BLACK SABBATH - 13

Chcecie podzielić się z innymi Waszymi odczuciami co do nowej lub ulubionej przez Was płyty? Oto miejsce dla Was!

Moderator: mods

Postautor: Marek-Browarek6 » czerwca 18, 2013, 12:44 am

Sergiusz pisze:
Marek-Browarek6 pisze:
Sergiusz pisze:Nad czym się tu rozwodzić?


Czy chodzi Ci o dyskusję o kabelkach czy o "13" ?


Chodzi mi przede wszystkim o ,,13"...


Widzę , że znalazłeś się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze... :wink:
Marek-Browarek6
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1805
Rejestracja: października 22, 2005, 5:51 am
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: mariuszgr4 » września 30, 2013, 6:00 pm

Nie budzi we mnie entuzjazmu najnowsze wydawnictwo grupy, mimo że pierwsze od lat, znów z Ozzym Osbourne'em.
Tam gdzie rock gubi swoje wspaniałe bluesowe korzenie, gdzie pokazuje światu wielki, ciężki metalowy korpus, gładkie, wypolerowane i zimne oblicze - tracę grunt pod stopami, wchodzę w ciemny las, w którym jedno drzewo wydaje mi się zbyt podobne do drugiego. Epatowanie mocą, tonami gitar, szybkością nigdy nie zastąpi mi korzennego, swingującego rokendrola. Przepraszam wszystkich, którzy myślą inaczej, dla których klasycy gatunku, a więc i Black Sabbath, są świętością. W tamtą stronę zapuszczam się z rzadka i, z wiekiem, coraz bardziej niechętnie. Tym niechętniej, że uświadamiam sobie, jak wiele jest do odkrycia starej i nowej muzyki po tej stronie gitarowego grania, które upodobałem sobie szczególnie.
Niezmiennie cieszy moje uszy "Sabbath Bloody Sabbath". Dla mnie jest to album wyjątkowy, jedyny taki w dyskografii grupy.
Awatar użytkownika
mariuszgr4
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 51
Rejestracja: grudnia 11, 2012, 5:20 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Marek-Browarek6 » września 30, 2013, 11:58 pm

mariuszgr4 pisze:Nie budzi we mnie entuzjazmu najnowsze wydawnictwo grupy, mimo że pierwsze od lat, znów z Ozzym Osbourne'em.
Tam gdzie rock gubi swoje wspaniałe bluesowe korzenie, gdzie pokazuje światu wielki, ciężki metalowy korpus, gładkie, wypolerowane i zimne oblicze - tracę grunt pod stopami, wchodzę w ciemny las, w którym jedno drzewo wydaje mi się zbyt podobne do drugiego. Epatowanie mocą, tonami gitar, szybkością nigdy nie zastąpi mi korzennego, swingującego rokendrola. Przepraszam wszystkich, którzy myślą inaczej, dla których klasycy gatunku, a więc i Black Sabbath, są świętością. W tamtą stronę zapuszczam się z rzadka i, z wiekiem, coraz bardziej niechętnie. Tym niechętniej, że uświadamiam sobie, jak wiele jest do odkrycia starej i nowej muzyki po tej stronie gitarowego grania, które upodobałem sobie szczególnie.
Niezmiennie cieszy moje uszy "Sabbath Bloody Sabbath". Dla mnie jest to album wyjątkowy, jedyny taki w dyskografii grupy.


Nie tylko ten (SBS) jest wyjątkowy , jedyny. Tak można powiedzieć o większości albumów tej genialnej grupy....
Marek-Browarek6
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1805
Rejestracja: października 22, 2005, 5:51 am
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia

nowoczesne kuchnie tarnowskie góry piekary śląskie będzin świętochłowice zawiercie knurów mikołów czeladź myszków czerwionka leszczyny lubliniec łaziska górne bieruń

Wróć do Wasze recenzje płyt

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości