Żywotnosc plyty CD

Wszystko co tyczy się sprzętu audio. Od Hi-fi po High-end. Wasze doświadczenia, problemy oraz testy.

Moderator: mods

Żywotnosc plyty CD

Postautor: Robert007Lenert » marca 19, 2013, 11:55 am

Kiedys cos o tym czytalem, ze niby cos sie utlenia z czasem itp.... ale do dzisiaj nie stwierdzilem jakichs anomalii. Natomiast dnia dzisiejszego siegnalem po album Kenny Garreta z 1995 roku. Dawno go nie sluchalem. Kiedys gral idealnie. W tej chwili plyta gra dziwnie cicho i na dodatek pojawiaja sie trzaski. Ma ktos podobne doswiadczenia?
Awatar użytkownika
Robert007Lenert
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7074
Rejestracja: października 22, 2004, 5:31 pm
Lokalizacja: Galicja, to oczywiste:)

Postautor: Andrzej Serafin » marca 19, 2013, 12:46 pm

Z oryginalnymi CD (głównie ECM, REAL WORLD, GRP) nie miałem , jak do tej pory, problemów.
Niektóre płyty mają już prawie 20 lat.
Natomiast kopiowane CD-R poutleniały mi się w cholerę.
Jeden trzask, bardzo nieprzyjemny.
Straciłem dużo muzyki...

Dobrze, że swoje nagrania mam jeszcze na dysku w komputerze.

Teoria o rzekomej niezniszczalności tego nośnika (patrz jeden z odcinków Sondy :) ) absolutnie jest dla mnie nie prawdziwa.
jutro to dziś - tyle, że jutro
Awatar użytkownika
Andrzej Serafin
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1767
Rejestracja: września 28, 2008, 11:32 pm
Lokalizacja: Kolbuszowa

Postautor: rocken » marca 19, 2013, 2:10 pm

Wiem, że jedna z warszawskich firm trudniąca się nagrywaniem płyt i drukiem okładek, podaje w warunkach takie parametry:
-płyta wypalana - gwarancja 10lat
- płyta tłoczona - gwarancja 30lat
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7641
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Postautor: ElvisPelvis » marca 19, 2013, 2:18 pm

Mnie z jednej płyty zeszła ta warstwa z zapisem, druk itd. Na szczęście nie było to nic cennego.
ElvisPelvis
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 11
Rejestracja: marca 19, 2013, 10:35 am

Postautor: Robert007Lenert » marca 19, 2013, 3:29 pm

Przypadek o ktorym pisze dotyczy oryginalu. Wytwornia Jazz Door.
Awatar użytkownika
Robert007Lenert
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7074
Rejestracja: października 22, 2004, 5:31 pm
Lokalizacja: Galicja, to oczywiste:)

Postautor: Andrzej Serafin » marca 19, 2013, 4:39 pm

Zatem radziłbym jak najszybciej zrobić kopię zapasową
jutro to dziś - tyle, że jutro
Awatar użytkownika
Andrzej Serafin
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1767
Rejestracja: września 28, 2008, 11:32 pm
Lokalizacja: Kolbuszowa

Postautor: KROPLA72 » marca 19, 2013, 8:53 pm

a moja płyta Dire Straits -Brothers in arms z 1985 jeszcze przed tzw. remasteredem!!!! i nic jej nie dolega :D :D :D
KROPLA72
blueslover
blueslover
 
Posty: 410
Rejestracja: czerwca 28, 2012, 2:19 pm
Lokalizacja: mazowsze

Postautor: Robert007Lenert » marca 19, 2013, 10:18 pm

Ja mam kilka tysiecy plyt CD, i to pierwszy przypadek /chyba utlenienia/ ....ale jednak mnie zaniepokoil.
Awatar użytkownika
Robert007Lenert
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7074
Rejestracja: października 22, 2004, 5:31 pm
Lokalizacja: Galicja, to oczywiste:)

Postautor: Rock-A-Billy » marca 20, 2013, 8:45 am

Ja mam holenderskie wydanie na CD z 1986 r. "Let It Bleed RS. Pomimo 27 lat płyta do dziś gra bez zarzutu. Poza tym, mam więcej starszych wydań kompaktów (koniec lat 80-tych, początek 90-tych) i im również nic nie dolega. Żywot wypalanych CDR-ów to zaś ok. 10 lat. Potem coś złego się z nimi dzieje i pomimo odpowiedniego przechowywania z jakichś przyczyn zaczynają szwankować. Na temat tego utleniania się powierzchni słyszałem różne głosy. Niektórzy twierdzą, że to bzdura i żadem tego typu proces w takim okresie czasu wystąpić nie może. Nie wiem co jest prawdą, ale na pewno jest tak że po jakimś czasie, z reguły po okresie od 5 do 10 lat CDR-y odmawiają posłuszeństwa.
Awatar użytkownika
Rock-A-Billy
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1483
Rejestracja: stycznia 17, 2009, 8:51 pm

Postautor: radek » marca 20, 2013, 11:33 pm

Płyty tzw. tłoczone zapisywane są innym sposobem niż zwykłe nagrywane cd. Nagranych płyt muzycznych potraciłem już całkiem sporo. Oryginały na razie chodzą. Pewnie dużo zależy od producenta.
Na początku zeszłego roku nagrałem płytę ze zdjęciami. Okazało się około października, że można obejrzeć jedynie ok. 2/3. Jakąś badziewską firmę miałem pod ręką.
Na razie do nagrywania używam głównie SONY. Najstarsze mają ponad 2 lata. Jeszcze chodzą.

Kasety szumią, ale coś słychać. A płyty nie do odtworzenia...

Tak naprawdę to chyba nie chodzi o utlenianie, tylko coś z polaryzacją warstwy nagrywającej. Ale specjalistą nie jestem...
radek
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1789
Rejestracja: października 4, 2008, 10:43 pm

Postautor: Andrzej Dąbrowski » marca 20, 2013, 11:36 pm

Z płytami CD nie mam żadnych problemów, ale z CDR jest już różnie. Pojawiają się "piknięcia". Próbowałem zgrać je ponownie, ale to nic nie dało. Podobno to nie jest kwestia utleniania tylko zapisu "01". Nawet znajomy informatyk nie potrafił mi tego dokładnie wytłumaczyć. generalnie zapis się sypie. Najgorsze jest to, że czas nie ma tu żadnego znaczenia. Zupełnie nie wiem co z tym zrobić. Jeszcze nie straciłem nic cennego, ale przy tej ilości unikatowych nagrań strach jest wielki. Dysk zewnętrzny też nie daje gwarancji, bo już kilka razy posypała mi się tablica CRP.
Cudze chwalicie, swego nie znacie.
Audycje archiwalne i zapowiedzi na: http://musicnet.pl/index.php?show=messages
Zapraszam
Awatar użytkownika
Andrzej Dąbrowski
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6841
Rejestracja: września 5, 2007, 10:08 pm
Lokalizacja: From Poland

Postautor: radek » marca 22, 2013, 6:02 pm

Fragmenty artykułu pt. "Nagraj to jeszcze raz, Sam" z Wiedzy i Życia nr 12/2012r.

"...Krążki CD,podobnie jak tradycyjne płyty gramofonowe,tłoczy się w specjalnych prasach,których matryce powstają na bazie szklanego wzorca. W poliwęglanowym krążku znajduje się pojedyncza spiralna ścieżka długości 5,4-6 km,której poszczególne przebiegi oddalone są od siebie o 1,6 um (mikrometra-nie wiem jak wpisać -mi- na swojej klawiaturze). Na wytłoczoną płytę napylana jest cieniutka warstwa glinu,a ta chroniona jest lakierem. Trwałość zapisu odpowiednio przechowywanych płyt tłoczonych szacowana jest na około 100 lat....

Ścieżka składa się z wgłębień (pitów) o długości 0,85-3,5 um i przerw między nimi (landów). Pity i landy przedstawiają sobą bity,których kolejność występowania i różnice długości interpretowane są jako wartości "0" i "1". Gdy promień lasera pada na gładką powierzchnię landu,jest odbijany i trafia do fotokomórki,przy trafieniu w pit promień jest rozpraszany...

Budowa płyt nagrywalnych CD-R nieco się różni od zwykłych płyt CD.Przede wszystkim nie występują na niej pity.Zamiast nich na powłoce odbijającej (w miejsce glinu stosuje się tu warstewkę złota) umieszczona jest warstwa cyjaniny - substancji mętniejącej pod wpływem promieniowania laserowego określonej mocy. W trakcie zapisu laser pracuje z dużo większą mocą niż przy odczycie i powoduje punktowe mętnienie cyjaniny, co odpowiada pitom,jako że redukuje natężenie odbitej wiązki przy odczycie."

Płyty CD-RW mają zamiast cyjaniny stop antymonu,indu,srebra i telluru. Trwałość określa się na około 1000 krotny zapis i kasowanie informacji.

To tyle oficjalna wersja z mądrego artykułu.
radek
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1789
Rejestracja: października 4, 2008, 10:43 pm

Postautor: Rock-A-Billy » marca 22, 2013, 9:35 pm

Niewiele z tego rozumiem, ale ogólna konkluzja jest raczej zrozumiała.
Śmieciowych CDR-ów, które kiedyś z wielką namiętnością wypalałem (nie mając w ogóle czasu na przesłuchanie tego wszystkiego) jakiś czas temu pozbyłem się całkowicie z domu, podobnie jak kilka lat wcześniej kaset magnetofonowych. W szufladach i na półkach od razu zrobiło się więcej miejsca na wartościowe oryginalne wydania, a ja poczułem się zdecydowanie lepiej :) Ostatnich kilkanaście sztuk wożę w samochodzie, bo to jedyne do czego się nadają.
Awatar użytkownika
Rock-A-Billy
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1483
Rejestracja: stycznia 17, 2009, 8:51 pm

Postautor: Marek-Browarek6 » marca 23, 2013, 9:41 am

KROPLA72 pisze:a moja płyta Dire Straits -Brothers in arms z 1985 jeszcze przed tzw. remasteredem!!!! i nic jej nie dolega :D :D :D


Też mam taką , którą kupiłem w USA. Remastering w tym przypadku był b. nieudolny...
Marek-Browarek6
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1805
Rejestracja: października 22, 2005, 5:51 am
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Marek Kaczanowski » marca 23, 2013, 12:06 pm

Ciekawy temat. Mam podobnie z kilkoma płytami. Grupa Test. Compact wydany w 1992 roku przez Polskie Nagrania ale z napisem Made in Hungary. Niektórych utworów nie można już słuchać. Płyta niby wydana przez Polskie Nagrania ale czyżby tłoczona czy wypalana bo to compact na Węgrzech ?
Wiem że Węgierskie analogi było bardzo dobrze nagrywane.
Podobnie ma się sprawa z płytą " Tadeusz Nalepa - Bluesbreakout -1971 -1972" czyli dwa albumy na jednym krążku CD. Płyta wydana przez Polskie Nagrania- Muza w 1991 roku i tutaj również mamy Made in Hungary. Niektóre utwory zaczynają przeskakiwać.
Jeśli chodzi o CD-Ry. Wiele lat temu były płyty Platinium. Wszystkie już dawno zaczęły trzeszczeć i pożółkły.
Magazyn Bluesowy - niedziela godz 22:00
słuchaj przez internet *
Awatar użytkownika
Marek Kaczanowski
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 26326
Rejestracja: listopada 23, 2006, 7:34 pm
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: bluesman1 » marca 29, 2013, 2:03 pm

Polecam zgranie materialu na dyski przenosne, najlepiej minimum dwa lub trzy tak aby w kazdej chwili mozna bylo dokonac back-up'u. Innego wyjscia nie widze. Nawet profesjonalnie tloczone CD beda po pewnym czasie ,,puszczac' bo sa wytwarzane z materii organicznej, a ta jak wiemy, podlega rozkladowi m. in. pod wplywem powietrza, inaczej mowiac - utlenia sie. Inna sprawa, ze duzo daje sposob przechowywania plyt. Mam nagrywane plyty jeszcze ponad 10 lat temu i - odpukac - jeszcze zadna mi nie skacze ani nie wariuje. Ale ja mam pierdolca na punckie trzymania plyt w nalezytym stanie.
Awatar użytkownika
bluesman1
blueslover
blueslover
 
Posty: 632
Rejestracja: września 17, 2007, 6:30 pm

Postautor: posener » marca 30, 2013, 9:48 am

bluesman1 pisze:inaczej mowiac - utlenia sie. Inna sprawa, ze duzo daje sposob przechowywania plyt.


Widziałem takie naczynia "próżniowe" do przechowywania żywności. Może to jest metoda?
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6911
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Postautor: Przemo Czaja » marca 30, 2013, 11:18 am

Może to jest rozwiązaniem http://m-disc.pl/
Jimiway Blues Festival- Best of The Best
Awatar użytkownika
Przemo Czaja
bluesman
bluesman
 
Posty: 218
Rejestracja: października 27, 2010, 2:54 pm
Lokalizacja: z dużego pokoju

Postautor: posener » marca 30, 2013, 5:02 pm

Z tymi opakowaniami żartowałem. Ja widzę tylko jedną metodę. Trzeba migrować na pliki. Dobry DAC, bezstratne FLAC-i oczywiście zapasowe kopie. Płyty można sobie zostawić na pamiątkę i dla poligrafii. Już w tej chwili można zestawić urządzeniaza kilka tysięcy, które zabijają jakością CD-playery w tej cenie. Ja chyba zacznę już robić dokładne kopie plikowe starszych płyt, a szczególnie wypalanych.
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6911
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Postautor: rocken » marca 30, 2013, 6:07 pm

posener pisze:Trzeba migrować na pliki.

Wydaje mi się, że przemysł muzyczny będzie szedł w pospolity zdalny dostęp do zasobów muzycznych za pomocą różnych platform internetowych co obecnie już się dzieje i składowanie muzyki na własnych nośnikach chyba będzie zbyteczne.

Przewidywania co do opłacalności i sensu wydawania prasy papierowej szacuje się jeszcze na 20lat. Myślę jednak, że dostęp do informacji za pomocą internetu "nie zabił" książek więc i w jakimś wymiarze materialnym również nie zniszczy muzyki.
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis
Awatar użytkownika
rocken
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7641
Rejestracja: września 27, 2008, 11:58 am
Lokalizacja: Warszawa/Tomaszów-Maz.

Postautor: Marek-Browarek6 » marca 30, 2013, 9:10 pm

posener pisze:Z tymi opakowaniami żartowałem. Ja widzę tylko jedną metodę. Trzeba migrować na pliki. Dobry DAC, bezstratne FLAC-i oczywiście zapasowe kopie. Płyty można sobie zostawić na pamiątkę i dla poligrafii. Już w tej chwili można zestawić urządzeniaza kilka tysięcy, które zabijają jakością CD-playery w tej cenie. Ja chyba zacznę już robić dokładne kopie plikowe starszych płyt, a szczególnie wypalanych.


Czasem ogarnia mnie przerażenie na widok tych paru tysięcy zebranych egzemplarzy CD , DVD , Blu-ray ,Vinyl ...itd. Jeszcze w czasach gdy było tego zdecydowanie mniej przymierzałem się do skatalogowania zbiorów ale zawsze brakowało czasu. Teraz już nikt mnie do tego nie zmusi a tym bardziej do robienia jakichkolwiek dodatkowych kopii... Pracuję , wiele razy w roku wyjeżdżam na koncerty i szkoda mi marnować czasu na tzw. "pierdoły"...
Ostatnio zmieniony marca 30, 2013, 9:17 pm przez Marek-Browarek6, łącznie zmieniany 1 raz
Marek-Browarek6
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1805
Rejestracja: października 22, 2005, 5:51 am
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: posener » marca 30, 2013, 9:16 pm

Marek-Browarek6 pisze:Teraz już nikt mnie do tego nie zmusi a tym bardziej do robienia jakichkolwiek kopii... życie nie trwa tak długo i szkoda czasu na tzw. "pierdoły"...


Zgadzam się, że jest to wyzwanie. Ja dodatkowo nie jest fanem komputerów. Tym niemniej spróbuję się kiedyś do tego przymierzyć. Myślę o sprzęcie, bo samo zgrywanie, to kwestia softwaru, czasu i cierpliwości.
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6911
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Postautor: Marek-Browarek6 » marca 30, 2013, 9:25 pm

posener pisze:
Marek-Browarek6 pisze:Teraz już nikt mnie do tego nie zmusi a tym bardziej do robienia jakichkolwiek kopii... życie nie trwa tak długo i szkoda czasu na tzw. "pierdoły"...


Zgadzam się, że jest to wyzwanie. Ja dodatkowo nie jest fanem komputerów. Tym niemniej spróbuję się kiedyś do tego przymierzyć. Myślę o sprzęcie, bo samo zgrywanie, to kwestia softwaru, czasu i cierpliwości.


Tylko po co zgrywać coś co i tak już stoi na półkach a dodatkowo mam dużo miejsca na kolejne zbiory. Martwi mnie to , że nigdy nie będę w stanie tego wszystkiego dokładnie posłuchać i obejrzeć...
Marek-Browarek6
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1805
Rejestracja: października 22, 2005, 5:51 am
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Marek-Browarek6 » marca 30, 2013, 9:35 pm

Nie wchodzę w taką zabawę :) I polecam powrót do winyli ... jest naprawdę lepiej :D
Marek-Browarek6
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1805
Rejestracja: października 22, 2005, 5:51 am
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: posener » marca 30, 2013, 9:53 pm

Marek-Browarek6 pisze:Tylko po co zgrywać coś co i tak już stoi na półkach a dodatkowo mam dużo miejsca na kolejne zbiory. Martwi mnie to , że nigdy nie będę w stanie tego wszystkiego dokładnie posłuchać i obejrzeć...


Generalnie wolę kupić płytę i mieć ją na półce, ale teza o degradacji tych nośników pod wpływem czasu nie jest wyssana z palca, więc mogą być problemy. Głupio jest chcieć posłuchać jakąś starą, dawno nie słuchaną płytę i usłyszeć trzaski.
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6911
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Postautor: Marek-Browarek6 » marca 30, 2013, 10:02 pm

posener pisze:
Marek-Browarek6 pisze:Tylko po co zgrywać coś co i tak już stoi na półkach a dodatkowo mam dużo miejsca na kolejne zbiory. Martwi mnie to , że nigdy nie będę w stanie tego wszystkiego dokładnie posłuchać i obejrzeć...


Generalnie wolę kupić płytę i mieć ją na półce, ale teza o degradacji tych nośników pod wpływem czasu nie jest wyssana z palca, więc mogą być problemy. Głupio jest chcieć posłuchać jakąś starą, dawno nie słuchaną płytę i usłyszeć trzaski.


Wydaje mi się , że ta degradacja nie dotyczy "oryginałów" tylko płyt CD-R i to też nie wszystkich. Nawet najstarsze VERBATIMY działają u mnie bez zarzutu (czego niestety nie mogę powiedzieć o płytach np. marki HAWK).
Mój najstarszy CD to pierwsze amerykańskie wydanie DIRE STRAITS- "Brothers in Arms" zakupiony w drugiej połowie lat 80. w USA. Nie tylko gra bez zarzutu ale brzmi lepiej niż późniejsze "remastery" , które też mam na półce.
Marek-Browarek6
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1805
Rejestracja: października 22, 2005, 5:51 am
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: posener » marca 30, 2013, 10:40 pm

CD-ry na pewno. Miałem już kilka takich przypadków, ale nie kojarzylem z tym zjawiskiem.
Awatar użytkownika
posener
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6911
Rejestracja: listopada 17, 2008, 7:51 pm

Postautor: Marek-Browarek6 » marca 30, 2013, 11:05 pm

posener pisze:CD-ry na pewno. Miałem już kilka takich przypadków, ale nie kojarzylem z tym zjawiskiem.


Ja wróciłem do winyli...tu naprawdę jest dużo lepiej...
Marek-Browarek6
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1805
Rejestracja: października 22, 2005, 5:51 am
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: bluesman1 » kwietnia 2, 2013, 6:32 pm

posener pisze:
bluesman1 pisze:inaczej mowiac - utlenia sie. Inna sprawa, ze duzo daje sposob przechowywania plyt.


Widziałem takie naczynia "próżniowe" do przechowywania żywności. Może to jest metoda?


Ale pewnie kosztowna, a jesli nie, to dosc czasochlonna. Po prostu - kup dwa dyski zewnetrzne dobrej jakosci, zgraj caly material i graj sobie z plyt, dopoki chodza a i tak masz pewnosc, ze material masz ciagle na obu dyskach. nawet, jak padnie jeden, calosc masz wciaz na drugim.
Awatar użytkownika
bluesman1
blueslover
blueslover
 
Posty: 632
Rejestracja: września 17, 2007, 6:30 pm

Postautor: melomaniak » kwietnia 7, 2013, 10:26 pm

Nigdy nie byłem zwolennikiem nagrywania muzyki na CD-R, chociaż trochę takich płyt mam, przeważnie od innych osób. Np. te nagrane w 2001 r. jeszcze dobrze odtwarzają, ale po muzyce nagranej w 2005 r. nie ma już śladu. Myślę, że najbezpieczniej zgrać wszystko na dysk.

Moje najstarsze płyty CD, te z lat 80-tych mają się bardzo dobrze. Przeważnie made in West Germany, Austria, Netherlands, Sweden, U. K.
Ja takie płyty nazywam "srebrnymi" bo nie mają grafiki.
Awatar użytkownika
melomaniak
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 8292
Rejestracja: kwietnia 7, 2008, 4:14 pm
Lokalizacja: Świdnik

Następna

nowoczesne kuchnie tarnowskie góry piekary śląskie będzin świętochłowice zawiercie knurów mikołów czeladź myszków czerwionka leszczyny lubliniec łaziska górne bieruń

Wróć do Kącik Audiofila

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 17 gości