Mastering (raczej amatorski) nagrań koncertowych...

Wszystko co tyczy się sprzętu audio. Od Hi-fi po High-end. Wasze doświadczenia, problemy oraz testy.

Moderator: mods

Mastering (raczej amatorski) nagrań koncertowych...

Postautor: B&B » lipca 29, 2008, 2:39 pm

Widzę tu, w audiofilskiej zakładce, przynajmniej dwóch specjalistów od masteringu - czy któryś z kolegów mógłby mi udzielić fachowych porad co do masteringu nagrań koncertowych (oczywiście koncertów około-bluesowych :) ) dokonywanych z mikrofonu (nie z linii/konsoli!) ?
Mój problem z grubsza można opisać tak: jak doprowadzić dźwięk do odpowiedniego (dla CD) poziomu głośności i jakości brzmienia przy zachowaniu jak największej dynamiki?
Awatar użytkownika
B&B
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6971
Rejestracja: października 9, 2005, 10:14 pm
Lokalizacja: spod lasu...

Postautor: Helmut » lipca 29, 2008, 5:20 pm

jak doprowadzić dźwięk do odpowiedniego (dla CD) poziomu głośności i jakości brzmienia przy zachowaniu jak największej dynamiki?

Dynamika czyli stosunek najwyzszej do najniższej mocy sygnału.
Czarna płyta pozwala uzyskać dynamikę 65-70 dB, CD dochodzi do 100 dB.
Głośność dźwięku to czysto subiektywne odczucie natężenia dźwięku. Ze względu na różną wrazliwość słuchu na dźwięki o różnych częstotliwościach, głośność jest zarówno funkcją częstotliwości, jak i charakteru widma dźwięku. I jak wiesz jednostką głośności jest: son.
Musisz wiedzieć, że nagrania neutralne, z dużą dynamiką mogą byc kłopotliwe w wielu sytuacjach. Skrajny przypadek występuje w samochodzie, gdzie duża dynamika jest wadą, a nie zaletą.
Subiektywne wrażenia potężnego basu czy dużej dynamiki mozna wytworzyć przez zastosowanie kilku prostych sztuczek.
Niemal wszystkie nagrania, których słuchasz maja ograniczony zakres dynamiki.
Najłatwiej wytworzyć wrażenie dużej dynamiki na średnich tonach. W tym zakresie ucho jest czułe, a mozliwości kolumn są także pokaźne.
A jesli chodzi o rock, to paradoksalnie właśnie w tym gatunku muzyki dynamika jest zwykle stosunkowo niewielka.
W muzyce rockowej energia jest zwykle skupiona na wyższych częstotliwościach w zakresie większej czułości ludzkiego ucha. Stosunkowo mało jest cichych fragmentów i niemal przez cały czas głośność jest zblizona do maksymalnej.
To co oddaje nastrój muzyki rockowej to zdecydowanie tempo, zycie i szybkość.
Rozpisałem się, a Ty chciałeś aby ktoś zrobił coś za Ciebie, nie znając ani jakości materiału muzycznego jakim dysponujesz, ani narzędzia, którym chcesz wnosic poprawki, itd.
Helmut
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 59
Rejestracja: października 1, 2006, 1:19 pm
Lokalizacja: Tychy

Postautor: B&B » lipca 29, 2008, 6:16 pm

Dzięki za odzew!
Opisałem problem "z grubsza", gdyż trudno go inaczej w kilku zdaniach zdefiniować :)
Mówiąc o głośności miałem na myśli to co możemy otrzymać po "normalizacji do 0dB" zakładając pewien określony (dla zadanego rodzaju muzyki?) poziom tzw. RMS Power. Pojęcia te poznałem używając programów takich jak Adobe Audition czy Gold Wave, choc jako amator w tej dziedzinie, uzywając ich w dużym stopniu polegam na własnej intuicji i eksperymentowaniu. Kombinacja użycia equalizera, compresora i normalizacji przynosi pewne efekty, ale z moich dotychczasowych "eksperymentów" nie do końca jestem zadowolny - na pewno mozna to zrobić lepiej! Potrzebuje porady, "sztuczek", jak doprowadzić nagranie z mikrofonu do stanu akceptowalnej słuchalności przy odtwarzaniu na róznym sprzęcie, nie zawsze klasy Hi-End :) Wiem, że to temat rzeka i że każde nagranie to osobna indywidualna zabawa, ale może jednak ktoś da radę mi poradzić?

ps. Mogę udostęnić (na priv) fragmenty źródłowego nagrania, aby było wiadomo z czym mamy do czynienia i by było na czym pokazać co można zrobić.
Awatar użytkownika
B&B
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6971
Rejestracja: października 9, 2005, 10:14 pm
Lokalizacja: spod lasu...

Postautor: Helmut » lipca 30, 2008, 1:57 pm

jako amator w tej dziedzinie, uzywając ich w dużym stopniu
polegam na własnej intuicji i eksperymentowaniu


Tak empirycznie dochodzi się przeważnie do dobrych rezultatów.
Moje narzędzie do obróbki dźwięku dla mnie jest wystarczające, ale to jest mój punkt widzenia.
Podaj na PM Twój e-mail, odpiszę.
Pozdrawiam
Helmut
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 59
Rejestracja: października 1, 2006, 1:19 pm
Lokalizacja: Tychy

Postautor: wilkas » lipca 31, 2008, 9:53 am

Nagrywałem przez lata koncerty na minidysk za pomocą stereofonicznego mikrofonu, potem bawiłem się wavelab'em i clean Steinberga, przyznam, że wcześniej poszukiwałem ,,czytaj" używałem pozostałych wiodących programów do edycji i masteringu niestety nie spełniały moich oczekiwań. do dzis jestem wierny firmie Steinberg, obecnie wykupionej i sprzedawanej bodajże pod inną nazwą. Wtyczki jakie oferuje sa według mnie najlepsze.

Nie chce się rozpisywać, z pewnością są tu zawodowcy, pisze jak amator do amatora, który chce zbotlegować koncert.

Pewnego dnia zabrałem kamerę Sony nagrywającą dżwięk 5.1, porównałem jakość dżwięku z jakością uzyskaną za pomocą mikrofonu kosztującego więcej niż ta kamera... odstawiłem mikrofon. Rada jaką mogę dać jest oczywista i zapewne Ci znana :) im lepiej nagrany koncert, tym więcej póżniej można z nim zrobić, wpływ ma także nagłośnienie koncertu, akustyka miejsca. Dobre słuchawki to także ważna rzecz. A jak masz już gotowy materiał to posłuchaj na dobrych kolumnach, na słuchawkach, a następnie w samochodzie lub na jakimś tranzystorku, jesli jesteś zadowolony nie kombinuj więcej, odstaw żródłowy materiał na lepsze czasy ( lepsze narzędzia). pamiętaj, że cudów nie ma :).

A i jeszcze jedno, dobrze mieć podsłuch w czasie nagrywania koncertu, po prostu słuchawki, by wiedzieć czy przesteru nie ma, czy coś nie buczy, w końcu czy czasem nie jest tak że nie wpiąłeś do końca mikrofonu i nie nagrywa się tylko jeden kanała :)

ps. co nagrywasz ? daj znać na priv co masz ciekawego.
wilkas
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 52
Rejestracja: września 7, 2004, 3:13 pm
Lokalizacja: Rabka

Postautor: B&B » lipca 31, 2008, 10:53 am

wilkas pisze:..... jesli jesteś zadowolony nie kombinuj więcej, odstaw żródłowy materiał na lepsze czasy ( lepsze narzędzia). pamiętaj, że cudów nie ma :).

A co, jeśli nie jestem zadowolony :?
Przy takich radach jak podałeś, to po co ci właściwie Wavelab czy Steinberg (tego nie znam) :D
Jeśli nagrywam z mikrofonu (do formatu WAV) to mam 2 problemy:
- ogromną dynamike dźwięku z którą coś trzeba zrobić, by "normalnie" słuchać na "standardowym" sprzęcie
- uzależnienie od nagłośnienia (balans stereo, balans poszczególnych instrumentów, charakterytyka/barwa brzmienia)
Oba te problemy można w jakims stopniu opanować, poprawić, stosując odpowiednio odpowiednie oprogramowanie - tej wiedzy poszukuję. To specyficzny mastering bo na specyficznym materiale...
Awatar użytkownika
B&B
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6971
Rejestracja: października 9, 2005, 10:14 pm
Lokalizacja: spod lasu...

Postautor: marek haga » lipca 31, 2008, 11:17 am

Polecam zaznajomić się z Izotope Ozone:
http://www.izotope.com/products/audio/ozone/

To naprawdę ciekawy narządź.
MS
Awatar użytkownika
marek haga
bluesman
bluesman
 
Posty: 244
Rejestracja: stycznia 5, 2006, 11:09 am
Lokalizacja: Bjałystok

Postautor: B&B » lipca 31, 2008, 11:36 am

marek haga pisze:Polecam zaznajomić się z Izotope Ozone:
http://www.izotope.com/products/audio/ozone/

Wygląda na duży i specjalizowany narządź :) I na dodatek drogi...
Ale czy ja prze 10 dni (try) bez wskazówek, porad i podręcznika dam radę posiąść ten narządź :?
Awatar użytkownika
B&B
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6971
Rejestracja: października 9, 2005, 10:14 pm
Lokalizacja: spod lasu...

