Jakie sluchawki do bluesa?

Wszystko co tyczy się sprzętu audio. Od Hi-fi po High-end. Wasze doświadczenia, problemy oraz testy.

Moderator: mods

Jakie sluchawki do bluesa?

Postautor: Przemek Draheim » maja 22, 2005, 5:48 pm

Witajcie,

Poszukuje sluchawek do sluchania bluesa, soulu i muzyki gospel. Czasem trafi sie tez troche rockabilly czy rock'n'rolla.

Wazne, zeby byly otwarte (a wiec odpowiednie do wielogodzinnych sesji), wygodne i co najwazniejsze, aby dobrze brzmialy (i nie puscily mnie z torbami).

Facet w sklepie audio proponuje np. Sennheiser HD 457. Wiem, ze firma to bardzo dobra, ale czy do bluesa sie nada?

Pozdrawiam,
Przemek Draheim
Awatar użytkownika
Przemek Draheim
blueslover
blueslover
 
Posty: 688
Rejestracja: maja 20, 2004, 12:34 pm
Lokalizacja: Ciechocinek

Re: Jakie sluchawki do bluesa?

Postautor: GERARD » maja 22, 2005, 6:11 pm

Przemek Draheim pisze:Witajcie,

Poszukuje sluchawek do sluchania bluesa, soulu i muzyki gospel. Czasem trafi sie tez troche rockabilly czy rock'n'rolla.

Wazne, zeby byly otwarte (a wiec odpowiednie do wielogodzinnych sesji), wygodne i co najwazniejsze, aby dobrze brzmialy (i nie puscily mnie z torbami).

Facet w sklepie audio proponuje np. Sennheiser HD 457. Wiem, ze firma to bardzo dobra, ale czy do bluesa sie nada?

Pozdrawiam,
Przemek Draheim


Przemku a ja mysla?em , ?e do s?uchania bluesa wystarczy tylko dusza. :wink:
w życiu piękne są tylko chwile .......
nie marnujmy ich
GERARD
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 1506
Rejestracja: kwietnia 16, 2004, 8:05 pm
Lokalizacja: OSTRZESZóW

Postautor: T » maja 22, 2005, 6:14 pm

to do bluesa musz? byc jakie? specjalne ??
Obrazek
Awatar użytkownika
T
bluesman
bluesman
 
Posty: 203
Rejestracja: stycznia 15, 2005, 6:45 pm

Postautor: Przemek Draheim » maja 22, 2005, 6:22 pm

Dusze juz mam, teraz potrzebuje sluchawek :-).

Zapytalem o nie, bo czesc sluchawek jakie sprawdzilem dawala chlodne, analityczne, wrecz nieprzyjemne brzmienie nawet na plytach brzmieniowo cieplych.

A o to mi chodzi, zeby oprocz serca, "cieplo" bylo takze w uszy.

Pozdrawiam,
PD

P.S. A moze racje ma Cielak: "Jak do bluesa, to tylko tanie :-)"
Awatar użytkownika
Przemek Draheim
blueslover
blueslover
 
Posty: 688
Rejestracja: maja 20, 2004, 12:34 pm
Lokalizacja: Ciechocinek

Postautor: Michał Kielak » maja 22, 2005, 6:38 pm

a do rockabilly konieczne z cekinami :)
Awatar użytkownika
Michał Kielak
bluesHealer
bluesHealer
 
Posty: 1016
Rejestracja: maja 20, 2004, 10:23 am
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: F.H.Johnson » maja 22, 2005, 9:48 pm

do southerna przyda?yby si? z fr?dzelkami :)
Awatar użytkownika
F.H.Johnson
blueslover
blueslover
 
Posty: 513
Rejestracja: września 18, 2004, 11:50 pm
Lokalizacja: Wroc?aw

Postautor: Basman » maja 22, 2005, 10:22 pm

To jakie? niedrogie trzeba kupio?, bo to nie s? d?wi?ki dla krezus?w. Ja mam filipsy za 40 zeta i nie odczuwam dyskomfortu.
Awatar użytkownika
Basman
bluesHealer
bluesHealer
 
Posty: 1174
Rejestracja: kwietnia 19, 2004, 9:52 am

Postautor: T » maja 22, 2005, 10:30 pm

wiesz... dobre i drogie s?uchawki warto mie? tylko wtedy kiedy dysponuje si? odpowiednio dobrym (i drogim) sprz?tem do kt?rego si? je pod??cza
Znajomy swego czasu poleca? mi bardzo Philipsy SBC-HP890 (cena ok 260z?) jako ?wietny przyk?ad proporcji ceny do jako?ci, a rozmawiali?my wtedy i o AKG i Senneheiserach i Kossy sie przwin??y...
Obrazek
Awatar użytkownika
T
bluesman
bluesman
 
Posty: 203
Rejestracja: stycznia 15, 2005, 6:45 pm

Postautor: Janusz M. » maja 22, 2005, 10:30 pm

A tak powa?nie,mo?e postaraj si? sprawdzi? kt?ry? z modeli Beyerdynamica.Nie puszcz? ci? z torbami,a s? przyjemne i bardzo dobrej jako?ci.Grado te? s? wybitne,ale nie tak wygodne podczas d?ugich ods?uch?w.
Beyerdynamic 831 powinny by? niez?e,radzi?bym ci sprawdzi?,bo do 1000 zet ci??ko znale?? co? lepszego.
Uchodzić za idiotę w oczach kretyna-rozkosz dla smakosza :-D
Janusz M.
bluesHealer
bluesHealer
 
Posty: 1159
Rejestracja: stycznia 13, 2005, 12:28 am
Lokalizacja: Sląsk

Postautor: Przemek Draheim » maja 27, 2005, 2:47 pm

Januszu, pytales jakie nauszniki wybralem... Otoz zdecydowalem sie na Sennheiser HD 555.

Audiofilem nie jestem i nie chcialem przesadzic z zakupem. Z HD 555 jestem zadowolony. Brzmienie maja bogate i cieple. Wszelkie proporcje sa zachowane i moje uszy nie moga na nic narzekac. Takze komfort uzytkowania jest bardzo wysoki - zaraz po srodowej aucyji zaczalem je "testowac" i skonczylem dopiero przed czwartkowym sniadaniem :-).

Dziekuje za wasze rady. Pozdrawiam,
Przemek Draheim
Awatar użytkownika
Przemek Draheim
blueslover
blueslover
 
Posty: 688
Rejestracja: maja 20, 2004, 12:34 pm
Lokalizacja: Ciechocinek

Postautor: bartic » maja 27, 2005, 4:14 pm

sory, nie widzia?em tego tematu... Sennheisery s? bardzo dobre w moim odczuciu. sam mam eH 250 i jestem bardzo zadowolony. zw?aszcza, ?e gdy pod??czam do piana, nikt nic nie s?yszy, a mam ustawione na maxa, a d?wi?k jakby lepszy ni? na live (!)
do bluesa s? dobre :)
pozdrawiam
pozdrawiam
bartłomiej czerniak
Awatar użytkownika
bartic
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 2761
Rejestracja: maja 22, 2004, 5:04 pm
Lokalizacja: Wrcłw

Postautor: Janusz M. » maja 27, 2005, 8:23 pm

Przemek Draheim pisze:Januszu, pytales jakie nauszniki wybralem... Otoz zdecydowalem sie na Sennheiser HD 555.

Audiofilem nie jestem i nie chcialem przesadzic z zakupem. Z HD 555 jestem zadowolony. Brzmienie maja bogate i cieple. Wszelkie proporcje sa zachowane i moje uszy nie moga na nic narzekac. Takze komfort uzytkowania jest bardzo wysoki - zaraz po srodowej aucyji zaczalem je "testowac" i skonczylem dopiero przed czwartkowym sniadaniem :-).

Dziekuje za wasze rady. Pozdrawiam,
Przemek Draheim

Ciesz? si? ?e jeste? zadowolony z wyboru,w ko?cu w?asne uszy s? tu najlepszym doradc?.Masz racj?,w takiej sytuacji nie ma sensu finansowe harakiri i wydawanie kasy na Staxy,600 czy 650 Sennhaisera,tudzie? tym podobne ustrojstwa. :)
Pozdrawiam i gratuluj? udanego wyboru.
Janusz M.
bluesHealer
bluesHealer
 
Posty: 1159
Rejestracja: stycznia 13, 2005, 12:28 am
Lokalizacja: Sląsk

Postautor: ici_szakal » grudnia 30, 2005, 2:17 pm

Pytanie dziwnie postawione, taj jak-
jaka ?y?ka do pomidorowej. Nale?y kupi? dobre s?uchawki bo na tanie szkoda pieni?dzy. Nieprawd? jest ?e dobre tylko do dobrego sprzetu. Mam Sen 650 i czasami mam je pod??czone do laptopa dla ods?uchania pr?bek p?yt w mp3 czy tam w innym badziewiu. Ijest bardzo dobrze.
Nie zgadzam sie ?e szkoda kasy.
A co w ko?cu pozosta?o jak w?asnie kupowanie takich przyjemnych rzeczy.
Mo?e lepiej ogl?da? cyferki na wydrukach bankowych? i my?l : mam tyle i tyle - bzdety
ici_szakal
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 36
Rejestracja: października 24, 2004, 4:14 am
Lokalizacja: Wroc?aw

Postautor: paskud » grudnia 30, 2005, 3:21 pm

nie szkoda kasy :)

ja mam sennhaiser 565 Ovation - niebo w uszach.
?wietnie nadaj? si? do testowania odtwarzaczy cd i wzmacniaczy - od razu s?ycha? szumy w?asne :D:D:D pasmo przenoszenia od 20Hz co? jednak daje :D

s?u?? mi ju? ponad 5 lat i pewnie jeszcze niejedne 5 lat pos?u??

wygoda w noszeniu - s? bardzo lekkie i po 15 minutach s?uchania si? o nich zapomina. Nie poc? si? uszy i okolice podczas s?uchania - odpowiedni materia?

polecam wszystkie modele s?uchawek kablowych sennhaisera - niestety bezprzewodowe mnie rozczarowa?y
pozdrawiam paskudnie ;)
paskud
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 187
Rejestracja: maja 3, 2005, 9:42 pm
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Postautor: Janusz M. » grudnia 31, 2005, 3:06 pm

ici_szakal pisze:Pytanie dziwnie postawione, taj jak-
jaka ?y?ka do pomidorowej. Nale?y kupi? dobre s?uchawki bo na tanie szkoda pieni?dzy. Nieprawd? jest ?e dobre tylko do dobrego sprzetu. Mam Sen 650 i czasami mam je pod??czone do laptopa dla ods?uchania pr?bek p?yt w mp3 czy tam w innym badziewiu. Ijest bardzo dobrze.
Nie zgadzam sie ?e szkoda kasy.
A co w ko?cu pozosta?o jak w?asnie kupowanie takich przyjemnych rzeczy.
Mo?e lepiej ogl?da? cyferki na wydrukach bankowych? i my?l : mam tyle i tyle - bzdety

Jasne,z?e s?uchawki czy g?o?niki,potrafi? zepsu? ca?? przyjemno??,tylko te ceny :cry: Musz? zacz?? gra? w Totolotka,chocia? przy moim szcz??ciu w grze...Ale je?li bym mia? na tyle kasy,to te? nie ?a?owa?bym na konkretny sprz?t.Jakie? Staxy Omega,czy Senki Orfeusz,reszta dCs i Levinsona.A tak trzeba si? zadowoli? Beyerdynamikami i Kossami Porta Pro do discmana :cry: Chocia? jak dobrze p?jdzie,to Staxy 2020 mo?e trafi? :) Elektrostaty s? niesamowite,mo?e mi si? uda je dorwa? :)
Uchodzić za idiotę w oczach kretyna-rozkosz dla smakosza :-D
Janusz M.
bluesHealer
bluesHealer
 
