Bogdan Loebl

Są osoby wśród nas o których warto napisać, które tworzyły i tworzą historie bluesa w Polsce.

Moderator: mods

Postautor: kora » września 27, 2010, 8:58 pm

1. http://www.loebl.pl/chojn.htm
2.Nie. Nigdy tak nie twierdziłam.
3.Jak najbardziej na temat.
Obrazek
Awatar użytkownika
kora
Elf
Elf
 
Posty: 30142
Rejestracja: września 1, 2005, 12:44 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: StS » września 27, 2010, 9:26 pm

1. Na szczęście mam inny egzemplarz płyty "Blues":
Obrazek
Zajrzyj jeszcze tutaj i tutaj.
Przesłuchałaś już płytę, która jest tematem dyskusji?
StS
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 3329
Rejestracja: lutego 15, 2006, 6:36 pm

Postautor: kora » września 28, 2010, 7:32 am

StS, czy Ty naprawdę nie rozumiesz tego, o czym ja piszę ?
Ignorujesz fakty,które dla mnie są ważne,skupiasz się natomiast na błahostkach typu-
"Po co wprowadziłaś i rozdmuchałaś ten wątek w tym miejscu"
- Temat jest w newsach, nie w recenzjach płyt.
Muzycy,którzy nagrali tą płytę nie są "świętymi krowami",którym obowiązkowo należy składać pokłony i wychwalać pod niebiosa.Wszyscy dookoła to robią.
Ja skupiłam się na wątku, który mnie bardziej interesuje.

Daruj sobie złośliwości typu cyt"Ty, czołowa aktywistka forum, tego nie zauważyła"
Po co ten "przytyk" ? W pierwszym poście ,który tu napisałam wyraziłam swoje zdziwienie.Nie ośmieszysz mnie,zarzucając mi niewiedzę. Takich osób jak ja, jest o wiele więcej.
I w tym widzę problem i dlatego o tym, tu piszę

Z jakiegoś powodu uczepiłeś się jednego mojego słowa - "przywłaszczył" i za wszelką cenę starasz się udowodnić mi,ze się mylę.Po pierwsze, nie zrozumiałeś,co miałam na myśli, po drugie - nie mylę się.

Na stronie Bogdana Loebla, pisze czarno na białym,cyt:

"Przed laty ukazała się wydana przez Polski Nagrania płyta CD
„Blues Breakout” wzbogacona przez dodany do płyty zeszyt poetycki
Z moimi tekstami, które T.Nalepa był łaskaw podpisać swoim imieniem i nazwiskiem.
Kiedy zaprotestowałem, powiedział : „tak się robi na zachodzie”.
To był początek działań T.Nalepy, których celem było wyeliminowanie mnie, jako autora tekstów
przez Niego wykonywanych"


Zaraz pewnie zapytasz się mnie, co to ma wspólnego z płytą J.J.Band ?
- Skoro grupa muzyków, postanowiła złożyć hołd Tadeuszowie Nalepie, ja nie wiedzę niczego dziwnego w tym, aby o nim tu pisać.... To chyba jest logiczne ?
Sądzę również,że J.J Band nie mają do mnie pretensji o to ,ze odbiegam od tematu Ich płyty, bynajmniej nie dostałam żadnego sygnału, który by o tym świadczył. Pewnie nie byli świadomi tego,ze Ich płyta jest dla bardzo wielu osób "siedmiomilowym krokiem" na ścieżce prowadzącej do prawdy.
Obrazek
Awatar użytkownika
kora
Elf
Elf
 
Posty: 30142
Rejestracja: września 1, 2005, 12:44 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: kora » września 28, 2010, 7:36 am

Dostaję wiele e-maili od osób, które czytają to forum, są jednak niezarejestrowane , tak jak np
- Bogdan Loebl, czy Włodzimierz Kleszcz, który poprosił mnie o umieszczenie tu, swego listu .




Kochany Fan Klubie Polskiego Bluesa

Rzeczywiście to przykre - ten brak szacunku i umniejszanie wartości sztuki w mass-medialnym „rabanie”…
Rozgoryczenie Artysty tej miary - co poeta, prozaik, autor sztuk radiowych Bogdan Loebl jest w pełni uzasadnione, bowiem mało kto rozumie w Polsce kontekst powstania nurtu polskiego bluesa i siłę poezji.

Otóż, kiedy graliśmy bluesa w naszym „Jajo pełne muzyki” na Starówce w W-wie w 1969-ym roku Breakout grali psychodelię a’la USA. Dopiero po spotkaniu w Holandii z: Cuby & The Blizzards, Peter Green’s Fleetwood Mac, czy Rolling Stones – uczniami Alexisa Kornera…poszli w tym kierunku białego bluesa znad Tamizy wykreowanego przez cały ten ruch „Blues Breakerów” lat 60ych zainspirowanych brzmieniem standardów Otisa Rusha, Freddiego Kinga, Elmore’a Jamesa, a nawet Roberta Johnsona,Sonny Boya Williamsona,Muddy Watersa, Johna Lee Hookera,..J.B.Lenoira…

(to najważniejsi…trudno wyliczyć wszystkich).

Młodzi Breakout zafascynowani, jak my wszyscy tą kolorową bajką z Westu (byliśmy odizolowani) zaczęli naśladować te wzorce, bo chcieli być tak wspaniali, jak ci chłopcy Petera Greena i „papy- profesora” Johna Mayalla. Traf chciał, że Tadeusz Nalepa lider rockowego środowiska rzeszowskiego zwrócił się do Bogdana Loebla poety, autora słów piosenek Black Out, Tadeusza Wożniaka, Wojciecha Kordy i N-C, a przede wszystkim wychowanka Wisławy Szymborskiej, o napisanie słów do paru riffów, tematów melodycznych. Tak zaczęła powstawac kreacja – wizerunek I-ego Bluesmana PRL-u Tadeusza Nalepy, który bardzo wiarygodnie, czytelnie, choć naturszczykowsko (pół nucąc , pół deklamując) interpretował poezję Bogdana Loebla napisaną zgodnie z warsztatem sylabowym muzyki zadanej. Trzeba przyznać, że Nalepa uczynił to bardzo prosto, trochę od niechcenia, jakby trochę w malignie i przekaz był bardzo mocny – dotarł. Ojciec polskiego bluesa -Tadeusz Nalepa…? niewątpliwie jeden z tych europejskich „Blues Breakerów”,wiarygodny współtwórca kreacji polskiego bluesmana z czasów PRL…Ale autorami tej opery byli: Tadeusz Nalepa, który świetnie to podchwycił jako gitarzysta, kompozytor, aranżer, bo zainspirował się stylistyką post- Mayallowską, wokalista- naturszczyk – prekursor melodeklamacji i rapu w Polsce oraz Bogdan Loebl, który nadał jej polski charakter – mocnym filozoficznym słowem, poetyką mroku tamtych lat. No cóż, jedynym wyróżnikiem polskiego bluesa w tej całej stylistyce: jest słowo – polski język i sztuka poezji, bowiem muzycznie -nic nowego, to kopia stylistyczna, kulturowa bluesa znad Tamizy, a w konsekwencji nowego bluesa chicagowskiego z lat 50-ych, 60-ych (post- Rush, post-F. King). Blues sztuka ludowa – afrykańsko – amerykańska.

Niektórzy mówia, to tylko teksty…proszę sobie wyobrazić, że wszystkie utwory Breakout są zaśpiewane - la la la i co?

Ogólnie rzecz biorąc brak w Narodzie uwagi w odbiorze i zwyczajnie szacunku dla słowa, sztuki i zwyczajnie - dla osoby człowieka…szacunku dla starszyzny itd.itp….bo brak czasu, brak obywatelowi forsy na kulturę…lepsza konsumpcja dorażna,i to co za darmo! i … szybko, szybko…brak czasu na szukanie czegoś, co warte…w mass mediach trudno się przebić przez ten harmider i raban, a w Internecie…? często zwodnicze opowieści. Znam to z autopsji.

Niech Żyje Polski Blues!

Z poważaniem

Włodek Kleszcz
Obrazek
Awatar użytkownika
kora
Elf
Elf
 
Posty: 30142
Rejestracja: września 1, 2005, 12:44 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Roj » września 28, 2010, 9:31 am

Widzę , że nadszedł czas burzenia pomników ... z pewnością w trosce o przyszłość polskiego bluesa , polskiej poezji i czego tam jeszcze . Nalepa znalazł się w lekko niezręcznej sytuacji , bo nie może się jakby bronić sam a i naród na to gdzieś .
Do braku " szacunku dla słowa, sztuki i zwyczajnie - dla osoby człowieka…szacunku dla starszyzny " dodałbym jeszcze brak szacunku dla zmarłych .
O co chodzi , o tantiemy ?
Zróbmy zrzutę i problem zniknie

p.s. A jaki problem jest się zarejestrować i polemizować w w/w temacie .
Koro , dobre serce masz , nie daj się wikłać w tą mała sprawkę .
Ci goście zwyczajnie się Tobą wysługują !
Awatar użytkownika
Roj
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7314
Rejestracja: sierpnia 8, 2009, 7:16 am
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: RafałS » września 28, 2010, 10:47 am

Po pierwsze apeluję, żeby przenieść dyskusję na temat Nalepa-Loebl do innej zakładki, szkoda, że tutaj wygrała ona z rozmową o wysokim poziomie samej płyty. Ale może to ostatnie jest tak oczywiste, że nie ma, o czym gadać.

A co do powstałego sporu: Kora – ten świat jest już tak urządzony, że nie podaje się na ogół nazwisk autorów tekstów na okładce tą samą czcionką, co nazwiska wykonawcy. Nalepa nie tylko był autorem muzyki – on ze swoim zespołem te utwory wykonywał i je rozsławił. W tym sensie są to „jego” numery i w tym sensie „All along the watchtower” jest nie tylko Dylana, ale i Hendrixa, który go przecież nie napisał. W show-biznesie panuje kult wykonawcy, nie kult autora. Gwiazdom pop piosenki piszą zawodowcy, o których masowy odbiorca nie ma zielonego pojęcia. Na tej samej zasadzie idzie się do kina na nowy film ze znanym aktorem czy znanego reżysera, a nie ulubionego scenarzysty (ten ostatni ma szczęście, jak się da odczytać jego nazwisko na plakacie). Tak już jest, choć dla mnie osobiście scenarzyści, kompozytorzy i autorzy tekstów są zwykle ważniejsi niż gwiazdy w blasku reflektorów, bo ci pierwsi muszą mieć mózgi, a ci drudzy - niekoniecznie.

Jeszcze jedno: ilu z nas wie kim był Billy Roberts? No właśnie. Otóż był piosenkarzem folkowym, któremu oficjalnie przypisuje się autorstwo "Hey Joe". Może czas na płyty o tytułach "Hey Billy" czy "Tribute To Billy Roberts"? Tylko - kto je kupi?
Ostatnio zmieniony września 28, 2010, 11:18 am przez RafałS, łącznie zmieniany 2 razy
Awatar użytkownika
RafałS
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6455
Rejestracja: lutego 2, 2007, 12:05 pm

Postautor: kora » września 28, 2010, 11:08 am

Mogę przenieść posty począwszy od mojego pierwszego wpisu, do innego tematu
Nie widzę problemu... tylko czy to ma jakiś sens ? To są newsy, nie recenzje płyt.
Ponadto uważam, że to świetna reklama dla tej płyty .

Jeżeli autor tego tematu wyrazi chęć przeniesienia "dyskusji nie na temat" do innego działu - zrobię to niezwłocznie :wink:
Obrazek
Awatar użytkownika
kora
Elf
Elf
 
Posty: 30142
Rejestracja: września 1, 2005, 12:44 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: RafałS » września 28, 2010, 11:51 am

30 płyt Eltona Johna powstało na bazie tekstów Bernie Taupina. Jego nazwisko jest popularne, ale bez przesady - nikt nie mówi o przebojach Taupina. Ilu znamy librecistów sławnych oper? Ja jednego - Tima Rice'a od musicalu / rock opery "Jesus Christ Superstar". Ale już z "Hair" miałbym problem. Muzyka: Galt MacDermot, lecz czyje u diabła są teksty? Odpowiedź: Jamesa Rado i Gerome'a Ragni. Mógłbym tak do jutra sypać nazwiskami, ale czas wracać do pracy. :)
Awatar użytkownika
RafałS
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6455
Rejestracja: lutego 2, 2007, 12:05 pm

Postautor: karambol » września 28, 2010, 12:03 pm

Roj pisze:Nalepa znalazł się w lekko niezręcznej sytuacji , bo nie może się jakby bronić sam a i naród na to gdzieś .

W lekko niezręcznej sytuacji to znaleźli się chłopaki z JJBand. W dobrej wierze, z zapałem i pomysłem nagrali absolutnie świetną płytę, która zupełnie niezgodnie z ich intencjami stała sie pretekstem do tej dyskusji.
Awatar użytkownika
karambol
Administrator
Administrator
 
Posty: 2418
Rejestracja: czerwca 24, 2004, 4:57 pm
Lokalizacja: Białystok

Postautor: kora » września 28, 2010, 12:19 pm

Dlaczego niezręcznej ? :D
Nagrali naprawdę dobrą płytę , to fakt niezaprzeczalny a to,ze przy okazji wyszło "szydło z worka" - nie jest ich winą :wink:
Po raz wtóry się powtórzę - dzięki tej płycie, przejrzałam na oczy .
Obrazek
Awatar użytkownika
kora
Elf
Elf
 
Posty: 30142
Rejestracja: września 1, 2005, 12:44 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Roj » września 28, 2010, 12:29 pm

karambol pisze:
Roj pisze:Nalepa znalazł się w lekko niezręcznej sytuacji , bo nie może się jakby bronić sam a i naród na to gdzieś .