Postautor: jurek87 » lipca 31, 2008, 1:40 pm

Jakości nie poprawisz. Możesz jedynie zmniejszyć dynamikę do użytecznego poziomu przez użycie kompresora i limitera. Ewentualnie EQ jeśli jest jakaś duża nierównowaga, ale z jednego mikrofonu cudów nie zrobisz. Do nagrywania koncertu trzeba się zabrać z pewnym minimum sprzętu (wariant najprostszy: mikser z direct outami + wielokanałowa karta). Potem miksujesz ślady w dobrej reżyserce i voila! Polecam się na terenie Wielkopolski :)
Awatar użytkownika
jurek87
bluesman
bluesman
 
Posty: 231
Rejestracja: października 6, 2005, 1:14 pm

Postautor: B&B » lipca 31, 2008, 2:10 pm

jurek87 pisze:Jakości nie poprawisz. Możesz jedynie zmniejszyć dynamikę do użytecznego poziomu przez użycie kompresora i limitera. Ewentualnie EQ jeśli jest jakaś duża nierównowaga...

No własnie, może jakieś wskazówki wynikające z wieloletnich doświadczeń?

jurek87 pisze:...Do nagrywania koncertu trzeba się zabrać z pewnym minimum sprzętu (wariant najprostszy: mikser z direct outami + wielokanałowa karta). Potem miksujesz ślady w dobrej reżyserce i voila! Polecam się na terenie Wielkopolski :)

Panie jurek! Wyobrazasz pan sobie, że ja na koncert Grega Allmana do Stodoły z mikserem i czym tam jeszcze wchodze? I może jeszcze mi zasilanie udostępnią :lol: Ja tu o amatorskim nagrywaniu, bo fani bootlegi kochają, a ty o profesjonalnym nagrywaniu...
Awatar użytkownika
B&B
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6971
Rejestracja: października 9, 2005, 10:14 pm
Lokalizacja: spod lasu...

Postautor: jurek87 » lipca 31, 2008, 2:48 pm

Ach sorry! ;-) Myśłałem że reprezentujesz jakąś początkującą kapelę ;-)

Jeżeli nigdy w życiu nie używałeś kompresora, to ciężko dawać pojedyncze wskazówki. Moja rada:

1) Ściągnij sobie Reapera (reaper.fm) - bardzo przyjazny programik, a właściwie w pełni funkcjonalny sekwencer.

2) Ściągnij sobie jakiś darmowy limiter, niezły jest np. ten:

http://www.kjaerhusaudio.com/classic-master-limiter.php

i umieść go w katalogu z efektami vst.

3) Odpal reapera i załaduj do niego swoje nagranie. Pod prawym klawiszem myszki ma m.in. Normalize - zrób to. Z kolei na ścieżce, po lewej stronie będziesz miał parę przycisków. Kliknij fx i wstaw limiter. Tylko jedna gałka :) Kręcisz dopóki efekt Ci się podoba.

To tak na początek :)
Awatar użytkownika
jurek87
bluesman
bluesman
 
Posty: 231
Rejestracja: października 6, 2005, 1:14 pm

Postautor: azazzello » lipca 31, 2008, 4:57 pm

Ja uzywam do takiego doraznego/bootlegowego nagrywania prob/ koncertow etc Zooma PS04: jest maly, ma wbudowany mikrofon , ale mozna podpiac dowolny mikrofon wokalowy/instrumentalny (wejscie duzy jack). Jakosc tak wykonnych nagran nie zwala z nog ale jest znosna, uwazam to urzadzenie za optymalne w "bojowych" warunach.
Pozdrawiam, az
Awatar użytkownika
azazzello
blueslover
blueslover
 
Posty: 721
Rejestracja: sierpnia 17, 2006, 2:51 pm

Postautor: B&B » sierpnia 1, 2008, 1:51 pm

jurek87 pisze:Ach sorry! ;-) Myśłałem że reprezentujesz jakąś początkującą kapelę ;-)
Jeżeli nigdy w życiu nie używałeś kompresora, to ciężko dawać pojedyncze wskazówki.....

Używałem, programowego oczywiście, co zresztą wynika z moich wcześniejszych postów.
Ja wlasciwie nie szukam programów, już nie pytam czym (bo wszystkie podobne), tylko - jak? Sama normalizacja to pikuś i za mało.
Jak kompresować żeby nie zawalić całkiem dynamiki, żeby nie wprowadzić zniekształceń? Jak podrasować equalizerem, żeby brzmiało naturalniej, żeby lepiej rozłożyć akcenty wokalu i poszczególnych instrumentów? To są moje pytania... I wiem, że niestety bez konkretnego przykładu nagrania ciężko generalnie na nie odpowiadać :(
Awatar użytkownika
B&B
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6971
Rejestracja: października 9, 2005, 10:14 pm
Lokalizacja: spod lasu...