Posty: 1159
Rejestracja: stycznia 13, 2005, 12:28 am
Lokalizacja: Sląsk

Postautor: Robert007Lenert » stycznia 1, 2006, 12:35 am

Glosniki.... nie musza byc drogie.... polecam Tanoy M-1. To takie brytyjskie miniaturki.... brzmia fantastycznie!!!!!!!!! Zwlaszcza sprawdzaja sie podczas odtwarzania muzyki akustycznej /male comba jazzowe :)/
Awatar użytkownika
Robert007Lenert
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7074
Rejestracja: października 22, 2004, 5:31 pm
Lokalizacja: Galicja, to oczywiste:)

sluchawki do sluchania muzyki

Postautor: vain » kwietnia 6, 2007, 3:55 pm

grado sr 60
http://www.allegro.pl/item183186955_now ... _raty.html

a jak chcesz to to grado sr 225
http://www.allegro.pl/item181996090_gra ... _sam_.html

jakosc ,wygoda , cieple brzmienie i bardzo dobra stereofonia (brak efektu dzwieku w glowie)

dla nie ktorych wizualnie nie do przyjecia dla mnie bardzo fajne , za to brzmienie rewelacyjne.

nie mam sluchawek do blusa - te natomiast brzmia bardzo cieplo- polecam
vain
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 38
Rejestracja: stycznia 15, 2006, 5:30 pm

Postautor: Guzik » maja 17, 2007, 4:08 pm

nie wiem czy do bluesa maj? byc jakies specialne :D ale prawd? jest ze wi?kszos? tanich s?uchawek ma sztucznie podbity bass co czasem w bluesie moze denerwowac leci akustyczny kawa?ek a tu "bum bum bum "

tutaj recenzja, za jej rzetelno?? moge poreczy? sam kupi?em kieruj?c sie ni? s?uchawki : Sennheiser HD 201 i jestem bardzo zadowolony :D

ranking s?uchawek : http://www.hi-fi.com.pl/ranking_hifi_sluchawki.php

a i z w?asnego doswiadczenia moge powiedzie?, ze nawet kto? dla kt?rego wszystkie g?osniki i s?uchawki brzmia podobnie us?yszy r?znice pomi?dzy tanimi Sennheiser a droszymi s?uchawkiami bezprzewodowymi na korzy?? "kabla" Uwazajcie tez na r?zne s?uchawki dl DJ masa bajer?w cena wysza a dzwi?k taki sam :!:

:D
Awatar użytkownika
Guzik
bluesHealer
bluesHealer
 
Posty: 1124
Rejestracja: kwietnia 9, 2007, 12:25 pm
Lokalizacja: Wroc?aw

Postautor: marek baran » maja 20, 2007, 2:42 pm

ici_szakal pisze:Pytanie dziwnie postawione, taj jak-
jaka ?y?ka do pomidorowej. Nale?y kupi? dobre s?uchawki bo na tanie szkoda pieni?dzy. Nieprawd? jest ?e dobre tylko do dobrego sprzetu. Mam Sen 650 i czasami mam je pod??czone do laptopa dla ods?uchania pr?bek p?yt w mp3 czy tam w innym badziewiu. Ijest bardzo dobrze.
Nie zgadzam sie ?e szkoda kasy.
A co w ko?cu pozosta?o jak w?asnie kupowanie takich przyjemnych rzeczy.
Mo?e lepiej ogl?da? cyferki na wydrukach bankowych? i my?l : mam tyle i tyle - bzdety

Rzeczywi?cie jest nieprawd? ,ale dok?adnie to co napisa?e?
Dobre s?uchawki zyskuj? niewiarygodnie du?o w?asnie pod??czone do
przyzwoitego sprz?tu.Zasada ta niestety nie dzia?a w przypadku tanich
popularnych nausznik?w.
To ?e 650-tki graj? Ci dobrze z laptopem ?wiadczy tylko o ich klasie
ale naprawd? ich mo?liwo?ci us?yszysz ju? po pod??czeniu ?redniej klasy
wzmacniacza s?uchawkowego-[pr?bowa?em r??ne mnie najlepiej si? ich
s?ucha na lampowym Musicalu Fidelity]
Do s?uchania bluesa-szczeg?lnie elektrycznego-u?ywam jednak innej
pary-Sennheiser HD 560 Ovation.
650-tki u mnie graj? lepiej w jazzie akustycznym
Pozdrawiam wszystkich nausznikowc?w!!!
marek baran
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 30
Rejestracja: maja 12, 2007, 3:33 pm
Lokalizacja: P?ock

Postautor: jurek87 » maja 22, 2007, 3:42 pm

HD600 to jedne z najlepszych konsumenckich s?uchawek o jakich s?ysza?em, a na pewno najlepsze z tych, kt?re mia?em na g?owie :)

A propos wielogodzinnych sesji, to uwa?aj, bo s?uchawki s? niestety niezdrowe - kiedy s?uchasz g?o?no. Ale jak znam ?ycie nie po to kupuje si? dobre s?uchawki ?eby s?ucha? cicho ... To bardzo podst?pne urz?dzenie - daje zna? o sobie dopiero po latach, w postaci najcz??ciej nieodwracalnych ubytk?w s?uchu.
Awatar użytkownika
jurek87
bluesman
bluesman
 
Posty: 231
Rejestracja: października 6, 2005, 1:14 pm

Postautor: Krzysztof Gadomski » maja 22, 2007, 6:41 pm

mnie takie rzeczy ja s?uchawki to uwieraja w uszy. kupi?em ouwszem swojej starej ?eby buzi nie dar?a jak blusik z g?o?nik?w leci a ona na to ?e kocha utwory miry kubasi?skiej i mam problem z g?owy hejjjjjjj
W KIEŁPIŃCU MIESZKA BLUES
www.kielpiniec.pl
www.zegarserwis.pl tu zawsze jestem gg 4723241 tel.668-215-363
Krzysztof Gadomski
blueslover
blueslover
 
Posty: 692
Rejestracja: maja 19, 2005, 1:56 pm
Lokalizacja: Józefów

Postautor: wyderko » maja 22, 2007, 10:25 pm

Maksymalny zbadany poziom bezpieczny dla uszu przy wielogodzinnej ekspozycji (8 h) to 85 dB - co odpowiada mniej wi?cej ha?asowi ulicznemu w centrum miasta w godzinach szczytu - wi?c je?li idziemy sobie przez miasto i s?uchamy tak, ?eby zag?uszy? ten ha?as, to na pewno jest to za g?o?no - jednak je?li s?uchamy w domu, ?eby nie przeszkadza? innym, prawdopodobnie robimy to kilka razy ciszej, bo z zewn?trz nic nas nie zag?usza - i to jest bezpieczne :)
wyderko
bluesman
bluesman
 
Posty: 387
Rejestracja: sierpnia 9, 2005, 6:57 pm

Postautor: marek baran » maja 25, 2007, 6:45 pm

@Jurek87
Dobrze napisa?e?-s?uchawki to bardzo podst?pne urz?dzenie-ale za to jakie przyjemne!
Tak to ju? jest ?e to co dobre to albo niezdrowe albo nam szkodzi.
Sp?buj? temat troch? rozszerzy? jako ?e by?em ju?
pacjentem Instytutu Fizjologi i Patalogi S?uchu-naturalnie wcze?niej d?ugoletnim s?uchawkowcem[teraz troch? si? ograniczm]
W skr?cie problem polega na odleg?o?ci i czasie a raczej braku tych?e.Odleg?o?? membrany s?uchawkowej od b?ony b?benkowej to tylko kilka cm[przy w?o?eniu tzw.pche?ek to robi si? 1-2cm]
Jako ?e kana? s?uchowy to oko?o 3cm d?.-b?ona przy
du?ym ci?nieniu nie ma fizycznej mo?liwo?ci czasowej na prawid?ow? prac?-pracuje wi?c w pozycji wymuszonej co powoduje jej deformacj?.
To pocz?tek problemu-bo dopiero w ?limaku nas?puje zamiana sygna?u akustycznego na impulsy elektryczne kt?re s? przesy?ane do m?zgu.Znajduj?ce si? tam kom?rki rz?sate pr?buj? poradzi? sobie z tym atakiem i niestety raz uszkodzone ju? nigdy si? nie zrenegeruj?-s? martwe.Ich funkcje pr?buj? przej?? sasiednie i w tym momencie prowadzi to ju? tylko do powstania
tzw.szum?w lub objaw?w dzwonienia w uszach
Najwi?kszym z?em s? s?uchawki douszne z powod?w kt?re wy?ej wymieni?em-do sprz?tu przeno?nego lepiej sobie kupi? np.Koss Porta Pro-
s? one odsuni?te nieco od ucha a d?wi?kowo bij? ka?de pche?ki.Nast?pne w szkodliwo?ci s? s?uchawki typu zamkni?tego-to w tej komorze powstaje cisnienie generowane na b?on? b?benkow?,Najmniej szkodliwy jest typ otwarty.
i te s?uchawki[moim zdaniem] brzmi? najbardziej naturalnie-tu membrana pracuje w obydwie strony.
Kto dobrn?? w czytaniu do tego miejsca a ma s?uchawki douszne na swoim miejscu czyli w uszach-prosz? rozejrze? si? za koszem-naprawd?
szkoda s?uchu tyle p?yt do przes?uchania przed nami.
Pozdrawiam wszystkich nausznik?w!
marek baran
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 30
Rejestracja: maja 12, 2007, 3:33 pm
Lokalizacja: P?ock

Postautor: marek baran » maja 25, 2007, 6:50 pm

Jasne ?e mia?o by?-...nausznikowc?w...
marek baran
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 30
Rejestracja: maja 12, 2007, 3:33 pm
Lokalizacja: P?ock

Postautor: Guzik » maja 25, 2007, 11:44 pm

Panie Marku kawa? solidnego wyk?adu. dzi?kuje

sam mam s?uchawki zamkni?te ( HD 201 ) s?ucham wieczorami, i w nocy ze stacjonarnego odtwrzacza CD, muzyka jest z regu?y spokojna, a g?osno?c do?c niska, Rozumiem ze s?uchanie mp3 w miescie przez te zab?jcze s?uchaweczki douszne :D jest szkodliwe. Moje pytanie jest nast?pujace :

Czy s?uchanie przez s?uchawki :D zawsze wi?ze si? ze szkodliwo?ci? :?: Czy jezeli panujemy nad g?osnoscia jest ok :?:

Pozdrawiam i zycze aby juz Pan nigdy nie by? pacj?tem zadnego Instytutu :D
Awatar użytkownika
Guzik
bluesHealer
bluesHealer
 
Posty: 1124
Rejestracja: kwietnia 9, 2007, 12:25 pm
Lokalizacja: Wroc?aw

Postautor: Robert007Lenert » maja 26, 2007, 12:02 am

Ja proponuje jeszcze jedno. Przenosne odtwarzacze czesto posiadaja mozliwosc wlaczenia limitera/AVLS/. Radze na stale go wlaczyc!!! Ja tak robie.
Awatar użytkownika
Robert007Lenert
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7074
Rejestracja: października 22, 2004, 5:31 pm
Lokalizacja: Galicja, to oczywiste:)

Postautor: marek baran » maja 27, 2007, 4:51 pm

@Guzik

No w?a?nie- gdybym wcze?niej zna? te podstawy
fizjologii s?uchu to dzisiaj nie zakrywa? bym d?o?mi uszu w czasie koncertu[zdarza mi si? to szczeg?lnie w Spodku] co? ta akustyka tam mi nie le?y.
...Czy s?uchanie przez s?uchawki zawsze wi?ze si? ze szkodliwo?ci? ...
Zdecydowanie nie-natomiast problem le?y gdzie indziej.Tak jak ju? bylo tu wspomniane ;g?o?no?? i d?ugo?? ods?uch?w-tu trzeba znale?? z?oty ?rodek.
Kto? napisa?-85 db/8 h-nie b?d? polemizowa?.
B?d?c na leczeniu przyzna?em si? ?e by?em na?ogowym s?uchawkowcem-warto?ci kt?re tam podano nieco mnie zdziwi?y.Ot?rz o ile rozmowa to ju? 60 db to bezpieczne s?uchanie nie powinno przekracza? 70 db.Wydawa?o mi si? ?e to nie wiele dop?ki nie zademonstrowano tej r??nicy!
S?uch nasz posiada dobr?/niedobr?? cech? adaptacji
do zaistnia?ych warunk?w i tu si? gubimy bo nie potrafimy w miar? szybko zareagowa? kiedy one
przekraczaj? bezpieczn? granic?.
Nie mamy[poza b?lem] czujnika kt?ry by zadzia?a?
w przypadku przekroczenia progu bezpiecznej g?o?no?ci.
Podobnie jest z d?ugo?ci? ods?uch?w-wyliczy? si? tego nie da -ka?dy ma to inaczej.Uwa?am ?e d?ugotrwa?e sesje s? r?wnie szkodliwe co g?o?ne u?ywanie s?uchawek,wszak zmuszamy nasz narz?d
s?uchu do pracy w warunkach wymuszonych-to nie mo?e si? sko?czy? dobrze.
Powiem na zako?czenie ?e doszed?em do momentu i? w weekend przes?uchiwa?em 30 p?yt.
Wiem ?e to g?upota,ale ch?? poznania jak najwi?kszej ilo?ci materia?u by?a silniejsza od rozs?dku.
I tej umiej?to?ci w opanowaniu tej pokusy wszystkim ?ycz?
Pozdrawiam.
marek baran
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 30
Rejestracja: maja 12, 2007, 3:33 pm
Lokalizacja: P?ock

Postautor: Guzik » maja 27, 2007, 10:00 pm

Dzi?kuje za informacje :D

30 p?yt :!: :!: :!: :!: :!: :!: POdziwiam

chyba tez sie wybiore po "otwarte" s?uchawki, nie ma co oszcz?dzac na zdrowiu :D a ze s?uchania przenosnych odtwarzaczy w miescie zrezygnuje, nie ma co sie niszczy? :!: :!: i tak w wroc?awskim ha?asie ledwo cos s?ychac
Awatar użytkownika
Guzik
bluesHealer
bluesHealer
 
Posty: 1124
Rejestracja: kwietnia 9, 2007, 12:25 pm
Lokalizacja: Wroc?aw

Postautor: marek baran » maja 28, 2007, 6:07 pm

Tak na marginesie tematu-uwaga na kupowane na Allegro tak nielubiane przeze mnie s?uchawki douszne.Podr?bki Sennheiser?w cx300,mx500,Sony ex90,ex71sl-jako?? dziwi?ku na poziomie s?uchawek z marketu w cenie5-8z?
Pozdrawiam.
marek baran
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 30
Rejestracja: maja 12, 2007, 3:33 pm
Lokalizacja: P?ock

Postautor: jurek87 » czerwca 6, 2007, 9:01 am

Dzi?ki Marek!

Dla dociekliwych artyku?, kt?rego ju? nie ma na Onecie, pozwoli?em sobie na cytat z Forum Psychologicznego Humanitas:

Przekr?j

Bartek Chaci?ski/16.02.2006 06:00

Kultura og?usza

Muzycy przyznaj?, ?e doprowadzaj? do uszkodze? s?uchu u ludzi. A lekarze ostrzegaj?, ?e w pokoleniu mp3 aparat s?uchowy mo?e sta? si? tak powszechny jak okulary
To by?o na jednym z koncert?w w warszawskim klubie Fugazi w po?owie lat 90. Wyst?powa? zesp??, kt?rego nazwy dzi? nikt nie pami?ta, ale gra? tak g?o?no, ?e mog?o to zaszkodzi? na zawsze. Na sali zosta?o kilkana?cie os?b. Czyli - w nomenklaturze rockowej - sami najtwardsi. Po wyj?ciu z sali dzwoni?o mi w uszach. Nast?pnego ranka te?. Dzwoni?o r?wnie? po po?udniu i, niestety, r?wnie? kolejnego dnia. Potem wreszcie przesta?o.
Gdyby szum lub dzwonienie nie ust?pi?y w ci?gu 48 godzin, powinienem i?? z tym do lekarza. Mog?oby to oznacza? trwa?e uszkodzenie s?uchu. Pocieszaj?ce jest to, ?e Moby te? na to cierpia?, gdy wr?ci? z punkrockowego koncertu - tyle ?e on od tej pory zawsze ma przy sobie zatyczki. Chris Martin z grupy Coldplay te? si? zabezpiecza. I James Hetfield z Metalliki. Muzycy wkraczaj? do akcji i chc? chroni? pokolenie odtwarzaczy mp3.



Triumfalny powr?t rockowej grupy The Who to jedno z kulturalnych wydarze? 2006 roku. Ale problemy ich 57-letniego gitarzysty Pete'a Townshenda ze s?uchem to ju? regularny temat doniesie? prasowych ostatnich tygodni. Ot?? legendarny gitarzysta, niegdy? regularnie rozwalaj?cy sw?j instrument w finale koncertu, przyznaje dzi?, ?e przyczyni? si? do popularno?ci gatunku, kt?ry doprowadzi? wiele os?b do g?uchoty. - Dzwoni mi w uszach - m?wi muzyk, kt?ry w czasie nagrywania nowej p?yty musia? robi? sobie 36-godzinne przerwy na regeneracj? s?uchu. - To g?o?ne dzwonienie. Winne s? przede wszystkim s?uchawki, kt?rych u?ywa?em w studiu nagraniowym.