W lekko niezręcznej sytuacji to znaleźli się chłopaki z JJBand. W dobrej wierze, z zapałem i pomysłem nagrali absolutnie świetną płytę, która zupełnie niezgodnie z ich intencjami stała sie pretekstem do tej dyskusji.

Płyta rzeczywiście świetna , a i Loeblowi należy się hołd i szacunek za te teksty . Za didaskalia około-forumowe już mniej .. Na Boga . przecież 90 procent narodu wie , że to Loebl jest autorem tekstów Nalepy , więc po co ta gorycz i rozdrapywanie starych ran ... Tadzio to był rockendrolowiec , w Rzeszowie na 3-go Maja stoi jego pomnik , ale aureoli nad jego głową tam nie widziałem :D
Awatar użytkownika
Roj
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7314
Rejestracja: sierpnia 8, 2009, 7:16 am
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: karambol » września 28, 2010, 12:40 pm

kora_ pisze:Dlaczego niezręcznej ? :D

Ano dlatego że gdyby tytuł płyty brzmiał "J.J. Band i przyjaciele grają utwory Tadeusza Nalepy i Bogdana Loebla" pewnie powyższa dyskusja by się nie odbyła.
Awatar użytkownika
karambol
Administrator
Administrator
 
Posty: 2418
Rejestracja: czerwca 24, 2004, 4:57 pm
Lokalizacja: Białystok

Postautor: kora » września 28, 2010, 12:51 pm

Tak tytułując płytę, oddaliby w pełni hołd tym, którzy utworzyli pierwszą ,polską bluesową scenę .

Taka wersja też nie wzbudziłaby żadnych kontrowersji :
- "J.J. Band i przyjaciele grają przeboje Tadeusza Nalepy
Ostatnio zmieniony września 29, 2010, 11:28 am przez kora, łącznie zmieniany 1 raz
Obrazek
Awatar użytkownika
kora
Elf
Elf
 
Posty: 30142
Rejestracja: września 1, 2005, 12:44 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: dmin » września 28, 2010, 1:02 pm

A ja z kolei nie rozumiem gdzie jest problem skoro wewnątrz płyty jest wymieniony Pan Bogdan Loebl. W świadomości słuchaczy te utwory funkcjonują jako utwory Nalepy i jest to fakt nie do zatarcia. Inna sprawa że jeśli manager był w kontakcie z B Loeblem to zawczasu powinien wyłuskać od niego rzeczoną chęć pojawienia się na okładce
Co z?ego, to nie ja.
dmin
bluesman
bluesman
 
Posty: 377
Rejestracja: czerwca 15, 2004, 4:32 pm
Lokalizacja: Szczecin....niestety:)

Postautor: Spaniel » września 28, 2010, 1:07 pm

kora_ pisze:... autorami tej opery byli: Tadeusz Nalepa, który świetnie to podchwycił jako gitarzysta, kompozytor, aranżer, bo zainspirował się stylistyką post- Mayallowską, wokalista- naturszczyk – prekursor melodeklamacji i rapu w Polsce oraz Bogdan Loebl, który nadał jej polski charakter – mocnym filozoficznym słowem, poetyką mroku tamtych lat. No cóż, jedynym wyróżnikiem polskiego bluesa w tej całej stylistyce: jest słowo – polski język i sztuka poezji, bowiem muzycznie -nic nowego ....
Niektórzy mówia, to tylko teksty…proszę sobie wyobrazić, że wszystkie utwory Breakout są zaśpiewane - la la la ...
Niech Żyje Polski Blues!
Włodek Kleszcz

Mój imiennik te słowa z ust mi wyjął, zgadzam się szczególnie z tym fragmentem listu, który wyżej :)
Blues mieszka w Polsce !
Awatar użytkownika
Spaniel
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 2689
Rejestracja: lutego 10, 2010, 2:49 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: kora » września 28, 2010, 2:06 pm

StS pisze:1. Na szczęście mam inny egzemplarz płyty "Blues":
Obrazek


egzemplarz z 2000r, nie robi na mnie wrażenia .
A widziałeś to ? ( lata '70 )

Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
kora
Elf
Elf
 
Posty: 30142
Rejestracja: września 1, 2005, 12:44 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: StS » września 28, 2010, 3:15 pm

kora_ pisze:egzemplarz z 2000r, nie robi na mnie wrażenia .
A widziałeś to ? ( lata '70 )...
Oczywiście w latach siedemdziesiątych nie widziałem żadnej płyty CD, bo wtedy takich płyt nie było w powszechnym użyciu.
Jeśli Bogdan Loebl pisze o płycie CD wydanej przez Polskie Nagrania, to chodzi pewnie o tę płytę wydaną w 1991 roku (składak z płyt Blues i Karate - ze skróconymi nagraniami Gdybym był wichrem i Karate):
Obrazek
Obrazek

Tej płyty nie mam i nie zaglądałem do książeczki.

Kora - przenieś tę dyskusję w inne miejsce, bo przytłacza ona główny temat (chociaż może przysłużyć się popularności tej świetnej płyty):
Obrazek
StS
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 3329
Rejestracja: lutego 15, 2006, 6:36 pm

Postautor: Marek Kaczanowski » września 28, 2010, 3:56 pm

kora_ pisze:
Obrazek


StS pisze:Obrazek[/url]
Tej płyty nie mam i nie zaglądałem do książeczki.



To jest środek książeczki i tył okładki tego samego wydania.
Czyli jest podany autor tekstów.
Wydawcą tego CD były Polskie Nagrania ale tłoczone chyba na Węgrzech.
Na cd jest "Made in Hungary"

Na wszystkich longplayach również było (jest) podane kto napisał muzykę a kto słowa.
Magazyn Bluesowy - niedziela godz 22:00
słuchaj przez internet *
Awatar użytkownika
Marek Kaczanowski
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 26326
Rejestracja: listopada 23, 2006, 7:34 pm
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: Andrzej Jerzyk`e » września 28, 2010, 10:33 pm

Roj pisze:Na Boga . przecież 90 procent narodu wie , że to Loebl jest autorem tekstów Nalepy , więc po co ta gorycz i rozdrapywanie starych ran ...

W rzeczy samej!!! A kolejnym, Pan Franciszek Walicki ukrywający się wówczas pod nickiem "Jacek Grań"!!!
Awatar użytkownika
Andrzej Jerzyk`e
Ojciec Dyrektor
Ojciec Dyrektor
 
Posty: 25041
Rejestracja: kwietnia 16, 2004, 8:54 pm
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Postautor: Spaniel » września 28, 2010, 11:12 pm

Andrzej Jerzyk`e pisze:
Roj pisze:Na Boga . przecież 90 procent narodu wie , że to Loebl jest autorem tekstów Nalepy , więc po co ta gorycz i rozdrapywanie starych ran ...

W rzeczy samej!!! A kolejnym, Pan Franciszek Walicki ukrywający się wówczas pod nickiem "Jacek Grań"!!!

Nooo Norwid i Asnyk w rzeczy samej też tam coś dla Niemena skrobneli :D :D itd. itp nieważne. Szafa gra :).
Blues mieszka w Polsce !
Awatar użytkownika
Spaniel
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 2689
Rejestracja: lutego 10, 2010, 2:49 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Roj » września 29, 2010, 5:40 am

Andrzej Jerzyk`e pisze:
Roj pisze:Na Boga . przecież 90 procent narodu wie , że to Loebl jest autorem tekstów Nalepy , więc po co ta gorycz i rozdrapywanie starych ran ...

W rzeczy samej!!! A kolejnym, Pan Franciszek Walicki ukrywający się wówczas pod nickiem "Jacek Grań"!!!

A tak , pamiętam , jak mówiłeś o tym w Krośnie na festiwalu - jedno z bardziej płomiennych przemówień , jakie słyszałem w życiu , stawiane przez mnie na równi z M.L. Kingiem „I have a dream…” ;)
Pozdrawiam Cię serdecznie !
Awatar użytkownika
Roj
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7314
Rejestracja: sierpnia 8, 2009, 7:16 am
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: kora » września 29, 2010, 7:25 am

StS pisze: to chodzi pewnie o tę płytę wydaną w 1991 roku

Tak, masz rację. Pomyliłam się .
Roj pisze:Na Boga . przecież 90 procent narodu wie , że to Loebl jest autorem tekstów Nalepy , więc po co ta gorycz i rozdrapywanie starych ran ...

Z tego wynika,ze ja i moi bliżsi znajomi , zaliczamy /zaliczaliśmy się do tych 10%.

Spaniel pisze:Nooo Norwid i Asnyk w rzeczy samej też tam coś dla Niemena skrobneli


Tylko że Niemen szczycił się faktem ,iż śpiewa wiersze Norwida, Asnyka, Tuwima, Przerwy-Tetmajera, Iwaszkiewicza :lol:
Widocznie tylko poeta, zrozumie drugiego poetę .
Obrazek
Awatar użytkownika
kora
Elf
Elf
 
Posty: 30142
Rejestracja: września 1, 2005, 12:44 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: easy-blues » września 29, 2010, 7:40 am

kora_ pisze:
Włodzimierz Kleszcz, który poprosił mnie o umieszczenie tu, swego listu .

[cut]


Niektórzy mówia, to tylko teksty…proszę sobie wyobrazić, że wszystkie utwory Breakout są zaśpiewane - la la la i co?


I nic - to nadal utwory Breakout, nie Pana, pomimo, że to Pan napisał tekst "la, la, la i co?"

:lol:
Awatar użytkownika
easy-blues
bluesman
bluesman
 
Posty: 255
Rejestracja: grudnia 22, 2009, 11:46 am

Postautor: RafałS » września 29, 2010, 8:40 am

kora_ pisze:
Włodzimierz Kleszcz, który poprosił mnie o umieszczenie tu, swego listu .
[cut]
Niektórzy mówia, to tylko teksty…proszę sobie wyobrazić, że wszystkie utwory Breakout są zaśpiewane - la la la i co?


Wtedy to by nie był Breakout tylko Uriah Heep. :wink:
Awatar użytkownika
RafałS
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6455
Rejestracja: lutego 2, 2007, 12:05 pm

Postautor: Spaniel » września 29, 2010, 9:23 am

kora_ pisze:Tylko że Niemen szczycił się faktem ,iż śpiewa wiersze Norwida, Asnyka, Tuwima, Przerwy-Tetmajera, Iwaszkiewicza :lol:
Widocznie tylko poeta, zrozumie drugiego poetę .

Kasiu to właśnie chciałem powiedzieć (napisać). Trzeba otwartym tekstem. Są takie utwory, w których muzyka i tekst stanowią nierozłączną całość i to jest tak oczywiste, ze aż boli :?. Po co błądzić po świecie wystarczy przypomnieć box Pięć Oceanów , czy twórczość Przybory i Wasowskiego .... Tak jest też w przypadku duetu Nalepa-Leobl :!: Z tymi procentami to ostrożnie jak 10% dorosłych Polaków potrafi wymienić dzisiaj 10 tytułów z repertuaru Tadeusza Nalepy to jestem szczęśliwym człowiekiem :). Pisanie o 90% tj. ok 30 milionach to jakiś kabaret-tylu to nawet nie zna "artystów" bohaterów pierwszych stron "gazet brudzących palce"
:D :D :D
Blues mieszka w Polsce !
Awatar użytkownika
Spaniel
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 2689
Rejestracja: lutego 10, 2010, 2:49 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Roj » września 29, 2010, 9:30 am

Spaniel pisze:
kora_ pisze:Tylko że Niemen szczycił się faktem ,iż śpiewa wiersze Norwida, Asnyka, Tuwima, Przerwy-Tetmajera, Iwaszkiewicza :lol:
Widocznie tylko poeta, zrozumie drugiego poetę .

Kasiu to właśnie chciałem powiedzieć (napisać). Trzeba otwartym tekstem. Są takie utwory, w których muzyka i tekst stanowią nierozłączną całość i to jest tak oczywiste, ze aż boli :?. Po co błądzić po świecie wystarczy przypomnieć box Pięć Oceanów , czy twórczość Przybory i Wasowskiego .... Tak jest też w przypadku duetu Nalepa-Leobl :!: Z tymi procentami to ostrożnie jak 10% dorosłych Polaków potrafi wymienić dzisiaj 10 tytułów z repertuaru Tadeusza Nalepy to jestem szczęśliwym człowiekiem :). Pisanie o 90% tj. ok 30 milionach to jakiś kabaret-tylu to nawet nie zna "artystów" bohaterów pierwszych stron "gazet brudzących palce"
:D :D :D

Z tymi procentami to była taka przenośnia poetycka Spaniel , nie bierz tak wszystkiego dosłownie
Awatar użytkownika
Roj
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7314
Rejestracja: sierpnia 8, 2009, 7:16 am
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: Paweł Stomma » września 29, 2010, 11:50 am

Nie podoba mi sie bardzo to, co robi teraz pan Loebl. Wydaje mi sie to bardzo zawistne i małostkowe. Latami dostawał kase z Zaiksu, kase, na która głównie Nalepa cięzko pracował. Nigdy nie słyszałem o jakims konflikcie z tego powodu. Że pomijany itd. Póki kasa szła było OK. To naturalne, że z numerami Nalepy kojarzony jest Nalepa, a kto ma być? Ciężko sobie za to zapracował!
Pewnie, że teksty Loebla były wazne, zawsze wiedziałem, kto pisze dla Nalepy. Wyróżniały się wówczas na tla ogólnie obciachowej polskiej twórczości. Miały swój klimat i sens.
Nie dziwie się, że Nalepa miał taki stosunek do tekstów, ma taki większość muzyków, zwłaszcza rokendrolowców! Śpiewa sie po prostu swoje kawałki UŻYWAJĄĆ jakichś tekstów. I ma to nawet jakis sens biorąc pod uwage proporcję wkładów. Któż by słyszał o Loeblu, gdyby jego tekstów nie spopularyzował Nalepa?
Ja na pewno nie!
A teraz ma pretensję, ze pisze - graja utwory Nalepy. A co ma pisać "Loebla z muzyką Nalepy"?
I ktoś by wtedy wiedział o co chodzi? O które numery?
A przeciez na każdej płycie jest autor tekstu, a że nie z przodu?
To jeszcze mało?
Jakby p. Loebl chciał być mocniej kojarzony z tymi numerami, to co stoi na przeszkodzie wziąć gitarę i grać po 200 koncertów rocznie, po całej Polsce przez wiele lat?
Na pewno by zadziałało!
Przeciez tak zrobił Nalepa!
To że wszyscy mówia "utwory Nalepy", a niektórzy nawet nie wiedza, któ był autorem tekstów to przecież nie jest owoc jakiegoś spisku i złej woli Nalepy, tylko jego ciężkiej, wieloletniej pracy, z której zresztą p. Loebl dostawał cały czas ciężką kasę, własciwie nic juz więcej nie robiac!
To to jeszcze mało?
Nie ujmuję zasług p. Loeblowi, naprawde myślę, ze bez niego Nalepa taki, jakiego go znamy, by pewnie nie istniał, ale nie przesadzajmy.
Bardzo mnie denerwują te takie spóźnione próby ingerencji w historię.
Dont you step on my blue suede shoes.
You can do anything but lay off of my blue suede shoes

https://www.facebook.com/Breakmaszyna
Awatar użytkownika
Paweł Stomma
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 3105
Rejestracja: czerwca 9, 2008, 8:52 pm
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: Spaniel » września 29, 2010, 1:37 pm

Paweł Stomma pisze:Nie ujmuję zasług p. Loeblowi, naprawde myślę, ze bez niego Nalepa taki, jakiego go znamy, by pewnie nie istniał, ale nie przesadzajmy.
Bardzo mnie denerwują te takie spóźnione próby ingerencji w historię.

Tak Pawle, jest wiele racji w tym co piszesz. Jeśli chodzi tylko o kasę jak sugerujesz to już się tym brzydzę :( .
Zgadzam się z tym co napisałeś , a ja wyżej cytuję ! Nie zgadzam się tylko z ostatnim zdaniem jako zawodowy historyk. Może coś innego miałeś na myśli, a wyszło jak wyszło. Historia to nie martwa nauka, to nie martwy jeżyk jakim jest łacina. Historia nawet ta najnowsza musi być dynamiczna i przyczynkarska, bo inaczej pojawiają się "białe plamy". To tak jak z tym przysłowiowym króliczkiem, którego ciągle gonimy .... .
Masz rację gdyby Panowie się nie spotkali, moim zdaniem każdy poszedłby własną drogą. Tadeusz Nalepa byłby znany, bo już osiągnął popularność jeszcze z Stanisławem Guzkiem i zespołem Blackout. Leobl wydałby kilka tomików poezji ... i byłby jednym z wielu zdolnych poetów znanych wąskiej grupie pasjonatów poezji.
Czego zabrakłoby nam ? Kilkudziesięciu pięknych polskich bluesów autorstwa obu Panów. Moje przeżycia i wzruszenia muzyczne chyba podobnie jak Twoje byłyby ociupinkę uboższe. Czy można byłoby z tym żyć ? Oczywiście, tylko przynajmniej dla części z nas mniej pięknie. Chyba pod tym względem zgadzamy się :) .
Płyta Jagusia i Przyjaciół jest już na rynku .... i nie ma co "płakać nad rozlanym mlekiem" stało się. Bądźmy tolerancyjni .... dla odmiennych sądów, bo taki jest blues.
Pozdrawiam Cię z należnym szacunkiem :) Blues z nami :)
Blues mieszka w Polsce !
Awatar użytkownika
Spaniel
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 2689
Rejestracja: lutego 10, 2010, 2:49 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Roj » września 29, 2010, 1:50 pm

Paweł Stomma pisze:Nie podoba mi sie bardzo to, co robi teraz pan Loebl. Wydaje mi sie to bardzo zawistne i małostkowe. Latami dostawał kase z Zaiksu, kase, na która głównie Nalepa cięzko pracował. Nigdy nie słyszałem o jakims konflikcie z tego powodu. Że pomijany itd. Póki kasa szła było OK. To naturalne, że z numerami Nalepy kojarzony jest Nalepa, a kto ma być? Ciężko sobie za to zapracował!
Pewnie, że teksty Loebla były wazne, zawsze wiedziałem, kto pisze dla Nalepy. Wyróżniały się wówczas na tla ogólnie obciachowej polskiej twórczości. Miały swój klimat i sens.
Nie dziwie się, że Nalepa miał taki stosunek do tekstów, ma taki większość muzyków, zwłaszcza rokendrolowców! Śpiewa sie po prostu swoje kawałki UŻYWAJĄĆ jakichś tekstów. I ma to nawet jakis sens biorąc pod uwage proporcję wkładów. Któż by słyszał o Loeblu, gdyby jego tekstów nie spopularyzował Nalepa?
Ja na pewno nie!
A teraz ma pretensję, ze pisze - graja utwory Nalepy. A co ma pisać "Loebla z muzyką Nalepy"?
I ktoś by wtedy wiedział o co chodzi? O które numery?
A przeciez na każdej płycie jest autor tekstu, a że nie z przodu?
To jeszcze mało?
Jakby p. Loebl chciał być mocniej kojarzony z tymi numerami, to co stoi na przeszkodzie wziąć gitarę i grać po 200 koncertów rocznie, po całej Polsce przez wiele lat?
Na pewno by zadziałało!
Przeciez tak zrobił Nalepa!
To że wszyscy mówia "utwory Nalepy", a niektórzy nawet nie wiedza, któ był autorem tekstów to przecież nie jest owoc jakiegoś spisku i złej woli Nalepy, tylko jego ciężkiej, wieloletniej pracy, z której zresztą p. Loebl dostawał cały czas ciężką kasę, własciwie nic juz więcej nie robiac!
To to jeszcze mało?
Nie ujmuję zasług p. Loeblowi, naprawde myślę, ze bez niego Nalepa taki, jakiego go znamy, by pewnie nie istniał, ale nie przesadzajmy.
Bardzo mnie denerwują te takie spóźnione próby ingerencji w historię.

Paweł , dzięki za ten wpis !
Awatar użytkownika
Roj
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7314
Rejestracja: sierpnia 8, 2009, 7:16 am
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: Spaniel » września 29, 2010, 2:35 pm

Pawle i jeszcze tylko taka uwaga na marginesie. Wczoraj wysłuchałem audycji Jana Cegiełki . Prezentowana była w części najnowsza urocza, nowa płyta Staszka SOYKI i Jego KWINTETU pt. "............tylko brać - Osiecka znana i nieznana." Niezbadane są wyroki niebios .... może ktoś kiedyś nagra równie piękny krążek z tekstami Loebla ? Np. Bardzo podoba mi się nagranie Magdy Piskorczyk właśnie z tekstem B.Leobla "Rzeźb mnie".
A p.Leobl to chyba lepiej, żeby tę gitarkę zostawił w spokoju :wink: i nie jeździł po całej Polsce co ? :D
Blues mieszka w Polsce !
Awatar użytkownika
Spaniel
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 2689
Rejestracja: lutego 10, 2010, 2:49 pm
Lokalizacja: Wrocław

PoprzedniaNastępna

nowoczesne kuchnie tarnowskie góry piekary śląskie będzin świętochłowice zawiercie knurów mikołów czeladź myszków czerwionka leszczyny lubliniec łaziska górne bieruń

Wróć do Postacie Bluesa w Polsce

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 11 gości