Postautor: jurek87 » sierpnia 4, 2008, 8:31 am

B&B pisze:Jak kompresować żeby nie zawalić całkiem dynamiki, żeby nie wprowadzić zniekształceń? Jak podrasować equalizerem, żeby brzmiało naturalniej, żeby lepiej rozłożyć akcenty wokalu i poszczególnych instrumentów? To są moje pytania... I wiem, że niestety bez konkretnego przykładu nagrania ciężko generalnie na nie odpowiadać :(


Problem polega na czym innym. Nie ma recept. Jak zanosisz zepsuty zegarek zegarmistrzowi, to nie mówi Ci od razu przed ladą co będzie robił. Siada, włącza dobre światło, bierze lupę i patrzy co jest grane. Dokładnie to samo jest w realizacji dźwięku. Z tym że ta lampka z lupą jest dość kosztowna - to jest neutralne akustycznie pomieszczenie z dobrym odsłuchem. Krótko mówiąc: reżyserka studia nagrań. Bierzesz tam swoje nagranie i słuchasz co jest nie tak. Włączasz eq, kompresor czy co tam jeszcze, kręcisz gałami i słuchasz co się dzieje. Jak jest ok, to zgrywasz na CD i do pudełka :)
Awatar użytkownika
jurek87
bluesman
bluesman
 
Posty: 231
Rejestracja: października 6, 2005, 1:14 pm

Postautor: B&B » sierpnia 4, 2008, 9:10 am

Coś mi się wydaje, że niefortunnie umieściłem moje zapytanie w audiofilskim kąciku :?
Bo mi nie chodzi o doprowadzenie moich nagrań do jakości audiofilskiej - podejrzewam zresztą, że nie ma takich możliwości. Ja chcę tylko, na ile można, poprawić brzmieniowo to co mam i dostosować do wymogów współczesnego sprzętu odtwarzającego - taki "mastering z korekcją" :)
A tu co rusz ktoś mi wychodzi na przeciw z wywodami o studiu odsłuchowym, o profesjonalnym oprogramowaniu, rzuca fachowymi terminami...

Wiem, że "nie ma recept", ale są metody i mogę poświęcić trochę czasu by pochylić się nad każdym nagraniem. Tyle, że dysponuje jedynie komputerem klasy PC i nie dysponuję kasą na zakup profesjonalnego oprogramowania. No i nie mam masteringowych, z prawdziwego zdarzenia, doświadczeń, co może już niektórzy zauważyli...
Czyżbym poruszył dziewiczy problem, pionierem jakimś jestem, czy co? Może powinienem poszukać jakiegoś "bootlegowego" forum?
Ciekawe, czy azazzello ze swoimi nagraniami (za pomocą Zooma PS04) coś sensownego jeszcze robi?
Awatar użytkownika
B&B
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6971
Rejestracja: października 9, 2005, 10:14 pm
Lokalizacja: spod lasu...

Postautor: przemak2 » sierpnia 4, 2008, 2:51 pm

Krotko mowiac potrzebujesz darmowego limitera zastepujacego niesmiertelny L1/2/3 ;-)
Zobacz to:

http://www.yohng.com/w1limit.html

To na samym koncu. Co przedtem... Trudno powiedziec, na pewno korektor i kompresor, najlepiej wielopasmowy, ale szczerze mowiac nie spotkalem darmowego kompresora pasmowego, ktory bylby cos warty... Zobacz cos z tego:

http://www.wavosaur.com/vst/multiband-c ... lugins.php

albo poszukaj na kvr po prostu.
Awatar użytkownika
przemak2
blueslover
blueslover
 
Posty: 656
Rejestracja: lutego 16, 2007, 8:15 pm
Lokalizacja: Poznan

Postautor: bluesman1 » kwietnia 20, 2009, 5:44 pm

B&B pisze:Coś mi się wydaje, że niefortunnie umieściłem moje zapytanie w audiofilskim kąciku :?
Bo mi nie chodzi o doprowadzenie moich nagrań do jakości audiofilskiej - podejrzewam zresztą, że nie ma takich możliwości. Ja chcę tylko, na ile można, poprawić brzmieniowo to co mam i dostosować do wymogów współczesnego sprzętu odtwarzającego - taki "mastering z korekcją" :)
A tu co rusz ktoś mi wychodzi na przeciw z wywodami o studiu odsłuchowym, o profesjonalnym oprogramowaniu, rzuca fachowymi terminami...

Wiem, że "nie ma recept", ale są metody i mogę poświęcić trochę czasu by pochylić się nad każdym nagraniem. Tyle, że dysponuje jedynie komputerem klasy PC i nie dysponuję kasą na zakup profesjonalnego oprogramowania. No i nie mam masteringowych, z prawdziwego zdarzenia, doświadczeń, co może już niektórzy zauważyli...
Czyżbym poruszył dziewiczy problem, pionierem jakimś jestem, czy co? Może powinienem poszukać jakiegoś "bootlegowego" forum?
Ciekawe, czy azazzello ze swoimi nagraniami (za pomocą Zooma PS04) coś sensownego jeszcze robi?


Tobie chodzi o ,,oczyszczenie" nagran i doprowadzenie ich do stanu, w ktorym beda ,,brzmiec" na normalnym sprzecie. Do tego potrzebne sa dobrej jakosci programy z szeregiem wtyczek (plug-inow), np. Adobe Audition plus plug-in Wave'sa. Niestety, za kilkaset zlotych mozna jedynie pomazyc o zakupie tego typu software'u, ponadto musisz miec do tego przynajmniej dobrej jakosci karte dzwiekowa. Polecam zwrocenie sie do lokalnego studia nagraniowego. Ja samemu spedzilem wiele lat uczac sie na roznych programach i musze przyznac ze wszystko to, co jest do sciagniecia za darmo oferuje moze jakies 1/4 mozliwosci, ktore daje software zakupiony (po prostu nikt nie jest takim idiota aby za darmo udostepniach sprzet stosowany w profesjonalnych studiach).
Oczyszczanie/remastering dzwieku to rzecz bardzo subiektywna i czasochlonna: ja osobiscie posiwecam minimum kilkadziesiat godzin na dany plik/nagranie, robie kilka roznych podejsc i dopiero z tego wybieram najlepsze a i tak jeszcze po drodze dodaje sporo kosmetyki etc. wiec roboty jest naprawde sporo.
Niemniej zycze powodzenia, na pewno nawet na dosc prostym sprzecie mozna osiagnac niezle rezultaty (na domowe warunki oczywiscie).
Awatar użytkownika
bluesman1
blueslover
blueslover
 
Posty: 632
Rejestracja: września 17, 2007, 6:30 pm

Postautor: przemak2 » kwietnia 20, 2009, 5:49 pm

bluesman1 pisze:Niestety, za kilkaset zlotych mozna jedynie pomazyc o zakupie tego typu software'u,



www.reaper.fm
Awatar użytkownika
przemak2
blueslover
blueslover
 
Posty: 656
Rejestracja: lutego 16, 2007, 8:15 pm
Lokalizacja: Poznan

Postautor: bluesman1 » kwietnia 21, 2009, 9:18 am

Raczej nie polecam tego typu oprogramowania (z roznych wzgledow).
Awatar użytkownika
bluesman1
blueslover
blueslover
 
Posty: 632
Rejestracja: września 17, 2007, 6:30 pm

Postautor: przemak2 » kwietnia 21, 2009, 10:13 am

bluesman1 pisze:Raczej nie polecam tego typu oprogramowania (z roznych wzgledow).


To pozostaja marzenia... choc swoja droga chetnie bym uslyszal wyjasnienia w sumie kazdego sformulowania z tego krotkiego zdania - "raczej nie polecam", "tego typu oprogramowania" i "z roznych wzgledow" ;)
Reaper to nie tylko sam program (nie uzywam) ale rowniez pakiet darmowych wtyczek, ktore w polaczeniu z W1 pozwalaja zrobic w zasadzie to samo co podstawowy pakiet waves. Niestety, do tego trzeba miec host, w audacity mimo najszczerszych checi sie nie da. Oczywiscie trzeba miec tez troche w glowie, ale zakladam, ze udzielajacy sie w tym watku maja ;)
Awatar użytkownika
przemak2
blueslover
blueslover
 
Posty: 656
Rejestracja: lutego 16, 2007, 8:15 pm
Lokalizacja: Poznan

Postautor: bluesman1 » kwietnia 21, 2009, 10:04 pm

Po prostu nijak przyrownac plug-iny firmy Wave do tych dostepnych za darmo. Odpuscilbym wszystkie inne programy.
Awatar użytkownika
bluesman1
blueslover
blueslover
 
Posty: 632
Rejestracja: września 17, 2007, 6:30 pm

Postautor: przemak2 » kwietnia 22, 2009, 8:37 am

Po pierwsze, waves jest prohibicyjnie drogi, a w stosunku do mozliwosci zdecydowanie za drogi. Mysle tu o standardowych wtyczkach, tych ogolnie znanych i lubianych, nowe wynalazki jak SSL i inne to juz w ogole do mnie nie przemawiaja, ale co kto lubi. Przypomne, ze w tym watku mamy do czynienia z zabawa nie przekraczajaca poziomu hobby i to bardziej weekendowego hobby, wiec jakiekolwiek koszty sa tu niemile widziane. Po drugie - sporo sie zmienia, darmowe wtyczki, chocby te od reapera, sa calkiem w porzadku, i choc nadal dla mnie RenComp jest niedoscignionym wzorem, to inne, a zwlaszcza pasmowy kompresor, w reaperowych sa calkiem fajne. Chyba, ze ktos musi miec liniowa faze i inne wodotryski i w dodatku slyszy to na koncercie nagranym jednym mikrofonem - to wtedy rozumiem. Natomiast darmowy na poczatku reaper ze swoimi wtyczkami (a w programie jest ich wiecej niz tych darmowych zewnetrznych) pozwala na obrobke w zakresie przekraczajacym wszelkie potrzeby, a brzmieniem konkretnych jego wtyczek przejmowac sie mozna nieco pozniej.
Awatar użytkownika
przemak2
blueslover
blueslover
 
Posty: 656
Rejestracja: lutego 16, 2007, 8:15 pm
Lokalizacja: Poznan

Postautor: bluesman1 » kwietnia 22, 2009, 8:57 am

No jasne, ale jak chcesz miec naprawde dobrze oczyszczone nagranie, to na darmowych programach raczej niewiele zdzialasz.
Awatar użytkownika
bluesman1
blueslover
blueslover
 
Posty: 632
Rejestracja: września 17, 2007, 6:30 pm

Postautor: przemak2 » kwietnia 22, 2009, 10:10 am

Po pierwsze - niekoniecznie. Widac, ze nie sprawdziles wtyczek reapera, matrycowy odszumiacz tam nawet jest, na razie taki sobie, ale ten program sie szybko rozwija. Nie chce wyjsc tu na jakiegos apostola reapera, sa inni, ja go nawet nie uzywam, ale naprawde tam jest potencjal.
Po drugie - to nie darmowe czy platne programy "dzialaja", to czlowiek dziala i od jego wiedzy i umiejetnosci zalezy, co z tego wyjdzie. Nie mozna pisac, ze "na darmowych nic nie zdzialasz", tak jak nie mozna pisac, ze "na darmowych wszystko zdzialasz". Jezeli ktos chce sprawdzic, czy zajac sie nagrywaniem czy moze lepiej zostac przy pilce noznej (przyklad, przepraszam zainteresowanych), to jakakolwiek darmowa lub prawie darmowa opcja jest jedynym rozwiazaniem. Swiadomy realizator wybiera odpowiednie narzedzia i nie ma zadnego znaczenia, czy one sa darmowe czy kosztuja kupe kasy - maja spelniac oczekiwania.
Po trzecie - i to nie do Ciebie ani nikogo w szczegolnosci, taka uwaga ogolna - nie cenimy tego, co mamy za darmo. Darmowe wtyczki sa do niczego, i tak samo do niczego sa wtyczki w ogole, bo z osiolka. Na forach najczesciej pojawiaja sie wlasnie takie uwagi - ze tylko sprzet, ze kompresory wtyczkowe sa do niczego itp. Sa do niczego, ale jak sie za nie zaplaci, to okazuja sie byc calkiem sensowne 8)
Awatar użytkownika
przemak2
blueslover
blueslover
 
Posty: 656
Rejestracja: lutego 16, 2007, 8:15 pm
Lokalizacja: Poznan

Postautor: bluesman1 » kwietnia 22, 2009, 1:52 pm

Sprawdzalem prawie wszystkie dostepne software'y i musze powiedziec, ze nijak to sie ma do plug-inow Waves'a. Po prostu zrobilem test - Wave's z profesjonalnymi plug-inami dziala wrecz rewelacyjnie i nie na darmo jest wykorzystywany w wielu studiach nagraniowych, zreszta polecil mi go moj znajomy akustyk pracujacy dla jednego ze studiow.
Chocbys zrobil nie wiem co, nie odszumisz nagrania w sposob profesjonalny nie operujac na profesjonalnych programach.
Ja kilka lat dzialalem na roznego rodzaju programach: od Cool Edit Pro, przez wspomniany przez Ciebie Repaer az po Soundforge i jedno powiem: do bani.
Jeszcze raz polecam przespacerowac sie do jakiegos lokalnego studia - koszta nie beda wcale wysokie, a rezultaty naprawde zdumiewajace. No chyba, ze chcesz miec samemu przyjemnosc...
Poza tym troche nie rozumiesz tego, o czym piszesz - tutaj nie ma czasu ani miejsca by to po kolei wyjasnic. Wejdz sobie na jakies forum lub strone poswiecona oprogramowaniu sluzacemu do tego typu rzeczy a wszystkiego sie dowiesz od podstaw.
Ja przedstawie teraz tylko jedna rzecz, ktora pokaze, jaka jest roznica pomiedzy oprogramowaniem darmowym a tym, ktory jest dostepny wylacznie przy zakupie.
Normalnie prawie wszystkie programy posiadaja raczej dosc podstawowy zestaw do equalizingu - innymi slowy zakres czestotliwosci moze byc zmieniany poprzez wylacznie standardowy, dajmy na to 48-kanalowy korektor. Profesjonalne programy oferuja indywidualna koretke kazdego pasna z 48 skali, co pozwala w sposob bardzo dokladny ustalic i zastosowac optynalna czestotliwosc dla kazdego zakresu. Jak zapewne orientujesz sie, kazdy proces remasteringu niesie ze soba konsekwencje w postaci znieksztalcenia lub wrecz wyciecia pewnej czesci dzwieku (czestotliwosci) mowiac najprosciej. Trzeba wiec zrekompensowac to uzywajac np. wlasnie korektora graficznego. (Np. odszumiajac nagranie, obcinasz pewne gorne rejestry, wiec trzeba je ,,podbic".). Problem jednak w tym, ze zwyklym korektorem oprocz podbicia nic innego nie zrobisz. Bedzie to podstawowy retusz, ktory wczesniej czy pozniej bedzie slyszalny i wyjda wszelkie braki, szczegolnie, gdy zaczniesz sluchac muzyki na wysokiej klasy sprzecie. Profesjonalne plug-iny oferuja wlasnie mozliwosc zapelnienia tego typu luk poprzez wykorzystanie szeregu roznego rodzaju mozliwosci, w tym super-dokladnej equalizacji kazdej z czestotliwosci obecnej w danym nagraniu (sciezce dzwieku). Ponadto, sam equalizing nie wystarczy jeszcze, aby po odszumieniu zrekompensowac jakosc nagrania i przyblizyc ja (powtarzam: przyblizyc bowiem nagranie raz obciete z pewnych czestotliwosci nigdy juz nie bedzie, przynajmniej formalnie, brzmialo tak samo!) do oryginalu. I tym wlasnie rozni sie miedzy innymi profesjonalny plugoin fimry Waves od szeregu plug-inow dostepnych w programach, ktore mozna sciagnac darmowo. Nic dodac, nic ujac - jak nie wierzysz, przejdz sie do najblizszego studia nagraniowego: uzyksasz identyczna odpowiedz.
Pzdr
Awatar użytkownika
bluesman1
blueslover
blueslover
 
Posty: 632
Rejestracja: września 17, 2007, 6:30 pm

Postautor: Jurek Muszynski » kwietnia 22, 2009, 2:33 pm

bluesman1 pisze:Poza tym troche nie rozumiesz tego, o czym piszesz


:lol:

Hm... Przemak akurat od lat prowadzi komercyjne studio i zapewniam, że dobrze wie o czym pisze - sprawdziłem osobiście ;)

To co napisałeś o eq brzmi jak opis zwykłęgo korektora parametrycznego - jak np. ReaEQ z reapera :) Owszem, jest masa kiepskich eq vst ale akurat ten nie należy do najgorszych. Poza tym problem obróbki nagrań w warunkach domowych leży najczęściej zupełnie gdzie indziej i nie dotyczy wcale software'u ale jak najbardziej hardware'u, który nazywa się odsłuch. W 99,99% warunkach domowych obróbka nagrań przypomina malowanie obrazów w świetle żarówki ciemniowej. Możesz mieć te samy farby co Picasso ale tak właściwie nie wiesz co robisz. I na to żaden pakiet Waves ani PSP nie pomoże.
Awatar użytkownika
Jurek Muszynski
bluesman
bluesman
 
Posty: 202
Rejestracja: grudnia 30, 2008, 9:47 am
Lokalizacja: Watford

Postautor: przemak2 » kwietnia 22, 2009, 6:07 pm

bluesman1 pisze:Chocbys zrobil nie wiem co, nie odszumisz nagrania w sposob profesjonalny nie operujac na profesjonalnych programach.
Ja kilka lat dzialalem na roznego rodzaju programach: od Cool Edit Pro, przez wspomniany przez Ciebie Repaer az po Soundforge i jedno powiem: do bani.


Nie za bardzo wprawdzie o odszumianiu jest ten watek, ale X-noise akurat najlepszy nie jest. Znasz Redunoise? Znacznie tanszy i o wiele lepszy, IMO wrecz najlepszy. Lepszy od niego jest chyba tylko No-noise, ale to calkiem inna zabawa, no i te nowoczesne z rysowaniem kolorkow, ale to z kolei jest paskudnie drogie i za dobrze nie dziala.
Z tym "do bani" - co jest do bani? Przeciez nie mowimy ani o cooledicie ani reaperze tylko wtyczkach - darmowych albo nie, waves albo innych...

bluesman1 pisze:I tym wlasnie rozni sie miedzy innymi profesjonalny plugoin fimry Waves od szeregu plug-inow dostepnych w programach, ktore mozna sciagnac darmowo. Nic dodac, nic ujac - jak nie wierzysz, przejdz sie do najblizszego studia nagraniowego: uzyksasz identyczna odpowiedz.


Bzdury wycinam, bo moze zechcesz skasowac po namysle ;)
Chetnie jednak dowiedzialbym sie, o jakim konkretnie plug-inie firmy waves piszesz w takich superlatywach i dlaczego ma byc on lepszy na przyklad od tego:

Obrazek

Mam na mysli oczywiscie funkcjonalnosc, bo o brzmieniu to inna dyskusja.
Awatar użytkownika
przemak2
blueslover
blueslover
 
Posty: 656
Rejestracja: lutego 16, 2007, 8:15 pm
Lokalizacja: Poznan

Postautor: bluesman1 » kwietnia 22, 2009, 7:04 pm

No ja w sumie wylacznie o rezultacie koncowym mowie, bo dla mnie nie ma roznicy, jak sie dany program obsluguje i jaka jest jego funkcjonalnosc - program ma spelniac moje wymagania i tyle. Musisz poprobowac po kolei sporo roznych programow i wtedy wybierzesz w koncu najlepszy. Waves jest o tyle dobry, ze naprawde mozna na nim zrobic ,,cuda", choc zapewne da sie znalezc i inne, o ktorych jeszcze nie slyszalem. Widzisz, ten wykres, co mi go podales fajnie wyglada ale zauwaz prosze, jaki ,,biedny" wybor funkcji istnieje w nim: zaledwie 8. Direct X z plug-inami Waves'a ma ich conajmniej kilkadziesiat i to nie uszeregowanych w kategorie, a recznie ,,sterowanych" - to ty decydujesz o wszystkim, w doslownym sensie. Twoj program, z tego, co widze obcina (jakbysmy tego nie nazwali) tylko pewne frekwencje ustalone jako dana funckja i to jest glowna wada tego programu w/g mnie bo nie pozwala on na ,,reczne" sterowanie tego typu procesem, jesli rozumiesz, o co mi chodzi.
Po prostu nie zrobisz nic sensownego z programami, ktorymi operujesz na dzien dziesiejszy. Nie da sie dysponujac tak ubogim asortymentem. I koniec.
A najlepiej to jesli chcesz, podeslij mi jakis plik dzwiekowy, ja ci go ,,obrobie" na Wavesi'e i wtedy zobaczysz, jaka jest roznica.
Awatar użytkownika
bluesman1
blueslover
blueslover
 
Posty: 632
Rejestracja: września 17, 2007, 6:30 pm

Postautor: przemak2 » kwietnia 22, 2009, 7:27 pm

bluesman1 pisze:program, z tego, co widze obcina (jakbysmy tego nie nazwali) tylko pewne frekwencje ustalone jako dana funckja i to jest glowna wada tego programu w/g mnie bo nie pozwala on na ,,reczne" sterowanie tego typu procesem, jesli rozumiesz, o co mi chodzi.


Niestety - ni cholery nie rozumiem o co chodzi...
Nie wytrzymam! Co ty chcesz obrabiac i czym? O jakiej wtyczce Waves Ty piszesz?
Awatar użytkownika
przemak2
blueslover
blueslover
 
Posty: 656
Rejestracja: lutego 16, 2007, 8:15 pm
Lokalizacja: Poznan

Postautor: bluesman1 » kwietnia 22, 2009, 8:25 pm

Zlazy Ci na tym, aby nagranie robione na w miare amatorskim sprzecie zrobic tak, aby nadawalo sie jako tako do sluchania, zgadza sie?
Ok, wiec mowie Ci, ze na nieprofesjonalnych programach ni cholery takiego nagrania nie poprawisz do jakosci, o ktorej marzysz. Tyle. Sorry jesli rozczarowalem. Nie jestem z wyksztalcenia kaustykiem, po prostu metoda wieloletnich prob i bledow doszedlem do tego, ze wolalem zainwestowac w porzadny sprzet, nauczyc sie go dobrze obslugiwac i mam okreslone rezultaty.
Wtyczek Waves jest cala masa. Ja mowie o m. in. x-noise etc.
Awatar użytkownika
bluesman1
blueslover
blueslover
 
Posty: 632
Rejestracja: września 17, 2007, 6:30 pm

Następna

nowoczesne kuchnie tarnowskie góry piekary śląskie będzin świętochłowice zawiercie knurów mikołów czeladź myszków czerwionka leszczyny lubliniec łaziska górne bieruń

Wróć do Kącik Audiofila

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości