Kolorowy świat - Bluesferajny

Chcecie podzielić się z innymi Waszymi odczuciami co do nowej lub ulubionej przez Was płyty? Oto miejsce dla Was!

Moderator: mods

Postautor: olekblues » września 23, 2013, 8:59 pm

Brałem to pod uwagę...mimo to jeśli nawet będzie to 500 to i tak moje przemyślenia znajda uzasadnienie
Awatar użytkownika
olekblues
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1702
Rejestracja: lutego 6, 2008, 7:45 pm
Lokalizacja: Kalisz

Postautor: Roj » września 25, 2013, 4:51 am

Olek, nie zabieraj do głowy. Główną przyczyną, że jest zainteresowanie, a nie ma sprzedaży jest niewystarczająca ilość biletów NBP w społeczeństwie.
Awatar użytkownika
Roj
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7314
Rejestracja: sierpnia 8, 2009, 7:16 am
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: posener » września 25, 2013, 7:27 am

Roj pisze:Główną przyczyną, że jest zainteresowanie, a nie ma sprzedaży jest niewystarczająca ilość biletów NBP w społeczeństwie.


Nie chcę rozwijać tego off topa (bo wiem do czego to doprowadzi), ale ciśnie się na usta słowo "bzdura". Nie będę jednak tak radykalny, jak niektórzy zwolennicy czarno-białej rzczywistości, których na forum nie brakuje i powiem, iż jest to bardzo uproszczony pogląd. Żyłem w czasach gdy cena jeansów oscylowała w okolicach wysokości pensji mojej matki, ale kupowałem czasami horrendalnie drogie zagraniczne winyle i trochę tańsze polskie produkcje, na które kasę gromadziłem miesiącami. Bogatym społeczeństwem nie jesteśmy - to prawda, ale nie dlatego nie kupujemy płyt, książek, nie chodzimy do teatrów itd. Nie będę tej myśli kontynuował, bo to temat na inne forum.
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6911
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Postautor: Roj » września 25, 2013, 8:02 am

posener pisze:[..] ale kupowałem czasami horrendalnie drogie zagraniczne winyle i trochę tańsze polskie produkcje, na które kasę gromadziłem miesiącami. [..]
A matka pewnie ledwo wiązała koniec z końcem. Egoista :wink:
Awatar użytkownika
Roj
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7314
Rejestracja: sierpnia 8, 2009, 7:16 am
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: posener » września 25, 2013, 8:11 am

Roj pisze: A matka pewnie ledwo wiązała koniec z końcem. Egoista :wink:


Jak większość rodaków. Skąd wziąć kasę na płyty musiałem wykombinować sam 8)
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6911
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Postautor: Roj » września 25, 2013, 8:23 am

:) Nie twierdzę, że brak kasy to jedyna przyczyna, ale jeden z zasadniczych powodów takiego stanu rzeczy. :)
Awatar użytkownika
Roj
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7314
Rejestracja: sierpnia 8, 2009, 7:16 am
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: posener » września 25, 2013, 8:43 am

Roj pisze::) Nie twierdzę, że brak kasy to jedyna przyczyna, ale jeden z zasadniczych powodów takiego stanu rzeczy. :)


Moim zdaniem to tylko jeden z powodów, ale zasadnicze są inne. Np. ceny płyt. Ktoś zaraz powie, że to to samo, a nie do końca. Pazerność branży od lat mnie zadziwia, bo jest to konsekwentne cięcie gałęzi, na której się siedzi, co zresztą widać po sprzedaży fizycznych nośników. Jeżeli ktoś mi proponuje cenę 70 zł za płytę, to mimo, że mnie stać, mówię "hola, hola!" Zresztą widzę, że ten sam obłęd jest z muzyką w formie downloadów, co w kwestii przysżłości dużo bardziej mnie interesuje. Ze względu na pominięcie różnego typu kosztów taka muzyka powinna być istotnie tańsza, niż na fizycznym nośniku, a nie jest. Jednak kluczową przyczyną jest skłonność do słuchania muzyki i generalnie odchamiania się. Jak ona ma się rozwijać w społeczeństwie, które medialnie jest bombardowane gównem, już nawet nie owiniętym w celofan?
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6911
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Postautor: Roj » września 25, 2013, 8:51 am

Zgoda, zgoda, zgoda. Oczywiście sprawa jest jak zwykle nieco skomplikowana, a rzeczywistość nie jest czarno- biała jak słusznie zauważyłeś. Gdyby Olek wyglądał jak Dźon Mejer, z pewnością poprawiłoby to statystykę sprzedaży płyty..byłoby więcej tzw zdeterminowanych nabywców ciułających grosiwo na zakup. Płyta Bluesferajny jest dobra, ale statystyczny bluesfan musi dokonywać wyborów z powodów j/w. :)
Awatar użytkownika
Roj
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7314
Rejestracja: sierpnia 8, 2009, 7:16 am
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: posener » września 25, 2013, 9:23 am

Roj pisze: Gdyby Olek wyglądał jak Dźon Mejer, z pewnością poprawiłoby to statystykę sprzedaży płyty


To nie było miłe :lol:
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6911
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Postautor: Dziadek Władek » września 25, 2013, 11:29 am

posener pisze:
Roj pisze: Gdyby Olek wyglądał jak Dźon Mejer, z pewnością poprawiłoby to statystykę sprzedaży płyty


To nie było miłe :lol:

Właśnie! Olek i Tomek są cztery razy przystojniejsi od wzmiankowanego Dżona M. :D

A wracając do meritum:
-- Olek nie pisze muzyki "dla mas" więc trudno oczekiwać masowego zbytu płyt Bluesferajny;
-- cena płyt Bluesferajny i Olka Bluesa jest znacznie niższa niż tych z "dobrych sklepów..." więc możnaby oczekiwać konkretnego zainteresowania ze strony małomajętnych bluesfanów;
-- prawdopodobnie wszyscy fani Bluesferajny już mają ich płyty a pozostali... hmm... se klikajom? :?
Władek Pękała
K.K. Blues Band Hot Tamales Trio
" - Blues?... Jest tam, gdzie go słyszysz..."
Awatar użytkownika
Dziadek Władek
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 18366
Rejestracja: listopada 24, 2009, 10:48 am
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: posener » września 25, 2013, 11:41 am

Dziadek Władek pisze: a pozostali... hmm... se klikajom? :?


To jest właśnie jedna z różnic między wirtualem a rzeczywistością. Zwykle klikanie, pieprzenie bzdur i jeszcze gorsze rzeczy nic nie kosztują (mam na myśli nie tylko kasę, a przed wszystkim odpowiedzialność za swoje słowa).
A w tej konkretnej sprawie rzeczywistość wygląda tak, że jak działasz w niszy, to musisz się liczyć z tym, iż jest to działalność mocno hobbystyczna. Czasami może być z tego kasa, ale jest to raczej wyjątek, a nie reguła.
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6911
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Postautor: Dziadek Władek » września 25, 2013, 11:46 am

posener pisze:[...] jest to działalność mocno hobbystyczna. Czasami może być z tego kasa, [...]

Nie badałem zjawiska ale mam wrażenie, że najwięcej kasy w takich przypadkach można zgarnąć sprzedając płyty podczas koncertów.
Władek Pękała
K.K. Blues Band Hot Tamales Trio
" - Blues?... Jest tam, gdzie go słyszysz..."
Awatar użytkownika
Dziadek Władek
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 18366
Rejestracja: listopada 24, 2009, 10:48 am
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: posener » września 25, 2013, 11:51 am

Dziadek Władek pisze: Nie badałem zjawiska ale mam wrażenie, że najwięcej kasy w takich przypadkach można zgarnąć sprzedając płyty podczas koncertów.


Teza jest uprawniona, bo w takich sytuacjach pierwiastek emocjonalny może wziąć górę nad racjonalnym :D
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6911
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Postautor: Dziadek Władek » września 25, 2013, 11:53 am

posener pisze:[...] pierwiastek emocjonalny może wziąć górę nad racjonalnym :D

No i o to chodzi w marketingu 8) :twisted: :lol:
Władek Pękała
K.K. Blues Band Hot Tamales Trio
" - Blues?... Jest tam, gdzie go słyszysz..."
Awatar użytkownika
Dziadek Władek
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 18366
Rejestracja: listopada 24, 2009, 10:48 am
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: RafałS » września 25, 2013, 12:29 pm

A ja się zastanawiam nad czymś takim: czy współcześni polscy muzycy narzekający na niską sprzedaż swoich płyt sami kupują płyty innych współczesnych polskich wykonawców z tego samego gatunku i tej samej półki jakościowej?
Awatar użytkownika
RafałS
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6455
Rejestracja: lutego 2, 2007, 12:05 pm

Postautor: posener » września 25, 2013, 12:45 pm

RafałS pisze: czy współcześni polscy muzycy narzekający na niską sprzedaż swoich płyt sami kupują płyty innych współczesnych polskich wykonawców z tego samego gatunku i tej samej półki jakościowej?


Po co? Jak sam potrafię, to sam sobie nagram :lol:
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6911
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Postautor: Roj » września 25, 2013, 1:20 pm

posener pisze:To jest właśnie jedna z różnic między wirtualem a rzeczywistością. Zwykle klikanie, pieprzenie bzdur ..
Różnica pomiędzy pieprzeniem bzdur w świecie wirtualnym a realnym jest taka, że w realnym nie można wyłączyć komputera - trzeba cierpliwie i dyplomatycznie je znosić :wink:

Dziadek Władek pisze:..
Właśnie! Olek i Tomek są cztery razy przystojniejsi od wzmiankowanego Dżona M. :D
...

Przystojniejsi - zgoda. Ale tu chodzi o "ładność" Różnica jest zasadnicza 8)
Awatar użytkownika
Roj
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7314
Rejestracja: sierpnia 8, 2009, 7:16 am
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: posener » września 25, 2013, 1:26 pm

Roj pisze: Różnica pomiędzy pieprzeniem bzdur w świecie wirtualnym a realnym jest taka, że w realnym nie można wyłączyć komputera - trzeba cierpliwie i dyplomatycznie je znosić :wink:


Bez przesady. Czasami rzeczywiście nie ma wyjścia, ale w większości przypadków można unikać takich sytuacji.
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6911
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Postautor: Bluesmaster » września 25, 2013, 3:03 pm

Bardzo ciekawa dyskusja przy okazji nowej płyty Bluesferajny. Wiele istotnych pytań
i wiele ciekawych diagnoz tyczących płyt polskich wykonawców i ich sprzedaży. Mam
wiele szacunku dla RafałaS, więc odpowiem: w ostatnim czasie zespół Szulerzy kupił
(powtarzam: kupił) nast. płyty wykonawców ( bliskich stylistycznie lub mentalnie ):
Boogie Boys, Paweł Szymański (poprzednia i nowa ), Blues Menu, Blue Sounds.
Słuchają ich często w busie zespołu,w drodze na koncerty.
Druga sprawa: olekblues pisze, że kliknięcia nie przekładają się na sprzedaż płyt.
Bo i nie mogą. Ze sprzedażą trzeba wyjść poza forum. Trzeba trafić do odbiorców
muzyki. Po prostu muzyki, dobrej muzyki. Nie tylko bluesa. To nie s-f, to sprawdzone.
Wtedy będzie kasa, będzie można nagrać kolejną płytę, będzie można się rozwijać.
A przecież o to chodzi, prawda?
Awatar użytkownika
Bluesmaster
blueslover
blueslover
 
Posty: 658
Rejestracja: stycznia 21, 2010, 1:34 pm

Postautor: RafałS » września 25, 2013, 5:29 pm

Bluesmaster pisze:w ostatnim czasie zespół Szulerzy kupił (powtarzam: kupił) nast. płyty wykonawców ( bliskich stylistycznie lub mentalnie ): Boogie Boys, Paweł Szymański (poprzednia i nowa ), Blues Menu, Blue Sounds. (...) Ze sprzedażą trzeba wyjść poza forum. Trzeba trafić do odbiorców muzyki. Po prostu muzyki, dobrej muzyki. Nie tylko bluesa. To nie s-f, to sprawdzone. Wtedy będzie kasa, będzie można nagrać kolejną płytę, będzie można się rozwijać.


Jak widać, Szulerzy wiedzą jak podejść do sprawy, więc moje pytanie ich nie dotyczyło. :wink: A serio to cieszę się, że moja teoria, jakoby muzycy nie stosowali się do zasady "practise what you preach" się nie potwierdza. W tym przypadku krzepiące jest to, że nie miałem racji.

Chyba wszyscy wiemy, że na płytach już od ponad dekady się na swiecie prawie nie zarabia (poza największymi gwiazdami). Czytam trochę wywiadów z całkiem znanymi muzykami i dobrze jest, jak im się koszty nagrania zwracają. Dawne tuzy rocka ledwo wychodzą na zero i poprzenosiły się do niszowych wytwórni płytowych. Trochę sprzedaży przez internet, ale głównie koncerty i sprzedaż na koncertach. Czyli, z zachowaniem proporcji, to samo, co u nas.
Awatar użytkownika
RafałS
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6455
Rejestracja: lutego 2, 2007, 12:05 pm

Postautor: olekblues » września 25, 2013, 9:36 pm

Przyznam się że w głębi duszy jestem zaspokojony tym iż dyskusja która nieśmiało wywołałem nie spełzła na manowce jak w wielu przypadkach, a zainteresowała tych którzy wiedza o czym mówią. Temat nie został wyczerpany do końca choćby z powodu małej ilości dyskutujących (o co teraz też ciężko), ale podstawowe kwestie zostały poruszone. Zgadzam się iż najlepszym miejscem sprzedaży płyt są koncerty (o które w dzisiejszych czasach tez niesamowicie trudno, o pieniążkach za nie nie wspomnę) a sprzedaż online powinna być tańsza niż w realu (tego nie mogę sobie zarzucić...są tańsze). Znam wartość tego co robię i mam nadzieję że nie przeginam z ceną za to co robię, a płyty które posiadam są zakupione legalnie ( z autografami, bo tylko taka płyta ma dla mnie wartość nadrzędną) i wiem że jeśli komuś podoba się to co robi dany wykonawca tak na prawdę cena nie gra roli...
Nie mówię tez o robieniu kasy na płytach bo to rzecz raczej absurdalna, lecz o zwrocie części zainwestowanej która pozwala na myślenie o nowym wydawnictwie.
Suma sumarum cieszę się że jestem przystojniejszy od Meyera, że zainteresowanie tym co robimy z Tomkiem jest (gorzej gdyby nie było), jestem też zobowiązany do podziękowań iż udało mi się ożywić nieco tę cybernetyczna przestrzeń zarezerwowaną na post o płycie Bluesferajny.
Chciałbym jeszcze tylko zwrócić uwagę na jedną rzecz. Kupując płytę, nabywając ją drogą legalną lub nielegalną, po koncercie, z sieci itd
nie możemy się do niej odnieść, ocenić, skomentować...od tego są takie miejsca jak to, wchodząc tutaj ludzie poszukują recenzji (wskazówek?) lub miejsca w którym sami mogą napisać kilka słów na jej temat...
Dziękuję tym którzy do tej pory wypowiedzieli się bo wiem czy i jak słuchali - to są także bardzo ważne rzeczy dla wykonawców, bo przecież nie ma lepszego recenzenta jak publiczność i słuchacze.
Awatar użytkownika
olekblues
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1702
Rejestracja: lutego 6, 2008, 7:45 pm
Lokalizacja: Kalisz

Re: Kolorowy świat - Bluesferajny

Postautor: olekblues » listopada 11, 2013, 11:22 am

Ale to jak najbardziej zdrowe zachowanie, sam tak robię i wynika z tego że większość ma to we krwi.
Awatar użytkownika
olekblues
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1702
Rejestracja: lutego 6, 2008, 7:45 pm
Lokalizacja: Kalisz


Re: Kolorowy świat - Bluesferajny

Postautor: olekblues » lutego 25, 2015, 7:50 pm

Pomimo upływu czasu wciąż ktoś tutaj zagląda...fajnie, fakt płyta z racji tego że ma juz 4 lata nie jest młoda i chciało by się zapytać kiedy coś nowego?
Otóż pewnie nieprędko, Bluesferajna to nieco inne zjawisko niż Olek Blues ( u mnie po staremu przynajmniej jedna w roku), dlatego nie śpieszno nam do utopienia kolejnej kasy tylko dlatego by pokazać że spokojnie można zrobić jedną w roku.
Awatar użytkownika
olekblues
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1702
Rejestracja: lutego 6, 2008, 7:45 pm
Lokalizacja: Kalisz

Poprzednia

nowoczesne kuchnie tarnowskie góry piekary śląskie będzin świętochłowice zawiercie knurów mikołów czeladź myszków czerwionka leszczyny lubliniec łaziska górne bieruń

Wróć do Wasze recenzje płyt

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 23 gości

cron