Clapton - Pielgrzym Rocka

Nasza forumowa biblioteka

Moderator: mods

Postautor: Zdzisław Pająk » sierpnia 13, 2008, 8:48 pm

Andrzej Jerzyk`e pisze:Ja zaczynam czytać już od jutra! Dzięki Zdzisław!!!

Wiem, że nie będziesz na Claptonie w Gdyni, żałuję. Wiem, że yakże wielu nie będzie, choć to może ostatnia okazja bycia na legendzie i pielgrzymie...
Postaram się zatem coś potem napisać (będzie to w piątek popołudniu) i choć pisać to nie to samo co widzieć i słyszeć razem, to może ta namiastka coś da, postaram sie być najbliżej jak tylko będzie to możliwe.
Obrazek
Awatar użytkownika
Zdzisław Pająk
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 2528
Rejestracja: stycznia 27, 2005, 6:06 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: Zdzisław Pająk » sierpnia 15, 2008, 12:28 pm

No i co po koncercie Claptona w Gdyni, ja swoje uwagi na gorąco napisałem, napiszcie i Wy.
Pozdrawiam
PS - Moje uwagi są w zakładce koncerty. Jednym słowem tylko R-E-W-E-L-A-C-J-A
Obrazek
Awatar użytkownika
Zdzisław Pająk
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 2528
Rejestracja: stycznia 27, 2005, 6:06 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: kora » sierpnia 15, 2008, 1:20 pm

Zdzisław Pająk pisze: Jednym słowem tylko R-E-W-E-L-A-C-J-A


Prosimy o komentarze :wink: ,zdjęcia mile widziane :wink: :wink: :wink:
Obrazek
Awatar użytkownika
kora
Elf
Elf
 
Posty: 30142
Rejestracja: września 1, 2005, 12:44 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Zdzisław Pająk » sierpnia 15, 2008, 7:26 pm

Wracam d owczorajszego koncertu Pielgrzyma - On musi mieć układy w niebie, przedwczoraj w Gdynmi lało, dziś widać jaka jest pogoda, a na koncercie ani jednej chmurki, słoneczko prażyło, długo było ciepło i fantastycznie, a dzięki muzyce jeszcze lepiej, jeszcze cieplej i cudowniej. Nie ma jednak takiego złego co
by na dobre nie wyszło, ja wprawdzie wyjeżdżam na tydzień, ale kto ma już książkę, zamiast wychodzić na deszcz i zimno, może ją przeczytać. Wdzięczny będę za opinie, nawet jeśli coś Wam się nie spodoba. Bo powoli trza się brać za Jimiego, On niestety nie przyjedzie na koncerty, ale okazji do premiery będzie kilka, jedną z nich (to już mogę zdradzić) może być przyszłoroczny "Satyr Blues Festival" (10-ty, a więc specjalny), który mają uświetnić znakomici gitarzyści - Jimi byłby pożądany. Co Wy na to?
Obrazek
Awatar użytkownika
Zdzisław Pająk
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 2528
Rejestracja: stycznia 27, 2005, 6:06 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: kora » sierpnia 16, 2008, 7:45 am

Zdzisław Pająk pisze: zamiast wychodzić na deszcz i zimno, może ją przeczytać. Wdzięczny będę za opinie, nawet jeśli coś Wam się nie spodoba


U mnie na Śląsku na okrągło pada.Jak żyję,czegoś takiego nie widziałam :roll: non stop burze,grad... fujjj.
Ale wszystko ma swoje dobre i złe strony - zła pogoda też.

Lektura Pielgrzyma jest dla Nas ,(pisze w liczbie mnogiej, bo ze swoją drugą połową czytamy Claptona na zmianę po czym wymieniamy się opiniami :wink: ) jest świetnym sposobem na spędzenie tych nieciekawych dni.
Ja z reguły wchłaniam książki jak gąbkę,z tą jest inaczej :wink: .
Jest w niej tyle informacji,aby wszystkie ja sobie przyswoić ,często pewne wersy czytam kilkakrotnie.Delektuję się nią jak pysznym ciastkiem.
Podziwiam autora,za umiejętność przekazania tylu faktów w sposób tak przestępny ,bez narażania czytelnika na pogubienie się w toczącej akcji.

Musze przyznać się szczerze ,ze Claptona postrzegałam w nieco innym świetle.Książka "otwiera mi oczy" na pewne fakty,które wcześniej z uwagi na niezrozumiałość Jego charakteru, budziły we mnie wiele kontrowersji....
Obrazek
Awatar użytkownika
kora
Elf
Elf
 
Posty: 30142
Rejestracja: września 1, 2005, 12:44 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: kora » sierpnia 16, 2008, 7:51 am

Zdzisław Pająk pisze: Bo powoli trza się brać za Jimiego, On niestety nie przyjedzie na koncerty, ale okazji do premiery będzie kilka, jedną z(...) Co Wy na to?


Zbroimy się w cierpliwość :D
ŻYCZYMY NIEUSTAJĄCEJ WENY TWÓRCZEJ.

Książka, to najlepszy przyjaciel człowieka....
Pan musi się postarać abyśmy mieli jeszcze jednego więcej :D
( ale mam gadane :roll: )
Obrazek
Awatar użytkownika
kora
Elf
Elf
 
Posty: 30142
Rejestracja: września 1, 2005, 12:44 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: kora » sierpnia 16, 2008, 12:41 pm

Zdzisław Pająk pisze: ale okazji do premiery będzie kilka,


finał proponuję na
JIMIWAY 2009 ,
którego patronem jest Jimi Hendrix

jestem przekonana,ze książka na jimyway'owym stoisku,sprzedawałaby się jak świeże bułeczki :wink: :wink:
Obrazek
Awatar użytkownika
kora
Elf
Elf
 
Posty: 30142
Rejestracja: września 1, 2005, 12:44 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Tasurinczi » sierpnia 18, 2008, 9:49 am

Czyta się świetnie i szybko. Momentami mam wrażenie, że siedzę w zadymionym lokalu Londynu lat 60-tych i patrzę jak na scenie jammują Clapton, Bruce, Winwood i reszta...
Rock n' roll, babe :)
Awatar użytkownika
Tasurinczi
blueslover
blueslover
 
Posty: 718
Rejestracja: stycznia 16, 2006, 12:25 am
Lokalizacja: Bytom

Postautor: RockOnCellBlock » sierpnia 21, 2008, 6:51 pm

Ja dopiero teraz zabieram się za książkę, bo kiedy po Claptonie pojechałam do ciotki, ona wróciła do domu, ale po pierwszych stronach mogę powiedzieć, że świetnie się ją czyta i że jest tak dobrze napisana, że rzucam się na informacje w niej zawarte coraz szybciej i szybciej i szybciej i ...
:)
Nina Sawicka.
Last fm
Awatar użytkownika
RockOnCellBlock
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 5001
Rejestracja: lipca 27, 2008, 1:01 pm
Lokalizacja: Opole/Kraków

Postautor: Zdzisław Pająk » sierpnia 23, 2008, 8:51 pm

Już jestem, wygłodniały inmternetu (tam gdzie byłem, akurat on się wyniósł), mogę więc od jutra odpowiadać a od poniedziałku wysyłać zamówione książki, kto jeszcze chce, proszę o pośpiech, egzemplarzy coraz mniej.
Dziękuję Wam wszystkim za pozytywne opinie, cieszę się, że moja praca nie została tylko w komputerze i wielu z Was coś da, może też zachęci do uważniejszego słuchania i pogrzebania trochę w archiwalnych nagraniach, jest jeszcze sporo bootlegów, ale żeby o nich pisać musiałbym wydać drugą książkę o tysiącu stron, tym samym napisać o tysiącach koncertów.
Nie gniewajcie się na jakość wydruku, małą czcionkę i czasami niezbyt doskonałe zdjęcia, raz jeszcze podkreślam, one miały być tylko dodatkiem do wyobraźni i uzupełnieniem treści, książka z dobrymi zdjęciami by kosztowała majątek, zaś o czcionce 14 - miała ponad tysiąc stron. I tego się bałem, że wtedy by nie trafiła "pod strzechy" (cytując mistrza).
Pozdrawiam i rozpamiętuję raz jeszcze koncert w Gdyni - to było wspaniałe przeżycie, jakie zdarza się raz na ... lat (w miejsce kropek można samemu wstawić jakąś liczbę, ja sam wstawiam co najmniej 10).
Obrazek
Awatar użytkownika
Zdzisław Pająk
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 2528
Rejestracja: stycznia 27, 2005, 6:06 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: RockOnCellBlock » sierpnia 23, 2008, 9:10 pm

raz na przynajmniej 16 lat, bo nigdy wcześniej na takim nie byłam ! ^^

Co do czcionki oraz zdjęć- mi to nie przeszkadza, pomimo wady wzroku nie mam większego problemu z dłuższą lekturą książki :)
Nina Sawicka.
Last fm
Awatar użytkownika
RockOnCellBlock
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 5001
Rejestracja: lipca 27, 2008, 1:01 pm
Lokalizacja: Opole/Kraków

Postautor: Andrzej Jerzyk`e » sierpnia 23, 2008, 9:13 pm

obacz
Zdzisław Pająk pisze:Już jestem, wygłodniały inmternetu (tam gdzie byłem, akurat on się wyniósł), mogę więc od jutra odpowiadać a od poniedziałku wysyłać zamówione książki, kto jeszcze chce, proszę o pośpiech, egzemplarzy coraz mniej.
Dziękuję Wam wszystkim za pozytywne opinie, cieszę się, że moja praca nie została tylko w komputerze i wielu z Was coś da, może też zachęci do uważniejszego słuchania i pogrzebania trochę w archiwalnych nagraniach, jest jeszcze sporo bootlegów, ale żeby o nich pisać musiałbym wydać drugą książkę o tysiącu stron, tym samym napisać o tysiącach koncertów.
Nie gniewajcie się na jakość wydruku, małą czcionkę i czasami niezbyt doskonałe zdjęcia, raz jeszcze podkreślam, one miały być tylko dodatkiem do wyobraźni i uzupełnieniem treści, książka z dobrymi zdjęciami by kosztowała majątek, zaś o czcionce 14 - miała ponad tysiąc stron. I tego się bałem, że wtedy by nie trafiła "pod strzechy" (cytując mistrza).
Pozdrawiam i rozpamiętuję raz jeszcze koncert w Gdyni - to było wspaniałe przeżycie, jakie zdarza się raz na ... lat (w miejsce kropek można samemu wstawić jakąś liczbę, ja sam wstawiam co najmniej 10).


Zdzisiu! Ja już jestem nad morzem i zaczynam jutro lekturę. To my dziękujemy Ci że obdarowałeś nas tak wspaniałą publikacją.
To właśnie dzięki Tobie mnóstwo młodych ludzi sięgnie choćby po "Blind Faith" czy "Was Here", czy "Rainbow Concert", ale przecież także po Delaney & Bonnie & Friends.
Wszyscy składamy Ci Wielki Ukłon za Burdonam za Claptona i za wszystkie Twoje bardzo prawdziwe audycje!!!
Awatar użytkownika
Andrzej Jerzyk`e
Ojciec Dyrektor
Ojciec Dyrektor
 
Posty: 25041
Rejestracja: kwietnia 16, 2004, 8:54 pm
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Postautor: Zdzisław Pająk » sierpnia 23, 2008, 10:11 pm

Andrzeju, dzięki za baaaardzo miłe słowa, mama nadzieję, że jeszcze trochę Was pomęczę i pocieszę w niedalekiej przyszłości. Do 5 Dekad wracam w środę po 19,05 - zapraszam, podam plan gry we wtorek.
Co zaś do Claptona - to może Was zainteresuje, że od Berlina (czyli dzień po Gdyni) Jego supportem był Jakob Dylan (syn Boba - ach coż za suplement do rozdziału Knockin'...), że w Wiesbaden (19-go) za "Isn't It A Pity" pojawiło się "Little Wing" a za "Motherless children" "Got to get better in a little while" (z piękną solówką W.Weeksa), że w Zurychu (20 sierpnia) Jakob Dylan dołączył w bisie w "Crossroads", śpiewając na zmianę z Ericem; no i że w Monaco (22-go czyli wczoraj, koncert zaczął się około 22,30 a zakończył po północy) zaczął od "Layli", ale zagrał tylko 15 utworów (w Gdyni było lepiej!!!).
Obrazek
Awatar użytkownika
Zdzisław Pająk
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 2528
Rejestracja: stycznia 27, 2005, 6:06 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: Tasurinczi » sierpnia 24, 2008, 7:02 pm

Będąc w miarę blisko końca mogę pokusić się o parę słów więcej niż wcześniej napisałem. Książka jest bardzo dobra. Czyta się ją bardzo szybko. Jako minus wymieniłbym powtórzenia (te same fragmenty kilka razy, przy okazji różnych wydarzeń), czasem jakaś literówka, czy brak słowa...ale to tylko drobnostki jeśli spojrzy się na ogrom informacji, które można znaleźć w książce. Jest bardzo dokładna i szczegółowa. Skarbnica wiedzy o Ericu Claptonie. No i jak dla mnie największa zaleta tej książki- tu posłużę się cytatem:

Andrzej Jerzyk`e pisze:To właśnie dzięki Tobie mnóstwo młodych ludzi sięgnie choćby po "Blind Faith" czy "Was Here", czy "Rainbow Concert", ale przecież także po Delaney & Bonnie & Friends. Wszyscy składamy Ci Wielki Ukłon za Burdonam za Claptona i za wszystkie Twoje bardzo prawdziwe audycje!!!


Dokładnie tak jest! Do tej pory nie miałem pojęcia o małżeństwie Bramlettów, a o początkach brytyjskiego blues- rocka pojęcie raczej mgliste. To własnie przez tę książkę dziś po powrocie z wakacyjnego wyjazdu do domu siedzę od kilku dobrych godzin i przekopuję youtube, szukając pozycji wymienionych na kartach książki. I odnajduję co chwilę piosenki, które zrzucają mnie z krzesła :) (na dowód: http://pl.youtube.com/watch?v=7_nwbTeIN ... re=related )
Także podsumowując- fantastyczna pozycja, nie tylko dla fanatyków Erica Claptona. Nie czytałem książki o Burdonie, ale w miarę kończenia Pielgrzyma mam coraz większą ochotę dopaść gdzieś historię Burdona...
No, to tyle- wracam do youtube.
Rock n' roll, babe :)
Awatar użytkownika
Tasurinczi
blueslover
blueslover
 
Posty: 718
Rejestracja: stycznia 16, 2006, 12:25 am
Lokalizacja: Bytom

Postautor: vaciak » sierpnia 26, 2008, 1:27 pm

O biografii przeczytałem w Trójmiejskiej wyborczej, niestety minąłem się z Claptonem, ale chciałem dopaść książkę w Blues Clubie, już nie było.
Na szczęście to forum bluesowe, to skarbnica wiedzy i proszę, każde ważne wydarzenie można tu znaleźć, zatem po Waszych wstępnych recenzjach, mam nadzieję dopiszę wkrótce swoje, gdyż czekam na książkę.

Mam nadzieję, że wkrótce dojdze i wezmę się za nią od razu jak skończę czytać bio Boba Marleya "Catch a fire", tu polecam książkę Timothego White. Jest super.

Pozdrowionka
11.05.2012 21:00 Kraków, Awaria (ul. Mikołajska)
26.05.2012 20:00 AKUSTYCZNIE Solec-Zdrój, Malinowy Zdrój (ul. Leśna), wstęp 10 zł, wolny dla gości hotelu
http://www.facebook.com/nipuband
Awatar użytkownika
vaciak
blueslover
blueslover
 
Posty: 473
Rejestracja: października 18, 2006, 9:40 pm
Lokalizacja: Kraków

Postautor: vaciak » sierpnia 26, 2008, 6:26 pm

Heh i jeszcze się nie pochwaliłem, po dwu letnich poszukiwaniach zdobyłem na pchlim targu w Gdańsku płytę Claptona "Rainbow concert", co prawda pierwsze wydanie z kilkoma utworami, ale zawsze. Teraz poluję na różowe i dyskografia w komplecie ;).
11.05.2012 21:00 Kraków, Awaria (ul. Mikołajska)
26.05.2012 20:00 AKUSTYCZNIE Solec-Zdrój, Malinowy Zdrój (ul. Leśna), wstęp 10 zł, wolny dla gości hotelu
http://www.facebook.com/nipuband
Awatar użytkownika
vaciak
blueslover
blueslover
 
Posty: 473
Rejestracja: października 18, 2006, 9:40 pm
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Michał » sierpnia 26, 2008, 6:47 pm

Ja mam Rainbow Concert w wersji rozszerzonej. Znakomita płyta, bardzo mi się podoba.
Michał Orłowski
"Aby sobą być, prawdzie patrzeć w twarz, kochać wszystkich ludzi i pokój z sobą nieść. ..."
www.MusicSerwis.com.pl
Awatar użytkownika
Michał
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7127
Rejestracja: kwietnia 14, 2005, 7:54 pm
Lokalizacja: Katowice/Gorlice/Moszczenica/

Postautor: vaciak » sierpnia 26, 2008, 7:21 pm

Dają czadu, ja lubię koncertowe płyty, tam naprawdę słychać jak muzycy potrafią grać, chyba, że to Sopot i słowiki ;)
11.05.2012 21:00 Kraków, Awaria (ul. Mikołajska)
26.05.2012 20:00 AKUSTYCZNIE Solec-Zdrój, Malinowy Zdrój (ul. Leśna), wstęp 10 zł, wolny dla gości hotelu
http://www.facebook.com/nipuband
Awatar użytkownika
vaciak
blueslover
blueslover
 
Posty: 473
Rejestracja: października 18, 2006, 9:40 pm
Lokalizacja: Kraków

Postautor: karambol » sierpnia 29, 2008, 10:21 am

Dostałem właśnie książkę i zabieram się za czytanie. Myślę że zajmie mi to sporo czasu bo w trakcie słucham tych płyt Claptona o których aktualnie czytam. Z tego najwcześniejszego okresu kariery Claptona mam tylko Yardbirdsów. Aktualnie jestem na stronie 30 i słucham The Yardbird z Sonny Boyem.
Awatar użytkownika
karambol
Administrator
Administrator
 
Posty: 2418
Rejestracja: czerwca 24, 2004, 4:57 pm
Lokalizacja: Białystok

Postautor: Andrzej Jerzyk`e » sierpnia 29, 2008, 9:03 pm

karambol pisze:Dostałem właśnie książkę i zabieram się za czytanie. Myślę że zajmie mi to sporo czasu bo w trakcie słucham tych płyt Claptona o których aktualnie czytam. Z tego najwcześniejszego okresu kariery Claptona mam tylko Yardbirdsów. Aktualnie jestem na stronie 30 i słucham The Yardbird z Sonny Boyem.


Miałem to samo. I muszę ci powiedzieć, że po lekturze Zdzisia, inaczej odbieram teraz Yardbirdsów...
Awatar użytkownika
Andrzej Jerzyk`e
Ojciec Dyrektor
Ojciec Dyrektor
 
Posty: 25041
Rejestracja: kwietnia 16, 2004, 8:54 pm
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Postautor: Michał » sierpnia 29, 2008, 9:05 pm

mi teraz zamarzyła się cała kolekcja płyt Claptona, co prawda mam większość, ale chce mieć wszystko i dokładnie przestudiować dźwięk po dźwięku.
Michał Orłowski
"Aby sobą być, prawdzie patrzeć w twarz, kochać wszystkich ludzi i pokój z sobą nieść. ..."
www.MusicSerwis.com.pl
Awatar użytkownika
Michał
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7127
Rejestracja: kwietnia 14, 2005, 7:54 pm
Lokalizacja: Katowice/Gorlice/Moszczenica/

Postautor: Magic Zarzak » sierpnia 31, 2008, 11:40 pm

Witam Serdecznie!

Koncert Claptona w Gdyni rzeczywiście nieprawdopodobny!
Wszystko już o nim chyba zostało napisane.
Mnie dziwi brak informacji w mediach - zwłaszcza telewizja jakoś skutecznie
omijała temat...to dramat, ale dramat dla tych, którzy może mieliby okazję
zobaczyć lub posłuchać muzyki na najwyzszym poziomie, zarówno artystycznym,
jak i technicznym...

Chciałbym również stać się posiadaczem książki Pana Zdzisława !

Oto mój e-mail: az.mz@vp.pl

Pozdrawiam
Magic Zarzak
bluesgość
bluesgość
 
Posty: 9
Rejestracja: listopada 18, 2007, 5:18 am
Lokalizacja: Warszawa-Łomianki

Postautor: bluesman1 » września 1, 2008, 12:50 pm

To nie dramat tylko ewidentna polityka naszych mediow, scisle powiazanych z zapatrywaniami klasy rzadzacej wykazujacej nikle (conajmniej) zainteresowanie sztuka wyzsza. Przeciez latwij rzadzi sie glupim spoleczenstwem, a tym bardziej, jesli do rzadu wchodza ludzie pokroju pana Andrzeja Leppera czy pana Romana Giertycha. Zreszta sami chcielismy miec kapitalizm w amerykanskim stylu, gdzie kroluje wolna amerykanka i gdzie szanse ma sie przebic tylko ten, co zaoferuje cos, co sprzeda sie dobrze ogolowi. Inna sprawa, ze ten ogol znacznie rozni sie od amerykanskiego, bo w Sanach muzyka bluesowa (podobnie jak i country) przynalezy do ich kultury (folkloru), u nas w Polsce zas najlepiej zawsze sprzedawala sie baracholka i skoczne piosnki, nic dziwnego zatem, ze muzyka bluesowa jest u nas undergroundem. No ale przepraszam za ta cieta riposte ale nie moglem wyrzymac. Mam nadzieje, ze ktorys z oficjeli przeczyta to i wezmie sobie to troche do serca (jesli w ogole tacy ludzie sluchaja jakiejs konkretnej muzyki)...

Z drugiej strony ja osobiscie wole, ze blues nie jest u nas skomercjalizowany (i muzyka w ogole), bo mnie nie za bardzo podoba sie to, co dzieje sie dzis w Stanach, gdzie owszem - z muzyki mozna naprawde niezle wyzyc - ale gdzie tez rzadzi prawo bytu: chcesz miec pieniadze, to musisz sie pokazywac, byc medialny. A mnie sztuka wyzsza nigdy nie kojarzyla sie z medialnoscia czy wogole sprzedarza dla mas, co by nie obrazac tych ostatnich oczywiscie.
Awatar użytkownika
bluesman1
blueslover
blueslover
 
Posty: 632
Rejestracja: września 17, 2007, 6:30 pm

Postautor: karambol » września 1, 2008, 3:30 pm

Nigdy nie uważałem Claptona za Boga, nigdy nie byłem bezkrytycznym odbiorcą jego twórczości. Co dobre (sporo tego) doceniałem , co takie sobie (niewiele tego) pomijałem, co beznadziejne (zupełnie niewiele m.in płyta "Behind the sun" brr) omijałem dalekim łukiem. Dlatego książkę potraktowałem nie jako biblię czy inną ewangelię tylko opis życia i twórczości artysty który bardzo wiele dokonał na rynku muzycznym i jest kimś bardzo ważnym. Ale na pewno nie Bogiem.
Właśnie skończyłem czytać książkę. Zajęło mi to sporo czasu bo starałem się czytać powoli i "ze zrozumieniem" konfrontując swoją wiedzę z zawartymi w książce faktami a przy okazji słuchając nagrań o których czytam.
Książka podzielona jest na 25 rozdziałów plus kilka dodatków. Kilka pierwszych rozdziałów w kolejności chronologicznej opisuje życie i twórczość EC - podział jest prosty i logiczny bo dotyczy kolejnych zespołów z jakimi Eric współpracował. Potem ten chronologiczny układ rozdziałów zostaje zastąpiony podziałem że tak powiem "zagadnieniowym". Kolejne rozdziały poświęcone są określonym zagadnieniom. Są to m.in. sprawy osobiste takie jak problemy z nałogami czy miłosne zdobycze EC. Oczywiście najwięcej miejsca poświęca autor muzycznym dokonaniom Claptona. Kolejne rozdziały opisują współpracę Erica z wielkimi świata muzycznego m.in. Bob Dylan, Beatelsi, Stonesi, królowie bluesa. Zupełnie osobny rozdział poświęcony został współpracy z Stevie Ray Voughanem i Jimi Hendrixem. Są też rozdziały o związkach EC z filmem, wielkimi i pamiętnymi koncertami, dokonaniami jako muzyk sesyjny itp. Szczerze mówiąc bardzo mi się podoba taki "zagadnieniowy" podział. Clapton był i jest bardzo aktywnym muzykiem i gdyby taki chronologiczny podział utrzymać przez całą książkę mogło to spowodować niejakie problemy u czytającego z ogarnięciem całości. Oczywiście jeżeli ktoś chciałby zapoznać się chronologicznie z życiem i twórczością EC ma na końcu bardzo obszerne i szczegółowe kalendarium. Kolejnym bardzo dobrym zwyczajem jaki stosuje autor jest podawanie szerszego kontekstu czasów, zjawisk i ludzi. Mam na myśli to że pisze nie tylko i wyłącznie o Claptonie ale wiele miejsca poświęca temu co się wokół działo. Pozwoliło mi to uporządkować moją wiedzę o opisanych czasach, zwłaszcza o fali brytyjskiego bluesa. Jest też sporo informacji o dalszych losy członków zespołów w jakich grał EC. Zwolniło mnie to z konieczności szukania tego osobiście a wiem że zrobiłbym to na pewno. Książka jest niezwykle aktualna - kalendarium kończy się na sierpniu 2008 a w dodatku poświęconym udziałowi EC na płytach innych wykonawców znajdujemy "Skin Deep" Buddy'ego Guy'a wydany w lipcu 2008 roku (a już myślałem że autor to przeoczy). No właśnie dodatki - kolejny mocny punkt. O kalendarium już wspominałem a mamy jeszcze : dokładną i szczegółową dyskografię (nawet z podanymi tytułami a może szkoda że bez spisu muzyków jacy uczestniczyli w nagraniach) , płyty na jakich EC pojawił się gościnnie, videografię, składy zespołów z jakimi współpracował.
Sporo czasu zajęło mi wyjaśnienie pewnych różnic pomiędzy tym co podaje autor a moim stanem wiedzy w danym temacie. Uczciwie muszę przyznać że w większości przypadków to autor miał rację. Chociaż na str. 164 jest taki akapit poświęcony Derekowi Trucksowi
Dwa lata później (1999) dołączył do "Allman Brothers Band", zespołu w którym przed laty GRAŁ jego wujek Butch Trucks

O ile mi wiadomo Butch Trucks ciągle gra w Allmanch, stąd czas przeszły powyższego zdania nie jest poprawny. Nie udało mi się w sposób jednoznaczny rozwikłać innego zdania
Cały ten dorobek (Roberta) Johnsona stał się inspiracją dla następnych pokoleń gitarzystów oraz wokalistów bluesowych i rockowych. Na bazie "Dust my broom" Elmore James zbudował swój słynny standard "Dust my blues"
Na wszystkich płytach Elmora Jamesa jakie mam jako autor "Dust my broom" podawany jest właśnie Elmore a zupełnie nie znajduję "Dust my blues". Znalezione w internecie informacje na ten temat są dość niejednoznaczne.

Clapton to muzyczny gigant. Nazwiska jakie pojawiają się na kartach książki to prawie całkowity spis tych najważniejszych muzyków z ostatnich kilku dekad. Nie wiem czy jest ktoś taki jak ON który pochwalić się może takimi dokonaniami. I ta książka pozwoliła w sposób namacalny ,bo podane czarno na białym, mi to uzmysłowić. Szkoda wielka że książki nie przeczytałem przed 14 sierpnia. Wiem że wtedy bezwarunkowo zrobiłbym wszystko żeby do Gdyni pojechać. Bo Clapton jest wielki.
Panie Zdzisławie dziękuję za książkę.
Awatar użytkownika
karambol
Administrator
Administrator
 
Posty: 2418
Rejestracja: czerwca 24, 2004, 4:57 pm
Lokalizacja: Białystok

Postautor: kora » września 2, 2008, 5:43 pm

skończyłam :mrgreen:
chciałam wiele napisać o odczuciach ...ale Karambol :twisted: nie wiem jak to możliwe,że czyta w mych myślach wszystko już napisał :roll: :twisted: :mrgreen:

Clapton nigdy nie był dla mnie Bogiem...ale wilki szczun dla jego postaci...chociaż po przeczytaniu tej książki mogę powiedzieć,ze jest takim samym człowiekiem jak każdy z nas...ma tylko jedna przewagę - jest geniuszem :wink:
Obrazek
Awatar użytkownika
kora
Elf
Elf
 
Posty: 30142
Rejestracja: września 1, 2005, 12:44 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: 74yaro » września 2, 2008, 6:13 pm

Ja jestem w trakcie czytania, bo wzrok juz słaby i czytam powoli :lol:
Dwa plusy w porównaniu z książką o Burdonie: kalendarium i tytuły utworów w dyskografii. Szkoda tylko, że zdjęcia takie małe, wolałbym, żeby było ich mniej ale żeby były większe, nawet za nieco wyższą cenę książki. Zresztą to mało ważne, bo książkę świetnie się czyta.
Awatar użytkownika
74yaro
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6386
Rejestracja: stycznia 10, 2008, 10:06 pm
Lokalizacja: Lublin

Postautor: Zdzisław Pająk » września 4, 2008, 5:45 pm

Jutro i w sobotę będę w Kaliszu na festiwalu im. P.Bergera, zabieram ze sobą książki o Claptonie i Burdonie, jeśli będą zainteresowani z okolic Kalisza, serdecznie zapraszam. A powolutku nakład się kończy (jest jeszcze paredziesiąt egzemplarzy).
Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia na festiwalu.
:D

PS - A w sobotę 13 września wybieram się na festiwal do Ciechocinka (wystąpią Nocna Zmiana Bluesa, Kasa Chorych i Zdrowa Woda), tam też będą ksiązki - obie (jeśli coś zostanie z Kalisza). :D
Obrazek
Awatar użytkownika
Zdzisław Pająk
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 2528
Rejestracja: stycznia 27, 2005, 6:06 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: vaciak » września 8, 2008, 9:39 pm

Książka już dotarła, własnie kończę przypominać sobie, co tam chłopaki z Dżemu w życiu nabroili, a Skaradziński to opisał i zabieram się z EC.
Dziękuję za piękną dedykację i już ćwiczę oczy, by do małej czcionki przywykły.

Bywajta
11.05.2012 21:00 Kraków, Awaria (ul. Mikołajska)
26.05.2012 20:00 AKUSTYCZNIE Solec-Zdrój, Malinowy Zdrój (ul. Leśna), wstęp 10 zł, wolny dla gości hotelu
http://www.facebook.com/nipuband
Awatar użytkownika
vaciak
blueslover
blueslover
 
Posty: 473
Rejestracja: października 18, 2006, 9:40 pm
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Zdzisław Pająk » września 13, 2008, 9:49 am

Dziś w Ciechocinku festiwal Blues na Kujawach - wystąpią: Belgrad; Nocna Zmiana, Kasa Chorych i Zdrowa Woda. Będą też książki o Burdonie i Claptonie. UWAGA - nakład już się wyczerpuje i raczej nie będzie dodruku. :(
Obrazek
Awatar użytkownika
Zdzisław Pająk
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 2528
Rejestracja: stycznia 27, 2005, 6:06 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: vaciak » września 15, 2008, 10:12 pm

Ja tego Burdona mam zaklepanego. Na dniach finalizuje transakcję, czyli przelewam pieniżaki ;)
11.05.2012 21:00 Kraków, Awaria (ul. Mikołajska)
26.05.2012 20:00 AKUSTYCZNIE Solec-Zdrój, Malinowy Zdrój (ul. Leśna), wstęp 10 zł, wolny dla gości hotelu
http://www.facebook.com/nipuband
Awatar użytkownika
vaciak
blueslover
blueslover
 
Posty: 473
Rejestracja: października 18, 2006, 9:40 pm
Lokalizacja: Kraków

PoprzedniaNastępna

nowoczesne kuchnie tarnowskie góry piekary śląskie będzin świętochłowice zawiercie knurów mikołów czeladź myszków czerwionka leszczyny lubliniec łaziska górne bieruń

Wróć do Książki, Publikacje, Czasopisma

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości