa sukcesu Tandety to entuzjazm, zaangażowanie i kreatywność "Dyndy". No i - nie ukrywajmy - Jego hojność, w najprostszym znaczeniu tego słowa. Po prostu: Leszek uważa, że MUZYKA jest znacznie ważniejsza, niż mamona. I że mamona służy po prostu do tego, żeby realizować swoje "ja".

A co najważnijesze: "Dynda" roztacza pozytywną aurę wokół. W każdym razie - ja ją odczułem :lol: .
No i stąd się wzięły teksty...

Pozdrawiam Cię dwunastotaktowo!
Maciej
Ostatnio zmieniony października 28, 2015, 10:24 pm przez Maciej''Hoffi'', łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
Maciej''Hoffi''
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 38
Rejestracja: września 9, 2015, 8:12 pm
Lokalizacja: Biadki k/Krotoszyna

Re: Tandeta Blues Band-Od 13-widzę jaśniej

Postautor: Maciej''Hoffi'' » października 28, 2015, 9:54 pm

PS.: Januszu drogi, nawiązując jeszcze do Twej recenzji (z którą ogólnie rzecz biorąc zgadzam się :) ) chcę zwrócić uwagę Twoją i innych odbiorców na jeszcze jeden aspekt. Mianowicie - o ile kompozytorem nowych numerów (w sensie: twórcą linii melodycznych) jest Leszek, o tyle obaj gitarzyści trafnie wzbogacili leszkowe pomysły fajnymi pomysłami aranżacyjnymi.
Żeby daleko nie szukać - przykład klasyczny. W "Bluesie o Małej" w tekście padają słowa, że "gitara czasem płacze" - i w tym momencie jedna z gitar... łka! Pomysł niby prosty, ale wszytko co proste - jest piękne. Ten zabieg nie jest przypadkiem brzmieniowym, bo powtarza się.
I jeszcze kilka takich smaczków aranżacyjnych znalazłem, może w wolnej chwili przytoczę.
Leszku: warto komponować, gdy ma się w perspektywie "obróbkę aranżacyjną" Simona i Gajowego! (No i warto pisać teksty dla takiej kreatywnej, zgranej kapeli :D ...).
Awatar użytkownika
Maciej''Hoffi''
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 38
Rejestracja: września 9, 2015, 8:12 pm
Lokalizacja: Biadki k/Krotoszyna

Re: Tandeta Blues Band-Od 13-widzę jaśniej

Postautor: Maciej''Hoffi'' » października 29, 2015, 9:19 pm

PS2. - z ostatniej chwili:

Januszku - polecam Tobie (i Wam również, inni bluesmani), następujący link (wejdź i przesuń do 40 min., 20 sek.):

https://www.polskieradio.pl/9/1398/Arty ... -godz-1309

Otóż właśnie dziś red.Piotr Baron zagrał w "Trzech wymiarach gitary" numer z tej płyty i bardzo ciepło się o niej wypowiedział. A w dodatku - co ważne - zapowiedział, że będzie do niej wracał. Co więcej - odczytał mail od słuchaczki, chwalącej prezentowany numer.
Panowie Tandeciarze: GRATULACJE!!! Nawet nie wiecie, jak się cieszę właśnie ja - Wasz kumpel (mam nadzieję), kibic i fan.

AVANTI, TANDETA!!!
Awatar użytkownika
Maciej''Hoffi''
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 38
Rejestracja: września 9, 2015, 8:12 pm
Lokalizacja: Biadki k/Krotoszyna

Re: Tandeta Blues Band-Od 13-widzę jaśniej

Postautor: Marek Kaczanowski » października 31, 2015, 10:18 pm

Cześć. Piękna płyta. Pięknie wydana.
Miałem napisać coś więcej ale "kopara" mi opadła czytając piękne słowa Macieja. Maćku jesteś Wielki .
Dziękuję w imieniu swoim i Tandety Blues Band. Jak ochłonę po Twoich wpisach też napiszę :) Pozdrawiam Was serdecznie.
Magazyn Bluesowy - niedziela godz 22:00
słuchaj przez internet *
Awatar użytkownika
Marek Kaczanowski
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 26326
Rejestracja: listopada 23, 2006, 7:34 pm
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Tandeta Blues Band-Od 13-widzę jaśniej

Postautor: lech » listopada 9, 2015, 9:58 am

Obrazek
„O trzynastej widzę jaśniej” to sugestywny tytuł najnowszej płyty zespołu TANDETA BLUES BAND. Wydawnictwo to może być przykładem, jak przygotować szatę graficzną. Wydawca zadbał o nawet najmniejsze szczegóły i w ten sposób powstał produkt marketingowo niemal idealny. Miłośnicy bluesa, fani TANDETY, nabywający tę płytę znajdą interesujące dla siebie gadżety, ale także informacje o zespole i teksty utworów. Szkoda tylko, że w książeczce nie została zachowana kolejność utworów na płycie. Ale płyta to nie tylko opakowanie, to przede wszystkim wartości dla ucha, a tych nie brakuje. W tym momencie chciałbym zacząć analizę od tekstów. Autorem pięciu spośród jedenastu na tej płycie jest Maciej Hoffmann. Nie za często zdarza się, by teksty utworów zawierały w sobie mądrości, przemyślenia i wskazówki, a tak na tej płycie jest. Jeżeli chodzi o walory muzyczne to na uwagę zasługuje brudny i wydawałoby się niedbały wokal, który płynie prosto z bluesowej duszy Leszka DYNDY Sworowskiego. Należy także wspomnieć o pięknie zagranych solówkach gitarowych przez Sajmona Nowakowskiego z zespołu HIGHWAY, który na stałe wpisał się w projekt TANDETA BLUES BAND. Cała płyta to ciekawy materiał dobrze zagrany. Na szczególna uwagę moim zdaniem zasługują utwory „WINDA”, „URODZINY” i „O MAŁEJ TEN BLUES”. Fani zespołów z reguły zakupują płytę dla jednego, góra dwóch utworów. Tu są trzy takie, na które warto zwrócić uwagę.
XXI PRZYST.WOODSTOCK,VIII BLUES NAD ODRĄ, BLUES BEZ BARIER, WOŚP
https://www.facebook.com/michael.win.9469?fref=ts
Awatar użytkownika
lech
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 13395
Rejestracja: maja 8, 2006, 7:43 pm
Lokalizacja: Nowa Sól

Re: Tandeta Blues Band-Od 13-widzę jaśniej

Postautor: Małgosia Koźmin » stycznia 25, 2016, 8:04 pm

Maciej i Janusz, a takze Lechu napsali juz chyba wszystko o płycie .Maciej pięknie opisał jak zapoczątkowane zostały utwory ,które są na tej płycie ,zdradził tejemnice od kuchni, jak to wspaniale nazwał i dzięki mu za to :D :D :D .Płyta jest warta polecenia ,oryginalnie wydana i tak jak wygląda z zewnatrz,tak też od strony muzycznej jest świetna.Wiekszość ludzi bluesa posłuchała kawałkow z płyty na żywo ,gdyż małą ona premierę na Jimiwayu w Ostrowie Wlkp i sprzedała sie w dużej ilosci ,więc to wszystko świadczy o tym że płyta jest warta polecenia
Awatar użytkownika
Małgosia Koźmin
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 5387
Rejestracja: października 9, 2005, 7:37 pm
Lokalizacja: Koźmin WLKP

Re: Tandeta Blues Band-Od 13-widzę jaśniej

Postautor: Andrzej Dąbrowski » lutego 8, 2016, 4:58 pm

W temacie tego albumu napisano tu już wszystko. Atrakcyjna edycja (tylko się uczyć jak to się profesjonalnie robi), która zadowoli najbardziej wymagających , cudowna szata graficzna, a w to wszystko zapakowana nie tuzinkowa muzyka. No właśnie gadżety to nie wszystko, bo najważniejsza jednak jest muzyka. Każdy kto miał okazję zapoznać się z EP-ką TANDETY, która ukazała się jakiś czas temu, z pewnością przyzna, że Panowie zrobili ogromny postęp. Tym bardziej jestem zaskoczony, bo dokładnie wiem jak się odbywały obie sesje :wink: Słychać, że skład się zgrał i ograł. I tu należą się Tandeciarzom ogromne brawa, bo przecież wszyscy wiemy, że z działalności muzycznej nie czerpią zysków, a każdy z nich zarabia na chleb w inny sposób. Taka pasja jak muzyka wymaga ogromnych nakładów czasu, cierpliwości i pieniędzy. O tym też trzeba pamiętać.
Nie będę tu opisywał każdego utworu z osobna, bo każdy powinien wyrobić sobie swoje zdanie na jej temat.
Ja napisze tylko, że we wszystkich utworach zachowano odpowiednie proporcje między, tak różniącymi się od siebie w charakterze, partiami gitar Gajowego i Simona. Każdy z tych wyśmienitych gitarzystów reprezentuje inne styl gry i to jest ogromnym atutem tej kapeli ( już był na naszym podwórku, kiedyś zespół o podobnej współzależności gitarzystów. Ktoś pamięta?). Nie wiem tylko czy jest to efekt "podziału terytorium" przez samych tu nadmienianych czy sprytny zabieg realizatora czyli Artura Obalskiego z Play Studio, który zresztą wykonał kawał dobrej roboty.
Mój faworyt na tym wyśmienitym albumie to zdecydowanie "Szatana brat". Wyjątkowo w tym utworze za mikrofonem stanął Tomek "Gajowy" Gajewski (i taka rada na przyszłość - Tomek świetnie śpiewasz w języku rodzimym - częściej po proszę). Jak wiadomo etatowym wokalistą Tandety jest Leszek Sworowski. Nie wiem czy inni też to tak odbierają, ale to dzięki jego barwie głosu i specyficznemu frazowaniu, cały ich repertuar nabiera takiego "Nalepowo-Breakoutowego" charakteru. Przynajmniej ja tak to czuję. Więc plany na nagranie płyty w hołdzie Tadeuszowi Nalepie są jak najbardziej uzasadnione.
"Po 13-tej widzę jaśniej" to bardzo dobry debiut. Jestem ciekaw w którym muzycznym kierunku będzie się rozwijała Tandeta. Czekam na więcej :D
Cudze chwalicie, swego nie znacie.
Audycje archiwalne i zapowiedzi na: http://musicnet.pl/index.php?show=messages
Zapraszam
Awatar użytkownika
Andrzej Dąbrowski
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6841
Rejestracja: września 5, 2007, 10:08 pm
Lokalizacja: From Poland

Re: Tandeta Blues Band-Od 13-widzę jaśniej

Postautor: Andrzej Dąbrowski » lutego 8, 2016, 4:58 pm

W temacie tego albumu napisano tu już wszystko. Atrakcyjna edycja (tylko się uczyć jak to się profesjonalnie robi), która zadowoli najbardziej wymagających , cudowna szata graficzna, a w to wszystko zapakowana nie tuzinkowa muzyka. No właśnie gadżety to nie wszystko, bo najważniejsza jednak jest muzyka. Każdy kto miał okazję zapoznać się z EP-ką TANDETY, która ukazała się jakiś czas temu, z pewnością przyzna, że Panowie zrobili ogromny postęp. Tym bardziej jestem zaskoczony, bo dokładnie wiem jak się odbywały obie sesje :wink: Słychać, że skład się zgrał i ograł. I tu należą się Tandeciarzom ogromne brawa, bo przecież wszyscy wiemy, że z działalności muzycznej nie czerpią zysków, a każdy z nich zarabia na chleb w inny sposób. Taka pasja jak muzyka wymaga ogromnych nakładów czasu, cierpliwości i pieniędzy. O tym też trzeba pamiętać.
Nie będę tu opisywał każdego utworu z osobna, bo każdy powinien wyrobić sobie swoje zdanie na jej temat.
Ja napisze tylko, że we wszystkich utworach zachowano odpowiednie proporcje między, tak różniącymi się od siebie w charakterze, partiami gitar Gajowego i Simona. Każdy z tych wyśmienitych gitarzystów reprezentuje inne styl gry i to jest ogromnym atutem tej kapeli ( już był na naszym podwórku, kiedyś zespół o podobnej współzależności gitarzystów. Ktoś pamięta?). Nie wiem tylko czy jest to efekt "podziału terytorium" przez samych tu nadmienianych czy sprytny zabieg realizatora czyli Artura Obalskiego z Play Studio, który zresztą wykonał kawał dobrej roboty.
Mój faworyt na tym wyśmienitym albumie to zdecydowanie "Szatana brat". Wyjątkowo w tym utworze za mikrofonem stanął Tomek "Gajowy" Gajewski (i taka rada na przyszłość - Tomek świetnie śpiewasz w języku rodzimym - częściej po proszę). Jak wiadomo etatowym wokalistą Tandety jest Leszek Sworowski. Nie wiem czy inni też to tak odbierają, ale to dzięki jego barwie głosu i specyficznemu frazowaniu, cały ich repertuar nabiera takiego "Nalepowo-Breakoutowego" charakteru. Przynajmniej ja tak to czuję. Więc plany na nagranie płyty w hołdzie Tadeuszowi Nalepie są jak najbardziej uzasadnione.
"Po 13-tej widzę jaśniej" to bardzo dobry debiut. Jestem ciekaw w którym muzycznym kierunku będzie się rozwijała Tandeta. Czekam na więcej :D
Cudze chwalicie, swego nie znacie.
Audycje archiwalne i zapowiedzi na: http://musicnet.pl/index.php?show=messages
Zapraszam
Awatar użytkownika
Andrzej Dąbrowski
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6841
Rejestracja: września 5, 2007, 10:08 pm
Lokalizacja: From Poland


nowoczesne kuchnie tarnowskie góry piekary śląskie będzin świętochłowice zawiercie knurów mikołów czeladź myszków czerwionka leszczyny lubliniec łaziska górne bieruń

Wróć do Wasze recenzje płyt

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 16 gości