książka "Canned Heat / Ocenzurowane"

Nasza forumowa biblioteka

Moderator: mods

książka "Canned Heat / Ocenzurowane"

Postautor: sonnyboy » listopada 15, 2012, 7:00 pm

Wszystkich zainteresowanych książką "Canned Heat / Ocenzurowane" dla których zabrakło jej podczas ostatniego WBNu proszę o kontakt na mail maciejblues@aol.com.

Okładka
http://cannedheat-maciejblues.blogspot. ... enzurowane

Canned Heat to jeden z najbardziej kultowych zespołów w historii muzyki blues-rockowej. To ikona festiwalu w Woodstock, a ich światowej klasy przebój Going Up the Country stał się hymnem tego festiwalu.
Reklamy Pepsi, 7 Up, McDonald’s oraz piwa Miller i Heineken sprawiły, że ten wielki hit oraz dwa inne: On the Road Again i Let’s Work Together stały się znane na całym świecie nie tylko wśród fanów muzyki bluesowej.
Zespół założyli w 1965 roku nieżyjący już dziś Alan ‘Blind Owl’ Wilson i Bob ‘Bear’ Hite. W zespole na stałe grali tacy muzycy jak: Mike ‘Hollywood Fats’ Mann, Walter Trout, Junior Watson czy Robert Lucas.
Nagrywali płyty z wieloma światowej klasy bluesmanami. Wśród nich byli: Memphis Slim, Clarence ‘Gatemouth’ Brown, Little Richard, Taj Mahal, John Mayall, Roy Rogers, Corey Stevens, Johnny Winter i John Lee Hooker.

Czym jest dzisiaj zespół Canned Heat, najlepiej oddają słowa lidera zespołu, Adolfo ‘Fito’ de la Parry, jakie wypowiedział podczas wywiadu dla radia KCSB w Santa Barbara w październiku 1999 roku: Gramy dobrą muzykę i jesteśmy legendą. Część publiczności przychodzi, bo wypchnęli ich rodzice lub starszy brat. Większość z nich szuka czegoś nowego. To taki rodzaj buntu przeciwko MTV, techno i innemu gównu. Oni potrzebują trochę serca i człowieczeństwa. Grać dla nich to wielka przyjemność.
Awatar użytkownika
sonnyboy
bluesman
bluesman
 
Posty: 273
Rejestracja: października 17, 2006, 6:33 pm
Lokalizacja: Garwolin

Postautor: ANDRZEJ MATYSIK » listopada 15, 2012, 7:33 pm

Gratuluję i dziękuję Ci Maćku za kolejną cenną książkę, która na pewno poszerzy bluesową wiedzę wszystkich nas!
ANDRZEJ MATYSIK
 

Postautor: kora » listopada 15, 2012, 7:56 pm

Sonnyboy , jaka cena ?

Obrazek

Zdjęcie zostało zamienione ponieważ nie spełniało wymogów regulaminu Moderator
Obrazek
Awatar użytkownika
kora
Elf
Elf
 
Posty: 30142
Rejestracja: września 1, 2005, 12:44 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: sonnyboy » listopada 16, 2012, 7:31 am

za przesyłkę. Kontakt maciejblues@aol.com.
Ostatnio zmieniony lutego 2, 2013, 1:46 pm przez sonnyboy, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
sonnyboy
bluesman
bluesman
 
Posty: 273
Rejestracja: października 17, 2006, 6:33 pm
Lokalizacja: Garwolin

Postautor: single malt » listopada 19, 2012, 8:58 am

Książka zdecydowanie wzmaga apetyt na muzykę C.H. A poza tym, dowiedziałem się z niej wielu interesujacych rzeczy z czasów "burzy i naporu".Dzięki temu słucha się i ogląda(dvd) Canned Heat zupełnie inaczej.Jeszcze raz Maćku gratula!
single malt
bluesman
bluesman
 
Posty: 398
Rejestracja: czerwca 28, 2005, 2:29 pm
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: sonnyboy » lutego 6, 2013, 9:57 am

1. Who’s Who, czyli kim byli najważniejsi muzycy związani z Canned Heat

(…)

Alan Christie ‘Blind Owl’ Wilson urodził się 4 lipca 1943 roku w Arlington, w stanie Massachusetts. Zmarł 2 września 1970 roku w Topanga Canyon. Gdy miał trzy lata, jego rodzice rozeszli się. Po dwóch latach jego ojciec ożenił się ponownie. W wieku szkolnym młody Alan był cichym, zamkniętym w sobie, bardzo inteligentnym chłopcem. Większość wolnego czasu spędzał na łonie natury.
Często chodził brudny, co wynikało z jego braku umiejętności zadbania o własną higienę. Gdy był w gimnazjum, zafascynował się jazzem. Zaczął grać na puzonie w zespole The Crescent City Hot Five. Wkrótce okazało się, że ma słuch absolutny i zdolności muzyczne. Bardzo szybko sam uczył się partii instrumentalnych z płyt. Z czasem nauczył się zapisywać je na pięciolinii. W domu czasami Wilson grał na pianinie. Jego pozamuzyczne zainteresowania krążyły zgodnie z ówczesną modą wokół filozofii Dalekiego Wschodu, jogi i hinduizmu. Wczytywał się w utwory Alana Wattsa, Allena Ginsberga i Henry’ego Davida Thoreau. To wszystko psuło jego relacje z ojcem, który chciał za wszelką cenę zrobić z niego sportowca, a nie intelektualistę. W wieku 16 lat Alan Wilson zainteresował się bluesem. Odstawił puzon i zaczął grać na harmonijce i gitarze akustycznej. Dwa lata później zaczął studiować na Wydziale Muzycznym na Uniwersytecie w Bostonie. Po trzech semestrach doszedł do wniosku, że zamiast studiować muzykę, woli ją grać, więc zrezygnował ze studiów. W tym czasie obok jego odwiecznego problemu, jakim był brak higieny i zdolności do zadbania o swój wygląd, pojawiła się nieumiejętność gospodarowania pieniędzmi. W tym samym czasie Wilson zaczął eksperymentować z narkotykami. Poznał Davida Evansa, z którym razem występowali w klubach folkowych w Cambridge. Dawał lekcje gry na instrumentach, a zarobione w ten sposób pieniądze przeznaczał na zakup płyt bluesowych. Gdy odczuwał przesyt muzyki, jego zainteresowania, tak jak każdego młodzieńca, przechodziły w poszukiwanie dziewczyny. W jego wypadku było to bardzo trudne ze względu na rzucający się w oczy brak higieny i kiepski image, na który składały się między innymi jego słynne, poklejone plastrem okulary.
W 1964 roku Wilson po raz pierwszy miał kontakt z autentycznym czarnym bluesmanem. Akompaniował na harmonijce Mississippi Johnowi Hurtowi. Dwa miesiące później zrobił wywiad z „odnalezionym” Bukką White’em. Podczas festiwalu w Newport Wilson spotkał się ze Skipem Jamesem. To wówczas zauważył podobieństwo swojego wokalu do wokalu Jamesa. Podjął wtedy pierwsze próby śpiewania. Gdy po tym samym festiwalu zabrano innego bluesmana, Sona House’a, do szpitala, Wilson przyjeżdżał do niego codziennie i przypominał mu, a właściwie uczył jego własnych kompozycji, które House nagrywał w okresie przedwojennym.
W kwietniu 1965 roku Alan Wilson akompaniował Sonowi House’owi podczas nagrywania płyty Father of Folk Blues dla wytwórni Columbia .
W lipcu 1965 roku Alan Wilson poznał w Bostonie Johna Fahey’ego, który przyjechał na swój występ. Wilson spotkał się z nim, aby przedyskutować kilka zagrywek na gitarze z płyty Fahey’ego. Wilson potrafił zagrać wszystkie piosenki Fahey’ego nuta w nutę, jednak kilku z nich nie potrafił rozpisać. Ta lekcja bardzo zirytowała Fahey’ego, jednak umiejętności Wilsona spowodowały, że Fahey przełamał się, poprosił go o lekcje pisania i czytania nut oraz zaproponował wyjazd do Kalifornii, gdzie Wilson pomógłby mu w dokończeniu pracy dyplomowej na temat Charley’ego Pattona, z czym on sam nie mógł sobie poradzić.
Wilson chciał już wcześniej wyjechać z Bostonu, jednak (jak to w jego życiu bywało) nie potrafił sam zabrać się za to i zapewne gdyby nie Fahey, nigdy by nie opuścił tego miasta. Gdy zatem nadarzyła się okazja, Wilson zgodził się natychmiast i w sierpniu 1965 roku znalazł się z Faheyem w Los Angeles. W niedługim czasie Fahey zapoznał go z Bobem Hite’em, posiadaczem jednej z największych kolekcji płyt bluesowych, oraz muzykiem i kolekcjonerem płyt Henrym Vestine’em. W drugiej połowie 1965 roku Wilson wraz z przyjaciółmi dojrzał do założenia swojego zespołu muzycznego.
John Fahey nadał Alanowi Wilsonowi kilka przezwisk. ‘Blind Al’ z powodu słabego wzroku Wilsona, podobne przydomki nosili niewidomi bluesmani Blind Lemon Jefferson czy Blind Willie McTell; ‘Blind Owl’ z podobieństwa obrotów głową Wilsona i sowy oraz z powodu symbolu mądrości, jakim jest sowa; ‘Owl Krishna Wilson’ z powodu zainteresowania hinduizmem.

(…)
Awatar użytkownika
sonnyboy
bluesman
bluesman
 
Posty: 273
Rejestracja: października 17, 2006, 6:33 pm
Lokalizacja: Garwolin

Postautor: sonnyboy » marca 1, 2013, 12:26 pm

Spis treści

1. Tytułem wstępu 3
2. Who’s Who, czyli kim byli najważniejsi muzycy związani z Canned Heat
3. Kalifornia, kontestacja i odrodzenie bluesa 11
4. Kształtowanie się zespołu 14
5. Pierwsze sukcesy 17
6. Złote lata Canned Heat 27
7. Śmierć ‘Ślepej Sowy’ 64
8. Bob Hite gra boogie „na całego” 66
9. Kolejne inkarnacje Canned Heat: Mouth Band, Would-be Band, Heavy Artillery Band 93
10.Adolfo ‘Fito’ de la Parra i apostołowie boogie 112
11. Heroes of Woodstock / Woodstock Reunited Lineup 134
12. Fragmenty wywiadu z ‘Fito’ de la Parrą, grudzień 2011 143
13 Dyskografia 146
14. Videografia 148
Awatar użytkownika
sonnyboy
bluesman
bluesman
 
Posty: 273
Rejestracja: października 17, 2006, 6:33 pm
Lokalizacja: Garwolin

Postautor: sonnyboy » marca 20, 2013, 10:24 am

3. Kształtowanie się zespołu

Na początku listopada 1965 roku Bob Hite, posiadacz największej kolekcji płyt na 78 obrotów, Alan Wilson, autorytet dla wielu bluesfanów, znany z nagrań z Sonem House’em, John Fahey, odkrywca Bookera White’a i Skipa Jamesa oraz Mike Perlowin utworzyli akustyczny jug band. Działalność nowego zespołu ograniczyła się do kilku wspólnych prób. Brak funduszy i sprzętu zmuszał muzyków do improwizowania. Za wzmacniacz służył im np. magnetofon. Część sprzętu pożyczali od młodszego brata Boba Hite’a, Richarda, który w tym czasie uczył się grać na basie. Wilson po raz pierwszy zaczął testować możliwości techniczne gitary elektrycznej Perlowina. Po kilku próbach odszedł niezadowolony z elektrycznego brzmienia zespołu John Fahey.
Pozostali muzycy po kilku kolejnych próbach rozszerzyli zespół o basistę i perkusistę. W ten sposób bezimienny jug band przerodził się w elektryczny blues band, który jest traktowany jako protoplasta Canned Heat. Pierwszy skład zespołu tworzyli: Alan Wilson (śpiew, harmonijka, tambura , flet, pianino, gitara rytmiczna, gitara slide), Bob Hite (główny wokalista), Keith Sawyer (perkusja), Michael ‘Mike’ Perlowin (gitara solowa), Stuart Alan ‘Stu’ Brotman (bas). Pierwsza próba miała miejsce 19 listopada 1965 roku na zapleczu sklepu Don Brown’s Jazz Man, gdzie pracował Bob Hite.
Po niespełna miesiącu działalności i dosłownie po kilku próbach w grudniu 1965 roku zespół ponownie zmienił skład personalny. Gitarzystę Mike’a Perlowina zastąpił Ken Edwards, a perkusistę Keitha Sawyera zastąpił Ron Holmes. (Ten ostatni wyraził zgode na wspólne granie tylko do czasu znalezienia nowego perkusisty). W styczniu 1966 roku zespół odbył kilka koncertów w klubie Ash Grove na Melrose Avenue w Los Angeles. Na jednym z tych koncertów pojawił się znajomy Wilsona i Hite’a, były członek zespołu The Mothers of Invention, Henry Vestine. Dzięki uporowi Wilsona, wbrew zapotrzebowaniu na dodatkowego muzyka i podzielonym opiniom muzyków, Vestine został przyjęty do zespołu.
Nie wszyscy nadążali za tym, co się wówczas działo w Kalifornii. W marcu nastąpiła kolejna zmiana personalna. Odeszli Kenny Edwards, który wylądował w zespole Lindy Ronstadt, oraz perkusista Ron Holmes, którego miejsce zajął Frank ‘Mr Fuzzy’ Cook . W ten sposób powstał pierwszy w miarę stabilny, istniejący kilka
miesięcy, bo aż do sierpnia 1966 roku, skład (Wilson, Hite, Vestine, Cook, Brotman).
(...)
Awatar użytkownika
sonnyboy
bluesman
bluesman
 
Posty: 273
Rejestracja: października 17, 2006, 6:33 pm
Lokalizacja: Garwolin

Postautor: Idee Fixe » marca 21, 2013, 6:31 am

hej
czy jest jeszcze jakaś możliwość by zakupić tę książkę?
Awatar użytkownika
Idee Fixe
blueslover
blueslover
 
Posty: 462
Rejestracja: marca 4, 2012, 6:39 am
Lokalizacja: kraków

Postautor: sonnyboy » marca 21, 2013, 12:13 pm

Idee Fixe pisze:hej
czy jest jeszcze jakaś możliwość by zakupić tę książkę?

sprawdź PW
Awatar użytkownika
sonnyboy
bluesman
bluesman
 
Posty: 273
Rejestracja: października 17, 2006, 6:33 pm
Lokalizacja: Garwolin

Postautor: sonnyboy » kwietnia 17, 2013, 9:43 am

Dzięki za maile i poniżej mały dodatek

4. Pierwsze sukcesy

Zdolności wokalne Hite’a, aranżacje Wilsona i umiejętności gitarowe Vestine’a zadecydowały o przyszłości zespołu. Latem 1966 roku zaproponowano im dwa kontrakty nagraniowe: jeden z artystą i producentem z kręgu rhythm’n’bluesa Johnnym Otisem, drugi z wytwórnią United Artists.
Muzycy skorzystali z propozycji Otisa i wzięli udział w sesji w El Dorado Studios, w Los Angeles. Canned Heat nagrali dziesięć bluesowych coverów. Dwa pierwsze blues rockowe numery Rollin’ and Tumblin’ i Big Road Blues charakteryzowały się wspaniałą grą slide Wilsona i porywającym śpiewem Hite’a. Na wyróżnienie zasługują jeszcze Louise zagrany w stylu B.B. Kinga oraz Dimples osadzony
w rytmach piosenki Suzie-Q z dobrym wokalem i solówką Vestine’a. Na płycie jest jeszcze druga wersja Rollin’ and Tumblin’, na której Wilson tym razem zagrał na harmonijce. Mimo powiewu świeżości, jaki płynął z doborowej gry na harmonijce i gitarze slide Wilsona oraz „krzyczącego” wokalu Hite’a, taśmy
z nagraniami zostały odłożone na półkę aż do 1970 roku, kiedy to wydano je na albumie Vintage Heat.
Album ten w przyszłości stał się najczęściej bootlegowaną płytą Canned Heat. Był wydawany pod różnymi tytułami: Eternal Boogie, Rollin’ and Tumblin’ czy Don’t Forget to Boogie.
Po tych nagraniach Canned Heat zostali zauważeni przez wytwórnie Elektra i Verve. Niestety nie wiązało się to z jakimikolwiek zamówieniami. Wręcz przeciwnie, doszło do tego, że muzycy musieli dopraszać się o możliwość wystąpienia gdziekolwiek.
W połowie sierpnia 1966 roku po koncercie w klubie Whisky A Go Go w Hollywood odszedł Frank Cook i zespół Canned Heat rozpadł się.

(...)
20 listopada 1967 roku The Bluesberry Jam i Canned Heat zagrali razem w klubie Magic Mushroom. Po koncercie swojego zespołu de la Parra przyglądał się, jak gra zespół Cooka, i od pierwszych dźwięków Got My Mojo Workin’ zrozumiał, że ten zespół należy do innego, nowego świata, ale przede wszystkim gra muzykę, jaka mu się podobała. Po koncercie, o 3.30 w nocy Skip Taylor zadzwonił do niego i powiedział: Chłopakom podobało się, jak grasz. Chcieliby się spotkać z tobą jutro i ostatecznie zdecydować, czy cię przyjąć. Następnego dnia de la Parra przyszedł na spotkanie z płytą Juniora Wellsa i Buddy’ego Guya, co stało się biletem wstępu do zespołu. Zagrali razem kilka standardów bluesowych, po czym Skip Taylor zapytał go, czy chce z nimi grać, i w tym momencie padła słynna odpowiedź z ust Adolfo de la Parry: Urodziłem się po to, aby grać w Canned Heat.
Awatar użytkownika
sonnyboy
bluesman
bluesman
 
Posty: 273
Rejestracja: października 17, 2006, 6:33 pm
Lokalizacja: Garwolin

Postautor: Zdzisław Pająk » kwietnia 17, 2013, 10:28 am

Czy jest możliwośc zakupu tej książki?
Obrazek
Awatar użytkownika
Zdzisław Pająk
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 2532
Rejestracja: stycznia 27, 2005, 6:06 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: Idee Fixe » kwietnia 17, 2013, 12:24 pm

Zdzisław Pająk pisze:Czy jest możliwośc zakupu tej książki?

musisz wysłać prive lub maila do autora :)
Awatar użytkownika
Idee Fixe
blueslover
blueslover
 
Posty: 462
Rejestracja: marca 4, 2012, 6:39 am
Lokalizacja: kraków

Postautor: sonnyboy » maja 16, 2013, 3:39 pm

5. Złote lata Canned Heat
(...)
Płyta Boogie with Canned Heat stała się kamieniem milowym
w rozwoju zespołu. Odzwierciedla wszystkie jego najlepsze cechy: wspaniałe aranżacje Wilsona; „wyjący wokal” Hite’a; jedną z najlepszych sekcji rytmicznych tworzoną przez de la Parrę i Taylora; charakterystyczne brzmienie zespołu stworzone przez Vestine’a. Technicznie to było wejście w inny świat. Zastosowanie nowoczesnej konsoli wielościeżkowej w studio umożliwiło zapis poszczególnych instrumentów na oddzielnych ścieżkach, a później robienie różnego rodzaju dogrywek czy nakładek. To dzięki tym eksperymentom technicznym Wilson i Vestine stworzyli wspaniałe aranżacje. Co prawda głośna gra na gitarze Vestine’a nie zawsze dawała zamierzone efekty, jednak jak obydwaj później twierdzili, na tym longplayu było zdecydowanie więcej ich własnej muzyki niż na poprzednim. Oczywiście zastosowanie overdubbingu było niemożliwe podczas występu na żywo. Kilka piosenek z tej płyty nigdy nie było zagranych podczas koncertów, bo po prostu nie było to technicznie możliwe. Np. podczas wykonywania „live” On the Road Again, Wilson grał na harmonijce, a nie na tamburze jak na albumie.
Podczas nagrywania tej płyty posiadający podstawy wykształcenia muzycznego Alan Wilson stał się niepisanym kierownikiem muzycznym zespołu. To on rozdawał karty, kto i jak ma grać. Organizacyjnie nie wchodził w szczegóły, bo uważał, że każdy muzyk sam najlepiej zna swój instrument. Dbał jedynie o
brzmienie zespołu. Grał na harmonijce lub grał tradycyjne partie na gitarze rytmicznej, umożliwiając Vestine’owi zagranie jego solówek. Wilson zastosował również nietypowe instrumenty o bardzo oryginalnym brzmieniu. Teksty śpiewanych przez niego piosenek były bardzo przemyślane i w pełni dopracowane na długo przed nagraniem. Bob Hite oczywiście nadal pozostawał głównym wokalistą i frontmanem zespołu.
(...)
Awatar użytkownika
sonnyboy
bluesman
bluesman
 
Posty: 273
Rejestracja: października 17, 2006, 6:33 pm
Lokalizacja: Garwolin

Postautor: sonnyboy » maja 22, 2013, 7:40 pm

Pozostało mi kilka egzemplarzy, ale na pewno będzie dodruk
Awatar użytkownika
sonnyboy
bluesman
bluesman
 
Posty: 273
Rejestracja: października 17, 2006, 6:33 pm
Lokalizacja: Garwolin

Postautor: sonnyboy » czerwca 13, 2013, 10:19 am

Przepraszam wszystkich, którym nie odpowiedziałem na maila w ostatnim czasie ale niektóre z nich automatycznie zapisywały się jako spam a te kasowałem bez sprawdzania.

6. Śmierć ‘Ślepej Sowy’

Po koncercie w klubie Furon Alan Wilson poszedł odwiedzić starego znajomego, Johna Fahey’ego. Nie można dokładnie ustalić, której nocy miało miejsce to spotkanie oraz o czym rozmawiali, ale jedno jest pewne - życie Wilsona zatoczyło wielkie, stanowczo za krótkie koło.
2 września 1970 roku na lotnisku w Los Angeles wszyscy muzycy za wyjątkiem Wilsona byli gotowi do wylotu do Europy. Próbowali jeszcze znaleźć go gdzieś, ale bez skutku. Wylecieli na tournée z nadzieją, że Alan doleci później. Tego samego dnia przed wieczorem Wilson pojawił się w domu Boba Hite’a. Ostatnimi osobami, które widziały Wilsona za życia były żona Boba Verlie Hite i jej syn Ed Marrow. Po prostu krzyknęli do niego „cześć”, gdy szedł spać na wzgórze za ich domem. Późno w nocy Skip Taylor zadzwonił do Verlie Hite z zapytaniem, czy Alan już leci do Europy. Odpowiedziała, że jeszcze nie. Kilka godzin później, zanim wzeszło słońce, ktoś z domowników zauważył zaparkowany w ogrodzie van Wilsona, zbudził wszystkich i poszli szukać go na wzgórzach za domem. Około godziny 10 rano, niecałe 50 metrów od domu Hite’a, na porośniętym krzewam i drzewami wzgórzu przyjaciel Hite’a, Craig Hoppe znalazł ciało Alana Wilsona. Leżał rozebrany do snu na swoim posłaniu. Jego złożone ubranie leżało obok. W tylnej kieszeni spodni miał małą plastikową torebkę z czterema tabletkami barbituranów, które lekarka zaleciła mu na sen. Wezwano policję. 3 września 1970 roku o godzinie 1.30 koroner ogłosił śmierć Alana Wilsona. Na podstawie sekcji zwłok zrobionej następnego dnia stwierdzono, że śmierć nastąpiła wskutek ostrego zatrucia barbituranami z powodu przyjęcia ich nadmiernej ilości. Na notatce zrobionej przez koronera nie było żadnej informacji, że to było samobójstwo.
(...)
maciejblues@aol.com
Awatar użytkownika
sonnyboy
bluesman
bluesman
 
Posty: 273
Rejestracja: października 17, 2006, 6:33 pm
Lokalizacja: Garwolin

Postautor: sonnyboy » czerwca 21, 2013, 1:26 pm

Wszystkie osoby, które nie otrzymują ode mnie odpowiedzi proszę o kontakt na 'priva'.
Awatar użytkownika
sonnyboy
bluesman
bluesman
 
Posty: 273
Rejestracja: października 17, 2006, 6:33 pm
Lokalizacja: Garwolin

Postautor: sonnyboy » lipca 4, 2013, 2:48 pm

Dzisiaj przypada rocznica urodzin Alana ‘Blind Owl’ Wilsona - jak określił go John Lee Hooker jednego z najlepszych harmonijkarzy. Niestety Wilson zmarł w wieku 27 lat 3 września 1970 roku.
Awatar użytkownika
sonnyboy
bluesman
bluesman
 
Posty: 273
Rejestracja: października 17, 2006, 6:33 pm
Lokalizacja: Garwolin

Postautor: sonnyboy » lipca 31, 2013, 10:08 am

Zapraszam do facebooka poświęconego zespołowi https://www.facebook.com/pages/Canned-H ... 692?ref=hl
Awatar użytkownika
sonnyboy
bluesman
bluesman
 
Posty: 273
Rejestracja: października 17, 2006, 6:33 pm
Lokalizacja: Garwolin

Postautor: sonnyboy » września 2, 2013, 8:45 am

Widzę, że pomimo braku nowych wątków cały czas wzrasta oglądalność.
Dodruk zrobiony.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany książką to proszę o kontakt na maciejblues@aol.com .
pozdro
SonnyBoy
Awatar użytkownika
sonnyboy
bluesman
bluesman
 
Posty: 273
Rejestracja: października 17, 2006, 6:33 pm
Lokalizacja: Garwolin

Postautor: sonnyboy » września 3, 2013, 5:02 pm

Dzisiaj mija 43 lata od śmierci Alan Wilsona. Pokój jego duszy.
Awatar użytkownika
sonnyboy
bluesman
bluesman
 
Posty: 273
Rejestracja: października 17, 2006, 6:33 pm
Lokalizacja: Garwolin

Postautor: krzysztof melder » września 12, 2013, 8:18 pm

sonnyboy pisze:Widzę, że pomimo braku nowych wątków cały czas wzrasta oglądalność.
Dodruk zrobiony.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany książką to proszę o kontakt na maciejblues@aol.com .
pozdro
SonnyBoy

Jestem zainteresowany książką, a w zasadzie byłem zainteresowany, ponieważ SonnyBoy nie dodał iż aby zakupić wydawnictwo o Canned Heat należy jednocześnie zakupić książkę o Sonnym Boy Williamsonie.
Taka transakcja wiązana !!!!!
Więc wszyscy Ci którzy już posiadają tę drugą pozycje niestety nie mają szansy na zapoznanie się z historią Canned Heat.
Co prawda jak mi napisał autor jeśli poczekam dwa lata na następny dodruk i dalej będę zainteresowany to jak najbardziej mam szansę na przeczytanie książki.
Niestety nie skorzystam
Pozdrawiam z Kaszub :D
krzysm
XÎ BLUES W LEŚNICZÓWCE -
Mirachowo 30 czerwca - 1 lipca 2017
Awatar użytkownika
krzysztof melder
bluesHealer
bluesHealer
 
Posty: 1081
Rejestracja: września 7, 2008, 7:11 pm
Lokalizacja: Kartuzy

Postautor: sonnyboy » września 13, 2013, 9:02 am

Przykro mi ale z dodruku, który był zrobiony w głównej mierze tylko dla zamawiających pozostały w chwili obecnej tylko trzy pozycje ale i one są już zarezerwowane dla pasażerów Blues Busa na Rawę.
Kolejny dodruk nieco rozszerzonej wersji będzie dopiero w 50 rocznicę powstania zespołu. Przykro mi, że nie starczyło dla wszystkich.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
sonnyboy
bluesman
bluesman
 
Posty: 273
Rejestracja: października 17, 2006, 6:33 pm
Lokalizacja: Garwolin

Postautor: sonnyboy » września 13, 2013, 9:42 am

Przykro mi ale z dodruku, który był zrobiony w głównej mierze tylko dla zamawiających pozostały w chwili obecnej tylko trzy pozycje ale i one są już zarezerwowane dla pasażerów Blues Busa na Rawę.
Kolejny dodruk nieco rozszerzonej wersji będzie dopiero w 50 rocznicę powstania zespołu. Przykro mi, że nie starczyło dla wszystkich.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
sonnyboy
bluesman
bluesman
 
Posty: 273
Rejestracja: października 17, 2006, 6:33 pm
Lokalizacja: Garwolin

Postautor: sonnyboy » września 28, 2013, 9:31 pm

Awatar użytkownika
sonnyboy
bluesman
bluesman
 
Posty: 273
Rejestracja: października 17, 2006, 6:33 pm
Lokalizacja: Garwolin

Postautor: sonnyboy » września 28, 2013, 9:32 pm

Awatar użytkownika
sonnyboy
bluesman
bluesman
 
Posty: 273
Rejestracja: października 17, 2006, 6:33 pm
Lokalizacja: Garwolin

Postautor: sonnyboy » września 28, 2013, 9:34 pm

Awatar użytkownika
sonnyboy
bluesman
bluesman
 
Posty: 273
Rejestracja: października 17, 2006, 6:33 pm
Lokalizacja: Garwolin

Postautor: sonnyboy » października 12, 2013, 11:57 am

7. Bob Hite gra boogie „na całego”

(...)
Pierwszy set Canned Heat wypadł wspaniale. ‘Bear’ skakał po scenie i wykrzykiwał: Pieprzyć to miejsce. Jesteśmy złymi skur…synami, a wy na pewno chcecie zobaczyć kilka złych rzeczy, jakie robimy. Chcecie pieprzone boogie. I tak się stało. Tamtej nocy Canned Heat ponownie otworzyli „drzwi percepcji”. W przerwie między setami muzycy wyszli „zapalić” na zewnątrz. Jakiś nieznajomy fan dał im fiolkę z heroiną. Każdy wziął trochę, ale gdy kolejka doszła do Boba Hite’a, ten złapał fiolkę i wciągnął nosem całą jej zawartość. Podczas drugiego setu ‘Bear’ tak odpłynął, że nie mógł ustać na nogach. Gdy wyprowadzono go do garderoby, kilku harleyowców „w dobrej wierze” podsunęło mu pod nos dwie długie kreski kokainy. Bob Hite instynktownie wciągnął wszystko i po chwili osłabł jeszcze bardziej. Podjęto szybką i mądrą decyzję, aby przewieźć go do szpitala. Niestety zmieniono zdanie i dwóch młodych Meksykaninów, znajomych ‘Fito’ de la Parry, zawiozło go do jego domu. Pozostali muzycy poszli dokończyć set. Nikt nie zdawał sobie sprawy z powagi sytuacji. W drodze do domu Bob Hite zaczął nagle charczeć. Jeden z młodych „opiekunów”, na co dzień masażysta w drużynie piłkarskiej, zaczął robić masaż serca i po kilku minutach ‘Bear’ zaczął znowu normalnie oddychać. Niestety, gdy dojechali do domu de la Parry, serce Boba Hite’a zatrzymało się na zawsze. Gdy przyjechał lekarz, było już po wszystkim. 5 kwietnia 1981 roku na skutek przedawkowania narkotyków zmarł Bob ‘Bear’ Hite. Gdy umierał charyzmatyczny lider i wokalista Canned Heat, jego zespół kończył swój koncert. Nikt z muzyków nie przypuszczał, że stała się tragedia. Dopiero kilka godzin później ‘Fito’ de la Parra i Henry Vestine, wciąż nieświadomi wydarzeń, po powrocie do domu dowiedzieli się o drugiej największej tragedii, jaka spotkała ich zespół.
Muzycy byli załamani. Dobrze wiedzieli, że publiczność przychodziła na koncerty głównie z jego powodu. Każdy czuł, że wraz z jego śmiercią – śmiercią drugiego z założycieli Canned Heat – to nie będzie już ten sam zespół. Wiedzieli również, że muszą wywiązać się ze swoich zobowiązań.
Co można dodać? Chyba tylko tyle, że Alan Wilson odszedł z nadmiaru sławy, a Bob Hite odszedł z powodu jej braku.
Awatar użytkownika
sonnyboy
bluesman
bluesman
 
Posty: 273
Rejestracja: października 17, 2006, 6:33 pm
Lokalizacja: Garwolin

Postautor: sonnyboy » października 18, 2013, 9:18 am

20 pażdziernika (1997) minie kolejna rocznica śmierci Henry'ego Henry Vestinea.
Henry ‘Sunflower’ ‘Wildman’ Vestine urodził się 25 grudnia 1944 roku w Takoma Park, w Maryland, zmarł 21 października 1997 roku w Paryżu. Jego ojciec był znanym fizykiem, od którego nazwiska nazwano krater na księżycu. Od młodego wieku towarzyszył ojcu w kolekcjonowaniu zdartych, bluesowych płyt W Kalifornii Vestine założył swój pierwszy zespół Hial King and The Newports. W wieku siedemnastu lat regularnie przebywał w „czarnych” klubach Los Angeles. Po jednym z jamów w takim klubie założył wraz z czarnoskórym trębaczem Joe Banksem zespół Rejoicers. Gdy zespół rozpadł się, Vestine współpracował z muzykiem cajun, Jerrym McGhee, od którego przejął technikę gry na gitarze, tzw. three-finger style, na której w dużej mierze oparł swój własny styl. Vestine stał się wówczas jednym z najlepszych, jak nie najlepszym, gitarzystą w całej Kalifornii. Do połowy lat 60. Vestine grał w różnych zespołach.
W 1964 roku Henry Vestine wraz z Johnem Faheym i Edem Bensonem „odkryli” słynnego bluesmana Skipa Jamesa. W 1965 roku Vestine poślubił swoją pierwszą żonę Sandy. W tym samym roku został jednym z pierwszych muzyków w zespole Franka Zappy The Mothers of Invention, w którym grał przez kilka miesięcy. W tym czasie poznał bardzo znanego kolekcjonera płyt bluesowych Boba Hite’a i Alana Wilsona. Pod koniec 1965 roku Vestine i Zappa rozstali się. Oficjalna wersja mówi, że Zappa nie tolerował narkotyków i dlatego wyrzucił Vestine’a. Wg innej wersji Vestine odszedł po wysłuchaniu utworu Zappy Who Are the Brain Police?, opisującego ubezwłasnowolnione społeczeństwo amerykańskie (pomimo podpisania przez zespół umowy z producentem Tomem Wilsonem). Kilka lat później Vestine zwierzał się, że odszedł od Zappy bo po prostu chciał grać bluesa. Od 1966 roku członek zespołu CANNED HEAT.
Awatar użytkownika
sonnyboy
bluesman
bluesman
 
Posty: 273
Rejestracja: października 17, 2006, 6:33 pm
Lokalizacja: Garwolin

Re: książka "Canned Heat / Ocenzurowane"

Postautor: sonnyboy » stycznia 14, 2014, 4:21 pm

Harvey Mandel ma poważnego raka, więcej szczegółów na stronie. Musi uzbierać na operację, chciałoby się zażartować jak u nas. Datek na operację Harveya Mandela nie musi być wielki (od 5US$), kto może niech pomoże. Niech to będzie nasze podziękowanie za jego wkład w bluesa: płyta z Musselwhitem czy chociażby koncert w Polsce z Heatami.
https://www.facebook.com/events/411363715660802/
Awatar użytkownika
sonnyboy
bluesman
bluesman
 
Posty: 273
Rejestracja: października 17, 2006, 6:33 pm
Lokalizacja: Garwolin

Następna

nowoczesne kuchnie tarnowskie góry piekary śląskie będzin świętochłowice zawiercie knurów mikołów czeladź myszków czerwionka leszczyny lubliniec łaziska górne bieruń

Wróć do Książki, Publikacje, Czasopisma

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 6 gości