Czy szum i dzwonienie w uszach (opisywane przez medycyn? terminem tinnitus) sta?y si? ju? chorob? cywilizacyjn? ludzi s?uchaj?cych muzyki i chodz?cych do kina? I czy wzrost cywilizacyjnego ha?asu jest tak nieodwracalny jak sama utrata s?uchu? Specjali?ci tym razem nie tyle bij?, ile raczej szepcz? na alarm.

To jest ha?as

30 lat temu The Who zapisali si? w Ksi?dze rekord?w Guinnessa jako najg?o?niejsza grupa rockowa, kiedy zmierzono poziom ha?asu na ich koncercie. Od tamtej pory wielu wykonawc?w z ca?? pewno?ci? gra?o g?o?niej, ale pomiar nat??enia ha?asu na takich imprezach to niecodzienna praktyka. Za zwyczajowe nat??enie d?wi?ku na koncercie przyjmuje si? warto?? The Who - 120 decybeli. I ostrzega si? na biletach przed mo?liwym uszkodzeniem s?uchu, bo bezpiecznie mo?emy obcowa? z takim d?wi?kiem przez godzin? (je?li mamy w uszach zatyczki) albo dwie minuty (bez zabezpiecze?).

W latach 70. wszystko jednak wygl?da?o nieco inaczej. Do legendy przeszed? Keith Moon, niesforny perkusista tej samej grupy The Who. Siedzia? pewnego dnia w hallu ameryka?skiego hotelu i s?ucha? przeno?nego magnetofonu kasetowego rozkr?conego na ca?y regulator. Lecia?a muzyka The Who. Po pewnym czasie, gdy ludzie z hallu si? rozeszli, a magnetofon wci?? gra? r?wnie g?o?no, obs?uga poprosi?a Keitha, ?eby troch? przykr?ci? ten ha?as, ale on ani my?la?. W ko?cu mened?er hotelu zagrozi?, ?e je?li ha?as si? nie sko?czy, sprowadzi policj?. Wtedy Moon wsta? i zapyta?, czy tamten odprowadzi go do pokoju. Pojechali na dziewi?te pi?tro. Moon przeprosi? na chwilk?, znikn?? za drzwiami, po czym z pokoju rozleg? si? d?wi?k wybuchu (perkusista The Who wozi? materia?y wybuchowe, kt?re wykorzystywa? w czasie koncert?w). Po czym w k??bach dymu Moon wyszed?, m?wi?c: - To jest ha?as, m?j drogi. A tamto to by?a muzyka.


Z punktu widzenia lat 70. Keith Moon, dzi? ju? nie?yj?cy symbol rockandrollowego trybu ?ycia, mo?e i mia? racj?. Z punktu widzenia XXI wieku by? osob? skrajnie nieodpowiedzialn?. To mi?dzy innymi on doprowadzi? do g?uchoty Townshenda, wysadzaj?c w powietrze (!) w czasie koncertu sw?j zestaw perkusyjny tu? nad uchem kolegi.

Pilnie strze?ona tajemnica

"To jeden z najpilniej skrywanych brudnych sekret?w przemys?u muzycznego" - napisa? "Rolling Stone" o chorobach s?uchu. Bo dlaczego George Martin, s?ynny producent zwany ,pi?tym Beatlesem", zako?czy? karier? muzyczn?? W wyniku utraty s?uchu. Dlaczego wokalista i perkusista Phil Collins nie gra regularnie koncert?w? Bo mog?oby to tylko pogorszy? jego stan, odk?d zacz?? g?uchn?? na lewe ucho. Uszkodzenia s?uchu maj? bowiem to do siebie, ?e s? nieodwracalne. Problemy ze s?uchem maj? te? Neil Young, Paul McCartney i Sting, u nas przyzna? si? do nich Maciej Miecznikowski z grupy Leszcze. Rzecz dotyczy zreszt? nie tylko muzyki rozrywkowej - na tinnitus cierpia? Beethoven, a co trzeci muzyk graj?cy w orkiestrach symfonicznych ma powa?ne k?opoty.

Zmieni?o si? jednak podej?cie do problemu. - U?ywam takich samych zatyczek jak Radiohead. Uszy mam w porz?dku, gorzej z w?trob? - chwali si? Jon Harper z rockowej grupy Cooper Temple Clause. Jest jednym z uczestnik?w akcji, kt?r? w ubieg?ym roku rozpocz?to w Wielkiej Brytanii. Popieraj? j? tak?e did?eje i inne gwiazdy rocka - w tym wspomniani Moby i Phil Collins. Solidaryzuj? si? z nimi radiowcy - kolejna grupa wysokiego ryzyka. Rzecz odbywa si? pod auspicjami tamtejszego Royal National Institute for Deaf People (RNID). Has?o akcji? "Don't Lose The Music", czyli "Nie utra? muzyki".

Z kolei w USA do muzyk?w i s?uchaczy apeluje organizacja HEAR (Hearing Education and Awareness for Musicians), kt?r? Pete Townshend wspar? ostatnio datkiem 10 tysi?cy dolar?w. Pierwotny cel HEAR to pomoc osobom najbardziej dotkni?tym uszkodzeniami s?uchu, czyli muzykom i fanom ha?a?liwej muzyki rockowej, kt?rzy w wieku dojrza?ym okazuj? si? inwalidami. Cztery lata temu organizatorzy koncertu Oasis w Niemczech musieli wyp?aci? odszkodowania kilku fanom, kt?rzy wyl?dowali w szpitalu z b?lem uszu, ale takie sytuacje zdarzaj? si? rzadko. Dlaczego? - Wywo?ana ha?asem utrata s?uchu pog??bia si? tak powoli i jest tak zdradliwa, ?e gdy mo?emy j? zauwa?y?, z regu?y jest ju? za p??no - m?wi "Rolling Stone" audiolog Brian Fligor.

Ale mo?e by? jeszcze gorzej. Kanadyjscy specjali?ci z Musicians' Clinic of Canada obliczaj? natomiast, ?e w ci?gu ostatnich 20 lat co dekad? podwaja? si? ha?as w naszym otoczeniu. A wszyscy, ??cznie z polskimi specjalistami, zgodnie przewiduj?, ?e w czasach przeno?nych odtwarzaczy mp3 problem mo?e si? tylko wzmaga?.

Ponad poziom d?wi?ku

W Stanach Zjednoczonych mamy ju? pierwszy proces. Mieszkaniec Kalifornii pozwa? firm? Apple, producenta iPoda - oskar?a j? o brak stosownych og?osze? m?wi?cych o szkodliwo?ci jej urz?dzenia dla s?uchu. Wed?ug pozwu iPod mo?e wytwarza? ha?as o nat??eniu nawet 115 decybeli, a codzienny kontakt z takim nat??eniem d?wi?ku mo?e doprowadzi? do utraty s?uchu.

W rzeczywisto?ci 42 miliony iPod?w sprzedane na ca?ym ?wiecie podlegaj? oczywi?cie pewnym regulacjom technicznym. iPod w wersji europejskiej ma ogranicznik poziomu emitowanego d?wi?ku na poziomie 100 decybeli (co odpowiada ha?asowi m?ota pneumatycznego z odleg?o?ci pi?ciu metr?w). Model ameryka?ski jest bardziej liberalny - ma blokad? na 104,5 decybela. Bez wi?kszych k?opot?w znajdziemy jednak w Internecie program GoPod, kt?ry pozwoli nam z europejskiego iPoda zrobi? ameryka?skiego. - Czuj? si? tym bardzo zaniepokojony - m?wi Brian Lamb z RNID. - Je?li fakt ?amania tych limit?w si? potwierdzi, problem stanie si? powszechny.

Tyle ?e fakt ju? si? potwierdzi? - w sieci mo?na te? bez trudu znale?? wskaz?wki, jak zdj?? ograniczniki g?o?no?ci w przeno?nych odtwarzaczach innych producent?w. A nawet je?li nie potrafimy z?ama? naszego, mo?na przecie? sobie dorobi? lub dokupi? wzmacniacz s?uchawkowy.

Jak stwierdzi?, ?e ju? jest za g?o?no? - Jest na to prosta metoda - m?wi Susan Duncan z RNID. - Je?li s?uchamy muzyki na s?uchawkach i nie jeste?my w stanie zrozumie? tego, co m?wi do nas kto? obok normalnym tonem, to znaczy, ?e ju? przesadzili?my z g?o?no?ci?.

Did?eje - grupa zagro?enia

W Europie poziom ha?asu, przy kt?rym pracodawcy s? zobowi?zani zadba? o odpowiednie zabezpieczenie pracownik?w, wynosi 90 decybeli. W klubach i dyskotekach, gdzie tak?e pracuj? ludzie, ha?as osi?ga 110 decybeli. Opr?cz operatora m?ota pneumatycznego specjalne ochraniacze powinni wi?c nosi? bramkarze, kelnerzy i barmani. Nie m?wi?c ju? o did?ejach - oni nie tylko przebywaj? w ha?asie, ale dodatkowo, aby s?ysze?, co graj?, potrzebuj? ods?uchu (jeden lub dwa g?o?niki pozwalaj?ce us?ysze? utw?r, kt?ry leci w danej chwili na sali) oraz dobrych s?uchawek, ?eby s?ysze? utw?r, kt?ry maj? zamiar pu?ci?.

Zagraniczni did?eje, jak Gilles Peterson, LTJ Bukem czy John Digweed, a od kilku lat tak?e polscy u?ywaj? technologicznie zaawansowanych zatyczek dla profesjonalnych muzyk?w. Robione s? na zam?wienie na podstawie dok?adnego odlewu kana?u usznego, dok?adnie tak jak wewn?trzuszne aparaty s?uchowe. W ?rodku maj? filtr, kt?ry - wed?ug ?yczenia - obni?a nat??enie dochodz?cych do ucha d?wi?k?w o 9, 15 lub 25 decybeli. Norbert Borzym (DJ Bert) od ponad dw?ch lat nieprzerwanie korzysta z profesjonalnych zatyczek dla muzyk?w ER15 zrobionych w Londynie. Wed?ug niego rozkr?canie do maksimum g?o?no?ci ods?uchu, s?uchawek i g?o?nik?w, a tym samym pot?gowanie obecno?ci najwy?szych i najbardziej szkodliwych dla ucha d?wi?k?w, jest problemem w?r?d m?odych, niedo?wiadczonych did?ej?w, kt?rzy tym samym szkodz? sobie i publiczno?ci. Z zatyczkami polskiej produkcji gra tak?e DJ Adamus, kt?ry za g??wny mankament klub?w r?wnie? uwa?a brak dba?o?ci o profesjonalne nag?o?nienie. Maciek Kasprzyk (DJ Lexus) mia? problemy ze s?uchem w wyniku wirusowej infekcji. Dzi? po imprezach czasem s?yszy szum i dzwonienie, ale bardziej ni? kiedy? kontroluje g?o?no?? muzyki w s?uchawkach i ods?uchu oraz regularnie stosuje specjalne ?wieczki do uszu (?wiecowanie uszu dora?nie przywraca utracon? wra?liwo?? s?uchu).

Problem utraty s?uchu w?r?d did?ej?w pojawi? si? w brytyjskim filmie "It's All Gone Pete Tong". G??wny bohater DJ Frankie Wilde, gwiazda najwi?kszych imprez na Ibizie, po latach przebywania w ha?asie traci s?uch. Film - jak wi?kszo?? bajek - ma szcz??liwe zako?czenie, ale w rzeczywisto?ci dla wielu os?b z uszkodzonym s?uchem przygoda z ha?asem dobrze si? nie sko?czy.

Gustowny aparat s?uchowy

Badania brytyjskiego RNID przeprowadzone na grupie ludzi w wieku 16-34 lat wykazuj?, ?e k?opoty ze s?uchem deklaruje 62 procent os?b regularnie chodz?cych do klub?w (ci s? wystawieni na ha?as na poziomie 100-110 decybeli) i 72 procent uczestnik?w koncert?w. Inne badanie pokaza?o, ?e w ci?gu ostatnich 10 lat w Norwegii odsetek 18-latk?w, kt?rzy maj? problemy ze s?uchem, wzr?s? z 15 do 35 procent.

Z praktyki profesora Henryka Skar?y?skiego z Mi?dzynarodowego Centrum Leczenia S?uchu i Mowy w Kajetanach pod Warszaw? wynika, ?e gdy wsp??czesna m?odzie? osi?gnie wiek oko?o 40 lat, b?dzie mia?a s?uch dzisiejszych 60-latk?w, a w?r?d tych ostatnich co druga osoba ma jakie? dolegliwo?ci zwi?zane z narz?dem s?uchu. - Obecnie prowadzimy badania dotycz?ce zm?czenia s?uchowego u m?odzie?y s?uchaj?cej muzyki - informuje profesor Skar?y?ski. - Dok?adne dane b?d? znane za trzy miesi?ce i zostan? przedstawione na mi?dzynarodowej konferencji.

Brytyjczycy w ramach swojej akcji rozdaj? masowo zatyczki do uszu na letnich festiwalach. - Rozdali?my 120 tysi?cy takich zatyczek na imprezach muzycznych - m?wi "Przekrojowi" Susan Duncan z RNID. Kampania "Don't Lose The Music" trwa ju? trzeci rok, ale jej skuteczno?? mog? potwierdzi? badania dopiero za 10-15 lat.

RNID promuje te? mod? na aparaty s?uchowe, twierdz?c, ?e dobrze zaprojektowane nie powinny si? wydawa? niczym gorszym od okular?w. Ba, mog? wygl?da? tak gustownie jak s?uchawki do iPoda lub inny sprz?t do s?uchania muzyki. - To modele wzorcowe - m?wi Susan Duncan. - Chcemy przekona? producent?w, ?eby troch? zmienili swoje podej?cie estetyczne do takich urz?dze?, by uczynili je pi?kniejszymi. Wtedy dopiero mo?e przyj?? zainteresowanie klient?w.

Muzyka to nie wszystko

Problem?w przysparza r?wnie? telewizja - poszczeg?lne kana?y nie s? nadawane z jednakow? g?o?no?ci?, wi?c przy przechodzeniu z kana?u na kana? nasz s?uch jest atakowany. G?o?niejsze wydaj? si? tak?e reklamy, cho? to ju? kwestia subiektywnego odczucia s?uchacza - d?wi?k w spotach reklamowych przygotowany jest nieco inaczej, poddany mocniejszej kompresji, przez co reklamy wydaj? si? g?o?niejsze.

Widzowie w salach kinowych te? nie mog? si? czu? bezpieczni. ?cis?ych norm dotycz?cych nat??enia d?wi?ku nie ma, a zapytana o nie firma zajmuj?ca si? wyposa?aniem kin w aparatur? audio odpowiedzia?a, ?e owszem, stosuje si? do norm - ale tych pochodz?cych z laboratorium Dolby w Stanach Zjednoczonych.

Profesor Henryk Skar?y?ski uwa?a, ?e g?o?ne reklamy w kinie to jeden z pierwszych sygna??w, ?e zmiany s? konieczne. - Te reklamy gro?? osobom wra?liwym nawet nag?? utrat? s?uchu - twierdzi profesor, podkre?laj?c jednocze?nie, ?e tu podzia?a? mo?e edukacja, a nie ograniczenia nak?adane na wytw?rc?w sprz?tu audio. - Nale?y wykorzysta? media, by u?wiadomi?y, jakie s? problemy ze s?uchem, jak negatywn? rzecz? jest ha?as - i ten uliczny, i ten, kt?ry sami sobie fundujemy - m?wi profesor Skar?y?ski.

A sami mo?emy sobie zafundowa? kino domowe, kt?re podobnie jak zestaw hi-fi mo?e wytworzy? d?wi?k o nat??eniu ponad 130 decybeli (ekwiwalent d?wi?ku uderzenia pioruna!). Instalowanie w samochodach pot??nych system?w audio jest jeszcze bardziej niebezpieczne - obliczono, ?e nap?dza je moc, jak? jeszcze niedawno wykorzystywali The Rolling Stones, ?eby nag?o?ni? ca?y koncert.

Kultura og?usza, cho? zarazem jako antidotum na ha?as otoczenia, z kt?rym stykamy si? w ci?gu dnia, lekarze polecaj? s?uchanie muzyki relaksacyjnej. Kultura z jednej strony rodzi ha?as, ale te? udowadnia, ?e prawdziwa cisza nie istnieje - jak John Cage w s?ynnym utworze "4'33"". Teraz ta sama kultura, kt?ra doprowadzi?a wiele os?b do g?uchoty - w osobie Pete'a Townshenda z The Who - ma szanse sta? si? symbolem walki o cisz?.

wsp??praca Joanna Ozdobi?ska
Awatar użytkownika
jurek87
bluesman
bluesman
 
Posty: 231
Rejestracja: października 6, 2005, 1:14 pm

Następna

nowoczesne kuchnie tarnowskie góry piekary śląskie będzin świętochłowice zawiercie knurów mikołów czeladź myszków czerwionka leszczyny lubliniec łaziska górne bieruń

Wróć do Kącik Audiofila

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości